Dodaj do ulubionych

Co przywozimy z.......:)

27.04.07, 13:05
A szkoda,ze ten watek jednak nie zostal przyszpilony:)
tiny.pl/d51w
Obserwuj wątek
      • lukumon Z Tajlandii - raju żarłoków i pasjonatów kuchni... 29.05.07, 15:23

        ... Najpierw maszyneria - zacząłbym od porządnego granitowego moździerza (nijak
        nie mogę kupić u nas - krótko był na kuchnia.tv i niestety zniknął - nie
        zdążyłem :o(() ... oprócz tego zestaw do steamboatów czyli do gotowania mięs,
        warzyw, tofu we wrzącym rosole bezpośrednio przed podaniem na stole. No i
        naczynia do "klejpotów" - nie wiem jak to się pisze w oryginale, ale chodzi o
        małe naczynia z przykrywką do podgotowywania w piecu (u nas piekarniku) zup i
        mięs w sosach - w temperaturze większej niż 100 stopni ...

        ... a z "żarełka" koniecznie: sosy rybne, sambale, curry; z zielska: trawkę
        cytrynową, prawdziwy galangal, prawdziwy imbir, papryczki pod wszelką postacią,
        listki limonki kafir, grzybki enoki (jeśli uda się je dokulać do kraju - mi się
        udało). No i koniecznie małe cuchnące suszone rybki - cudowne w rybnych zupach i
        sosach ...

        ... na pewno dwa razy tyle pominąłem ... :o(((
        ********
        Lukumon
        • thiessa Re: Z Tajlandii - raju żarłoków i pasjonatów kuch 07.07.07, 00:26
          Elektryczny garnek do gotowania ryzu i tasak (tani jak barszcz a u nas
          piekielnie drogi), a najlepiej 2.
          W ostatnim dniu nabywamy:
          -kurkume w klaczach,
          -galangal,
          -sticky rice, w wersji bialej i czarnej (swietny do deserow) w Polsce chyba
          niedostepny,
          -troche suszonych krewetek,
          -paste krewetkowa,
          -zrywamy sobie dziko rosnacy lisc bananowca, skladamy i pakujemy do
          reklamowki,przechowywany w lodowce wytrzyma 2-3 tygodnie,
          -zielone mango (nie widzialam u nas),
          -fasole goa,
          -gorzkiego melona (mi nie smakuje, ale zawsze mozna sobie przyrzadzic w domu i
          zaliczyc kolejne doznanie kulinarne),
          -tajskie szalotki,
          -tajska paste chilli (thai chilli paste in soya bean oil), najlepiej mae pranom
          brand,
          -sos rybny i ostrygowy tez najlepiej marki jw. ale sqiud brand jest rownie
          dobra, wiem, ze sa dostepne w marketach, ale wystarczy porownac oryginal i to
          co u nas sprzedaja aby poczuc roznice,
          -listki limonki kaffir i trawe cytrynowa, papryczki chilli "bird eyes" jesli
          tam gdzie mieszkamy sa trudnosci z zakupem,
          -pasty curry: zielona, czerwona, zolta i massaman, aczkolwiek ja wole utluc
          sama a posiadajac skladniki to nie problem,
          -owoce: mangostan,longan, langsat, sapodilla, duku, jablko wodne, salak o ile
          uda sie dowiezc (bardziej jako ciekawostka dla rodziny, bo sami na miejscu
          przeciez sie najemy),
          Kurkume, suszone krewetki, listki limonki i trawe cytrynowa mrozimy od razu po
          przyjezdzie i mozemy sie nimi cieszyc przez dlugie miesiace bez zadnego
          uszczerbku na smaku. Pasty curry mrozimy w pojemnikach na lod 1 kostka=1 lyzka
          i tez beda nam sluzyc miesiacami.
          Jak cos sobie jeszcze przypomne to dopisze.
      • linn_linn Re: Wlochy 16.06.07, 16:34
        Osobom piekacym w domu pizze polecam piecyki G3Ferrari:
        www.g3ferrari.com/risultati.asp?famiglia=24&categoria=13
        Ostatnie 2 model to Divina i Delizia. W hieprmarketach mozna kupic juz od 40
        euro / w promocjach /. 60 euro to cena normalna, w mneijszych sklepach niestety
        okolo 90 euro.
    • lilivampire Holandia 29.04.07, 13:26
      Będę w te wakacje w Holandii i już wiem, co na pewno przywiozę, a coś może jeszcze zobaczę smakowitego i też wezmę do Polski:
      1. majonez - najlepszy
      2. musztarda - najlepszy
      3. ser typu Old Amsterdam
      4. droptjes
      5. bułeczki z rodzynkami
      6. kilka opakowań Vla
      7. jakieś ciasto holenderskie - są przepyszne
      8. na pewno wiele, wiele innych:)
      • anuteczek Re: Holandia 02.05.07, 17:21
        ja do tego przywożę:
        1.stroopwafels
        2.ketchup curry
        3.sambal olelek
        4.sery typu jong beleegen i beleegen
        5. dobra przyznam się kilka opakowań zamrożonych hitów do frytkownicy typu:
        kulki mocy ;P, krokiety, loempie...
        6. młody uwielbia ichnie ontbijtkoek
        7. i oczywiście zapas saszetek do SENSEO - nigdzie nie ma takiego wyboru jak w
        Holandii
        8. Kakao
        9.Trochę miksów ziołowo oliwnych
        1001 pieród

        w Amsterdamie jestem średnio raz w miesiącu
        • alinka_li Re: Holandia 26.01.09, 22:56
          Koniecznie, ale to koniecznie spróbujcie słodkiej pasty do kanapek "Speculoos"
          na bazie ciasteczek cynamonowych- spekulatiusów. Za ciasteczkami akurat nie
          przepadam, ale smarowidło- odlot:)) Lojalnie przyznaję, że w rodzinie tylko ja
          jestem fanką. Niestety przypuszczam, czy to cudo dostępne jest tylko w czasie
          Bożego Narodzenia, ale może nie:)
            • zebza Re: Holandia 20.02.10, 12:06
              zawsze kartonik lub dwa Vla waniliowego :)
              słodycze- wspomniane już bułeczki z rodzynkami i nieziemsko dobre ciastka z masą
              jabłkową :) do niedawna przywoziłam orzechowe sosy dopóki nie zorientowałam się,
              że w stolicy można je normalnie dostac :)
              no i zawsze jestem na targu w Beverwijk i obkupuje się w duże opakowania
              przypraw typu Knoflook Peper, Piri piri i takiego fajnego suszonego czosnku w
              płatkach
      • mhr-cs Re: Holandia 18.03.08, 12:36
        lilivampire napisała:

        > Będę w te wakacje w Holandii i już wiem, co na pewno przywiozę, a
        coś może jesz
        > cze zobaczę smakowitego i też wezmę do Polski:
        > 1. majonez - najlepszy
        > 2. musztarda - najlepszy
        > 3. ser typu Old Amsterdam
        > 4. droptjes
        > 5. bułeczki z rodzynkami
        > 6. kilka opakowań Vla
        > 7. jakieś ciasto holenderskie - są przepyszne
        > 8. na pewno wiele, wiele innych:)
        >
        moze wszystko
        ale moj majonez jest najlepszy
      • Gość: kafana Re: Co przywozimy z.......:) IP: 213.134.163.* 06.06.12, 10:15
        To ja może napiszę co ja zawsze kupuję nie tylko w Chorwacji ale też w Serbii, BiH i Czarnogórze (pomijam klasyki jak prsut, alkohole, oliwa, oliwki, sery)
        1. Artykuły, których u nas nie ma albo są ale gorsze
        - Ajvar ( są tańsze i droższe kupowałam różne i nie trafiłam na taki co mi nie smakuje)
        - Kajmak ( to co prawda prawie ser ale wart wyróżnienia. Najtańszy supermarketowy przypomina delikatny serek do smarowania kanapek. Domowy/bazarowy jest gęstszy i pyszniejszy ale polecam obie wersje)
        - Tekući jogurt ( trudno go przywieźć do Pl ale będąc na miejscu można się opijać; to bardzo rzadki w konsystencji jogurt doskonały na śniadanie)
        - Vegeta mediteran (śródziemnomorska- u nas nie widziałam)
        - Słodka i ostra papryka mielona (moja ulubiona to Horgoska paprika)
        - KAWA ( jeśli ktoś pije kawę parzoną w kawiarce/ po turecku) Bałkańska kawa jest pyszna. Podobno specjalnie na ten teren idzie inny sort ziaren. Można kupić świeżo paloną ale ta supermarketowa jest też niczego sobie- zupełnie nieporównywalna do tego co można kupić u nas)
        2. Artykułu tzw. KULTOWE, które popularne są na terenie całej byłej Jugosławii
        - Oranżada CD-Vita
        - herbatniki PLAZMA ( jest też pokruszona wersja do mleka)
        - chrupki SMOKI ( orzechowe chrupki)
        - EUROCREM czyli tamtejsza wersja nutteli + cała gama produktów z jego dodatkiem
      • Gość: zołza Re: Czechy IP: *.skranetcan.pl 03.05.07, 20:26
        Tragicznie nieaktualny i bardzo mało dokładny ten wątek, lepiej sobie darować;
        mówię z punktu widzenia mieszkanki pogranicza (jak dla mnie, to większość
        postów to bzdury; musztarda to horcice, a nie omacka, omacka to sos; serki do
        piwa to, jak ktoś słusznie pisze, wynalazek słowacki a nie czeski, czeskie są
        tzw. śmierdzące serki czyli tworuszki (pycha!). Osobny rozdział to piwo, ale tu
        już co komu smakuje (Banito, na Hradcanach nie pije się piwa, bo jest dla
        turystów, piwo w Pradze, tak jak w każdym porządnym czeskim mieście pije się w
        hospodzie lub pivnicy, cepovane, jak lubisz, to cerne - szczególnie pyszne
        Krusovicke; kelner robi kreski na kartce za każde zamówione piwo - i wtedy
        wiesz, że jesteś w Czechach. Pomazanki do pieczywa polecam, szczególnie krenovą
        (czyli chrzanową)tak jak i houskove knedliky (gulasz zrobicie w domu) -
        koniecznie odgrzewać na parze; zamiast tuzemskeho rumu proponuję moravską
        slivovice (najlepiej nie sklepową, ale z małej destylarni), borovicky (a raczej
        Becherovky) nie znoszę (ale może ktoś lubić),tak samo jak koncentratu caje, fuj!
        Dla miłośników wina polecam dokonać przeglądu w najbliższym sklepie spożywczym
        i poszukać taniej wytrawnej czerwonej frankovky - nie pożałujecie.
        • l.e.a Re: Czechy 17.02.08, 16:57
          Jestem czeszką mieszkającą w Polsce i oprócz tego co
          wymieniła "zołza" przywoże sobie:
          czekoladę do gotowania - čokoláda na vaření
          ztužený pokrmový tuk - specjalny tłuszcz, który używam do robienia
          czekoladowych ciasteczek i różnego rodzaju polewy
          piwo Radegast
          morawskie wina czerwone
          topinkovou pomazanku
          sojovou tyčinku - pyszny "batonik ? "
            • siata2 Re: Czechy 30.05.14, 15:08
              Kiepskie, jest dużo lepszych czeskich piw:)

              Ja bardzo lubię Primator Premium Dark, Opat czy Skalak rzezany:)

              Oprócz tego oczywiście musztarda w zielonym opakowaniu (taki plastikowy słoiczek), knedle, ocet 8%. Ze słodyczy lubię Fidorki, ostatnio kupiłam świetną czekoladę z jogurtem z Oriona. Za studetską nie przepadam. Nie można też zapomnieć o Cofoli. Ostatnio w czeskim Kauflandzie odkryłam jogurty Activia cytrynowe i aloesowe. Są pyszne, u nas takich nie widziałam.
    • Gość: kivi Re: z Francji IP: *.eranet.pl 01.05.07, 19:57
      ja z poludnia zawsze przywoze sobie jeden-dwa male serki kozie, bardzo twarde. Maja po 6-8 miesiecy, sa strasznie mocne w smaku, znam paru Francuzow, ktorzy je jedza jak paczki, ale mi to chyba watroba by siadla... scieram je na tarce do salaty i jak trafie na taki "platek" sera, to musze szybko winem popijac.
        • coralin Re: z Francji 02.09.07, 14:57
          Z południowo-zachodniej Francji(Perigord) suchą kiełbasę z dodatkiem orzechów
          włoskich. Jeden ze specjałów, który na miejscu smakował tak sobie, a wczoraj jak
          napoczęłam tę kiełbasę to zamarłam z zachwytu:)
        • spacerynadsekwana Re: z Francji 04.08.11, 19:13
          A ja polecam ser cancoillotte. Uwielbiam :)
          W Polsce go nigdzie nie widzialam.
          Jest plynny (i tez niskotluszczowy - masowo uzywany tutaj przez osoby na diecie Dukana). Swietny do grzanek albo na ziemniaki pieczone. Albo sam ;)
      • asiek-78 Re: z Francji 20.12.12, 10:58
        Witam.
        Słyszałam, że we Francji są specjalne wina służące tylko i wyłącznie jako przyprawy do gotowania ( nie nadają się do picia), jednak w Polsce w żadnym sklepie nikt o nich nie słyszał. Czy ktoś mógłby mi pomóc w tej sprawie?
        Pozdrawiam
      • caroninka Z Polski... 02.05.07, 08:48
        Z Polski zabieram zawsze
        ser bialy
        poledwice wolowa (wogole nasza wedline,bo jest pyszna)
        ogorki kiszone
        ptasie mleczko i michalki :-))))
            • cien_wiatru Re: Szwajcaria ? 02.05.07, 16:58
              Przede wszystkim nalezy bedac w Szwajcari sprobowac : fondue - serowego i
              miesnego oraz raclette. Oczywiscie, jesli kieszen na to pozwoli, bo Szwajcaria
              do tanich krajow nie nalezy.
              Do domu przywiozlabym : wedliny suszone , wedzone i surowe. Nastepnie sery.
              Jest ich cale mnostwo, wszystkich nie wymienie. Moim faworytem jest gruyère,
              ale nie ten lagodny ( mild ), tylko ten dojrzaly, ostrzejszy ( rezent/ salé ).
              Jeszcze czekolada. Moja ulubione czekolady robi firma Frey, z roznymi
              nadzieniami, np. truflowym , kawowym, orzechowym , itd. Kosztuja bodajze 1.40
              CHF.
              Wszystkie wspomniane produkty mozna nabyc w sieci Migros ( nie Coop !! ).
          • anaisanais Re: Szwajcaria ? 17.04.08, 16:58
            Sery, sery, sery.
            Czekolada tylko Sprugli. Slodkie cudenka, maja fantazje.
            Zestaw do fondu jak ktos to lubi, choc dla mne za ciezkie.
            Bichermusli.
            Rosti (ale to chyba lepiej sobie w domu zrobic, swieze wedlug
            przepisu).
            Zegarek :)
            Ja wedlin tutejszych nie lubie, jedyne jakie jem sa z wloch.

            I jeszcze - z zug - zuger kirschtorte, rzadkie paskudztwo, slodkie
            ciasto nasaczasne kirschem -miejscowym silnym alkoholem z czeresni.
            Fuj, jeju niejadalne, ale niektorzy to lubia!!!!
            • caroninka Re: Z Niemiec 04.05.07, 10:03
              Z Niemiec raczej nie przywoze zywnosci,pokusze sie czasem na slodycze,ale takie
              same sa u nas.Zdecydowanie warto zaopatrzec sie w chemie,o niebo lepsza niz u nas.
              Maja dobre likiery (kawowe,mietowe...)wiele owocowych.
              • mysia125 Re: Z Niemiec 05.06.07, 22:56
                W sklepach tureckich sa np. orzeszki piniowe w sloiczkach, o niebo tansze niz w
                marketach, sumak - tez od Turka.

                nie wiem, jak w Berlinie z azjatyckimi sklepami, ale w japonskich czy
                indonezyjskich warto kupic stosowne ingrediencje, bo w Pl sie ich nie dostanie

                o dziwo - w Aldim sa najlepsze kawy (tak tez stwierdzil np. oekotest ostatnio)
                tamze takze duze sloje z wloskimi suszonymi pomidorami w oliwie
                kapary
                posypki do salatek

                nasionka rukoli - w kazdym ogrodniczym albo w np. obim
                w ogole w ogrodniczym warto sie rzucic w dzial z ziolami w doniczkach dla
                koneserow- jesli ktos np. zapragnie miec bazylie w 10 gatunkach

                u Azjatow - elektryczny garnek do gotowania ryzu, nastawiasz i samo sie robi

                w kazdym sklepie super mieszanki maczne do wypieku chleba - i w maszynie i
                recznie w piekarniku.



                --
                Kasia & Felix 23/01/2005
                Felix for beginners
            • mhr-cs Re: Z Niemiec 18.03.08, 13:05
              Gość portalu: czegie napisał(a):

              > mam córkę w Niemczech /berlin/ zawsze chce mi zrobic zakupy .co
              dobrego można
              > tam kupić czego u nas nie ma lub lepszego niż u nas.córka jest
              krótko i nie za
              > bardzo kucharka ...:)

              to nie zalezy od tego sa osoby
              ktore wszystko zagranizne uwazaja za cos wspanialego
              ja mieszkalam w okolicach Olsztyna
              jak jakies paczki tam dostali
              to nas zapraszali na kawa
              a ona smierdziala
              i jak juz tutaj mieszkam i znaw kawy roznych firm
              to juz ich nie pije
            • altista Re: Z Niemiec 26.10.09, 17:31
              No myślę, że córka jest miła a oprócz tego rzeczywiście jest całe mnóstwo produktów, które są w Niemczech a nie ma ich w Polsce, lub są w Niemczech w lepszej jakości. W cale też nie chodzi tylko o towary w Niemczech wyprodukowane. Na przykład wina, specjały.
              Pozwól córce coś poprzywozić to zobaczysz (posmakujesz) co jest tam innego/lepszego.
              Pozdrawiam
              altista
          • mhr-cs Re: Z Polski... 18.03.08, 12:49
            anuteczek napisała:

            > 1. Śmietana,
            > 2.Krówki
            > 3. Mamine pasztety i mięsa pieczone
            > 4. Grześki
            > 5.zioła suszone
            > 6. sok malinowy
            > Czysty spirytus - na lekarstwo;)

            oczywiscie jak lekarstwo albo do faworkow
            i oscypek bez niego nie ma polski
            tylko dobrze ze moge
            go teraz kupic przez internt tak samo jak
            polska wedline i inne produkty z calego swiata
            nie musze jechac wszystko od razu w domu
          • mhr-cs Re: Z Polski i z Hiszpanii 18.03.08, 13:35
            Gość portalu: Doda napisał(a):

            > z Polski:
            > ser, ser, ser i jeszcze raz ser bialy
            > kapusta kiszona
            > krowki
            > galaretki w czekoladzie
            > czasem ogorki kiszone
            >
            > z Hiszpanii:
            > jamon iberico
            > oliwa
            > lomo w plasterkach
            > wino

            a jak przywozisz polska kapuste kiszana
            jak ze sklepu to okropnosc
            nauczcie sie ja robic sami
            przeciez to tak latwo
            i zawsze swieza,my robimy 3 razy w roku
            i jemy codziennie
            tego bysmy nie robili z kapusty kupionej
        • info-tw Re: Z Polski... 13.07.07, 21:07
          Kielbase (krakowska, zywiecka, slaska, frankfurterki, i inne), flaki, ogorki
          kiszone, przetwory mojej mamy, kaszanke, przyprawy, zupki chinskie, ser zolty,
          korzen pietruszki.
        • rencontrer Re: Z Polski... 22.07.09, 10:48
          Słodycze (ptasie mleczko, raczki, obwarzanki)
          ale i tak za granicą najbardziej brakuje mi polskiego chleba (chociaż i u nas
          jest z tym coraz gorzej).
          • Gość: agnesia Re: Przecudną pastę paprykową z Targu Egipskiego IP: *.ksknet.pl 25.04.08, 20:08
            jesłi chcesz przywiezc z turcji kawe i herbate to od razu musisz sie
            zaopatrzyc w specjalne oprzyrzadowanie do ich zaparzania.
            do przygotowania herbaty tureckiej potrzebny jest caydanlik
            [czajdanlik] składający sie z 2 dzbankow - mniejszego i wiekszego,
            obowiazkowy zestaw malych szklaneczek z "talia", a do kawy niezbedne
            jest cezve[czezwe]-taki tygielek mniejszy lub wiekszy, tradycyjnie
            wytwarzany z miedzie, ale teraz tow tureckich domach uzywaja juz
            zrobionych ze stali nierdzewnej albo elektrycznych:D, do kawy
            konieczne sa tez male filizanki.
            jesli chodzi o herbate to wg mnie najsmaczniejsza jest z Rize(rejon
            nad morzem czarnym), dostepna w marketach , pakowana w
            pomaranczowych torbach.
            a z turcji to poza przyprawami roznorakimi przywoze rozne rodzaje
            baklavy - slodycz turecka w formie malych ciasteczek, z roznymi
            orzechami, maczane w syropie, oczywiscie chalwe i sery - biale owcze
            i kozie i kasar - twardszy, bardziej dojrzaly ser, bardzo podobny do
            kaszkawalu bulgarskiego.
            raki nie przywoze gdyz smakuje mi ono tylko i wylacznie na miejscu,
            u zrodel:D
    • chicarica Anglia i Irlandia 16.05.07, 10:26
      1. Herbaty Twinings Earl Grey i English Breakfast
      2. Marmite - pfłeeee... ale wiem że niektórzy lubią ;)
      3. Czekoladki After Eight
      4. Baileys - mniam :)
      Co jeszcze?
        • runewyrm Re: Anglia i Irlandia 12.08.07, 17:36
          Jest sporo serow regionalnych, produkowanych w malych miejscowosciach i z reguly
          trudno dostepnych w wielkich miastach (supermarkety, chyba ze trafi sie na
          specjalistyczny sklep z serami) ktore sa niezle (np. Stinking Bishop). Do tego
          jeszcze miejscowy cydr lub jego odpowiednik robiony z gruszek, czyli "perry".
      • Gość: ania_m Re: Anglia i Irlandia IP: *.pools.arcor-ip.net 03.06.07, 17:50
        ad 1. herbaty "masowki" naprawde chce sie wam tachac? SCZERZE podziwiam. nie
        wiem jaka jest woda w ilrandii, ale np w szkocji w DOBRYM sklepie z herbatami
        mieli herbatki z wyzszej polki do uzytku w szkocji i osobno poza jej granicami.
        dlaczego? bo w szkocji jest bardzo miekka woda i zupelnie innaczej taka szkocka
        herbata na twardej wodzie smakuje.
        ad 2. zgadzam sie w zupelnosci, jesli ktos lubi a nie ma w polsce w miescie
        bomi, niech wozi
        ad 3. patrz pt1 - dostaniesz TE SAME tak samo smakujace WSZEDZIE. szkoda miejsca
        w bagazu. tak btw, to w niemczech sie je produkuje. duzo lepsze i smaczniejsze
        sa "mintsy" firmy bendix, ale to tez wyzsza polka cenowo. za jakosc sie placi.
        ad4. w sumie patrz pt1, no chyba zeby znacznie tanszy byl, wtedy to jeszcze rozumiem
      • peeky_wicky Re: Anglia i Irlandia 13.07.08, 10:16
        cukierki jelly belly beans
        kit katy pomaranczowe, mietowe, dark
        konfitury (szczegolnie pomaranczowa), sosy i lemon curd wilkin & sons
        colman's original english mustard
        colman's mint sauce
        herbaty twinings
        corned beef
        puddingi w puszce
        chipsy octowe, balsamiczne, cydrowe, bbq, kurczakowe z rozmarynem i tymiankiem,
        wolowo-chrzanowe, krewetkowe i inne
        imbir w syropie
        cheddar
        slodka sniadaniowa fasolka w puszce
        a do niej kielbaski,
        golden syrup
        cheddar
        sosy HP
        treacle tart i inne pyszne ciasta (imho najlepsze z ichniejszego Marks & Spencer)

        i zapas ciastek oreo ;)
        pzdr
    • wedrowiec2 Niemcy, Hesja 20.05.07, 20:31
      Koniecznie zielony sos zwany w tutejszym dialekcie "Grie Soß". Stosowany jest
      jako dodatek do gotowanej wołowiny lub jajek na twardo z gotowanymi
      ziemniakami. Mozna kupic wielki pęczek siedmiu ziół: trybuli, szczawiu,
      ogórecznika lekarskiego, anyżu, szczypiorku, pietruszki i koperku i samemu
      sporządzić sos mieszając drobno posiekane zioła z jogurtem. Można też kupic juz
      gotowy sos w słoiczkach.

      Radzę też kupić wyglądający jak glicerynowe mydło serek Handkäse;)
      Jest to ręcznie wyciskany z kwaśnego mleka ser o bardzo małej zawartości
      tłuszczu. Należy go podawać z sosem z oliwy, posiekanej cebuli i octu.
      Uwaga! Ma bardzo specyficzny zapach;)
    • ptasia Austria 21.05.07, 10:51
      1. Philadelfię Liptau ostrą i/lub łagodną.
      2. tańsze alkohole (zwłaszcza w promocji np. w Billi)
      3. herbatkę marki Spar Orange&Vanilla
      4. herbatkę Teekane 1001 Nachts (kardamon, cynamon itd.)
    • b_a_l_b_i_n_k_a Belgia 25.05.07, 19:54
      - czekoladki Marcolini, Neuhaus, Godiva
      - piwo wiśniowe Kriek i mocne Chimay
      - okrągłe najtańsze grzanki śniadaniowe (uwielbiam :-)) z GB albo Delhaize'a
      - Spekulatius (ciasteczka korzenne)
      - i w ogóle różne ciasteczka i herbatniki mają dobre
    • qubraq Spod Wilanowa?.... 13.06.07, 19:00
      Niestety Fetti! spod Wilanowa - od qubraqa nie przywieziesz do domu nalewek
      specjalnie w tym celu szykowanych, Boże jaka gapa ze mnie! - no nic, nastepnym
      razem chyba! a poza tym dowiedz sie czy Twoi pocztowcy przyjmą listem np. dwie
      piersiówki w miekkiej bąbelkowej kopertce, ok?
      • an20 z Niemiec 21.06.07, 10:31
        Przywożę dużo rzeczy z chemii gospodarczej np. papierki do prania kolorowego,
        wybielacze, mydło do wywabiania plam, płyn w sprayu do czyszczenia grila,
        proszki do prania w pastylkach.
        Natomiast z żywności, to np. kawę, słodycze, wina np Eiswein, sosy rożne sypkie
        i w słoikach, tajskie i japonskie produkty ze sklepow azjatyckich, mieszanki do
        pieczenia chleba.

        Natomiast oplaca sie przywiezd do Niemiec (jak sie ma dzieci) produkty wlasnie
        dla dzieci w Niemczech sa wszystkie szalenie drogie, poczawszy od wozka, przez
        ubranaka do zywnosci dla dzieci i niemowlakow.
        • an20 z Alzacji 21.06.07, 10:39
          z Alzacji przywoze - roznego rodzaju sery, najbardziej lubie kozie, przyprawy
          do zup i sosow packowane jak herbata ekspresowa, sol grubą moską, oczywiscie
          wina alzackie, pasztety rozne - najczesciej w ciescie, krojone;
          • mhr-cs Re: z Alzacji 02.05.08, 16:14
            an20 napisała:

            > z Alzacji przywoze - roznego rodzaju sery, najbardziej lubie
            kozie, przyprawy
            > do zup i sosow packowane jak herbata ekspresowa, sol grubą moską,
            oczywiscie
            > wina alzackie, pasztety rozne - najczesciej w ciescie, krojone;
            i co z tego masz,musisz od razu zjesc
            to lepiej poczekac jak tam znowu pojedziesz
    • Gość: Madzia Z Francji, Hiszpani i Chorwacji ... IP: 213.17.227.* 26.06.07, 11:06
      Francja:
      - musztarda Dijon, majonez zwykły, majonez oliwkowy, korniszonki, kuskus, syrop
      z Grenadiny, mąka Mais, soczewica, ciasteczka maslane, cola wanilinowa,
      orangina, wina czasami (szczególnie Monbazijac)
      Hiszpania:
      - sangria
      Chorwacja:
      - sól morska, figi świeże i suszone, oliwa z oliwek domowej roboty, dżemy
      figowe i mandarynkowe domowej roboty, likier mandarynkowy domowej roboty,
      rakije gruszkowa i mandarynkową domowej roboty, sos paprykowy domowej roboty,
      jak sa to mandarynki i cytryny zrywane prosto z drzewa, pralinki z figami,
      pralinki z wisniami, przyprawy Vegety (rózne mieszanki), paluszki z nadzieniem:
      czekoladowym, paprykowo-serowym i z orzeszkami ziemnymi, migdały w łupinkach,
            • aiczka Re: a co z Norwegii 06.03.08, 17:01
              Słodkawy kozi ser (brunost). Jeśli umiecie sobie wyobrazić połączenie ostrego
              żółtego sera z cukierkiem typu "krówka", to wyjdzie Wam właśnie to. Z początkiem
              roku szkolnego ruszają w marketach promocje tego sera - podobno dzieci bardzo go
              lubią.^_^
            • mika281 Re: a co z Norwegii i Szwecji??? 20.11.08, 15:09
              przede wszystkim brunost, ser o niepotykanym i niepowtarzalnym
              smaku, norwedzy najczęsciej jedzą gofry z tym serek i dżemem
              pomarańczowym lub morelowym, czekoladę firmy Freia, łososia
              wędzonego i specjalny do łososia sos miodowo-koperkowy w słoiczku,
              owoce morza, mięso na kanapki ( nie wiem jak to się nazywa, wyglada
              jak krwista polędwica w takiej zalewie, oni czesto jedza to na
              kanapki, dodaja majonez i prażoną cebulke)
          • lukumon Z Meksyku? Możesz przywieźć ... 10.07.07, 11:45

            ... plastikową, czarną trupią czachę z Zocalo w Ciudad de Mexico - powiesisz ją
            sobie nad okapem i najlepiej zobrazuje ona beznadzieję prawdziwej kuchni
            meksykańskiej która INMHO beznadziejna jest i baaardzo mocno przereklamowana -
            nawet comidas corridas z Puebli okazały się ciulowe z jednym czy dwoma wyjątkami
            - cielęcina w pomidorach dobra była. A słynne cilli con carne - zupełny szajs.
            Za to knajpa absolutnie topowa - najstarsza lub jedna z najstarszych na półkuli
            zachodniej. W innych miejscach w Meksyku podobnie - bez polotu, bez weny, bez
            staranności nawet ..
            ********
            Lukumon
            • anyaw73 Re: Z Meksyku? Możesz przywieźć ... 25.07.07, 16:46
              no ja mam inne wspomnienia kulinarne .... oczywiscie byly wpadki ale oglnie 3
              wyjazdy i kazdy udany. Co prawda nie nie Mexico D.F. No ale do rzeczy, jesli
              ci sie uda koniecznie sprobuje queso quaxaca - jest to wspanialy ser, cos
              podobnego do mozareli. Wspaniale sa wszystkiego rodzaju chiles...ktore mozna
              kupic na kazdy targowisku "mercado" oraz sos " mole". Proponuje rownierz Mezcal
              jest to cos podobnego do Tequili, ale przewaznie mocnijsze i moze byc o roznych
              smakach.... Duzo by tu mozna wymieniac. Wszytko rowniez zalezy od tego gdzie
              jedziesz bo kuchani meksykanska i jej przysmaki roznia sie w zaleznosci od
              regionu.
              Pzdr.
              Anya
              • lukumon Przejechałem kraj od DF na południe ... 29.07.07, 11:38

                ... kuchni północy nie znam. A właśnie w Ciudad de Mexico zwanym przez
                wieśniaków "meksikosity", a nawet w porywach "mehikosity" - zjadłem najciekawsze
                rzeczy - te ich kurczaki pieczone na ruszcie (naprawdę niezłe) z różnymi sosami,
                ale bez tortilli kukurydzianych, bo ich jakoś nie trawię, uliczne chorizo z
                liśćmi kaktusa jedzone paluchami w Guadelupie - oni je jakos nazywają, a nie
                pamiętam jak, torta w Tuxtlagutierrez -
              • thiessa Re: co przywieźć z ... Meksyku 11.11.08, 13:30
                Przywieźć można różne rzeczy, wszystko zależy od tego, na ile chcemy się zająć kuchnią meksykańską już po powrocie do kraju. Wymienię rzeczy, które ja przywiozłam, ale te sa potrzebne w przypadku dużego zaangażowania w kuchnię Meksyku i do wszystkich rzeczy mam plan odmośnie spożytkowania ich. Niektóre rzeczy trzeba kupić w ostatnim dniu pobytu, bo są świeże. Po powrocie do kraju wkładamy do zamrażarki. Niektóre świeże trzymamy w lodówce i zużywamy w ciągu paru dni po powrocie do kraju. Oznaczę je w nawiasach świeże (S)zamrażarka (Z) lodówka (L). W nawiasach podaję też nazwy hiszpańskie, bo czesto bez znajomości tego jezyka cieżko się dogadać.
                1. CHILES (S)(Z)- serrano, jalapeňo, poblano, güero, habanero, de aqua,bravo, cuaresmeño, manzano.
                2. CHILES (suszone)- ancho rojo, ancho negro (inaczej mulato), pasilla, guajillos,chilhuacles (amarillo, negro, rojo), cascabel, chipotle, de árbol, morita, japonés, costeňo (amarillo, rojo).
                3. ZIOŁA - epazote, hierbabuena, poleo (hierba de borracho), hierba santa (hoja santa), liście awokado (hoja de aquacote), liście chepil (chipilin), meksykański cynamon (canela-inny aromat od tego nam znanego),oregano oaxaqueňo .
                4. WARZYWA -nopalitos (S)(Z), jicamas (S)(L), chayote (S)(L), tomatillos (S)(Z)(trzeba przewozić w pudełku).
                5. POZOSTAŁE - czekolada oaxaqueńska, pilloncillo, pasta achiote,masa harina (specjalna mąka do tortilli), harina para tamal (specjalna mąka do tamales, niektóre tamales robi się z użyciem masy hariny), liście kukurydzy do tamale (hojas secos de tamal)widziałam w Polsce za 45 zeta (sic) w Meksyku za podwójną ilość tego co w Polsce płaciłam równowartość 3,60 zeta,pekany (nuez)czeto używane w kuchni Meksykańskiej, co prawda w Polsce dostępne, ale za ponad 130/kg, w Meksyku 24/kg, kajeta (smarowidło do chleba, albo do bardzo popularnych hot cakes podawanych na śniadanie), jeśli ktoś lubi, bo ja nie przepadam kwiaty hibiskusa (jamaica), mezcal.
                6. SPRZĘT - comal (niezbędny do opiekania warzyw i smażenia tortilli, prasa do tortilli (uzyskamy idealne kółka o takiej samej grubości), tortillero (pojemnik na upieczone tortille, pozostają w nim ciepłe i elastyczne przez długi czas), salsery (miseczki do podawania sals, można kupić na targu ceramiczne, albo w markecie plastikowe, mają 3 lub 4 nóżki), moździeż ( piekny z krówką, ale waży też swoje), coś w rodzaju mątewki do rozrabiania wody czekoladowej.
                Na miejscu radzę skosztować różnych mole w tym amarillo, negro, rojo, verde, coloradito, paste, chichilo, manchanteles, tesmole. Niektóre są charakterystyczne tylko dla niektórych regionów. Gotowe mole można też kupić na bazarach sprzedawane na wagę, spokojnie można przywieźć do kraju. Na miejscu też lepiej spróbować serów, bo to niewdzieczny produkt jeśli chodzi o długotrwałą podróż. Warto spróbować quesillo zwane inaczej queso de hebra a nie jak pisze anyaw73 queso quaxaca, chociaz chodzi o to samo, bo jest to ser wyrabiany tylko w Oaxace, queso cotija (inaczej queso aňejo), queso crema, queso fresco, queso ranchero, queso prensado i queso manchego. Warto też wypić pare charakterystycznych napoi: chocolate da aqua, atole, champurrado (kombinacja czekolady i atole), tejate, meksykńską kawę zupełnie pozbawioną goryczki (to też można sobie kupić), aqua fresca.
                Jeżeli ktoś zna hiszpański to warto kupić sobie trochę czasopism kulinarnych. W Meksyku wychodzi ich bardzo dużo, są też takie tematyczne np. mole, tamales, salsas, napoje, wypieki.
                Mogłabym jeszcze wymieniać ale pozostałe pozycje wymagają dłyższych opisów.
                Nie zgadzam się z przedmówcą, że kuchnia Meksykańska jest nudna.Tylko dla kogoś kto nie wie gdzie jeść i co jeść. IMHO akurat MC jest najmniej interesującym miastem pod względem kulinarnym, najciekawsza jest Oaxaca. Trzeba tez pamiętać, że Polska może się też komuś wydać nudna, bo chodząc po jadłodajniach wszedzie natrafimy na to samo, czyli 5 dań na krzyż, ciągle tych samych. W meksykańskich domach gotuje się bardziej różnorodnie. Tą różnorodność widać też na bazarach i barach gdzie można spożyć posiłki typu comida corrida.
        • verte34 Z Kraju Basków 25.07.07, 20:24
          Chorizo de Pamplona (ichnie salami, ostre!)
          jamon serrano (wędzona szynka w rodzaju parmeńskiej)
          i marynowane, niesamowicie ostre, na wykałaczce w słoiku kawałki ogórka,
          papryki, oliwki <mniam>
          turron duro (chałwa, ale specjalna, twarda i pyszna)
          oraz (ale tylko ze wzgledów sentymentalnych:)) takie okropne słodycze -
          lukrecja z galaretką i chyba marcepanem, coś w stylu Haribo ;)
          • Gość: Zouza Re: Z Kraju Basków IP: *.Red-83-36-204.dynamicIP.rima-tde.net 25.07.07, 21:06
            Niestety. Czytajac ten post nie moge powstrzymac sie od komentarzy:

            Chorizo de Pamplona (ichnie salami, ostre!) - to jest Navarra i nie Kraj Baskow;

            jamon serrano (wędzona szynka w rodzaju parmeńskiej)- nigdy nie jest wedzony y
            do tego kiepskiej jakosci;

            i marynowane, niesamowicie ostre, na wykałaczce w słoiku kawałki ogórka,
            papryki, oliwki <mniam> - produkt powszechny w calej Hiszpanii. Pochodzi z
            Andaluzji;

            turron duro (chałwa, ale specjalna, twarda i pyszna)- nie ma nic wspolnego z
            Krajem baskow. Pochodzi glownie z Huelva, miejsc gdzie rosnie almendra;

            oraz (ale tylko ze wzgledów sentymentalnych:)) takie okropne słodycze -
            lukrecja z galaretką i chyba marcepanem, coś w stylu Haribo ;) - typowe
            Hiszpanskie.

            Zaden produkt wymieniony powyzej pochodzi oryginalnie z Kraku Baskow.

            Zouza
              • janek53 Re: Z Kraju Basków 14.12.08, 16:16
                Cos sie szanowna pomylila i to dobrze.

                Jedna sprawa to País Vasco i inna to Euskal Herria. País Vasco to
                pojecie administracyjne (3 prowincje) i Euskal Herria to KRAJ
                mowiacy w Euskera (j. baskijski).

                Wg. tej zasady Stany zjednoczone, Australia, itp. to Anglia.

                W Navarra tylko 1/3 ludnosci mówi lub rozumie Euskera i do tego
                takiego rodzaju, ze w Kraju Baskow sie nie dogadasz. Niech szanowna
                tez nie zapomni o Królestwie Navarry ktore bylo w pelnym rozkwicie
                kiedy Kraj Baskow nie istnial nawet w planach az przed 100 laty
                pomyslalo sie o tym (wraz z 7 prowincjami) pewnemu panu zwanym
                Sabino Arana.

                Ma szanowna racje z 7 prowincjami jesli nalezy do Herri Batasuna
                lub "klubu" Herriko Taberna ale to juz inna sprawa.

                Dodadm ze Patxaran istnieje w Navarra od 100 lat podczas gdy nalewka
                z tarniny istnieje w Tarnowie od 700 lat.

                Cudze chwalicie, a swego nie znacie...
    • Gość: wiecznie glodna WĘGRY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.07, 17:24
      - salami paprykowe
      - naszyjniki papryk (swieza, suszona)- moja ulubiona to ostra czeresniowa
      - pasty w tubkach paprykowe, do gulaszu, do porkoltu
      - jako wzmacniacz smaku - kostki bulionowe rybne
      - wszelkiej masci pasty i omasty w słoiczkach paprykowe
      - zacierki do zup gulaszowych
      • bona_sforza Re: WĘGRY 12.05.09, 23:17
        Morelowe palinki, tokaj, wspaniałe salami Pick z Szegedu (niby jest
        i u nas ale z Węgier przywiezione jest najpyszniejsze!), paprykowe
        pasty a jeśli się uda to i kurtoskalasc- najlepsze w świecie ciasto
        w kaształcie komina!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka