Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?)

19.12.06, 15:30
No właśnie jak w tytule. Przyjeżdża do mnie "Pan Francuz" w świątecznej przerwie. Chcę mu
pokazać Warszawę i oczywiście zaprezentować polskie specjały. Nie bardzo chce mi się
jednak stać przy kuchni, lepiąc pierogi ;-( Jaka knajpa, a może dobry bar mleczny? Aha no i
nie chodzi mi o"comber z sarniny na lazurowanym liściu szpinaku" hehehehe Pozdrawiam.
    • corrina_f1 Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 19.12.06, 16:18
      Francuzom zwykle bardzo podoba się w Kompanii Piwnej, może dlatego że nie widzą
      tych mankamentów, jakie zwykle temu lokalowi wytykają Polacy.
      Ponadto U Szwejka, obok oczywiście Chłopskie Jadło na przykład.

      Jeśli ma być coś z górnej półki to może Ale Gloria ?
      Starówkę bym sobie odpuściła.
      • koni42 Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 19.12.06, 16:21
        O super! Chłopskie jadło i Szwejk! Ale Gloria już chyba trochę za mało "swojskie". Dzięki.
        • nimeska Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 19.12.06, 21:13
          Szwejk, jak najbardziej tam daja pyszana deske mies, zabierz go tez do baru,
          niech zobaczy jak sie jadalo np bar przy uniwerku na krakowwskim kolo banku
          millenium :)
      • nrg67 Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 19.12.06, 16:41
        Aha, i jeszcze jest na Bednarskiej superowska pierogarnia , ale to samoobsługa
        oraz takie cos w stylu KOmpanii Piwnej-Szwejka, tylko mniej obciachowe na woli
        na Walicow i nazywa sie Folk gospoda.
        sa jeszcze jakies smaki warszawy, ale tam nigdy nie bylem.
        Ale jak chcesz na cos naparawde autentycznego, to osobiscie zawzse ludzi
        posylam do barow samoobslugowych (niestety, zamyka sie je zwykle ok 18), ew .do
        takiego superowskiego barku na Czerniakowskiej, gdzie podaje sie cynaderka i
        domowy rosół, który sie spożywa w towarzystwie panów taksówkarzy ;))
    • nrg67 Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 19.12.06, 16:28
      Prawde mowiac ja bym ich wzial Pod Koguta na ul. Freta. To jest takie
      najparwdziwsze, staropolskie spolem: sledzie, schabowe, grochowka, biała
      kiełbasa, gorzałka ;) Czegoż pragnać wiecej?
    • bonzee32 Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 19.12.06, 17:34
      Wiesz Francuz Francuzowi nierowny :-)(Ostatnio kolezance Francuzce
      tlumaczylismy, co to jest campari i z czym sie pije. Ja nie zartuje:-)
      Jezeli we Francji znajomy stoluje sie w mac dockland czy KFC, to kompletnym
      bezsensem byloby branie go na obiad do Kreglickiej czy Gessler. Napisz cos
      wiecej o jego upodobaniach kulinarnych.
      • jacek1f tak, tak... Rycerska, Pasieka, Samson -jesli Stare 19.12.06, 17:39
        , spodoba sie mu.:-)

        Flik, Kompania, Honoratka...

    • Gość: gosc Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) IP: *.dsl.club-internet.fr 19.12.06, 21:09
      no i oczywiscie to, ze nie pija campari nie znaczy, ze jedyna restauracja, w
      ktorej bywa jest McDO :))))))
    • nimeska U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuzowi 19.12.06, 21:14
      bardzo smakowala :)
      • Gość: gosc Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz IP: *.dsl.club-internet.fr 19.12.06, 21:17
        Francuzom smakuje polska kuchnia, nie widze zadnego problemu.
        • nimeska Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz 20.12.06, 10:01
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Francuzom smakuje polska kuchnia, nie widze zadnego problemu.

          nie kazdemu
          znam takich co nie smakuje :(
          • Gość: lu Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz IP: *.adsl.proxad.net 20.12.06, 12:29
            Szczerze mowiac wiekszosci polska kuchnia nie smakuje, zwlaszcza na dluzsza
            mete, bo jest malo urozmaicona i ciezka. Zywimy sie glownie wieprzowina, ktora
            we Francji jest bardzo malo ceniona, np. nie wypada jej podac gosciom.
            Ale sa dania, ktore lubia niemal wszyscy, np. pierogi, dziczyzna, kaczka z
            jablkami, rolady wolowe.

            Jedno jest faktem: nawet przecietny dobrze wychowany Francuz jak ognie unika
            wyznan, ze bylo niedobre, bo zalezy mu na dobrym samopoczuciu gospodarza, ktory
            przeciez sie staral. Wiec z reguly zje wszystko (bo tak kaze dobre wychowanie),
            powie, ze bylo dobre i grzecznie podziekuje.
            • Gość: gosc Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz IP: *.dsl.club-internet.fr 20.12.06, 14:43
              nie zgadzam sie w kwestii wieprzowiny ! Filet mignon (poledwiczka) jest daniem
              calkiem przyzwoitym, zwlaszcza odpowiednio przygotowana, np. z szalwia albo
              suszonymi owocami.
              nikt nie wspomnial o golonce, ktora tez jest z wieprza, a ktora jest kulinarnym
              wspomnieniem nr 1 kazdego Francuza, ktory ja jadl. Szczegolnym uznaniem cieszy
              sie golonka pieczona, bardziej kontrowersyjna jest "po bawarsku", z piwem.
              no i zupy, geste, niemiksowane. uwielbiaja.
              Wiecie, ja troche tych francuzow jednak do Polski juz wyslalam, wielu goszcze u
              siebie i mimo, ze raczej nie praktykuje polskiej kuchni systematycznie, moglam
              sie przekonac, ze kapucha z grzybami jest TAKA !, ze barszcz czerwony + uszka z
              grzybami (zamowione co prawda u "mojego" wloskiego garmazera w formie ravioli,
              troche obciach) to niebo w gebie. Francuzi sa grzeczni, to prawda. Wszystkiego
              sprobuja (to wynika tez z ciekawosci, a nie tylko z konwenansow), pochwala,
              ale jak cos jest naprawde dobre, to nie odmowia dodatkowej porcji.

              • Gość: lu Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz IP: *.adsl.proxad.net 20.12.06, 23:25
                We Francji mieszkam od kilkunastu lat. Nigdy nie zostalam w gosciach podjeta
                wieprzowina (nigdy nie bylam w domu muzulmanina) ani kurczakami.

                Co do barszczu to trzeba byc bardzo ostroznym, bo zwykle to kompletna klapa.
                Przytlaczajaca wiekszosc Francuzow uwaza, ze to bezcenstwo, zeby warzyc zupe z
                burakow, choc tez mam paru milosnikow "borscu" ;)
                • Gość: gosc Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz IP: *.dsl.club-internet.fr 21.12.06, 08:57
                  zbedna licytacja, ale jesli chodzi o mnie, to we Francji mieszkam od lat ...
                  kilkudziesieciu, zeby nie wdawac sie w zbedne szczegoly.
                  Nigdy nie jadlas la potée ? choucroute ? jambon à l'os na cieplo ? a filet
                  mignon jest tak delikatny (i drogi), ze uchodzi za danie wrecz wykwintne :) to
                  wszystko jest wieprzowina :)))
                  Wieprzowina jest miesem sezonowym, raczej jesienno-zimowym i wymaga starannego
                  przygotowania i musi byc dobrze wybrana, wiec nie zawsze pani domu ma ochote
                  czy czas na mijotage i inne "detale":)
                  Nie ma tygodnia, w ktorym nie jadlabym "w gosciach", u rodziny, u przyjaciol
                  (niestety, sa to sami francuzi, jestem maskotka;) i ta wieprzowina jednak sie
                  zdarza.
                  Pieczony kurczak jest daniem wakacyjnym, to prawda, ze na stole w calosci go
                  nie uswiadczysz, chyba, ze jest przyjecie improwizowane, ale juz inaczej jest w
                  przypadku bufetu, gdzie jest wszechobecny w formie malych brochettes.
                  Na stole, jesli ma juz byc ptak, to zamiast kurczaka bedzie to raczej pintade
                  albo przepiorki (przepiorki, to raczej dziczyzna,...tak mi sie wydaje).

                  Nigdy nie spotkalam sie z tak segregujaca ocena barszczu. Z mojego
                  doswiadczenia wynika, ze jednak bardzo smakuje (merci Knorr:)))








                  • Gość: lu Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz IP: *.adsl.proxad.net 21.12.06, 14:55
                    "Nigdy nie jadlas la potée, ..." Jadlam. Jednak naprawde nigdy nie podano mi
                    tego w gosciach. Teraz sie zaczne zastanawiac dlaczego. Do tej pory wydawalo mi
                    sie, ze nie wypada i sama tez nie serwowalam.

                    PS. Chyle czola przed Twoja siwa broda ("kilkadziesiat lat we Francji"!) i juz
                    nawet nie mam odwagi dyskutowac, choc naprawde nie zawsze masz racje, Gosciu.
                    Wesloych Swiat :)
                    • Gość: gosc Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz IP: *.dsl.club-internet.fr 21.12.06, 19:54
                      we francji prawie wszystko wypada. jestem tuz po czterdziestce, wiec siwej
                      brody niet, a i zeby jeszcze mam wszystkie...
                      Jak to nie mam racji ? Z czym nie mam racji ?
                  • kwiatek_leona Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz 23.12.06, 23:52
                    "...a filet mignon jest tak delikatny (i drogi), ze uchodzi za danie wrecz
                    wykwintne :) to wszystko jest wieprzowina :)))"

                    Narobilas mi Gosciu strasznego smaka wymieniajac te wszystkie pysznosci, ale
                    dalabym sobie glowe uciac, ze filet mignon to wolowina...

                    Tak czy inaczej, Joyeux Noël et Bonne Année!!!
                    • Gość: gosc Re: U Fishera daja pyszna kaczke , mojemu francuz IP: *.dsl.club-internet.fr 24.12.06, 10:19
                      no to ciach ...i po kwiotkach !

                      szkoda, ze nie bedziemy juz mogly sobie porozmawiac, bo filet de boeuf jest
                      rowniez znakomitym miesem.
                • felinecaline Re: Ho- ho, 22.12.06, 12:21
                  To moze napisz, czym cie owi Francuzi "podejmowali"?zapewne nie schodzilo
                  ponizej homara ikawioru ;-D
                  • Gość: lu Jakis problem? IP: *.adsl.proxad.net 23.12.06, 20:27
                    Zostawiam, ze swiatecznym pozdrowieniem, twojej bogatej wyobrazni, fantazje na
                    temat, co tez mozna podawac we Francji poza ww. gatunkami miesa. Pa.
            • felinecaline Re"nie wypada podac wieprzowiny gosciom"? 22.12.06, 12:18
              Tu sie usmialam, zapewne dlatego, ze jak mowi stare, francuskie
              powiedzenie "tout est bon dans le chochon" lepiej zachowac dla siebie ;-P
              • Gość: gosc Re: Re"nie wypada podac wieprzowiny gosciom"? IP: *.dsl.club-internet.fr 22.12.06, 20:41
                ja sie jeszcze dziwie dlaczego jeszcze nikt nie napisal eli-tu-i-tam, ze zaden
                francuz nie upadnie tak nisko, by pic piwo :)))
                • felinecaline Re: Re"nie wypada podac wieprzowiny gosciom"? 22.12.06, 22:22
                  To tez ogromna przesada. Wielu Francuzow pija i nie czuje sie "upadlymi",
                  ludzie, skad Wy bierzecie takie uogolnienia?
                  • Gość: gosc Re: Re"nie wypada podac wieprzowiny gosciom"? IP: *.dsl.club-internet.fr 23.12.06, 15:29
                    Ludziu ! uogolnienia, to akurat nie moja specjalnosc :))) i nie zyje wsrod
                    ludzi upadlych!
                    • Gość: rybka Nemo Re: Re"nie wypada podac wieprzowiny gosciom"? IP: *.w90-26.abo.wanadoo.fr 26.12.06, 16:16
                      O co ta gadka? Ja mam wrażenie, że zjedzą wszystko co jest podlane octem ;-)
                      Bez znaczenia czy byli na spotkaniu specjalistów wysokiego szczebla czy czegoś
                      tam innego.
                      A tak poważnie: strzałem w 10 są pierogi i bigos!
    • bonzee32 Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 19.12.06, 22:56
      > czy "swiatowosc". badz pewna, ze znala takie rzeczy, o ktorych Tobie nigdy
      sie
      > nie snilo :(((

      hahaha, to moze jeszcze tarota mi postawiasz?
      • Gość: gosc Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) IP: *.dsl.club-internet.fr 20.12.06, 08:29
        po co ? po to, zeby moc forumianom powiedziec jakim cudem znalazlas sie na
        spotkaniu profesfonalistow wysokiego szczebla ? ... rozne rzeczy sie zdarzaja.
        tym lepiej dla Ciebie :)
        • bonzee32 Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 20.12.06, 10:48
          > po co ? po to, zeby moc forumianom powiedziec jakim cudem znalazlas sie na
          > spotkaniu profesfonalistow wysokiego szczebla ?

          no jak to jakim cudem, takim jak kazdy Polak za granica, przebrana za sluzaca
          podawalam im przekaski, dolewalam wina i podsluchiwalam o czym gadaja!
    • Gość: lu Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) IP: *.adsl.proxad.net 20.12.06, 01:18
      Oto lista warszawskich restauracji z polska kuchnia:
      www.inyourpocket.com/poland/warsaw/en/category?cid=2461&chid=139
      Szczegolnie polecam Tradycje na Belwederskiej (koniecznie tort bezowo-
      daktylowy!). Z niedrogich siec "Pierogarnia" (Bednarska, Al. Jerozolimskie rog
      Nowego Swiatu, Kabaty).
    • ela.tu-i-tam Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 21.12.06, 12:19
      Jesli bar mleczny, to Familijny na Nowym Swiecie, tuz kolo Bliklego - on jest
      we wszystkich przewodnikach, i jesli nadal istnieje (macie pojecie na Nowym
      Swiecie obiad 3 dania za max 5 zlotych? obok Bliklego gdzie kawa jest chyba za
      20 zl filizanka?), to jest wart odwiedzenia. Jedyne miejsce na swiecie, gdzie
      siedza obok biedni ludzi, ktorych stac zlotowke na zupe, i turysci zagraniczni,
      z ktorych nawet najbiedniejszy wydal minimum 200 euro na transport do Wwy.

      Moje francuskie dzieci i maz bardzo lubia tam wejsc, i cos skosztowac. Maz jest
      nieszczesliwy, bo w tym barze nie ma piwa, ale zgadza sie ze mna ze gdyby bylo
      piwo, to nie byloby Familijnego.
      • Gość: gosc Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) IP: *.dsl.club-internet.fr 21.12.06, 12:32
        prawda, ale bylyby tzw. "klimaty" ;)
    • ereshkigal Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 23.12.06, 22:11
      hmm,2 miejsca ktore wskoczyly mi szybciutko do glowy tobar mleczny na placu
      konstytucji i leniwa gospodyni zaraz przy plabu politechniki :) niestety nie
      znam dokladnego adresu, ale mysle ze wiekszosc tubylcow bedzie wiedziala:)
      • uyu Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) 23.12.06, 23:22
        lu, czy ponad dwudziestoletni staz we Francji i jej terytoriach liczy sie?
        Jesli sie liczy to powiem, ze moja liczna francuska rodzina oraz mnostwo
        przyjaciol dadza sie pocwiartowac za barszcz, ogorki kiszone, porzadna zupe i
        dobrze przyrzadzona wieprzowine. Moje zacierki na wodzie ze smazonym boczkiem
        podane zamiast zupy cebulowej, ukratkiem wyzerali w kuchni. Barszcz wynosili w
        butelkach po wodzie mineralnej. I wierz mi, nie sa to clochardes :)) To sa
        francuzi! Kochaja dobre zarcie i sa jego ciekawi niezaleznie od statusu
        spolecznego.
        • Gość: lu Re: Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?) IP: *.adsl.proxad.net 24.12.06, 00:23
          Cieszy mnie to bardzo.
Pełna wersja