Gość: martino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 16:20 Jak tak, to co daje to przypalanie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aniutek Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? 15.04.07, 16:24 tak dla zapachu i koloru Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? 15.04.07, 19:29 No to powiedzcie jak ją opalacie. Jaka cebula bo są różne gatunki, jak duża, jak duży płomień, do jakiego koloru, kiedy dodać do rosołu... Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? 15.04.07, 20:02 przekrawam nieobrana cebule na pol, klade na palniku, kiedy sie przypiecze wrzucam do rosolu, jak sie juz zagoduje i tylko pyrli na malym gazie. dzis gotuje duzy gar wiec i cebula jest duza i cala. taka cebule wrzucam rowniez do krupniku. wyjmuje ja przed podaniem, nie odkrawam koncowek dzieki czemu jest w calosci- nie znosze jak po zupie placze mi sie rozgotowana, rozlatujaca sie cebula czy por. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink2 Aniutek, skad bierzesz kasze na krupnik? 15.04.07, 20:17 aniutek napisała: > taka cebule wrzucam rowniez do krupniku. Pytanie jak w tytule i kieruje je do Ciebie poniewaz jestem na tym samym kontynencie , krupnik lubie ale nie wiem skad wziac podstawowy skladnik czyli kasze (jeczmienna?). Poza tym powinna byc taka troche rozdrobniona, prawda? Szukalam juz w organicznych sklepach, ale nie bylo. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_leona Re: Aniutek, skad bierzesz kasze na krupnik? 15.04.07, 20:28 Pink, a to nie jest przypadkiem pearl barley? Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Aniutek, skad bierzesz kasze na krupnik? 15.04.07, 20:45 Zamiast cebule przypalac mozna wbic w nia 2-3 gozdziki. Tylko kolorku to to nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gozdziki IP: *.dsl.club-internet.fr 16.04.07, 23:18 ja tez tak wbijam Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink2 pearl barley 15.04.07, 20:53 No, moze... Szukalam, ale barley chiiiiba u mnie nie widzialam.) Szukalam w Mother's Market i w Henry's. Poza tym 'pearl' to chyba bedzie cale ziarenko a do krupniku chybaby trzeba je jakos zmlocic, prawda? Eeee, to zrobie sobie ogorkowa. Tez dobra.) Dzieki, Kwiatku na input.)) Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Aniutek, skad bierzesz kasze na krupnik? 15.04.07, 21:49 Pearl barley to... perłowa. Taka grubsza to według mnie pęcak. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink2 Re: Aniutek, skad bierzesz kasze na krupnik? 15.04.07, 21:55 ampolion napisał: > Pearl barley to... perłowa. Taka grubsza to według mnie pęcak. Bardzo blyskotliwe spostrzezenie, pomijajac fakt, ze troche trudne do zastosowania w amerykanskim sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Aniutek, skad bierzesz kasze na krupnik? 15.04.07, 21:55 O tych kaszach: www.foodsubs.com/GrainBarley.html Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink2 "cracked barley" to by bylo TO 15.04.07, 22:21 ampolion napisał: > O tych kaszach: Dziekuje. Znalam te strone, ale nadal nie znam odpowiedzi na pytanie, jaka kasze kupuje Aniutek do krupniku. Bo chyba nie perlowa? W Polsce to byla taka polupana, ktorej na cytowanej stronce nie ma. Niemniej pisza tam, ze jest rzadko dostepna: "These are barley kernels that have been toasted, and then cracked into smaller pieces in order to speed up the cooking time. They're a bit hard to find. " Pewnie bedac blisko polskich skupisk latwiej mozna trafic na towar z Polski. Czy ona sie nie nazywala przypadkiem " kasza mazurska"? Tak cos mi sie zdaje... Odpowiedz Link Zgłoś
amelusia1 Re: "cracked barley" to by bylo TO 15.04.07, 22:44 kasza jeczmienna perłowa jest do krupniku (ta sama co do gulaszu) a kasza jeczmienna mazurska raczej sie nie nadaje bo jest znacznie drobniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink2 mazurska 15.04.07, 22:56 Dziekuje Ci za odpowiedz. W moim domu robilo sie krupnik z takiej rozbitej kaszy,a nie -calej, tzw.perlowej. Ta ostatnia byla podawana do gulaszu i gdyby nie Twoj post, zupelnie bym o niej zapomniala a to bylo takie pyszne! Mmmmmmmm.))) Dzieki jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_leona Re: mazurska 16.04.07, 00:04 Nie wiem jakim cudem, ale mam w szafce paczke takiej kaszy, z napisem: Kasza jeczmienna, a pod spodem: Peczak Kujawski. Ziarna sa w calosci, ale ciut jakby mniejsze od wypasionego amerykanskiego barley. Ciekawa jestem, co by sie stalo, gdybys wrzucila takie barley do robota kuchennego i "zapulsowala" ze dwa razy. Moze by sie rozbily w sam raz na Twoj przepis domowy? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink2 nostalgiczny krupnik 16.04.07, 00:39 kwiatek_leona napisała: > > Ciekawa jestem, co by sie stalo, gdybys wrzucila takie barley do robota > kuchennego i "zapulsowala" ze dwa razy. Moze by sie rozbily w sam raz na Twoj > przepis domowy? Co prawda tak dalece sie w pozadaniu krupniku jeszcze nie posunelam, zeby zastanawiac sie nad wlasnorecznym mloceniem kaszy, ale wlasciwie, dlaczego nie? Za inspiracje dziekuje. Bedzie krupnik ktoregos dnia. Musze tylko kiedys pylnac sie do organic store no i wpasc w odpowiednio nostalgiczny nastroj. Narazie jestem od obu dosc daleko.)) Pozdrawiam Cie, Kwiecie i dziekuje p. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: "cracked barley" to by bylo TO 15.04.07, 22:58 Ja lubię krupnik własnie z perłową, zwłaszcza jesli dodaję kilka (polskich) grzybków suszonych. Ale są różne krupnikowe szkoły... Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: "cracked barley" to by bylo TO 16.04.07, 03:14 kasze na krupnik kupuje w polskim sklepie na greenpoincie, najchetniej taka: Kasza mazurska jęczmienna perłowa drobna www.kupiec.pl/site.php?d=1&o=2 tutaj sprobuj poszukac w sekcji koszernej- fine barley. peczak jest bezproblemowy do kupienia ( spanish or kosher section) wole te drobniejsza kasze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinkink krupnik IP: *.oc.oc.cox.net 16.04.07, 08:15 Ja tez wole te drobniejsza kaszke do krupniku. Poniewaz jednak mieszkam troche daleko od tradycyjnych polskich skupisk i dostepu do naszej krupnikowej kaszy nie mam, myslalam, ze moze wynalazlas jakies amerykanskie zrodlo na 'ichnia mazurska'. Do rosyjskiego i zydowskiego sklepu mam taka sama /daleka/ droge co do polskiego. Na Etnic food z meksykanskim jedzeniem tego nie ma, a przynajmniej nie widzialam, choc tego narodu tu duzo, bo granica niedaleko. Zrobie tak, jak Kwiatek radzila. Popolsuje troche grinderem i bedzie OK. Dzieki za odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinkink2 Re: krupnik IP: *.oc.oc.cox.net 16.04.07, 08:18 Populsuje, mialo byc. Przepraszam. Ide juz spac, bo oczy mi sie same zamykaja i byki robie. Odpowiedz Link Zgłoś
mroofka2 Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? 16.04.07, 01:17 przede wszytkim robię to dla smaku;)) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? 16.04.07, 09:30 ja nabijam delikwenta na widelec i trzymam nad płomieniem, aż będzie osmalona :) i wrzucam razem z włoszczyzną, czyli po ok. 2,5 godziny gotowania rosołu a 1,5 przed końcem :) Odpowiedz Link Zgłoś
trufla3 nie mam gazu:))) 16.04.07, 23:02 mam płytę ceramiczną ,więc nie eksperymentuję .Moja teściowa przypala cebulę na gazie i zawsze się dziwowałam czemu to robi. Widzę,że to normalka:)))) ...... Trufla i jej kuchnia Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: nie mam gazu:))) 16.04.07, 23:08 hihi-tez nie mam gazu tylko cerana:))Czasem teskno za stara dobra kuchnia weglowa naszych babc:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: nie mam gazu:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 10:51 Zaopatrzyć się w małą patelenkę i na niej podpalać cebulę. Płyta ocaleje i smak uratowany:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krystyna z gazowni Re: nie mam gazu:))) IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.07, 13:58 jak myślicie - mozna sobie u kogoś kto ma kuchenke gazową przypalic taką cebule i potem np. zamrozić (na zapas)? Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatek_leona Re: nie mam gazu:))) 18.04.07, 04:30 To jest swietny pomysl! Walic do kolezanki z gazem: winko, ploty, ploty winko. W miedzyczasie przypalaja sie cebule. Potem buch do woreczka, w te pedy do domu i zamrazalki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwa Re: zaraz zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 23:33 a ty ortodoksyjnie 8 godzin dajesz pyrkotać się rosołowi, co?... bardzo słusznie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: zaraz zaraz 18.04.07, 07:51 Nie bardzo, bo półtorej godziny. Więc się zdziwiłem :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita rosół IP: 212.122.223.* 18.04.07, 11:03 "Rosół powinien się gotować 4 do 4 i pół godzin, nigdy więcej, zawsze na wolnym ogniu; jeżeli gatunek mięsa jest miękki, 3 i pół godziny wystarcza." Lucyna Ćwierczakiewiczowa, 365 obiadów, Wydawnictwo Nowy Świat, 2004 spróbuj, yavorius, poczujesz co to jest rosół Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita jeszcze o rosole IP: 212.122.223.* 18.04.07, 11:13 "Wrzućcie skladniki do duzego garnka, zalejcie wodą tak, by pokryła wszystko i doprowadźcie do wrzenia. Zbierzcie szumowiny, które pojawią się na powierzchni, a nastepnie gotujcie na niewielkim ogniu przez około 3 godziny" Nigella Lawson "Nigella gryzie", przepis na rosół z kury i kulki z macy, Wydawnictwo Filo 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iiona Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 11:27 ja bym przypalała jakbym miała gaz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 15:54 Ja połówki cebul przypiekam na maleńkiej /8 cm./patelni.Tak robi moja mama i ja też . Odpowiedz Link Zgłoś
grazbed Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? 18.04.07, 16:13 Nie przypalam! Myję, oczyszczam z końcówek i gotuję z resztą włoszczyzny bez obierania, w łuskach Odpowiedz Link Zgłoś
u.burtowska Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? 18.04.07, 16:35 ja mieszkam na polskiej wsi i mam kuchnię węglowa. Na niej przypalam cebulę i gotuję rosół. Na brzegu tej kuchni kilka godzin. Nie odgrzewam, bo wtedy traci smak. trzymam na kuchni tyle ile muszę, by wszyscy domownicy zjedli świeżą. Kiedyś mieszkając w mieście, nie wiedziałam co to rosół. Na gazie lub ceramice można co najwyżej wodę spod kurczaka przygotować. nie używam vegety, kucharka i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELA Re: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu? IP: *.tktelekom.pl 27.04.07, 10:46 PRZYPALAM.BO WTEDY ROSÓŁ MA ŁADNIEJSZY KOLOR Odpowiedz Link Zgłoś