ewajer
03.01.07, 15:28
gdziekucharek6.blox.pl/2007/01/prazochy.html#ListaKomentarzy
Jestem pod wrażeniem że udało mi się wpisać na blogu i do tego ze zdjęciem !!
Ale do rzeczy. Jest to danie zawierające w jednej porcji chyba milion kalorii.
Robi je tylko mój mąż : gotuje się obrane ziemniaki, kiedy są miękkie odlewa
się część wody ( zostawić tak z połowę) dosypuje zwykłej pszennej mąki.
Zostawiamy wszystko bez mieszania na 5 minut. Potem ubijamy tłuczkiem do
ziemniaków na jednolitą masę. W razie potrzeby dosypujemy mąki. Ma być bardzo
gęste i bardzo klajstrowate. Teraz są 2 szkoły podawania
1. wykładamy na talerz i polewamy skwareczkami ewentualnie mlekiem
2. Topimy słoninę na skwareczki i kładziemy łyżką na patelni placuszki.
Rumienimy je na złoto. Ta wersja jest na pewno smaczniejsza