na stojąco i na zimno....

09.04.03, 14:31
problem mam. natury pomysłowej mam ten problem.
Chodzi o krótkie spotkanie na stojąco - co dać ludziom jeść, żeby nie było to
kłopotliwe. Sama mam to zrobić...

No i...

Jedzenie, tak sobie umyśliłam, ma być tylko takie, żeby można je było wziąć i
zjeść. tzn. żeby to nie była żadna tam sałatka, którą się bierze na talerzyk
i gupio na stojąco wygląda.

Myślę więc o niewielkich ciasteczkach jakichś na przykład. Ale słaba jestem w
ciastkach że ojej. Znacie jakieś nieduże a efektowne, dla osoby nie bardzo
może doświadczonej, ale sprawnej manualnie i pełnej dobrych chęci?
Może rogaliki mikroskopijne, takie że się cały do buzi zmieści?

Albo sobie kanapeczki minimalnej wielkości, natomiast perfekcyjnie
skomponowane... tylko jak i co?
np. na bazie sera pleśniowego,
na bazie fety,
na bazie kabanosa....

no i paszteciki. takie, że w każdym niemal coś innego i nie wiesz nigdy co.
Pomysłów więc na nadzienia potrzebuję pilnie.

Co jeszcze? Co jeszcze?

Dipy odpadają jako brudzące.....
Sałatek takoż nie chcę.......
Pomóżcie proszę :)
    • Gość: hanako Re: na stojąco i na zimno.... IP: *.hector.com.pl 09.04.03, 15:05
      Oj to się narobisz. Mnie kiedyś odbiło żeby zrobić kanapeczki, a że jestem
      leniwa to chleb z foremki pokroiłam wzdłuż, całe kromki obłożyłam różnymi
      smakołykami (sugeruję rzeczy wilgotne, raczej szynka, ser, pasta jajeczna a nie
      kiełbasa) posmarowałam po wierzchu majonezem, pokroiłam na małe kawałki na
      talerzu, na którym miały być podane i ozdobiłam gustownie zieleninką.
      Mogą być jeszcze koreczki - rozmaite marynaty na przemian z konkretami ( tu
      widzę te kabanosy).
      Jeżeli chodzi o ciasteczka to ja często posługuję sie Łasuchem Literackim
      MAłgorzaty Musierowicz. Przepisy w tej książce przeznaczone są dla dzieci więc
      jakoś sobie z nimi radzę.
      • the_ladybird Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 09:02
        Qrczę, wiedziałam, że nie będzie łatwo :|

        Gość portalu: hanako napisał(a):
        > na talerzu, na którym miały być podane i ozdobiłam gustownie zieleninką.
        > Mogą być jeszcze koreczki - rozmaite marynaty na przemian z konkretami ( tu
        > widzę te kabanosy).

        aha. Ale kompozycje? Jakie kompozycje?

        Zupełnie idealna to jest na przykład kostka fety + papryka opiekana bez skórki
        + oliwka. A inne?

        > Jeżeli chodzi o ciasteczka to ja często posługuję sie Łasuchem Literackim
        > MAłgorzaty Musierowicz. Przepisy w tej książce przeznaczone są dla dzieci
        > więc jakoś sobie z nimi radzę.

        Nie znam tego zupełnie.... Czy byłoby wielkim dla Ciebie kłopotem zacytowanie
        czegoś?
    • _tequila_ Re: na stojąco i na zimno.... 09.04.03, 15:06
      moze cos w formie koreczków? mogą być na słodko i na słono
      • the_ladybird Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 09:03
        Hi, Tekilka. Zaintrygowałaś mnie bardzo tymi koreczkami na słodko... Jakby to
        tu powiedzieć - słodycze to nie moja specjalność i jakoś się na takie coś nie
        natknęłam nigdy...

