Smacznego! - nic juz nie rozumie

IP: *.w83-204.abo.wanadoo.fr 17.01.07, 19:32
Prosze tylko nie krzyczcie. Jak to sie mowi im wiecej czytam, tym bardziej
jestem g...a. Kiedy uzywacie slowa "smacznego". Wydawalo mi sie do tej pory,
ze kiedy podam posilek do stolu i powiem smacznego, ze jest to jak
najbardziej na miejscu. Okazalo sie jednak, ze jestem calkowitym burakiem i
to wlasnie dzisiaj zostalam sprowadzona na ziemie, po przeczytaniu na Onet.pl
informacji na ten temat. Moze mi ktos jednak wytlumaczy jakie faktycznie ma
zastosowanie slowo "Smacznego". Pozdrawiam.
    • illiterate Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 17.01.07, 19:39
      To jest zwyczaj lekko przestarzaly, ale jak najbardziej na miejscu. Cos jak 'na
      zdrowie' po kichnieciu. Ujmujac to najprosciej: mozna, ale nei trzeba.
    • wedrowiec2 Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 17.01.07, 19:40
      W domu moim, moich rodziców, dziadków itd. nigdy nie mówiło się smacznego. W
      sporej części znanych mi domów, ale nie wszystkich, też nie używa się tego
      zwrotu.
    • linn_linn Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 17.01.07, 19:41
      Podobnie jak we Wloszech nie powinno sie mowic Buon appetito! A zwrotu czesto
      sie uzywa...
    • Gość: Inka Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: *.icpnet.pl 17.01.07, 19:49
      Poczytaj na forum savoir vivre - temat przewałkowany na 100 sposobów.
      Nie powinno się mówić, jest to niezgodne z sv ale... poza moją rodziną nie
      spotkałam nikogo, kto by nie mówił.
      A to jest cholernie wkurzające gdy masz pełną buzię a ktoś wyskakuje
      z "smacznego"...
      Tak samo w większym gronie "smacznego" kojarzy mi się tylko z przedszkolem.
      • Gość: mada Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: 212.191.170.* 18.01.07, 00:07
        No to jeszcze w mojej rodzinie. Ale czasem odczuwam, ze niektórzy poczytują to
        nam za brak wychowania i dobrych manier. Cóż trudno.
    • zyrafa46 Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 17.01.07, 19:51
      Gość portalu: gosc11 napisał(a):

      > Prosze tylko nie krzyczcie. Jak to sie mowi im wiecej czytam, tym bardziej
      > jestem g...a. Kiedy uzywacie slowa "smacznego". Wydawalo mi sie do tej pory,
      > ze kiedy podam posilek do stolu i powiem smacznego, ze jest to jak
      > najbardziej na miejscu. Okazalo sie jednak, ze jestem calkowitym burakiem i
      > to wlasnie dzisiaj zostalam sprowadzona na ziemie, po przeczytaniu na Onet.pl
      > informacji na ten temat. Moze mi ktos jednak wytlumaczy jakie faktycznie ma
      > zastosowanie slowo "Smacznego". Pozdrawiam.
      ==================================
      Myślę, że istnieją znacznie poważniejsze powody do "buraczenia". Wyraziłaś po
      prostu swoje najlepsze intencje. Odpuść sobie i się nie przejmuj. Nie masz
      większych problemów? :-))).
      Gdybyś powiedziała : "...a niech wam ością w gardle stanie..." to to już nawet
      gafa nie jest tylko coś okropnego. Życzę Ci miłego wieczoru a potem ranka ;-).
      Żyra
    • mroofka2 Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 17.01.07, 20:04
      eeee tam głupoty wypisuja na onecie;)
      u mnie sie zawsze mówi i już!
      taka tradycja;)
      • Gość: Inka Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: *.icpnet.pl 17.01.07, 21:30
        Świecka tradycja. :)
        Tradycja tradycją niemniej kiedyś było to łamaniem zasad sv. :)
    • Gość: Inka Link IP: *.icpnet.pl 17.01.07, 20:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=51469034&v=2&s=0
    • ampolion A czy "proszę bardzo" wypada? 17.01.07, 21:13
      Też może nieświatowo?
      • Gość: Inka Re: A czy "proszę bardzo" wypada? IP: *.icpnet.pl 17.01.07, 21:29
        W jakim sensie to "proszę bardzo"???
    • Gość: dorotka Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: 71.194.108.* 18.01.07, 03:21
      Mnie to bardziej drazni, ze napisalas :"nic juz nie ROZUMIE" zamiast napisac
      prawidlowo "nic juz nie ROZUMIEM".
      • Gość: pinkink straszne slowko na "g" IP: *.oc.oc.cox.net 18.01.07, 04:06
        Gość portalu: dorotka napisał(a):

        > Mnie to bardziej drazni, ze napisalas :"nic juz nie ROZUMIE" zamiast napisac
        > prawidlowo "nic juz nie ROZUMIEM".

        Mnie tez, ale jeszcze bardziej intryguje mnie slowko, ktore zdaniem autorki bylo
        az tak niecenzuralne, ze dala tylko pierwsza[G] i istatnia litere[A].
        Co jest /powinno byc/ w srodku? Co to za straszne slowko?
        Dorotko, powiedz chociaz na ile liter, prosze.))

        PS
        Ampolion proszony jest aby chwilowo dal sobie spokoj i nie wklejal zadnego
        linka, choc wiem, ze bedzie mu sie trudno powstrzymac.
    • Gość: zadumana Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: 83.238.166.* 18.01.07, 09:13
      Używanie 'smacznego' było, a i dalej jest znakiem rozpoznawczym tego, gdzie się
      ktoś wychował. Niestety. Jak wiele innych odruchów i zachowań. Nie jest to
      elegancki zwrot i nie należy go używać poza przedszkolem:) a i w nim nie
      powinno się dzieci tego uczyć. Dlaczego? Bo trudniej niż czegoś 'nauczyć'
      jest 'oduczyć'.
      A że są tacy co brak 'smacznego' uważają za chamstwo? Trudno. Są tacy co
      wykłócają się o to, że poprawnie jest 'swetr' a nie 'sweter' - bo "cała moja
      rodzina i sąsiedzi tak mówią":)
      Oczywiście, że sprawa jest umowna jak wiele zasad, które w istocie w większości
      ułatwiają życie - jak je przeanalizować. Ale skoro umówiliśmy się pisać
      ortograficznie i np. w Polsce nie trzymać nóg na stole...:)

    • nisar Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 18.01.07, 09:27
      U mnie w domu zwyczaj mówienia smacznego wprowadził mój obecny mąż.
      Z tym, że nie mówimy smacznego np wchodząc do kuchni i widząc kogoś jedzącego.
      Funkcjonuje to przy rodzinnych posiłkach, kiedy wszystkie przygotowania do
      posiłku są ukończone, siadamy i to "smacznego" jest w zasadzie sygnałem do
      rozpoczęcia biesiady.
      • polala Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 18.01.07, 10:34
        u mnie w domu też się nigdy nie używało smacznego,dopiero spotkałam się z tym u
        moich teściów, dodam,że nigdy nie uważałam tego słowa za coś nieodpowiedniego,
        po prostu miłe rozpoczynanie konsumowania:, dla moich teściów to jak znak do
        jedzenia, wszyscy siedzą, wszyscy zaczynają równo; ostanio jak byli u mnie
        teściowie na obiedzie to "musiałam" powiedzieć smacznego, bo byśmy nigdy nie
        zaczęli jeść a oni by się obrazili;na szczęście u nas w domu tego nie używamy,
        a mój kochany mąż jakoś się tego nie dopomina
    • maialina1 Pierwsze slysze!! 18.01.07, 10:09
      Co to znowu za odkrycie? Ze niby nie wypada mowi smacznego??
      Szczerze mowiac nigdy sie nad tym nie zastanawialam, al w zyciu mi by nie
      przyszlo do glowy ze to jest "nieladnie".
      To po co to slowo istnieje?

      Teraz jak sobie pomysle, to u mnie w domu nigdy nie mowi sie "Smacznego", ale
      to z pewnoscia nie wynika ze cudownego obycia z zasadami savoir-vivre, tylko z
      czystego przyzwyczajenia. BRzmi jakos tak "uroczyscie" i nie pasuje do zwyklego
      obiadu.
      Nigdy nie pomyslalabym ze to niewinne slowo jest wbrew zasadom bon-ton'u.
      • Gość: zadumana Re: Pierwsze slysze!! IP: 83.238.166.* 18.01.07, 10:15
        Nie chcę Ci dokuczać, ale czy wiesz, że sformułowanie "Pierwsze słyszę" jest
        tak samo dobre jak "swetr"?
        • niedzwiedzica_sousie Re: Pierwsze slysze!! 18.01.07, 10:31
          naprawdę? a możesz podać jakieś uzasadnienie?
        • maialina1 Re: Pierwsze slysze!! 18.01.07, 13:42
          Nie chce ci dokuczać, ale jeśli już to "tak samo niedobre".
    • niedzwiedzica_sousie Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 18.01.07, 10:39
      no ja juz dawno temu czytałam, że smacznego to wiocha krótko mówiąc, i że jak
      już ktoś nas tak źle potraktuje, że nam to powie, to broń boże nie wolno
      odpowiedzieć również smacznego, ale neutralne dziękuję (mam na myśli sytuację,
      w której obydwie strony ww dialogu jedzą).
      natomiast chętnie dowiedziałabym się, skąd się to wzięło, tzn. nie samo słówko,
      ale właśnie ta opinia, że jest ono nie na miejscu.
      a ja i tak mojemu niemowlaczkowi zawsze mówię smacznego przed butlą, żeby
      dobrze mu się wsuwało, to takie życzenie, żeby smakowało mu i żeby dobrze
      strawił i był szcześliwy z powodu pełnego brzuszka :)
    • bagatella Re: eh, bagatella :)) 18.01.07, 20:01
      taa, oczywiscie jesli tak piszesz to tak musi byc nie inaczej! tylko czemu w
      takim razie zadajesz tak banalne dla wyzszych sfer, w ktorych sie obracasz
      wkoncu, pytanie? powinnas to byla wiedziec czy tez mowi sie czy nie smacznego,
      ale sprzatac to nie znaczy bywac. raz piszesz, ze mowisz smacznego, za chwile
      sie z tego wycofujesz, i nie pisz, ze tak jest we francji bo ktos jeszcze w to
      uwierzy. przy stole nigdy, ale kiedy spotkasz znajomego na ulicy przed
      posilkiem to dozwolone. a jak ktos kichnie to tez mu mowisz na zdrowie w twoich
      wyzszych sferach? no comment
      • kocia_noga W moim magicznym domu 18.01.07, 20:13
        mówimy sobie "sma-czne-go!" chórkiem, przewaznie dwugłosowym i wtedy zaczynamy
        jeść.Dobrze nam,jedzenie smaczne,wyższe klasy arystokracji gdzies daleko,pewnie
        we Francji.
      • Gość: gosc Re: eh, bagatella :)) IP: *.dsl.club-internet.fr 18.01.07, 21:06
        juz dawno zauwazylam , ze chaos masz w glowie, kobieto :))) tutaj sporo gosci
        bywa :)))

        pytanie bylo banalne, gdyz dotyczylo ciebie... tutaj sie zgadzam.
    • Gość: Gość Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: *.pronet.lublin.pl 18.01.07, 20:19
      Mój mąż ma zwyczaj mówienia "smacznego" przy obiedzie. Teraz się wydało, że z
      wyższych sfer to on nie jest.
      • kocia_noga Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie 18.01.07, 20:35
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Mój mąż ma zwyczaj mówienia "smacznego" przy obiedzie. Teraz się wydało, że z
        > wyższych sfer to on nie jest.


        No skoro ty teraz się dowiadujesz to pzrynajmniej mezaliansa ni ma.
        • Gość: Gość Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: *.pronet.lublin.pl 18.01.07, 21:22
          Aha, to ja nie jestem ta wyższa sfera. Tak podejrzewałam;(
          • Gość: gosc Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: *.dsl.club-internet.fr 18.01.07, 21:35
            teraz juz wiesz... przynajmniej nie umrzesz w nieswiadomosci...chlip...
      • Gość: gosc Re: Smacznego! - nic juz nie rozumie IP: *.dsl.club-internet.fr 18.01.07, 21:10
        zostawcie te sfery w spokoju... wiecie po czym poznac prawdziwego chama ? po
        tym, ze sie oburza gdy ktos zachowa sie inaczej niz napisali w kaciku dobrych
        manier.
        • Gość: zołza :))))))))))))))))))))))))))))))) IP: *.skranetcan.pl 18.01.07, 21:46
        • Gość: chocholica a co zrobic w sytuacji, gdy cham juz uswiadomiony IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.07, 23:20
          spozywa posilek nie powiedziawszy na wstepie "smacznego", az tu nagle i
          niespodziewanie wchodzi ktos i mowi spozywajacemu: smacznego!
          a) odpowiedziec
          b) zignorowac ?
          Co zrobic, aby wyjsc na swiatowca oraz kulturalna jednostke?
          :-)
          • Gość: gosc Re: a co zrobic w sytuacji, gdy cham juz uswiadom IP: *.dsl.club-internet.fr 19.01.07, 08:38
            oh ! gdyby to bylo jedyne kryterium przynaleznosci... :))))
            • Gość: gosc Re: a co zrobic w sytuacji, gdy cham juz uswiadom IP: *.dsl.club-internet.fr 19.01.07, 08:51
              serio... ja ignoruje, bo - kolejne kryterium - z pelna geba sie nie mowi):))

              u mnie w domu "smacznego" (ani "bon apétit", bo w mojej rodzinie funkcjonowaly
              dwa jezyki) nie padalo, wiec nie mam tego zwyczaju, ale -jak juz pisalam
              wczesniej - z tym "smacznego " spotykam sie czesto, czesciej we Francji niz w
              Polsce. moze dlatego, ze wiecej "bywam" we Francji... nie widze w tym nic
              zdroznego ani nie oceniam ludzi na tej podstawie. tradycja rodzinna czy grono
              kumpli - jaki sens dopatrywac sie faux pas ? ci sami ludzie u Maxima smacznego
              sobie nie mowia. niuans. eh, w morde tych ukulturalnionych, ktorzy sposob bycia
              czy zycia traktuja jak paragrafy kodeksu karnego.
          • Gość: zadumana Re: a co zrobic w sytuacji, gdy cham juz uswiadom IP: 83.238.166.* 19.01.07, 09:14
            Co robi dobrze wychowany człowiek? Stara się przede wszystkim nie robić nikomu
            przykrości i w takiej sytuacji odpowiada spokojnie - dziękuję. Natomiast sam
            się z tym nieszczęsnym "smacznego" nie wyrywa.

            Mimo dużej unifikacji zachowań w krajach europejskich i mimo, że nasza kultura
            tzw. wyższych sfer ma francuskie korzenie widać gołym okiem, że w różnych
            krajach są różne zwyczaje związane z tym nieszczęsnym "smacznego". Podobnie
            z "dziękuję", które wypada powiedzieć w Polsce wstając od stołu (jakby
            dziękując współtowarzyszom posiłku a i gospodarzom) natomiast na zachodzie
            wstaje się milcząc. Gospodarzom należy podziękować wylewnie:) potem.

            Opowiadał mi ktoś kto przypadkiem miał okazję być świadkiem (przed wojną)
            przyjęcia z okazji dożynek. Przy stole siedziała arystokratyczna rodzina ze
            znajomymi oraz zaproszona delegacja starszyzny chłopskiej w pięknych
            uroczystych chłopskich strojach. Na stole pełna zastawa i galeria sztućców przy
            talerzach. Podano pierwsze danie i któryś z chłopów nie czekając na gospodarzy
            chwycił za nieprawidłowy widelec. Wszyscy arystokraci bez cienia zmiany w
            wyrazie twarzy sięgneli również po ten nieprawidłowy. Chłopi nie zorientowali
            się do końca, że coś było nie tak. Dobre?

            Ale jeśli ktoś zadaje pytanie, co jest prawidłowe a co nie, to nie ma wyjścia.
            Trzeba odpowiedzieć jak jest, chociaż brzmi to może niemiło, bo każdy lubi
            wiedzieć 'lepiej'. Szacunek wielki należy się pytającym (bo zdobywanie wiedzy
            godne jest szacunku), a nieco wybaczenia odpowiadającym, że nie zawsze daje się
            tylko miło przytakiwać:)
Pełna wersja