Dodaj do ulubionych

2 kg czekolady...

26.03.07, 01:54
Dostaliśmy dwukilogramową "skałę" z chyba mlecznej czekolady. Wielka, ciężka,
smmmakowita bryła. Poprzednim razem porąbaliśmy i obdarowaliśmy znajomych.
Teraz może jakoś to c i e k a w i e j podać. Tylko jak?
Co z tego można zrobić?
Wszelkie formy i propozycje dozwolone ;-)
--
Obserwuj wątek
      • zyrafa46 Re: 2 kg czekolady... 26.03.07, 14:54
        guodny_kroolik napisała:

        > 1 raz chocolate fudge cake i bryłka mniejsza o 650 g :-)
        >
        > kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,29814545,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
        > Z tym, że przepis mówi o ciemnej czekoladzie, być może chodzi o gorzką.
        > Jeśli nie, to pozostają brownies :-)

        Za słodkie by było...
        Przemyślę to wszystko ale bez słodkich dodatków (miód, cukier).
        Dziękuję.
        --
        Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
    • basiasss Re: 2 kg czekolady... 26.03.07, 10:44
      A jak można taką bryłkę dostać? :D Na Galerii jest mnóstwo przepisów na ciasta
      z czeko- myślę, że spokojnie niemal każdy można zaadaptować do mlecznej. Daj
      znać, jak coś wymyslisz. Zazdrości i pozdrawia uzależniona od czekolady:)
    • najbrzydsza_kielbaska Re: 2 kg czekolady... 26.03.07, 15:54
      O cholera...:) Winszuję takiej bryły i również zazdraszczam. Jak duży jest to
      obiekt i o jakim kształcie?
      Pewnie można ją spożytkować zupełnie zwyczajnie, tzn. odkrawać po kawałeczku i
      do czegośtam dodawać, aż ani-się-nie-obejrzycie i nie będzie po niej śladu, a i
      zabawy z tego nie będzie, ale wiecie, co ja bym zrobiła?
      1)Jeśli jesteście parą egoistyczną: weźcie wieeelki gar i roztopcie czeko, po
      czym wlejcie do wanny i wymieszajcie z szampanem, wejdźcie do środka i
      spożywajcie bezpośrednio bądź maczając w np. truskawkach.Możecie zrobić sobie
      też czekoprysznic jeśli nie posiadacie tak miłego sprzętu, jakim jest wanna.
      2)Jelsi lubicie się dzielić z innymi: weżcie gar do fondue, wrzućta bryłę,
      dodajcie jakieś białe wino, czili i co tam chcecie (ja się na gotowaniu nie
      znam), po czym obdarujcie gości widelczykami i maczajcie: truskawki, słone
      krakersy, żółty ser i wszelkie dziwności, oczywiście to jest taka gra, że kto
      zgubi swojego maczaja w garze z czekoladą musi dać fanta, kórego potem
      wykupuje - jak, to już pozostawiam waszej fantazji:)
      Bawcie się dobrze w kadym razie z waszym brunatnym przyjacielem. Na fondue mnie
      zaproście.

      --
      dlatego że mnie nie chcesz
      znajdę robotę w telefonii
      znajdę robotę w TVN-ie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka