Dodaj do ulubionych

Pochodzenie nazwy: "fasolka po bretońsku"

IP: *.chello.pl 06.01.07, 16:41
W Bretanii nikt raczej nie slyszal o fasolce po bretońsku tak wiec mnie tak
lekko olsnilo ze skoro jest dosc podobna do angileskich baked beens to chyba
poprostu ktos kiedys przekrecil nazwe fasolki po britońsku(briton-mieszkaniec
anglii sprzed okupacji Rzymskiej), i stad wyszla fasolka po bretońsku...

Hehehehehe tak to jest jak sie musi a sie niechce to sie zajmuje wszystkim
innym niz praca:D:D
Obserwuj wątek
    • onion68 Re: Pochodzenie nazwy: "fasolka po bretońsku" 06.01.07, 17:50
      W powieści "Klaudyna" francuskiej pisarki Colette (akcja toczy się na przełomie
      XIX i XX w.) jest scena, kiedy to na przyjęciu podają fasolkę ze słoniną. O
      sosie pomidorowym nie było co prawda mowy, ale nie szczegóły dotyczące potraw
      są treścią tej książki :) Nie jest moim zdaniem wykluczone, że danie znane u
      nas pod tą nazwą jest jakąś wariacją tej potrawy, oraz że osoba, która ją
      upowszechniła, kosztowała coś podobnego będąc w Bretanii. Grecy nie znają
      naszej "ryby po grecku", ale czytałam, że ryba duszona w warzywach jest tam
      bardzo popularnym daniem. A kuchnia ewoluuje, jak wszystko.
        • felinecaline Re: Pochodzenie nazwy: "fasolka po bretońsku" 06.01.07, 18:25
          Paryz nie lezy w Bretanii, alisci w epoce "Claudine" znakomita
          wiekszosc "bonnea à tout faire" to byly mlodziutkie bretonskie
          dziewczeta "placées" u burzujow, ktore prawdopodobnie przenosily ze soba
          rodzinne zwyczaje kulinarne, zanim otarlszy sie o "wielki swiat" poznaly
          wytworniejsze menu. Niktw bretanii nie przyrzadza fasolki "po bretonsku", co
          nie znaczy, ze fasolka nie jest tam dosc popularna potrawa, bo tania, uprawiana
          niedaleko , bo w sasiedniej Vendei czy w Anjou (tu w okolicach miasta Cholet, w
          odleglosci rzutu beretem "ode mnie" rozciaga sie region zwany "Mauges", w
          ktorym tradycyjnie uprawia sie biala, dosc drobna fasole zwana tradycyjnie "les
          maugettes" a w bardziej familijnej wersji "les musiciens" ).czesto doprawia ja
          sie wlasnie pochodzaca z Bretanii wlasnie wieprzowina ("przerastany" chudy
          boczek), ziolami i duza iloscia czosnku. Im dalej na poludnie tym w fasolce
          mniej wieprzowiny, ktorej miejsce zajmuje kaczka lub ges a "fasolka po
          bretonsku" staje sie tuluzanskim "cassoulet'em".
          Wracajac na polnoc - w zamieszkalych przez "troglodytow" tuffowych skalach
          wzdluz Loary w tamtejszych restauracjach maugettes stanowia wraz ze smazona
          wieprzowinka dodatek do "fouasses" - malych, przasnych chlebkow dawniej
          wypiekanych z resztek chlebowego ciasta dla dzieci.
    • linn_linn Re: Pochodzenie nazwy: "fasolka po bretońsku" 06.01.07, 19:50
      Niezle poplatanie...
      www.iisalessandrini.it/progetti/alim2001/interest.htm
      Bortsch Polska (minestra di anatra alla polacca); Muuszelki z ostryg (ostriche
      gratinate); Rybia ze smietana i winogronami (triglie gratinate); Salsefia po
      Polsku (scorzanera alla polacca).
      Poczynajac od barszczu, czyli zupy z...kaczki po polsku????
      • pan_tulecki Re: w Niemczech jest znana jako: 06.01.07, 22:33
        Gość portalu: x napisał(a):

        > serbska zupa fasolowa (Serbische Bohnensuppe).

        No tak nie do końca :P Czy to poniżej wygląda na fasolkę po bretońsku?

        www.stockfood.de/pr/946003215/StockFood_242485.jpg
        www.marions-kochbuch.de/rezept/2444.htm
        Troszkę się to różni od naszej fasolki po bretońsku, a to dlatego, że fasolka po
        bretońsku jest włąśnie typowo polską potrawą. Oryginalnie to co na tych
        zdjęciach jest to jest serbski eintopf...

        Pan_Tulecki
      • felinecaline Re: Pochodzenie nazwy: "fasolka po bretońsku" 07.01.07, 10:20
        Jest jeden feler: w Bretanii nie ma nijakich kopalni, wiec i gornikow. I
        imigracja polska byla w tej okolicy znikoma, najblizsze siedlisko imigracyjne
        Polakow to z racji obecnosci wlasnie kopalni lupku szyfrowego departament Maine
        et Loire) i okolice miasteczka Becon (moze ten od fasolki Le-Granit i dalej
        Trélazé.W Angers ilmigranci to raczej pozostalosc dyplomatow i swity
        towarzyszacej Rzadowi Polskiemu na Wygnaniu (1939-1940), duza ich czesc wrocila
        tu po wojnie z Wielkiej Brytanii i zapoczatkowala rodziny polsko - francuskie.
        W Deux Sévres bylo troche robotnikow rolnych, tak, jak w departamentach
        poludniowej Francji.
        Gornictwo to Nord-Pas de calais, Lotaryngia, Alzacja, tak, jak i przemysl
        metalowy, rowniez w Ardenach,; wszedzie tam zatrudnienie od lat 20 XX w.
        znajdowali Polacy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka