Gość: Mariner
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
11.05.03, 16:35
Kiedyś jechałem samochodem z Węgrem i on mi opowiadał o pewnej zupie. Nie
zapamiętałem wszystkiego, a ponieważ mam yrochę talentów kulinarnych, więc po
pewnym eksperymentowaniu osiągnąłem sukces. Tyle, że nie jestem pewien, że to
jast akurat ta sama zupa. Dokładnych proporcji nie potrafę podać, bo robię to
na wyczucie. Przepis poniżej:
Na dno rondla wlać trochę oleju. Zarumienić parę kawałków wędzonego boczku.
Potem wsypać sporo czosnku pokrojonego w drobne kostki. Następnie zeszklić
dużą ilość cebuli. Do tego dołożyć dużo pokrojonej w kostki włoszczyzny. Jak
już włosczyzna będzie prawie miękka dołozyć dużo pokrojonej papryki i
pomidorów (może być przecier).
To wszystko doperawić słodką papryką, aż kolor będzie ciemno czerwony.
Następnie dodać ostrej papryki i innych ostrości. Zakwasić octem i złamać
kwas odrobiną cukru. Smak ma być słodo winny. Ma to być ostre, ale jak kto
lubi.
Ma z tego wyjść rodzaj gęstego leczo.
W innym garku trzbe ugotować rybę. Im więcej gatunków, tym lepiej.
Najlepiej ryby słowodne. Odrobina morskich nie zaszkodzi. Można dodawać inne
frutti di mare. Kraby, raki, małże, kalamarnice itp. Co kto ma.
Smak wywaru musi być zdecydowanie rybny. Dobre sa okonie, sandacze. Karpi nie
polecam. Jak nie mam dobrej ryby, to kupuję małe rybki, na przykład najlepsze
okonki, co ludzie dla kotów kupują. Tylko je patroszę, bez skrobania.
Wkładamje do worka z gazy i po ugotowaniu wyrzucam. To ma być tylko wywar. W
tym rybim rosole musi być jednak dużo dobrej ryby. Kiedy ryby są miękkie, to
należy je wyjąć z wywaru i połamać je na kawałki wielkości gulażu. Resztę
odcedzić. Te kawałki ryby należy wrzucić do pierwszego rondla z warzywami
itp. Potem dodać kawałki ryby i innych wodnych bydląt. Zalać wywarem. Całośc
ma mieć konsystencję zupy gulażowej. Ma to być gęste i ostre. To jest
jednodaniowy posiłek. A jak alkohol do ego smakuje!
Wszystko zależy od kulinarnej inwencji. Zaleta tej zupy jest to, że nigdy
następna nie smakuje tak samo jak poprzednia. Wszystko zależy od fantazji.
Muszę nieskromnie przyznać,że jest to gwóźdź programu moich przyjęć.
Polecam i pozdrawiam
Mariner