Gość: beta Re: Kupiłam kasztany jadalne i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:38 słyszałam, ze mozna je uprażyć ale jak? Moze ktos ma doświadczenie i podpowie. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda-maria Re: Kupiłam kasztany jadalne i co dalej? 06.12.06, 22:40 O kasztanach pisala p. Agnieszka Kreglicka dn. 9-11-2005. Odpowiedz Link Zgłoś
testardo Kasztany z piekarnika 07.12.06, 08:18 Przekroj delikatnie lupinke wzdluz (jak natniesz bialy miazsz to nic sie nie stanie), wyloz na blache, wloz na ok 20 min do piekarniaka nagrzanego do 200 stopni i zajadaj. Naciecia sa potrzebne, by kasztany nie wybuchaly w piecu, a pozniej duzo latwiej jest tez obierac. Na blache mozesz wylac troszke wody, aby powietrze w piekarniku bylo wilgotniejsze i aby kasztany nie byly zbyt suche. To nie zawsze jest konieczne, zalezy czy kasztany sa swieze czy przelezane. Wyprobujesz sama. Ostatnio probowalam jesc je z zurawina i bardzo mi ta kombinacja zasmakowala. Kasztany mozna rowniez gotowac, ale trwa to dluzej, trudniej je pozniej obrac i nie ma tego kastzanowego zapachu w calym domu. Tradycyjny sposob na przygotowanie kasztanow to ruszt z dziurami zawieszony tuz nad plomieniem - wtedy sa najlepsze, wiec jesli dysponujesz odpowiednimi naczyniami to polecam ta metode. BTW Jesli kupowalas je w Polsce mozesz napisac ile placilas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc 132 Re: Kasztany z piekarnika IP: *.starnettelecom.pl 07.12.06, 08:47 gdzie i za ile kupilas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: becia Re: Kupiłam kasztany jadalne i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 12:06 Ja je jem na surowo - pieczone też dobre. A wiecie, że gdzieś w okolicach Ksiecia Józefa rosną takie kasztany? koleżanki mi w podstawówce przynosiły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wioleta4 Re: Kupiłam kasztany jadalne i co dalej? IP: *.jed.isu.net.sa 07.12.06, 18:57 zamierzam na swieta zrobic kaczke z kasztanami.Podam ci przepis,tylko musze znalezc. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: kasztany kandyzowane 10.12.06, 12:26 www.teatime-blog.com/?p=165 Bardzo smakowity przepis: po niemiecku niestety. Odpowiedz Link Zgłoś