Gość: kasia
IP: *.chello.pl
13.12.06, 11:54
Nie macie wrażenia, że z tymi tłuszczami to już jakaś przesada? Udowodniono
wszem i wobec, że b.niezdrowe, a pchane są do wszystkiego. Z ostatnich
nabytków: kawa cappucino, dieteteyczne (!) bread rollsy, coś w
rodzaju "fixów" Kamisa do egzotycznych potraw, barszcz czerwony winiary,
krówki, kilka gatunków czekolad, wafelki Jutrzenki, lody... Mogłabym
wymieniać w nieskończoność.
Ku mojemu zdziwieniu jedna z niewielu firm, która nie dodaje żadnych
paskudztw do swoich gotowców jest Uncle Bens.
Bardzo proszę, darujcie sobie komentarze w stylu: ja nawet wędliny robię w
domu.
Ja też bym chętnie robiła, peikła chleb i codziennie gotowała
pełnowartościowy obiad bez żadnych półproduktów, gdybym tylko miała czas.
Piekłabym ciasta, gotowała przetwory, aaacch, rozmarzyłam się. Niestety na
życie trzeba zarobic, a potem trochę odpocząć i nie na wszystko starcza czasu.
A może macie jakieś swoje "hity" - półprodukty, w których nie ma chemii,
utwardzonych tłuszczy, polepszaczy. Ja jestem załamana - staram się jeść
zdrowo, ale chemia czyha wszędzie.