Gość: kinga.julia
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
06.12.06, 01:11
Jestem stuknięta i wszystko musze sam. W związkju z tym nie kupuję uszek ani
pierogów ani w ogóle niczego. I wszystko robię w Wigilię. I końmczy się tak,
że ja "urobiona", z rozczochranymi włosami sidam z rodzina do stołu/ I
wszyscy z apetytem zajadają. A może uszka i piwerogi zrobić wcześniej? I
zamrozić? Surowe czy podgotować???