rzucam palenie! co jeść...

09.01.07, 16:03
...żeby nie przytyć
    • fettinia Re: rzucam palenie! co jeść... 09.01.07, 16:23
      pogryzaj zdrowe przekaski-czyli owoce suszone,orzzechy,kawalki warzyw:)Czasem
      kawalek czekolady gorzkiej:)Znam ten bol-moj M.tez nie pali juz od 1.01.:)
    • sathi1983 Re: rzucam palenie! co jeść... 09.01.07, 16:24
      surowe warzywka oczywiście, marcher, seler, jabłka
      mandarynki, pomarańcze, winogrona [tych już mniej bo mają duzo cukru]
      orzeszki i słonecznik odradzam - są kaloryczne.
      • Gość: mmarusia Re: rzucam palenie! co jeść... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:28
        A ja polecam orzeszki i migdaly,bo maja magnez i wit.B-pomoga ukoic nerwy :)
        Nie pale od 7 tygodni.Przytylam 5kg,ale niestety przekaszalam slodyczami jadlam
        zbyt pozno wieczorem.Teraz tego nie robie i moja waga stoi w miejscu,a ja nadal
        nie pale :D Kup sobie chrom organiczny i magne B6
    • ba_nita Re: Wszedłem z kopytami w 4 rok nie palenia. 09.01.07, 16:43
      Przede wszystkim odruchy:
      tam gdzie były fajki porozkładaj gumy do żucia. Więcej spacerów i raczej staraj
      się trzymać z daleka od fajczarzy. Pluną Ci dymem w nos i mają to
      gdzieś.Chrupkie pieczywo i kukurydziano-ryżowe "dmuchańce". Waga Ci i tak skoczy
      ale tym się nie przejmuj. Ogranicz spożycie soli, kawa, napoje gazowane - won za
      okno. A przede wszystkim zdrowy rozsądek i nie daj się zwariować.
    • Gość: dd Re: rzucam palenie! co jeść... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 17:14
      rzuciłam
      nie przytyłam
      nie stosowałam, zadnej diety
      nie widziałm u siebie wzmożonego apetytu, ot było tak jak zawsze...jednego dnia
      się zażerałam a innego nie jadłam prawie nic

      powodzenia!
    • mama.dawida Re: rzucam palenie! co jeść... 09.01.07, 18:16
      Ja nigdy nie paliłam, ale moja mama jak rzucała to brakowało jej samego odruchu
      trzymania w palcach papierosa. Brała więc paluszki lub marchewkę i tzrymała jak
      papierosa i oczywiście jadła. Do tego przez rok miała w barku paczkę papierosów
      i w chwilach kryzysowych brała paluszka do ręki a papierosy wąchała! Nie pali
      od 20 lat! A mojego męża wyganiałam na balkon na dymka a potem jeszcze musiał
      się wywietrzyć więc w końcu stwierdził że woli już cierpieć bez papierosa niż w
      zimnie na balkonie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja