Upiekłam chlebek, pierwszy raz w automacie.

15.01.07, 09:41
No i wyszedł lekko wiórowaty, podejrzewam, że sypnęłam za dużo otrąb oraz że
woda nie jest najlepsza jako ciecz do chleba. Rozważam użycie maślanki oraz
dodanie jednak jakiegoś roztopionego masła albo chociaż kapkę oleju.
Czy ktoś dodawał do chleba gotowanych ziemniaków? Robiła tak moja gospodyni
na wsi nad morzem i o ten chleb zabijali się wszyscy. Jasne że był pieczony w
prawdziwym piecu chlebowym a nie w automacie, ale niewątpliwie nie mógł to
być jedyny powód tego, że był taki pyszny.

Następnie popełniłam chałkę wg przepisu linn_linn:
- rozrosła się małpa na boki zamiast w górę i jest nieco płaska :(
- smakuje jednak bardziej jak placek drożdżowy niż jak chałka, coś
spieprzyłam?

A maszynę rozdziewiczyłam ciastem na pierogi na bazie maślanki - ciasto
rewelacja, mimo że nie wałkowałam zbyt cienko to mięciutkie, tylko na pół
litra maślanki pół kilo mąki to stanowczo za mało - dosypałam jeszze dwie
szklanki zanim przestało mieć konsystencję ciasta na lane kluski.
Pytanie stałe - coś spieprzyłam?

Pomysły na dobre chlebki mile widziane.
Wiem, że jest forum chlebowe, ale jakoś tak wolę z Wami...
    • Gość: g Re: Upiekłam chlebek, pierwszy raz w automacie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:52
      namoczyłaś otręby wczesniej?-strasznie "piją" wodę
      maślankę, mleko-mozna
      oliwę dodaję tylko do ciasta na pizzę-ale też można
      ziemniaka-jak najbardziej
      proporcje chlebowe , które prawie zawsze się sprawdzają 500 suchego(mąka i inne
      co piją wodę), 300 mokrego
      • Gość: g Re: Upiekłam chlebek, pierwszy raz w automacie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:57
        trochę dobrych, sprawdzonych przepisów tutaj:
        www.chlebpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23&Itemid=51
        a tu stronka mirabbelki(zna się na tym o czym pisze):)
        www.chleb.info.pl/Powodzenia
        • Gość: g poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:58
          www.chleb.info.pl/
      • nisar Re: Upiekłam chlebek, pierwszy raz w automacie. 15.01.07, 11:32
        Nie namoczyłam :(
        I chyba jednak za dużo dałam... (cztery łyżki otrąb na 500 g. mąki to chyba za
        dużo)
        Trudno, będę próbować dalej...
        • linn_linn Re: Upiekłam chlebek, pierwszy raz w automacie. 15.01.07, 11:35
          Radze zaczynac od prostych przepisow: otreby mozna wprowadzac dopiero po
          ustaleniu, czy maszyna w ogole dobrze piecze i jak piecze w jakim programie.
          Najwazniejszy jest stosunek wody i maki: powinien wynosic 600 g maki i 300 ml
          wody / juz jest o tym wyzej /. Jesli sa otreby, trzeba dac wiecej wody.
          Podobnie z maka razowa.
          Chalka jest bardzo puszysta: na pewno nie urosnie jak chalki, ktore pamietam z
          Polski. Tzn. ona jest wyrosnieta, ale ma zupelnie inna konsystencje. Podobna
          np. do jagodzianek. Moim zadniem jest to zaleta, ale nie kazdy musi byc tego
          samego zdania.
        • jacek1f o własnie, zapamietaj 500/300 i kombinuj ze 15.01.07, 11:36
          wszystkim jak leci:-)
          • nisar To jeszcze pomarudzę o drożdże. 15.01.07, 11:55
            Wolałabym jednak wkruszać świeże.
            Ale napisane stoi, żeby się nie zetknęły z solą, bo szlag je trafi.
            A co, jeśli mieszanka chlebowa już jest słona? Nie przeszkodzi to?
            I czy dobrze zrozumiałam - mam wkruszyć na końcu, w kąciki pojemnika
            maszynowego? I jus?
            A, no i skórka - kiedy mogę ją posmarować np. białkiem żeby była ładniejsza?
            Wyszła dość blada (nastawiłam zachowawczo na "średnią"), ale reszta była ładnie
            przypieczona, czy jak nastawię "ciemna" to reszta się nie sfajczy?

            Jeeeżu, wiedziałam że wątpliwości będą się mnożyć, ale żeby aż tak?
            • Gość: g Re: To jeszcze pomarudzę o drożdże. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 12:08
              Posmarować po wyrosnięciu, niekoniecznie białkiem
              mozna też: mlekiem skond, wodą z cukrem/solą , tłuszczem, mlekiem z żółtkiem
              Przy ustawieniu" ciemna" całość spiecze się bardziej-grzanie jest tylko od
              spodu.
              No chyba,że pojawiły się maszynki z grzaniem tez góry.
              Niektóre modele tak maja,że nie dopiekają góry, mój dopieka
              Mozna na chwilkę wrzucić po upieczeniu do mikrofalówki z grillem/piecyka i
              włączyć górne grzanie-wystarczy 3-5 min.
            • dzioucha_z_lasu Re: To jeszcze pomarudzę o drożdże. 15.01.07, 12:09
              W maszynie chleb nie za mocno się zrumienia z wierzchu, bo tam nie ma grzałki.
              Spokojnie możesz ustawiać na pieczenie "na ciemno", to jest tak zrobione, żeby
              się nie przypaliło :) Co do drożdży, to takie suche z torebki są pewniejsze i
              wiesz dokładnie ile dajesz. Ja sypię je razem z solą - nic im nie przeszkadza,
              nie musisz być chirurgicznie dokładna, za jakiś czas bedziesz pewnie piekła na
              oko, sprawdzając tylko konsystencję ciasta - czasem w trakcie wyrabiania trzeba
              dolać wody lub dosypać mąki - ciasto musi mieć konsystencję dobrze wyrobionej
              plasteliny i ciągnąć się ale nie kleić do rąk. Jeśli nie robisz chleba z
              gotowca, to warto w czasie wyrabiania spróbować ciasta - czy nie trzeba czegoś
              dodać. No i zamiast wody lepiej wlewać maślankę lub kefir - wychodzi
              smaczniejsze - tylko tego daje się więcej niż wody.
            • linn_linn Re: program i skorka 15.01.07, 14:03
              Moja maszyna piecze najlepiej w programie French i skorka Medium / caly program
              chyba 3 godziny i 40 minut /. Jesli 3-godzinny normal, to skorka Dark / ale
              wole ten pierwszy wariant /.
    • fettinia pierogi-nic nie spieprzylas:)) 15.01.07, 12:28
      Zawsze pisze,ze pol na pol to baza.Rozne sa maslanki,rozne maki.Poczytaj ten
      watek o pierogach na GP:)Konzystencje ciasta trzeba samemu regulowac:)
      • nisar Re: pierogi-nic nie spieprzylas:)) 15.01.07, 12:33
        No, cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną, więc oczywiście nie
        doczytałam...
        Ale powtarzam, ciasto mięciuteńkie i delikatne jak rzadko.
        Dzięki.
    • Gość: zadumana Re: Upiekłam chlebek, pierwszy raz w automacie. IP: 83.238.166.* 15.01.07, 12:45
      Kibicuję z zapartym tchem. Maszyny ciągle nie mam i jakoś sama nie wiem co
      zrobić:)
      • dzioucha_z_lasu Re: Upiekłam chlebek, pierwszy raz w automacie. 15.01.07, 12:55
        KUP! :D
        Kupisz i będziesz się dziwić, że kiedyś mogłaś nie mieć :D
      • nisar Zadumana! 15.01.07, 13:10
        Chleb pewnie będzie pieczony sporadycznie.
        Ale taka wizja: wpadam do domu, pierwsze kroki (jeszcze w płaszczu) kieruję ku
        maszynie, do której wtykam przygotowane rano (odmierzone) produkty na np.
        ciasto na pizzę. Włączam wyrabianie oraz piekarnik (14 minut) po czym spokojnie
        się rozbieram, myję, przebieram w domowe ciuchy, rozpakowuję zakupy. Następnie
        wyciągam ciasto z maszyny, rozwałkowuję na blachę, smaruję przygotowanym rano
        sosem, układam dodatki i posypuję startym serem (też rano pewnie). Wkładam do
        piekarnika i w ten sposób mam pizzę, która dotąd kosztowała mnie sporo czasu, w
        przeciągu 40 minut od wejścia do domu.
        Względnie ciasto na pierogi - farsz poprzedniego dnia, produkty na ciasto
        odmierzone i przygotowane rano, w ten sam sposób mogę mieć świeżutkie pierogi w
        40 minut.
        To jest to co mnie najbardziej pociąga w tej maszynce, nie ukrywam.
        (zresztą, nie będę łgać - czas czasem, ale ja nienawidzę babrać się
        w "początkach ciasta". A maszyna babrze się za mnie. Cześć jej i chwała!)
        • fettinia Re: Zadumana! 15.01.07, 13:17
          Kup kup:)Czasem w niedzielny wieczor to jedyna "deska ratunku:))
        • dorota_s1 no ale permanentnie niewyspana będziesz chodzić 15.01.07, 13:51
          kiedy wszystko będziesz przygotowywać rano !
          • nisar Re: no ale permanentnie niewyspana będziesz chodz 15.01.07, 14:34
            Ależ ja zazwyczaj gotuję rano!
            Ja wracam z pracy dużo później niż mąż i córka, więc nie ma siły - jeśli nie
            chcę by zapychali się chlebem tylko (zwłaszcza zimą) zjedli ciepłą zupę, to
            muszę zrobić to rano (albo przynajmniej wykończyć rano). Nie ma lekko :)
            Ale na marginesie dodam, że ja funkcjonuję znacznie lepiej o 6 rano niż o 20
            wieczorem.
            • dorota_s1 Re: no ale permanentnie niewyspana będziesz chodz 15.01.07, 14:48
              zamknęłaś mnie skutecznie, ja wstaję bez gotowania rano i tak o 5,30 dlatego
              przygotowuję obiad wieczorem.
              Zatem miłych wieczorów i rześkich poranków życzę.
        • linn_linn Re: pare rad 15.01.07, 14:00
          Odradzam pizze w 40 minut. Ciasto drozdzowe musi miec czas na wyreosniecie.
          Wlasnie dlatego nie bardzo lubie udzielac rad w tym zakresie: mowi sie jedno, a
          i tak kazdy potem robi jak robil. Tym bardziej, ze nie wiadomo jaki przepis,
          jaka maka, ile dorzdzy, jakie rosniecie itp. Chocby cos takiego: ciasta na
          pizze sie nie walkuje, a rozciaga. Co do mieszanek, nie wypowiadam sie. Lubie
          mieszac rozne rodzaje mak, ale mieszankom jakos nie ufam. Robimy ciasto i chleb
          w domu po to, aby uniknac ulepszaczy, a potem kupujemy gotowa mieszanke / w
          srodku jest wszystko, nawet drozdze /. Co kto lubi...
          • Gość: zadumana Re: pare rad IP: 83.238.166.* 15.01.07, 14:08
            Kusicielki:))))
            Ale ja ciasto wyrabiam w malakserze. Opanowałam temat w takim wariancie. Chyba
            bardziej mnie moje techniczne zacięcie nęci. Takie urządzenie działa na
            wyobraźnię:) Robi jednak coś samo. Jakby następny gadżet po pralce i
            zmywarce...:)
          • nisar linn_linn 15.01.07, 14:42
            czyli powinnam ciasto na pizzę programować na całe rozczynianie ciasta?
            Ha, to też się da zrobić - Alaska ma opóźniacz i mogę zaplanować jej włączenie
            się na półtorej godziny przed powrotem do domu, żeby po przyjściu znaleźć
            ciasto tylko do wałkowania... pardon, do wyciągania :)
            • linn_linn Re: harmonogram 15.01.07, 15:40
              Mozna. Ja robilam chleb z timerem tylko raz, ciasta na pizze nigdy, ale mozna.
              Trzeba dostosowac prace maszyny do wlasnego rozkladu zajec / w tym takze
              domowych /. Mozesz np. zrobic wiecej ciasta, podzielic na porcje, zamrozic, a
              rano przelozyc z zamrazalnika do lodowki. Wiem, ze niektorzy tak robia. Ja
              wlaczam program ciasta o 16-ej, ale robie kilka porcji i pieke tylko czesc.
              Reszte zamrazam. Wyjmuje z zamrazalnika w porze obiadowej / wloskiej, czyli
              okolo 13-ej /. Nie chce mi sie robic ciasta codziennie, ale pizzy pewnie
              codziennie robic nie bedziesz.
              • Gość: bursztyn10 Re: harmonogram IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 20:18
                ja juz eksploatuję drugą maszynę. Alaske wykończyłam na amen. jak ja bez niej
                kiedyś zyłam? Pewnie tak jak moja babcia bez pralki......
    • nisar Upiekłam drugi! 16.01.07, 10:04
      Moja rodzina będzie pewnie teraz jadła głównie chleb :))))
      Mieszanka była z ziarnem słonecznika.
      Dodałam maślanki z wodą (tak 3:1), bo w wodzie rozpuściłam potężną łyżeczkę
      miodu.
      Jeeeeżu, jaki dobry wyszedł!
      Ha!
      Następny pewnie jutro. Dziś bułeczki.
      Dawno takiej fajnej zabawki sobie nie kupiłam.
      • linn_linn Re: Upiekłam drugi! 16.01.07, 11:41
        A nie mowilam? :))
        • nisar Re: Upiekłam drugi! 16.01.07, 11:53
          Mówiłaś, mówiłaś.
          A ja posłuchałam :)))
          • linn_linn Re: Upiekłam drugi! 16.01.07, 11:55
            Ja przymierzalam sie przez 2 lata. O 2 za duzo.
            • Gość: piotr problem z chlebem IP: *.chello.pl 18.01.07, 23:20
              Witam,
              skoro tu są tacy fachowcy, to może wytłuamczą mi:)
              Piekę (w Alasce) i wszystko jest ok do +/- 40 minut do końca programu. Wówczas
              chleb od góry (tej góry, co ją widać:)) zaczyna się zapadać, robi się wklęsły.
              Raz bardziej, raz mniej, ale zawsze. Z czego to może wynikać i czy jest na to
              sposób? Dotyczy to chelba bez żadnych dodatków płatkowo-ziarnisto-bakaliiowo-
              owocowych - tylko podstawowe składniki.
              Pozdrawiam
              piotr
              • Gość: g Re: problem z chlebem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 05:10
                za duzo wody:)
                • Gość: piotr Re: problem z chlebem IP: *.3.pl 19.01.07, 09:08
                  robie wg przepisu, ale pom lekturze tego wątku zobaczyłem, że proporcja 500/340
                  wody to nie jest to, co byście polecali. Dużo zmniejszyć?
                  p
                  • nisar Re: problem z chlebem 19.01.07, 09:26
                    Jeśli woda, to raczej niepełne 300, spróbuj z maślanką, wtedy można dać całe
                    300 i wyjdzie super.
                  • linn_linn Re: zasada 500/300 foto 19.01.07, 12:26
                    Tak powinien wygladac prawidlowo upieczony chleb:
                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,54695495,54695495.html?f=777&w=54695495&a=54695495
                • linn_linn Re: problem z chlebem 19.01.07, 09:09
                  Za duzo wody. Inne przyczyny: za duzo cukru lub za duzo drozdzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja