Gość: zołza
IP: *.skranetcan.pl
06.01.07, 22:53
Tak mnie dziś naszło na poświateczne wspominki i przypomniały mi się
ciasteczka produkowane kiedyś przez moją nieżyjącą już niestety Babcię. O
tyle ciekawe, że z samych bakalii, chyba mielonych lub drobno siekanych,
łączonych pewnie miodem(?!), formowało się to w kiełbaskę o średnicy ok. 3-4
cm i po oziębieniu kroiło w ukośne, dość grube plastry. Było pyyyyyyyyyyszne,
ale niestety jako dziecię nie brałam udziału w produkcji, pamiętam tylko
wygląd (i ciemnobrązowy kolor). Podejrzewam, że były tam suszone śliwki,
rodzynki, może morele, figi i pewnie orzechy oraz wspomniany miód. Czy ktoś
coś kojarzy?
Błagam, nie odsyłajcie mnie do wyszukiwarki, bo nawet nie wiem, czego szukać
i jak to nazwać?