przysmaki literackie

IP: 193.0.117.* 07.05.03, 11:17
czyli... zaczynam czytać 5 minut po 2-daniowym obiedzie z deserem a 15 minut
później ślinka kapie aż na parter...

zupa flisacka z "Granicy możliwości' Sapkowskiego

kiełbasa dobrze obsuszana z "Dzieci z Bullerbyn" Lindgren

wędzony węgorz z "Większego kawałka świata" Chmielewskiej

itd...
    • Gość: hippa Re: przysmaki literackie IP: *.gdynia.mm.pl 07.05.03, 11:49
      Czyli np. parujacy obiad z krainy chichow? ( tluczone ziemniaki polane sosen z
      duszonego kurczaka+duszony kurczak+zielony groszek)
      • Gość: RED i zupa pomidorowa z makaronem kolanka u IP: 193.0.117.* 07.05.03, 11:51
        Małgorzaty Musierowicz
        • Gość: Aga* Re: i zupa pomidorowa z makaronem kolanka u IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 11:56
          u Musierowicz wogóle są pyszne rzeczy np. buchty drożdżowe Gabrysi albo sernik,
          M. Musierowicz wydała dwie książki kucharskie "Łasuch literacki" - z przepisami
          z różnych znanych książek i "Całuski Pani Darling" - z przepisami z Jeżycjady
          • Gość: Slotna Re: i zupa pomidorowa z makaronem kolanka u IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.05.03, 17:34
            Coś Ci się musiało pokręcić - "Całuski pani Darling" są, jak sama nazwa
            wskazuje, nie z Jeżycjady tylko właśnie ze wszystkiego (tytułowe całuski np.
            z "Piotrusia Pana") Wiem, że była jeszcze książka o Jeżycjadzie, niestety jej
            nie posiadam, może to właśnie ten "Łasuch"?
            • Gość: Aga* Re: i zupa pomidorowa z makaronem kolanka u IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 08:45
              Gość portalu: Slotna napisał(a):

              > Coś Ci się musiało pokręcić - "Całuski pani Darling" są, jak sama nazwa
              > wskazuje, nie z Jeżycjady tylko właśnie ze wszystkiego (tytułowe całuski np.
              > z "Piotrusia Pana") Wiem, że była jeszcze książka o Jeżycjadzie, niestety jej
              > nie posiadam, może to właśnie ten "Łasuch"?


              Tak właśnie jest, sorki :)), ale sprawdziłam dopiero jak dotarłam do domu
        • Gość: Tess Re: Obiad dla Hajle Sellasje IP: *.telia.com 07.05.03, 11:59
          z"Obslugiwalem Angielskiego Krola" - B Harabal
          Jajka,,indyki,antylopy,ryby wszystko wlozone do wielbada i upieczone,,,,
          usch,,,,co kraj to obyczaj,,,,
    • hania_76 Re: przysmaki literackie 07.05.03, 12:07
      U Musierowicz ktoś ciągle jakimiś przysmakami się opychał, a największy
      ślinotok spowodowała u mnie wizja szarych pyz z duszoną kiszoną kapustą ("Opium
      w rosole").
      Oprócz tego opisy potraw u Gribojedowa w "Mistrzu i Małgorzacie"..... Ale
      ostryga z musztardą i winogronem (kompozycja a la Behemot) już mniej apetycznie
      się prezentowała :-)
      • figaro1 Re: przysmaki literackie 07.05.03, 12:46
        Bardzo fajny temat, naprawdę. Liczę że się rozwinie, bo zawsze wolałam czytać
        opisy jedzenia od opisów przyrody.

        1.W "Mistrzu i Małgorzacie" jest też fajny moment, gdy kot Behemoot wyczarowuje
        Stiopie (dyrektorowi teatru), obudzonemu przez niego na ciężkim kacu,
        śniadanie - gorące parówki w sosie pomidorowym ze spotniałą z zimna karafeczką
        czystej wódki. Dopiero jedząc Stiopa odzyskuje powoli głos i siły.
        2.Literackie jedzenie to jeszcze sugestywne ciasteczka - magdalenki u Prousta w
        Poszukiwaniu straconego czasu. Maczane w herbacie z kwiatu lipowego pobudzają
        do najpiękniejszych wspomnień świata i czasu który bezpowrotnie przeminął.
        3. Pikniki i nie tylko organizowane przez panów z Klubu Pickwicka Dickensa,
        jakież wspaniałe rzeczy oni jedli - pieczone kurczęta, pasztety i sałaty, które
        służący przyrządzał tuż przed jedzeniem.
        4. Kawałek kiełbasy dobrze obsuszanej z Dzieci z Bullerbyn i historia listy
        dodatkowych sprawunków Lisy i Anny, to zawsze był jeden z ulubionych kawałków w
        tej książce. I jeszcze pieczenie placka przez wyżej wymienione.
        5. Pan Tadeusz - epopeja narodowa, taka wymęczona że nie ma się ochoty tego
        czytać, ale można by pracę magisterską napisać na temat tego co oni tam jedli,
        opisy są fantastyczne - bigos, śniadanie wraz z zestawem potraw, parzenie kawy,
        itp. I wszystko to, np. chołodziec litewski "...milcząc żwawo jedli".

        • hania_76 Re: przysmaki literackie 07.05.03, 14:26
          figaro1 napisała:

          > Bardzo fajny temat, naprawdę. Liczę że się rozwinie, bo zawsze wolałam czytać
          > opisy jedzenia od opisów przyrody.

          To tak jak ja!

          >
          > 1.W "Mistrzu i Małgorzacie" jest też fajny moment, gdy kot Behemoot
          wyczarowuje
          >
          > Stiopie (dyrektorowi teatru), obudzonemu przez niego na ciężkim kacu,
          > śniadanie - gorące parówki w sosie pomidorowym ze spotniałą z zimna
          karafeczką
          > czystej wódki. Dopiero jedząc Stiopa odzyskuje powoli głos i siły.

          Ajajaj - faktycznie! Te parówki w sosie pomidorowym to mi się później śniły :-)
    • carlos73 Re: przysmaki literackie 07.05.03, 13:04
      nie pamietam szczegolow, ale pamietam uczucie glodu, ssania w zolodku przy
      lekturze "Trzej towarzyszy" Remarqua. To samo mialy wszystkie moje kolezanki -
      podczas czytania krolowalo u nas (razem wynajmowalysmy mieszkanie) tluste,
      ciezkie jedzenie i marzylysmy o rumie (ktory zastepowalysmy ew. alkoholem)
    • krzysio_m Re: przysmaki literackie 07.05.03, 13:13
      Mistrz Wańkowicz w "Królik i oceany" pisał:
      "po 15 min [od ostatniego obżarstwa] nie wzdraga, po
      godzinie je się chętnie a po dwóch łapczywie."
      Sprawdziłem. Ma rację!
      A jeżeli chodzi o potrawy to kołdun litewski z "Tędy i
      owędy" to jest to, o czym marzę, gdy nie marzę o
      motorowerze !
      Smacznego !
      • Gość: alienor Re: przysmaki literackie IP: *.crowley.pl 07.05.03, 14:05
        Przepiorki w platkach roz - ciekawe jak to smakuje...
    • Gość: ja Nie bede oryginalna IP: voodoo2:* / 10.48.20.* 07.05.03, 14:00
      Frances Mayes Pod Sloncem Toskanii oraz druga podobna tez o Toskanii (nie
      pamietam tytulu) oraz wszystkie bezapelacyjnie książki Petera Mayla o Prowansji.

      Pan Tadeusz pod tym względem rewelacyjny takoż.
      • petelka Re: ja jeszcze mniej:))) 07.05.03, 14:37
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Frances Mayes Pod Sloncem Toskanii oraz druga podobna tez o Toskanii (nie
        > pamietam tytulu) oraz wszystkie bezapelacyjnie książki Petera Mayla o
        Prowansji

        Oj, tak! Przy czytaniu aż ślinka mi kapała na te wszystkie słoneczne smaki.:)))
        Zresztą część przepisów wynotowałam...
        A czytałam kiedyś książkę, której tytułu niestety nie pomnę, w której bohater
        robił zapiekankę z fasoli, selera i zielonej papryki. Robił to tak apetycznie,
        że aż musiałam zaraz sprawdzić w praktyce czy rzeczywiście taka dobra.:)))
        • figaro1 Re: przypomniało mi się jeszcze... 07.05.03, 15:06
          Kto czytał "Fizjologię smaku" Brillant-Savarina, ten wie że całe dzieło jest
          kulinarno -socjologiczne. Naprawdę warto, są opisy i przepisy, np. na omlet z
          tuńczykiem u proboszcza, rzeczywiście ślinka cieknie, jak się czyta że po
          naciśnięciu widelcem, wypływa smakowity sok...
          A propos Remarqa, to pamiętacie jak w "Łuku triumfalnym" bez przerwy piją
          calvados, czyli wódkę z jabłek. Wyobrażałam sobie smak i zapach, dopóki sama
          nie spróbowałam, ale trochę byłam zawiedziona i nie przepadam do dziś.
          • Gość: RED I jedno z opowiadań Hemingwaya gdzie główny IP: 193.0.117.* 07.05.03, 15:12
            bohater na wycieczce wędkarskiej przyrządza sobie smażone rybki, a takoż pije
            kompot morelowy z puszki...
            • krzysio_m Re: I jedno z opowiadań Hemingwaya gdzie główny 08.05.03, 10:29
              A wcześniej sam te pstrągi złapał. Jest to jeden z
              najpiękniejszych opisów łowienia jakie znam (pozostałe
              też u Hemingwaya).
    • Gość: kluba1 Re: przysmaki literackie IP: *.we.client2.attbi.com 07.05.03, 15:50
      "Kamienne Tablice " i moj ulubiony przepis na leczo , ktory wlasnie z tej
      ksiazki wzielam !!
      • Gość: kaska Re- smazone, zielone IP: *.tele2.pl 07.05.03, 16:21
        ...pomidory oczywiscie z powiesci Fannie Flagg. Nota bene kupilam je kiedys na
        targu , ladnie wygladaja;-) A a propos czytania opisow kulinariow: kiedys
        poszlam do biblioteki pod domem i poprosilam o rozne ksiazki kucharksie a pani
        bibliotekarka mowi: " Aha, nie ma pieniedzy na jedzenie, co?" Trafila w
        sedno. ;_) Samo czytanie sprawialo mi przyjemnosc.
    • Gość: kaska Re: przysmaki literackie IP: *.tele2.pl 07.05.03, 16:12
      frykasy bohatera "Milczenie owiec"....(moze ich jednak nie wymienie).
    • Gość: Slotna Re: przysmaki literackie IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.05.03, 17:44
      We wszystkich 'Aniach';) z Zielonego Wzgórza i ze Złotego Brzegu i z Avonlea
      non stop coś wtranżalają.
      I to nie byle co, a biszkopty puszyste (czasem z kremem, a czasem z walerianą),
      różne rodzaje kruchych ciasteczek, makaroniki, lody śmietankowe, mocno słodzony
      groszek i inne takie. Ech... kiedyś to było jedzenie...
    • Gość: Maja Re: przysmaki literackie IP: *.80-202-238.nextgentel.com 07.05.03, 19:26
      Jako dziecko mialam ksiazke z opowiesciami rodem zdaje sie z Finlandii. Byla tam jedna historia jak dzieci zabladzily w lesie. Ktores mialo ryz w kieszeni, kotry jakos ugotowaly zdaje sie i zjadly z malinami. hmmmmm prawie ze czulam smak tego przysmaku......
    • Gość: kluba1 Re: przysmaki literackie IP: *.we.client2.attbi.com 07.05.03, 20:28
      A "Chlopcy ze Starowki " i gotowanie ryzu ??? Nigdy nie popelnie tego samego
      bledu dzieki historii opisanej w ksiazce!!!
      • aniutek Re: przysmaki literackie 07.05.03, 23:51
        cze :)
        fajny watek
        hmmm chyba u Remarqua ciagle popijali Calvados - zaczytywalam sie szczegolnie o
        poranku kiedy noc byla huczna.
        a u kogo pili ABSYNT??? moze pamietacie???
        • maga34 Re: przysmaki literackie 08.05.03, 09:53
          niekoniecznie na temat absyntu, ale o literackim piciu :))
          otóż kiedy mój tata był małym chłopcem namiętnie zaczytywał się w Trylogii Sienkiewicza (wczesnie zaczął, miał
          jakies 10-11 lat) i kiedy w któryms z akurat czytanych tomów wychylali puchar wina to i mój tatus wychylał
          kieliszeczek winka domowej roboty i w ten oto sposób po raz pierwszy w życiu był pod tak intensywnym wpływem
          literatury :)))
        • krzysio_m Re: przysmaki literackie 08.05.03, 10:26
          Absynt - główny napój w "Komu bije dzwon" i w ogóle
          często występuje u Hemingwaya
          Właśnie nabyłem butelczynę i przymierzam się do
          sprawdzenia co to takiego!
          • Gość: kaska absynt - zakaz IP: *.tele2.pl 08.05.03, 22:38
            krzysio_m napisał:

            > Absynt - główny napój w "Komu bije dzwon" i w ogóle
            > często występuje u Hemingwaya
            > Właśnie nabyłem butelczynę i przymierzam się do
            > sprawdzenia co to takiego!

            gdzie ja kupiles? Absynt jest zakazany ze wzgledu na wlasciwosci halucynogenne.
            legalnie mozna go kupic w Czechach.
            • Gość: pietruszka Re: absynt - zakaz IP: *.topole.waw.pl 08.05.03, 23:41
              w czechach i portugalii:) to gdzieś go dopadł?????
              kurcze, a ja żadnych przysmaków literackich nie pamiętam...........ooooo
              wiem...herbata Robrojka...z rumem!!!!!
              • krzysio_m Re: absynt - zakaz 09.05.03, 09:56
                To ja poproszę, tylko bez herbaty!
            • krzysio_m Re: absynt - zakaz 09.05.03, 09:55
              TRafiony !
              Na majowy weekend byłem na pograniczu Polsko - Czesko -
              Słowackim. Tam się nabywa bez najmniejszych problemów.
              • Gość: Aga* Re: absynt - zakaz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 12:59
                Absynt na pweno pili u Millera, a i Witkacy nim nie gardził, opisywał np. na
                swoich obrazach czy powstały po absyncie, narkotykach i jakich itp. Mało
                literackie, ale jakby z pogranicza :))
              • Gość: Tess Re: Mario Puzo IP: *.telia.com 09.05.03, 13:00
                .." Rodzina Borgiow"...
                Byly miedzy innymi;
                gesie watrobki,smazone z czabrem,jablkami i rodzynkami,
                swieze,gotowane homary w sosie simietanowo-pomidorowym z dodatkiem bazylii,
                smazone eskalopki cielece z truflami
                swieze zielone oliwki,prosto z ogrodu.

                na stolach dzbany pelne wina z burgundzkich winogron-z wlasnych winnic.
                • felicia Agata Christie 09.05.03, 21:00
                  W jej autobiografii jest wiele bardzo smakowitych opisów różnych jedzonek. Moją
                  uwagę przyciągnąl napój zwany shyllabub. Pierwszy raz przeczytałam o nim w
                  starej, mocno przedwojennej książce kucharskiej Marii Monatowej i zawsze się
                  zastanaaawiałam, skąd go wzięła. No i ta dziwaczna nazwa!
                  Agata Ch. też go jednak pijała. A oto przepis:
                  dwie flaszki reńskiego wina, skórkę cytrynową otartą na tarku, sok z dwóch
                  pomarańcz, 20 dag miałkiego cukru zmieszać razem i postawić na kilka godzin w
                  lodzie. Potem ubijać miotełką pół litra kremowej śmietanki na gęstą pianę, a
                  wydając, nalewać po połowie płaskich szerokich kieliszków reńskiego wina;
                  dopełniać z czubem ową ubitą śmietanką.
                  Chyba niezłe prawda? Taki specjał podawano na balach. Ale na działce chyba też
                  można?
        • aise_ absynt? u hemingwaya oczywiscie:-) 13.05.03, 14:57
          po hemingwayu sprobowalam i lubie:-)
    • Gość: bomi Re: przysmaki literackie IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 09.05.03, 22:32
      A ja dla swojej przyjaciółki (Zosi) zrobiłam pyszną...nalewkę.Ja ją
      nazywam "czekoladówka".I wstrząsam butelkami do 15.05. A póżniej.......
    • gosiowo Re: przysmaki literackie 09.05.03, 23:31
      cukierki ślazowe z Dzieci z Bullerbyn
      to dopiero przysmak
      i jeszcze orzechy łupały i sok malinowy ze szklanych butelek piły :D
      • Gość: CynamonowaMay Re: przysmaki literackie IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.05.03, 17:34
        Witam!
        Ja czytając Czarodziejską Górę T.Manna wciąż musiałam donosić sobie coś z
        kuchni, zwłaszcza w piewszym tomie jedzą naprawdę sporo, a Mann (na szczęście)
        nie pomija opisów tego, co znajdowali na stołach.
        Poza tym jest jeszce taka bardzo ciepła książka Marii Iwaszkiewicz "Z moim
        ojcem o jedzeniu", bardzo lubię do niej wracać, ale nie wiem czy do dostania w
        księgarniach.
        Inna, też bardzo smakowita, Miry Michałowskiej "Przez kuchnię i od frontu",
        a i wiele smakowitych opisów w książce Jolanty Wachowicz-Makowskiej "Chochlą i
        mieczem"
        • Gość: Karuzelowy remarqe i jego alkohole IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 12.05.03, 08:21
          i absynt i calvados i wiele innych , a wszystkie dobrze zakąszane.
          jednym z najlepszych przykładów jest "czarny obelisk"
          "przygody dobrego wojaka..." też obfitują w ślinotokowe opisy zgrzebnej kuchni
          naszych sąsiadów.
          Przepięknej urody opisy kulinarne znalazłem w trylogii
          fantasy :"maud" , "zielona perła" i jeszcze coś tam.
          najgorzej jednak jest z moim przewlekłym nawykiem jedzenia podczas czytania
          książek. bez sporej kopy kanapek nie potrafię przeczytać "chłopów" "cichego
          donu" czy jakiejkolwiek książki wojennej :0)
          smacznego czytania
          • aniutek Re: remarqe i jego alkohole 24.05.03, 02:23
            Gość portalu: Karuzelowy napisał(a):

            > i absynt i calvados i wiele innych , a wszystkie dobrze zakąszane.
            > jednym z najlepszych przykładów jest "czarny obelisk"
            > "przygody dobrego wojaka..." też obfitują w ślinotokowe opisy zgrzebnej kuchni
            > naszych sąsiadów.
            > Przepięknej urody opisy kulinarne znalazłem w trylogii
            > fantasy :"maud" , "zielona perła" i jeszcze coś tam.
            > najgorzej jednak jest z moim przewlekłym nawykiem jedzenia podczas czytania
            > książek. bez sporej kopy kanapek nie potrafię przeczytać "chłopów" "cichego
            > donu" czy jakiejkolwiek książki wojennej :0)
            > smacznego czytania

            no tak "czarny obelisk".... kiedys zaczytywalam do switu :)

            uwielbiam Singera i kiedys wpadla mi w rece ( za 25 centow kupiona w bibliotece uniwersyteckiej heheheh) juz tutaj w ameryce "Sosha", rzecz o warszawskich zydach, biednych raczej, tytulowa Sosha ciagle gotowala, a to krupnik czy rosol a to golabki, fasolke, obierala warzywa, ktorych zapach zdawalobysie unosl sie nad ksiazka. Super polecam, no i moja Warszawa, Nalewki, Okopowa..... ech az sie lezka w oku kreci
    • Gość: '' Re: przysmaki literackie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 23:42
    • Gość: kluba1 Re: przysmaki literackie IP: *.we.client2.attbi.com 23.05.03, 17:57
      Przepis na spagietti z filmu "Ojciec Chrzestny"
    • Gość: eowin Re: przysmaki literackie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 24.05.03, 02:08
      oj mnie Musierowicz rozwala!!
      Poczawszy od szostej klepki, makaron w sosie mediolanskim :> po pulpecje - 'a
      Ty co znowu jesz? 'makowczyk, cium cium, pychotka' " [czy jakos tak :>] Do
      tego dochodza Pierogi i kapusta Wigilije w Noelce, gazpacho w Nutria i Nerwus,
      Jedzenie Idy w idzie sierpniowej.. pani Basi.. A Kwiat Kalafiora z murzynkami i
      innymi takimi tam? aaaa. glodna sie robie. no i Dziecko Piatku. nawet jak nie
      jem miesa, to opis smalczyku na swiezym chlebie babci Aurelii .. ;]

      i jeszcze z 'My na wyspie Saltkrakan' Astrid Lingren jak ryby gotowali na morzu
      na lodce.. hmm
      a z mniej 'literackich' to lektura 'Asterixa' przyprawia mnie o ssanie :> w
      zoladku.

      Gdy bylam mala furrore robily u mnie Pieczony ser? z Heidi - pieklam na widelcu
      nad swieczka jak czytalam ;> i 'Goraca grzanka z maslem' z 101 dalmatynczykow.
      robilam sobie wtedy zawsze grzanke na patelni z zoltym serem i dopiero wspokoju
      czytalam ;)
    • Gość: t Re: przysmaki literackie IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 25.05.03, 13:11
      chowder z Moby Dicka,jezu, jak mi sie marzy przepis na to......
Pełna wersja