        Że owoce? tak? Powiedz coś bliżej, pls :)
    • Gość: kaczanka Re: na stojąco i na zimno.... IP: *.dom.waw.wp / 10.10.131.* 09.04.03, 15:09
      Moze cos w rodzaju tarty tylko w wersji mini??
      Z brokułami, szynką i czy tam jeszcze chcesz!!!
      • the_ladybird Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 09:04
        To niezły pomysł jest. Bardzo mi się podoba. I może bardzo bardzo efektownie
        wyglądać :)
    • u_ Re: na stoja˛co i na zimno.... 09.04.03, 15:11
      sery w kawalkach

      mini pizze. pisala o nich kreglicka - kupic surowe ciasto na pizze i robic
      takie malutkie.
      • the_ladybird Re: na stoja˛co i na zimno.... 10.04.03, 09:07
        u_ napisała:

        > sery w kawalkach

        ok... tylko jak to podać?
        winogrona bym kupiła.... Krakersy...

        Ktoś tu kiedyś pisał o takich kulkach winogronowych (chyba) jakoś z serem. Za
        diabły nie umiem znaleźć, jak potrzebne :(
    • Gość: punia Re: na stojąco i na zimno.... IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 20:36
      Kiedys zrobilam cos takiego - gotowe ciasto francuskie rozmrozilam i
      rozwinelam. Pokroilam na kwadraciki (wielkosc wg uznania) takim radelkiem z
      zabkami zeby byly ozdobniejsze, ale nozem tez mozna. Na kazdy kwadracik
      szczypta utartego sera zoltego, posypac papryka w proszku. Upiec na zloty kolor
      (trwa to pare minut - wydaje mi sie, ze krocej niz w przepisie na opakowaniu
      ciasta). Pysznosci wyszlo, ale dosc tlustawe, a zatem brudzace rece.
      • the_ladybird Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 09:09
        Gość portalu: punia napisał(a):

        > Kiedys zrobilam cos takiego - gotowe ciasto francuskie rozmrozilam i
        > rozwinelam. Pokroilam na kwadraciki (wielkosc wg uznania) takim radelkiem z
        > zabkami zeby byly ozdobniejsze, ale nozem tez mozna. Na kazdy kwadracik
        > szczypta utartego sera zoltego, posypac papryka w proszku. Upiec na zloty
        kolor
        > (trwa to pare minut - wydaje mi sie, ze krocej niz w przepisie na opakowaniu
        > ciasta). Pysznosci wyszlo, ale dosc tlustawe, a zatem brudzace rece.


        Aha, podobnie sobie umyśliłam, tylko nadzienie chcę zrobić z fety, szpinaku,
        cebulki zrumienionej itd. Ale im ich więcej tym lepiej. Więc mówisz, że i
        prosty ser? Spróbujemy :)
    • Gość: czarnajagoda Re: na stojąco i na zimno.... IP: *.um.wroc.pl 10.04.03, 08:52
      rożki orzechowe
      z 30 dag mąki, 20 dag margaryny, 12,5 dag cukru i 12,5 dag zmielonych orzechów
      włoskich możliwie szybko zagnieść ciasto. z ciasta formować małe rożki-
      rogaliczki, piec w temp. 180 st. na złoty kolor, posypać cukrem waniliowym
      zmieszanym z cukrem pudrem. Roboty przy tym od cholery i trochę, ale warto.

      poza tym jeśli podajesz wino to takie koreczki: ser żółty (albo łagodny
      pleśniowy - camembert czy coś w tym stylu) i oliwka z papryką.

      jak będziesz robiła siedzącą imprezę, to bardziej mogę służyć pomocą bo
      zasadniczo specjalilzuję się w sałatkach ;))
      • the_ladybird Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 09:16
        Gość portalu: czarnajagoda napisał(a):
        > rożki orzechowe
        > z 30 dag mąki, 20 dag margaryny, 12,5 dag cukru i 12,5 dag zmielonych
        > orzechów włoskich możliwie szybko zagnieść ciasto. z ciasta formować małe
        > rożki rogaliczki, piec w temp. 180 st. na złoty kolor, posypać cukrem
        > waniliowym zmieszanym z cukrem pudrem. Roboty przy tym od cholery i trochę,
        > ale warto.

        Oooooo.... Dziękuję Ci przepięknie, Czarnajagódko :)
        Te orzechy to pewnie trzeba wcześniej obrać ze skórki, tak?

        > poza tym jeśli podajesz wino to takie koreczki: ser żółty (albo łagodny
        > pleśniowy - camembert czy coś w tym stylu) i oliwka z papryką.

        tak właśnie zrobię :) tylko brakuje mi pomysłów na inne jeszcze.

        > jak będziesz robiła siedzącą imprezę, to bardziej mogę służyć pomocą bo
        > zasadniczo specjalilzuję się w sałatkach ;))

        Wiesz, że jak sobie postanowiłam, że nie chcę sałatek, to zaczęłam mieć
        problemy? Bo sałatki też uwielbiam i też mam ich w swoim repertuarze całe
        mnóstwo. A tak to kłopot. Same kłopoty. Nic to, coś wymyślę.

        ps. To kiedy idziemy na kawę? ;)
        • czarnajagoda Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 09:56
          the_ladybird napisała:

          > Oooooo.... Dziękuję Ci przepięknie, Czarnajagódko :)
          > Te orzechy to pewnie trzeba wcześniej obrać ze skórki, tak?
          nie, gdyby trzeba było, to chyba bym tego nie robiła...

          > ps. To kiedy idziemy na kawę? ;)
          a keidy Ci pasuje?? ;))
          • the_ladybird Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 10:32
            czarnajagoda napisała:

            > > ps. To kiedy idziemy na kawę? ;)
            > a keidy Ci pasuje?? ;))

            Nie przed. bo jeszcze byś wpadła w sam środek przygotowań :D
            ale po, to b. chętnie. Po, tzn. po przyszłej środzie.
            • czarnajagoda Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 10:49
              to daj znać na @
              a do przyszłej środy to może znajdę jeszcze przepisy na jakieś pyszne maleństwa
    • Gość: Aga* Re: na stojąco i na zimno.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 09:47
      Cisteczka kruche z pianką:
      300 g mąki, 200 g masła, 100 g cukru pudru, 2 zółtka, 2 łyżki gęstej śmietany
      Ze wszystkich składników zagnieść ciasto i na godzinę wstawić do lodówki.
      Schłodzone ciasto wyjąć, rozwałkować, wykrawać literatką lub kileliszkiem
      okrągłe ciasteczka. Z piałek ubić pianę z cukrem pudrem (jak na bezy).
      Posmarować pianką każde cistko. A teraz najlepsze: każdą piankę dowolnie
      dekorować: makiem, sezamem, posiekanymi orzechami, migdałami, skórką
      pomarańczową. Ja najbardziej lubię z sezamem i makiem; częśto mieszam składniki.
      Piec ok 10 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.
      Zawsze się udają, rozpływają się w ustach, ale jest tochę roboty :)) Można
      przygotować dwa dni wcześniej i przechowywać w pudełkach na żywność.
      Przepis na ok. 4 duże blachy - pewnie będziesz musiała go podwoić, albo potroić
      nawet. Do dekoracji można "zaprząc" dzieci :))
      • the_ladybird Re: na stojąco i na zimno.... 10.04.03, 10:36
        Gość portalu: Aga* napisał(a):

        > Cisteczka kruche z pianką:
        > 300 g mąki, 200 g masła, 100 g cukru pudru, 2 zółtka, 2 łyżki gęstej śmietany
        > Ze wszystkich składników zagnieść ciasto i na godzinę wstawić do lodówki.
        > Schłodzone ciasto wyjąć, rozwałkować, wykrawać literatką lub kileliszkiem
        > okrągłe ciasteczka. Z piałek ubić pianę z cukrem pudrem (jak na bezy).
        > Posmarować pianką każde cistko. A teraz najlepsze: każdą piankę dowolnie
        > dekorować: makiem, sezamem, posiekanymi orzechami, migdałami, skórką
        > pomarańczową. Ja najbardziej lubię z sezamem i makiem; częśto mieszam
        składniki
        > .
        > Piec ok 10 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.

        Fajoskie :) b. mi się podoba, że kolorowe :)

        > Zawsze się udają, rozpływają się w ustach, ale jest tochę roboty :)) Można
        > przygotować dwa dni wcześniej i przechowywać w pudełkach na żywność.
        > Przepis na ok. 4 duże blachy - pewnie będziesz musiała go podwoić, albo
        > potroić nawet.

        Chyba nie będę powiększać. Wolę raczej różnorodność niż ilość.

        > Do dekoracji można "zaprząc" dzieci :))

        Tylko najpierw trzeba jakieś upolować :D :D znaczy się jeszcze trudniej, bo to
        żywcem trzeba brać...
    • Gość: kaska bylam raz na takim przyjeciu... IP: *.tele2.pl 10.04.03, 10:36
      ...i podali kapitalne malutkie kanapeczki na ktorych byl np ser pelsniowy lub
      szynka parmenska a na nich kawalki owocow, gruszek i brzoskwin. Pyszne to bylo
      i wygodne w jedzeniu!
      • the_ladybird Re: bylam raz na takim przyjeciu... 10.04.03, 10:38
        Gość portalu: kaska napisał(a):

        > ...i podali kapitalne malutkie kanapeczki na ktorych byl np ser pelsniowy lub
        > szynka parmenska a na nich kawalki owocow, gruszek i brzoskwin.

        z puszki? czy świeże? raczej z puszki....
    • the_ladybird Zmieniła się koncepcja! 10.04.03, 10:37
      Będą sałatki! Będzie wszystko!

      Rany boskie, ja tego nie przeżyję :)))))) A ten mój szef to też rozkapryszony
      jak dziecko :)
      • Gość: kaska Re: Zmieniła się koncepcja! IP: *.tele2.pl 10.04.03, 10:43
        the_ladybird napisała:

        > Będą sałatki! Będzie wszystko!
        >
        > Rany boskie, ja tego nie przeżyję :)))))) A ten mój szef to też rozkapryszony
        > jak dziecko :)

        czemu nei zamowicie po prostu cateringu???? U ans, pamietam byl catering (mowie
        o tych kanapeczkach o ktorych pisalam) plus kelnerzy roznoszacy wino....
        • the_ladybird Re: Zmieniła się koncepcja! 10.04.03, 10:47
          taki zwyczaj. Że każdy przez to przechodzi sam :)
          Mnie to nie przeszkadza, bo ja w kuchni uwielbiam :D
          No i myśli odrywa od głównego wydarzenia :D
        • the_ladybird Re: Zmieniła się koncepcja! 10.04.03, 10:50
          A poza tym to nie firmowe święto, a moje.
          I ja musiałabym za ten catering zapłacić.
          Nie sądzę, żeby moja kieszeń to wytrzymała...
          • Gość: kaska Re: Zmieniła się koncepcja! IP: *.tele2.pl 10.04.03, 10:58
            the_ladybird napisała:

            > A poza tym to nie firmowe święto, a moje.
            > I ja musiałabym za ten catering zapłacić.
            > Nie sądzę, żeby moja kieszeń to wytrzymała...

            a no chyba ze tak;-) Myslalam ze to s wieto szefa;-)
            • the_ladybird Re: Zmieniła się koncepcja! 10.04.03, 11:05
              anienie. Moje. no i sobie wymyśliłam, że dla wszystkich zrobię takie tylko
              symboliczne wzniesienie toastu połączone z niewielkim acz efektownym i smacznym
              poczęstunkiem, a szefa z dwoma gościami (gośćmi, oczywiście, wiem :D) zaproszę
              na obiad. Jako podziękowanie etc.
              A on mi zepsuł całą koncepcję stwierdzając, że nie będzie go kobieta na obiad
              do knajpy brała.
              Ja mu, że jak mu kobieta nie pasuje, to niech mnie i męża potraktuje razem, a
              ten swoje. Że nie i nie... Zaparł się i koniec.
              No to, ponieważ gości trzeba nakarmić, bo to z daleka i specjalnie na jeden
              dzień przyjechali, to ufff......
              • Gość: kaska Re: Zmieniła się koncepcja! IP: *.tele2.pl 10.04.03, 11:18
                the_ladybird napisała:

                > anienie. Moje. no i sobie wymyśliłam, że dla wszystkich zrobię takie tylko
                > symboliczne wzniesienie toastu połączone z niewielkim acz efektownym i
                smacznym
                >
                > poczęstunkiem, a szefa z dwoma gościami (gośćmi, oczywiście, wiem :D)
                zaproszę
                > na obiad. Jako podziękowanie etc.
                > A on mi zepsuł całą koncepcję stwierdzając, że nie będzie go kobieta na obiad
                > do knajpy brała.
                > Ja mu, że jak mu kobieta nie pasuje, to niech mnie i męża potraktuje razem, a
                > ten swoje. Że nie i nie... Zaparł się i koniec.
                > No to, ponieważ gości trzeba nakarmić, bo to z daleka i specjalnie na jeden
                > dzień przyjechali, to ufff......

                No to troche wspolczuje, choc satysfakcja z dobrze zrobionej imprezy bywa
                wielka i na wieki;-)
      • czarnajagoda Re: Zmieniła się koncepcja! 10.04.03, 11:03
        to sałatka królewska - smaczna i prosta:
        ananasy z puszki
        kukurysza z puszki
        pędy bambusa
        seler (można pociąć w słupki i blanszować, ja używam ze słoika)
        tarty łagodny ser żółty
        majonez
        sól, curry
        zawartości puszek porządnio osączyć, jeśli trzeba pokroić na drobniejsze
        kawałki, wymieszać z majonezam i przyprawami

        rownie prosta i smaczna
        ryż
        tuńczyk (raczej w sosie własnym niż w oleju)
        ananas
        majonez
        sól, pieprz

        bardziej skomplikowana (przepis prawie autorski, tzn ulepszona wersja przepisu
        koleżanki)
        pory posiekać i na durszlak
        pieczarki obrać pokroić w średnio grube kawałki, wrzucić na wrzątek (woda
        powinna być posolona, popieprzona, z octem lub sokiem z cytryny), a gdy zakipi
        to zawartość wylać na ten durszlak z porami (nie miałam pojęcia jak inaczej
        zblanszować pory, żeby nie były ani surowe, ani zbyt miękkie) i zaczekać aż
        wystygnie
        wymieszać to z kukurydzą z puszki i majonezem, doprawić solą i pieprzem.
        Żeby było bardziej sycące można ugotować jajko, zółtko rozetrzeć z majonezem,
        ewentualnie jeszcze dodać jogurtu (ale obok majonezu, nie zamiast), a białko
        drobniutko poszatkować i dodać do sałatki.
        • Gość: kaska Re: Zmieniła się koncepcja! IP: *.tele2.pl 10.04.03, 11:20
          pasta do kanapeczek:-) salata poszarpana, ser bialy, tunczyk z puszki, oliwa z
          oliwek i akwalki wedzonego lososia w plastrach plus czosnek i natka. B dobra do
          kanapeczek;-) I daj te sery plesniowe a na nich akwaleczki gruszek lub
          brzoskwin, b pyszne polaczenie;-) sery poloz tez na desce a obok winogrona lub
          melony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja