moje wisnie w wódce - tylko czy dobre?

IP: *.icpnet.pl 05.01.07, 20:54
witam!
Zrobialm wisnie w wódce i dzisiaj otworzyłam sloik i nie jestem pewna czy
wszystko z nimi ok. Robialm to po raz pierwszy i troche improwizowalam.
Wiśnie wydrylowana, zasypane cukrem - tak leżaly przez jakiś czas aż puscily
sok. Potem zalałam to wódką i do słoików. No i teraz otworzylam i byl wielki
syk, uszedł dym:) i teraz nie wiem czy to normalne czy coś z nimi nie tak. po
otwarciu caly czas syczalo - w smaku niby ok - poza tym, ze trochę za malo
cukru - ale to inna kwestia. Wiśnie są takie trochę musujące i twarde - jak
się je je. sam sok jest dobry w smaku ale boję się czy się nie zatruję. Może
można z tym jeszcze coś zrobić?
dzięki i pozdrawiam
    • jacek1f nie zatrujesz sie chyba ze wodka 05.01.07, 21:39
      byla oszukana:-))) albo miala 15%...

      Spoko.

      A nastepnym razem po wodce i cukrze mozesz potraktowac je spirytem jeszce - on
      zabija złe rzeczy:-)) i potrzymac jeszcxze dluzej.
      • Gość: kuka Re: nie zatrujesz sie chyba ze wodka IP: *.icpnet.pl 06.01.07, 13:59
        no to dobrze :) czy moge teraz otworzyć wszystkie słoiki, dosypać cukru i dolać
        spirytusu, zakręcić i poczekać jeszcze? bo są trochę malo slodkie.
        dzięki za pomoc i pozdrawiam
        • jokaer Re: nie zatrujesz sie chyba ze wodka 06.01.07, 15:30
          zrobiło sie wino, dałaś za mało cukru a wódka była za słaba;

          czy pomysł ze spirytusem będzie teraz dobry ,to nie wiem,( na próbę zrób jeden
          słoik - zalej spir.zasyp cukrem i po dwóch dniach zobaczysz)

          ale: przesmażone z cukrem na pewno będą dobre;

          ----
          dagmargallery.republika.pl
        • Gość: bbb Re: nie zatrujesz sie chyba ze wodka IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 06.01.07, 15:37
          A może zrób tak: odlej płyn do innego naczynia, zasyp wiśnie cukrem, a jak
          cukier sie rozpuści (czy wchłonie;), to wlej z powrotem płyn + ewentualnie
          trochę spirytusu.

          Mnie bardzo smakuje nalewka z wiśni zalanych wódką i spirytusem w jednakowej
          objętości.
    • qubraq moje wisnie w wódce ... 06.01.07, 17:40
      Jacku, poradź: zostały mi z lata słynne "czerwiśnie", ktore zamroziłem dla
      jednej takiej ale, że nie chciała, więc mi zostaly - teraz chce z nich zrobic
      nalewkę; czy zalewać zamrożone czy przedtem rozmrozić? boje sie ze po
      rozmrożeniu zrobi sie z nich ciapa...i będzie po ptokach!
      • jokaer Re: wtrącę się :) 06.01.07, 17:46
        • jokaer Re: wtrącę się :) sorry nie ten klawisz 06.01.07, 17:50
          podczas rozmrażania utleniaja się witaminki,
          więc lepiej je od razu potraktować spirytusem;

          tarninę zamrożoną zalewałam od razu , jarzebinę też

          ----
          dagmargallery.republika.pl
          • qubraq Re: wtrącę się :) sorry nie ten klawisz 06.01.07, 21:34
            jokaer napisała:

            > podczas rozmrażania utleniaja się witaminki,
            > więc lepiej je od razu potraktować spirytusem;

            tak myslałem! spieprzyłem w ten sposób pomarańczowe podluzne pomidory, ktore
            zamroziłem tez w lecie a teraz musze je jakoś ratować i jeszcze zamrożone
            wkladac do zalewu po ogórkach, zeby sie choć zakwasily zamiast rozpaśc sie na
            paciaję zupeł nie do niczego nie nadającą się ...
            >
            > tarninę zamrożoną zalewałam od razu , jarzebinę też

            masz na mysli zamrożoną naturalnie, na dworze czy zbieraną przed przymrozkami i
            potem przetrzymaną w "mroźniku"; -piękne slowo, nie? moja siostra, też lwowianka
            nagminnie je uzywa... w Pensylwanii!
            • jokaer Re: zamrażanie w mroźniku :) 06.01.07, 22:54
              tarninę zbieram przed przymrozkami, bo jak kiedyś czekałam do przymrozków to juz
              nie było co zbierać, wszystko poopadało;
              jarzębinę chyba też zerwałam w miarę wcześnie choć akurat ona to się dobrze
              trzyma na drzewie;

              tarninę wpakowałam do mroźnika ( no, słówko rewelacyjne)i o niej zapomniałam,
              i w koncu przy okazji świątecznych porządków trzeba było zwolnić mroźnik, więc
              została komisyjnie zalana spirytusem , nie wiem czy dobrze, że mocnym, ale się
              już maceruje;

              przemrożona tarnina jest niesamowice słodka, ale myślę , że wszyscy to wiedzą :)

              a co do pomidorów to może jakiś przecier z nich zrobić, bo wino to chyba nie
              byłoby ciekawe :))


              ----
              dagmargallery.republika.pl
    • mroofka2 Re: moje wisnie w wódce - tylko czy dobre? 06.01.07, 23:57
      chętnie bym spróbowała;)
      • jacek1f zamrożone cukrem i alko i juz.:-) n/t 07.01.07, 12:33
Inne wątki na temat:
Pełna wersja