nisar
15.01.07, 09:41
No i wyszedł lekko wiórowaty, podejrzewam, że sypnęłam za dużo otrąb oraz że
woda nie jest najlepsza jako ciecz do chleba. Rozważam użycie maślanki oraz
dodanie jednak jakiegoś roztopionego masła albo chociaż kapkę oleju.
Czy ktoś dodawał do chleba gotowanych ziemniaków? Robiła tak moja gospodyni
na wsi nad morzem i o ten chleb zabijali się wszyscy. Jasne że był pieczony w
prawdziwym piecu chlebowym a nie w automacie, ale niewątpliwie nie mógł to
być jedyny powód tego, że był taki pyszny.
Następnie popełniłam chałkę wg przepisu linn_linn:
- rozrosła się małpa na boki zamiast w górę i jest nieco płaska :(
- smakuje jednak bardziej jak placek drożdżowy niż jak chałka, coś
spieprzyłam?
A maszynę rozdziewiczyłam ciastem na pierogi na bazie maślanki - ciasto
rewelacja, mimo że nie wałkowałam zbyt cienko to mięciutkie, tylko na pół
litra maślanki pół kilo mąki to stanowczo za mało - dosypałam jeszze dwie
szklanki zanim przestało mieć konsystencję ciasta na lane kluski.
Pytanie stałe - coś spieprzyłam?
Pomysły na dobre chlebki mile widziane.
Wiem, że jest forum chlebowe, ale jakoś tak wolę z Wami...