czy wy jecie?

09.05.07, 07:41
Mam pytanie czy wy kupujecie żywność w sklepach z jedzeniem ekologicznym?
Podobno tylko 7% Polaków zaopatruje się w zdrową żywność. Jaki jest wasz
wybór -czy tańsze jedzenie, ale te sztuczne wygrywa u nas z tym dużo droższym
ale i zdrowszym. A jeżeli już kupujecie eko żywność to co najchętniej?
Ja ostatnio byłam w takim sklepie i zamarzyło mi się zdrowe nie pasteryzowane
mleko od krowy, ale ku mojemu zaskoczeniu nie było. Czy i was zasmuca czasami
zaopatrzenie tych sklepów?
    • bene_gesserit Re: czy wy jecie? 09.05.07, 09:07
      Sklepy ekologicznie niekoniecznie sprzedaja zdrowa zywnosc. Czytalam artykul,
      ktory opisywal wyniki kontroli: w niektorych sklepach 'ekologicznych' tylko 20%
      towarow mialo certyfikaty ekolo. Reszta byla po prostu droga.

      Zeby handlowac latwopsujacymi sie towarami typu niepasteryzowane mleko, trzeba
      miec specjalne urzadzenia i przestrzegac miliona pocedur - nikomu by sie to nie
      oplacilo. Ja zreszta po tym, co widzialam na wsi, w zyciu bym sie nie napila
      takiego mleka. Brr.
    • katimai Re: czy wy jecie? 09.05.07, 09:12
      nie kupuje zywnosci ekologicznej, nawet nie wiem czy w moim miescie istnieje
      taki sklep
      ale, mieszkam na wsi (20 km od miasta) i zawsze mam swieze jaja, owoce i
      warzywa,

      mleka od krowy sie brzydze, jednak gdybym chciała to i mleko , smietane i
      twarog kupilabym od sasiadki - tylko te wiejskiem mleczne przetwory troche mi
      zalatują :)))
      miesa nie jadam ;)
      • Gość: dorotka Re: czy wy jecie? IP: *.hsd1.il.comcast.net 09.05.07, 09:44
        Kupujemy ze sprawdzonego zrodla jajka i mleko niepasteryzowane.Zaczniemy troche
        miesa ale to dosc droga impreza.Nie mieszkam w PL.Warzywa i owoce chyba tez
        zaczniemy przynajmniej dla dziecka.
    • quancia Re: czy wy jecie? 09.05.07, 10:12
      Jeszcze takie pytanie. Czy uważacie że mięso i wyroby w sklepach ze zdrową
      żywnością są dobre ale drogie, czy tylko drogie?
      • bene_gesserit Re: czy wy jecie? 09.05.07, 10:15
        E, taka tam sztuczna, certyfikowana dobroc. Dobry to jest chleb z malej
        wiejskiej piekarni, ktora cudem uchowala sie i piecze w piecu weglowym. Dobre
        sa wlasnorecznie zebrane, dojrzale na sloncu pomidory, maliny, truskawki,
        marchew zaraz po wyrwaniu z ziemi umyta w wodzie ze studni i zaraz pozarta.
    • quancia Re: czy wy jecie? 09.05.07, 10:48
      Strasznie jesteście nastawieni na nie
      Ale czy tak na pewno jest? Moim zdaniem aby uzyskać certyfikat trzeba przejść
      przez jakieś kontrole, bo inaczej każdy nawet na śląsku mógł by sprzedawać
      zdrową żywność. Jakiś artykuł w który przedstawione zostało oszustwo czyli
      sprzedaż zwyklej żywności jako tej eko nie może spowodować że będziemy aż tak
      nie ufni. Na pewno istnieją gospodarstwa, które naprawdę specjalizują się w
      produkcji zdrowej eko żywności. To fajnie że macie dostęp do świeżej marchewki,
      mleka, sera i inych produktów bo mieszkacie na wsi bądź w pobliżu, ale co z
      tymi co mieszkają w miastach np ja mieszkam koło Katowic , czy nam pozostaje
      zapychać się modyfikowanym żarciem bo nie warto wierzyć że te eko jest naprawdę
      eko? A poza tym słyszałam że nasze Polskie wiejskie certyfikowane produkty
      nabywają na zachodzie, bo tam już weszła moda na zdrowy styl życia i zdrowe
      jedzenie. Może nam po prostu szkoda kasy na kupowanie ekologicznej żywności i
      tak sobie tylko tłumaczymy że jest be i fe? Co wy na to?
      • winoczerwone Re: czy wy jecie? 09.05.07, 11:21
        a ja kupuję w sklepach eko, i jedyne, czego żałuję, to że tych sklepów jest tak
        malo
        kupuję przyprawy, melasy, rózne oleje smakowe
        miód (bo jak nie kupic miodu, firmowanego "Ojciec i Synowie Patalas"? - cieszę
        się, że daję zarobic komuś, kto ten miód wytwarza, i nie przeszkadza mi, że
        jest on droższy niz miody bez certyfikatu)
        suszone owoce; daktyle z eko sklepu i daktyle "zwyczajne" to jakby dwa rózne
        owoce, podobnie morele, żurawina, sliwki i inne
        kupuję też mąkę, gdy mam ochotę upiec chleb

        ceny są wyższe, ale wierzę, że producenci wkładaja masę wysiłku w to, żeby tę
        żywnośc wyprodukowac, i za to im sie należy zapłata
        generalnie jestem bardzo i zdecydowanie ZA
        • Gość: mel Re: czy wy jecie? IP: *.fbx.proxad.net 10.05.07, 12:04
          O! Co robisz z melasa? Kupilam sloik ( w sklepie bio,zeby bylo nawiazanie do
          watku) i nie bardzo wiem co dalej, dodaje czasem do chleba pieczonego w maszynie.
          • winoczerwone Re: czy wy jecie? 10.05.07, 12:21
            melasę dodaję do muffinek:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,61897127,61897127,0,2.html?v=2
            i do ciastek owsianych:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,50707836,61326356.html?f=777&w=50707836&a=61326356
            i do innych ciastek tez:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,61720785,61720785,0,2.html?v=2
            ogólnie do prawie wszystkich ciast i ciastek, zmniejszam ilośc cukru i dodaje
            melasę
            oprócz tego do marynat do mięsa, do muesli i owsianki
            do chleba nie dodałam, ale dzieki za podpowiedx, nastepnym razem tak zrobię
            aha, i jesli mam potrzebe posłodzenia herbaty - choc herbata mętnieje, ale za
            to wchłaniam minerały i mikroelementy:-)
      • muscovado Re: czy wy jecie? 09.05.07, 11:24
        myślę, ze dużo dobrych rzeczy można w takich sklepach kupić, ale... zastanawia
        mnie, dlaczego w sklepach ze zdrową żywnością sa dostępne np. ziarna wszelakie
        takich samych firm, w identycznych opakowaniach, jak te sprzedawane w
        marketach, tylko w dużo wyższej cenie?
        Co tam robią produkty typu "kotlety sojowe", czyli takie spraparowane
        przemysłowo byle co nie wiadomo z czego?

        Nie lubię tych sklepów, bo niestety, ale wiekszosć dostępnych w nich produktów
        mozna kupic w delikatesach dużo taniej.

        Natomiast brak mi sklepów z ekologicznymi warzywami, owocami, serami,
        pieczywem, wedlinami, jajkami, mięsem... i to w dużym wyborze!
        cóz, świezy towar jest dla sprzedawców bardziej kłopotliwy...
        • rezurekcja ekologiczne sery 12.05.07, 19:07
          muscovado, bendyktyni z Tynca wchodza na rynek, oni maja pyszne przetwory
          mleczne, jak twierdzil znajomy ksiadz jezdzacy tam na rekolekcje.
          Benedyktyni daj aswoje receptury, a godposarstwa podpisuja z nimi umowe i
          produkuja na potrzeby rynku.
          Ceny beda...nieniskie. Ekologia droga jest.
    • quancia Re: czy wy jecie? 10.05.07, 08:44
      Czyli te wasze "nie" skierowane jest przeciwko sklepom, które waszym zdaniem
      nic nie oferują ciekawego, a jedynie wyłudzają pieniądze wprowadzają klientów w
      błąd. A co w takim sklepie chcielibyście znaleść - bo ja ciągle marzę o tym
      swojskim mleku?
      • nimeska brak informacji -brak świadomosci 10.05.07, 08:58
        a ja marzę o większej świadomości i wiedzy na temat ekologicznej żywności w
        Polsce która jest nagminne łączona ze zdrowa żywnością przede wszystkich przez
        klientów.

        Żywność ekologiczna nie musi być żywnością zdrowa !

        Miejmy nadzieje, ze rząd zgodnie z obietnicami dotrzyma słowa i kampanie
        informujące o żywności ekologicznej nie zejdą z afisza.
    • quancia Re: pytanie do 10.05.07, 09:31
      Czy możesz trochę rozwinąć ten wątek? Dlaczeko żywność ekologiczna i żdrowa
      żywność to nie to samo?
      • muscovado Re: pytanie do 10.05.07, 15:18

        nie jestem pewna, czy akurat to miała na mysli Nimeska,
        ale może być np. ekologiczny smalec, albo ekologiczna golonka, prawda?
        posuńmy się dalej, można nawet zrobić ekologicznego schabowego w ekologiznej
        panierce z ekologicznym bigosem....
        ekologicznym, czyli w domyśle naturalnym, bez dodatków, polepszaczy,
        pestycydów, antybiotyków, itp....

        Ale czy jedzenie takiej zywności na pewno jest zdrowe?

        Z drugiej strony, czy mięso w ogóle można nazwać ekologicznym? Co wspólnego ma
        świnia trzymana w wiejskim (ekologicznym?) chlewiku z ekologią? Nawet jesli
        jest karmiona ekologiczną karma i zabijana w humanitarny sposób (cóż to
        właścieiw jest, czy zabijanie moze być humanitarne?)...

        Oj dużo możnaby się rozpisywac, dywagowac, kombinowac...

        Wydaje mi się, ze słowa ekologiczny, eko, naturalny, domowy, wiejski sa
        nagminnie nadużywane. i to niestety tez w sklepach, które sprzedają taw. zdrową
        żywnośc. Myślę, ze moze to być skutkiem braku regulacji prawnych.

        A mi sie marzy porządny sklep, gdzie kupię świeze produkty z gospodarstw
        mających certyfikat Ekolandu, a nie skład wynalazków sprowadzanych z całego
        świata...
        • muscovado Re: pytanie do 10.05.07, 15:20
          stosowny link na temat:
          www.biobid.pl/ekoland/
        • nimeska Re: pytanie do 10.05.07, 18:18
          muscovado napisała:

          >
          > nie jestem pewna, czy akurat to miała na mysli Nimeska,
          > ale może być np. ekologiczny smalec, albo ekologiczna golonka, prawda?
          > posuńmy się dalej, można nawet zrobić ekologicznego schabowego w ekologiznej
          > panierce z ekologicznym bigosem....
          > ekologicznym, czyli w domyśle naturalnym, bez dodatków, polepszaczy,
          > pestycydów, antybiotyków, itp....
          >
          > Ale czy jedzenie takiej zywności na pewno jest zdrowe?


          dokładnie Musco ! :)
          to ze coś jest pochodzenia ekologicznego nie znaczy ze jest zdrowa żywnością w 100%
          przecież mozna spokojnie zrobić kotlet schabowy pochodzenia ekologicznego ale
          czy możemy go nazwać zdrowym produktem ? tak i nie , zdrowy w sensie naturalnego
          wyhodowania , tak, ale to co ekologiczne nie musi byc dobre dla naszego zdrowia
          .. zle i dobre tłuszcze ..itp

          stad wspomniałam o braku informacji w Polsce co to jest produkt ekologiczny.

          już kiedyś zadałam podobne pytanie na FK o produkty ekologiczne .. padały nawet
          odpowiedzi, ze ktos kupuje "eco" bo jest tanie i ECOnomiczne :(

          > Wydaje mi się, ze słowa ekologiczny, eko, naturalny, domowy, wiejski sa
          > nagminnie nadużywane. i to niestety tez w sklepach, które sprzedają taw. zdrową
          >
          > żywnośc. Myślę, ze moze to być skutkiem braku regulacji prawnych.
          >

          niestety to również jest prawda :(


          > A mi sie marzy porządny sklep, gdzie kupię świeże produkty z gospodarstw
          > mających certyfikat Ekolandu, a nie skład wynalazków sprowadzanych z całego
          > świata...
          >
          >


          Jeśli masz ochotę, napisz mi na priva skąd jesteś, podrzucę ci listę producentów
          z Twojej okolicy oraz sklepy z żywnością ekologiczna / i/ zdrowa żywnością.


          Stworzenie pierwszego w Polsce supermarketu gdzie byłyby prawie same produkty z
          certyfikatami jest możliwe do zrobienia, ale rynek Polski na chwile obecną jest
          tak mały, ze taki biznes sie po prostu nie opłaca. Moze za 3 lata. Na chwile
          obecna 80% klientów kupujących produkty ekologiczne mieszkają w woj
          mazowieckim, ale to i tak jeszcze nie wystarcza by opłacało sie otworzyć market
          gdzie byłyby TYLKo i WYLACZNIE produkty ekologiczne. Stad prędzej znajdziecie
          sklep który ma w swojej ofercie produkty z certyfikatami oraz produkty zwane
          "zdrowa żywnością". Przy tak małym popycie jest to jeszcze nierealne. Poza tym
          są pewne produkty które nigdy nie będą w jakość BIO/EKO choćby sol - zawsze
          będzie naturalna, nigdy ekologiczna
          • quancia Re: pytanie do 11.05.07, 06:43
            A skąd ty masz taką wiedzę na ten temat? czyżby to był Twoja branża? Pytam
            oczywiście w pozytywnym tonie.
            • nimeska Re: pytanie do 11.05.07, 08:49
              jest to coś co jest mi bliskie i mnie interesuje :)
              znam sie troszke na tym ;)
          • aiczka Re: pytanie do 15.05.07, 16:51
            > odpowiedzi, ze ktos kupuje "eco" bo jest tanie i ECOnomiczne :(
            A wiesz, w jednej z francuskich sieci supermarketów (chyba LeClercu) towary
            firmowane przez sklep mają właśnie taki symbol: ECO i plusik (zamiast nazwy
            sklepu, w innej sieci jest np. łapka z uniesionym kciukiem a jeszcze gdzie
            indziej złotówka). I wygląda na to, że ma to właśnie nawiązywać do słowa
            "economies" (po francusku - oszczędności) ^_^.
            • nimeska Re: pytanie do 16.05.07, 11:20
              aiczka napisała:

              > > odpowiedzi, ze ktos kupuje "eco" bo jest tanie i ECOnomiczne :(
              > A wiesz, w jednej z francuskich sieci supermarketów (chyba LeClercu) towary
              > firmowane przez sklep mają właśnie taki symbol: ECO i plusik (zamiast nazwy
              > sklepu, w innej sieci jest np. łapka z uniesionym kciukiem a jeszcze gdzie
              > indziej złotówka). I wygląda na to, że ma to właśnie nawiązywać do słowa
              > "economies" (po francusku - oszczędności) ^_^.

              wiem, bo mieszkam we Fr
              poza tym ECO tu nie znaczy "ekologiczne" tylko jak juz napisałaś "ekonomiczne"

              we Fr od zeszlego roku jest zakaz używania słowa BIO ( biologique) dla produktów
              nie posiadających certyfikatu
    • sfrutta Re: czy wy jecie? 10.05.07, 21:43
      no ja czasami bywam, ale to czesto znajduje to samo co w hipermarkecie. kiedys
      zreszta kupilam w sklepie ekologicznym pieczywo, i bylo nieciekawe w smaku, wiec
      wrocilam do mojego schulstada.inna sprawa, ze nie do konca jestem przekonana,
      czy wszystkie te rzeczy sa na 100% ekologiczne:(
    • paulinaa Re: czy wy jecie? 10.05.07, 21:58
      nie kupuje eko zywnosci, ja sie w ogole niezdrowo odzywiam
    • quancia Re: czy wy jecie? 11.05.07, 15:58
      A czy chcielibyście by w waszej okolicy powstał sklep z żywnością EKOLOGICZNĄ,
      ale taki bez ściemy. Powiedzmy właściciel zopatruje się w sprawdzonych punkach,
      jedzenie dobre, duży wybór w ofercie: jaja ziołowe, sery, wędliny, mleko,
      miód ......... wszystko z certyfikatem. Czy wtedy robilibyście zakupy w takim
      sklepie mimo wysokiej ceny?
      • fettinia Re: czy wy jecie? 11.05.07, 16:01
        Hmm ja mam taki sklep-doslownie za przyslowiowym rogiem:)Kupuje,ale..nie
        mieszkam w Polsce:)
        • quancia Re: czy wy jecie? 11.05.07, 16:10
          ok
          to proszę cię o pomoc. Co możesz kupić w tym sklepie? opisz ile się da - szukam
          jakiegoś wzorca. Może masz stronę tego sklepu - byle w języku angielskim.
          Czy jesteś zadowolona z produktów w tym sklepie?
          • mopek1 Re: czy wy jecie? 11.05.07, 16:34
            bardzo chciałabym kupowac w takim sklepie - ALE - jestem kobietą pracującą, mam
            dwoje maleńkich dzieci i nie mam czasu na zakupowe fanaberie :( Kupuje w
            hipermarketach, bo w 30 min. zaparkuję (a nie szukam miejsca) i w kolejne 30
            min. zrobie zakupy. Raz na 2 tyg. kupuję mięso i trzymam zamrażalnika, warzywa
            często tez mrożone, chyba, że niania się ulituje i zostanie dłużej wtedy moge
            wyskoczyć na placyk...
            Eko sklepy są fajne, ale nie dla mnie :)
            • quancia Re: czy wy jecie? 11.05.07, 16:43
              Rozumię też jestem mamą mam 2- letnią córkę, rozumię zabieganie i nerwy które
              toważyszą zakupą tym bardziej że ja opiekuję się małą 24 godziny i nawet na
              zakupy jeździ ze mną. Ale czy nie warto poświęcić paru chwil nawet ten raz w
              tygodniu i zaopatrzyć się na przykład w aromatyczną swojską wędlinę - bez
              sztucznych "zwiększaczy masy".?
          • nimeska quancia , sprawdz poczte gazetowa nt 11.05.07, 16:40
          • fettinia Re: czy wy jecie? 11.05.07, 16:45
            Linki tylko po niemiecku mam:)Ten "moj"to taki eko supermarket:)Mozna kupic
            prawie wszystko-pieczywo,sery przy
            tece,mrozonki,nabial,napoje,wino,kosmetyki,wszelkie kasze ryze maki ,platki
            warzywa, owoce,puszki,dania gotowe itp.Jedynie mam zastrzezenie do warzyw-sa
            drogie i czasem zwiedle-kupuje marchew i kapuste.
            Ale tu mamy jeszcze dodatkowo w normalnych marketach cale dzialy z zywnoscia eko
            nieco tansze niz w malych sklepach:)
    • bezsensu70 Re: czy wy jecie? 11.05.07, 23:14
      Też gdzieś wyczytałam, że 7% Polaków odżywia się ekologicznie, ale to chyba
      przesada. Jakoś tych ludzi nie widać w sklepach ekologicznych, tylko tłok w
      tesko, lidlu, biedronce i macdonaldzie.

      Ja, mimo cen, kupuję produkty ekologiczne. Wymieniam: owoce, oprócz cytrusów (bo
      ekologiczne są bardzo drogie), warzywa (ale niedługo będę miała swoje, bo
      założyłam ogródek), miód, cukier trzcinowy, melasę, syrop klonowy, syrop z
      agawy, przyprawy (np. wegeta, kostki rosołowe bez glutamianu sodu i w ogóle
      wszystkie inne), mleko ryżowe (sojowe robię sama z soi), kasze(gryczana,
      jaglana), ryż, mąki(razowa, orkiszowa, ekologiczna biała, z manioku tapioka),
      musli i różne płatki do mleka, herbatki ziołowe, oleje i oliwy(sprawdzam cenę,
      bo często te same są dużo tańsze w markecie), pieczywo razowe i orkiszowe(kupuję
      od razu na cały tydzień), dodatki do ciast firmy arche (np. proszek do
      pieczenia, cukier waniliowy, budynie, agar-agar), jakieś smakołyki( np. chipsy z
      suszonego banana lub jabłka, paluszki orkiszowe itp.), soki owocowe, dżemy,
      wędliny firmy rolmięs, czasem kurczaka z hodowli ekologicznej (rzadko, bo
      drogo), barszcz biały i czerwony w słoikach, tłuszcz palmowy lub
      kokosowy(którego używam zamiast margaryny np. do pieczenia ciasteczek
      owsianych), czasem makaron razowy ( rzadko, bo mi nie smakuje), sól morska
      atlantycka, ketchup, musztarda, pyszne są buraczki i inne przetwory firmy
      rzepka, masło orzechowe, soję, i inne strączkowe.

      No to mniej więcej tyle. Mleko krowie, jajka, mięso, swojskie wyroby kupuję na wsi.

      W sklepach ,,normalnych,, kupuję wodę mineralną, masło mlekowita lub president,
      jogurty jogobella (mało, tylko na smaka), pomidory w puszce, włoskie makarony,
      cytrusy, oliwę, hiszpańskie oliwki, sery żółte mlekowity( bo nie mają,,E,,).

      Owszem, zasmuca mnie zaopatrzenie sklepów ekologicznych, ale nie dlatego, że nie
      ma tam mleka krowiego, bo to akurat mogę zrozumieć. Bardziej martwi mnie,że w
      tych sklepach jest wszystko pomieszane- produkty dla wegetarian, bezglutenowców,
      cukrzyków, a niestety te artykuły mają mało wspólnego z ekologią. Jak
      zobaczyłam skład parówek sojowych to szok pały jak można to jeść. Więc będąc w
      sklepie z nazwy ekologicznym muszę i tak wszystkie etykiety wnikliwie studiować.
      Nie mówiąc już o tym, że często są też zwykłe artykuły, jak w markecie, tyle, że
      dużo droższe (np. oliwa czy cukier trzcinowy tej samej firmy).

      Może zwariowałam, ale brzydzę się ,,E,,.
      • bezsensu70 Re: czy wy jecie? 11.05.07, 23:16
        aha, polecam to forum, może się
        rozkręci-forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47218
        • nimeska Re: czy wy jecie? 12.05.07, 00:33
          bzdura !! :(

          niestety ale tylko ok 2 % na całym świecie jest klientami żywności ekologicznej

          7 % dotyczny powierzchni ziemi jaka jest wykorzystywana pod uprawy ekologiczne
          www.ijhar-s.gov.pl/
          www.agrobiotest.pl/

          • aniutek quancia 12.05.07, 14:54
            prosilas o link do sklepu eko
            www.wholefoodsmarket.com/products/index.html
            taen niedawno otworzono w mojej okolicy jaednak nie jest zupelnie blisko i nbie czesto tam kupuje
            ( brak czasu na wyprawy) ale wiekszosc jedzenia kupuje organiczne w moim osiedlowym
            supermarkecie.
            nie mieszkam w PL.
            ten sklep jest rewelacyjny!!!! nieco dorozszy niz normalne supermarkety ale jakosciowo swietny, ciagle
            obiecuje sobie, ze srodki czystosciowe rowniez zamienie na te eco.
            a jest mozliwosc wiec dlaczego tego nie wykorzystac.
            IMO w ciagu ostatnich kilku lat jedzneie w PL bardzo sie pogorszylo, jestem 2x razy w roku wiec latwo
            mi porownac, np kielbasy zrobily sie okropne! parowki - tez, wiele warzyw choc z tym jest latwiej jesli
            jezdzi sie za miasto czy jest bazar. jakosc w Polskich supermarketach jest straszna i te omijam z daleka
            bedac w PL. male sklepiki, piekarnie, bazar, targ :)
            • Gość: Magda Re: quancia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 21:30
              Ludzie, ale wy naiwni jesteście coniektórzy, przecież to są normalne rzeczy
              tylko dużo droższe, a ludziom są wciskane kity, że to zdrowa żywność, to tylko
              zwykła manipulacja i tyle. Ludzie w to wierzą, a sprytni przedsiębiorcy nabiają
              tylko kabze. Zrozumcie w dzisiejszych czasach zdrowa żywność już nie
              istnieje!!Przed wojną to była zdrowa żywność, ale w nie w dobie XXI w. przy tej
              całej chemizacji świata pod róznymi względami. Nie dajcie się nabijać w butelkę,
              tym kombinatorom to jest zwykłe kłamstwo!
      • flaminia do Bezsensu! 15.05.07, 14:44
        zainteresowala mnie informacja, ze robisz mleko z soi. Czy mozesz podzielic sie
        ta informacja?
        Nie moge pic mleka krowiego i kupuje wylacznie "mleko" sojowe i ryzowe (to
        akurat mi nie smakuje:-). Jako, ze jestem eksperymentatorem z natury bardzo
        chetnie wyprobowalabym Twoj przepis:-)

        Z gory dziekuje

        F.
        • bezsensu70 Re: do Bezsensu! 15.05.07, 16:14
          bardzo proszę. Przepisem podzieliła się ze mną forumowiczka, która oszczędza w
          ten sposób na drogim mleku sojowym. Spróbowałam i się zachwyciłam, mleko
          wychodzi wspaniałe i masz pewność, że jest pozbawione ewentualnych dodatków
          dodawanych podczas produkcji.

          Soję kupuję w sklepie ekologicznym 250g zalewam 5-ma szklankami wody na noc. Na
          drugi dzień odlewam wodę, a soję miksuję, jak mikser się ,,męczy,, bo jest za
          gęsta, to dolewam ociupinkę wody. Do zmiksowanej masy dolewam tyle wody ile
          wylałam z moczenia nocnego, mniej więcej oczywiście. Przyjazna dusza, która
          podzieliła się ze mną tym przepisem dolewa tę samą wodę, w której się soja
          moczy, ale ja dolewam świeżej, bo jakoś mi taka wymoczona nie pasuje(jak ją
          spróbowałam to była gorzka).Następnie zmiksowaną masę sojową z dolaną
          wodą(zdecyduj, którą chcesz-z moczenia czy świeżą) gotuję ok.15-20minut, po czym
          przelewam przez sito i dodatkowo jeszcze przez gazę, żeby wyszło bardziej
          klarowne, takie jak w sklepie. Trzymam w lodówce i wychodzi na 3-4 razy na zupę
          dla mojego dziecka. Dosładzam mu syropem klonowym.

          Pozdrawiam.
    • quancia Re: czy wy jecie? 14.05.07, 08:01
      Moim zdaniem bardzo niesprawiedliwe jest to że z góry zakładamy nieuczciwość
      polskich rolników, którzy zajmują się eko produkcją. A warto wiedzieć że
      podjęcie decyzji o produkcji ekologicznej jest zobowiązaniem do bezwarunkowego
      przestrzegania jej rygorów . Gospodarstwa poddawane są kontrolą zaś w razie
      naruszenia wymogów mogą utracić na zawsze szansę certyfikowania żywności jako
      eko.
      Nieufność nasza do zdrowej żywności jest tym większa że jest ona po prostu
      droga a więc zamiast wydawać krocie na żywność certyfikowaną wolimy wierzyć że
      pewnie "znów ktoś dał w łapę żeby" uzyskać owy certyfikat. W to niestety wierzy
      większość naszego społeczeństwa, która ufa pogłoskom, a nie zrobi nic by
      chociaż w małym stopniu poznać prawdę
    • karmilla Re: czy wy jecie? 14.05.07, 08:57
      kupuuje niektóre produkty. Jakbym chciała kupować tylko w takich sklepach, to
      nie bardzo byłoby mnie stac na co innego niż jedzenie. Jajka kupuję w
      normalnych sklepach, tylko nauczyłam się czytac pieczątki na nich i zakładam
      uczciwość producenta. Cukier brązowy też kupuje w normalnych sklepach, bo jest
      ten sam co w eko, tylko tańszy. Miody kupuję u pszczelarzy albo na targowisku
      na którym jest stoisko z wyrobami pszczelarskimi (pszczelimi? ;-)) W niektórych
      marketach tez są kurczaki lepszego chowu niż najczęściej spotykane brojlerki.
      Wędlin nie kupuję w ogóle.
      Kawe też raczej kupuję w normalnych sklepach, bo coś takiego jak "ekologiczna
      kawa rozpuszczalna" to dla mnie jednak oksymoron. Wolę nieekologiczna kawę
      mieloną (kupie sobie dobry młynek, to będę kupować nieekologiczna kawę
      ziarnistą). Herbaty wszelakie: ziołowe, czarne, zielone i białe kupuję tez w
      normalnych sklepach - niekiedy to samo, co w eko, tylko w eko czemuś duzo
      drożej. Wody mineralne tez w marketach, ale patrzę jakie kupuję.
      W sklepach ekologicznych czasem kupuję jakieś orzechy (zwłaszcza pinie do
      pesto) czy suszone owoce, konfiturę z czerwonej borówki i żurawiny bo ma mniej
      cukru niż te z normalnych sklepów. Ale i tak najbardziej lube taką, którą sama
      zrobię (owoce kupuję, nie zbieram). Kupuję tam też czasem ciasteczka razowe,
      raz kupiłam owsiane, ale wolę własnej produkcji. Czasem kupuję ksylitol, ale
      rzadko, bo to niemożebnie drogie, tahinę, niekiedy przyprawy, zwłaszcza
      mieszanki, bo te z normalnych sklepów zawsze maja glutaminian sodu.
      Warzywa kupuję częściej na targowisku, w supermarkecie jedynie wtedy, gdy
      potrzebuję na już a warzywniaki są zamknięte.
      Ale w sumie jestem zarówno klientką Lidla i innych marketów (ale nie dyskontów)
      jak i sklepów z ekologiczną zywnością czy bazarów. W każdym z tych miejsc
      kupuję co innego i9 staram się wypośrodkować między tanim a zdrowym odżywianiem
      się.
    • quancia Re: czy wy jecie? 14.05.07, 14:41
      A co wam bardziej pasuje- sklep ze zdrową żywnością, czy sklep z żywnością
      prosto od rolnika? Gdzie chętniej robilibyście zakupy? Zakładając że w sklepie
      prosto od rolnika można by kupić wyłącznie to co wyprodukują drobni rolnicy
      oczywiście mając do tego pozwolenie
      • karmilla Re: czy wy jecie? 14.05.07, 15:18
        to zalezy od:
        1) ceny,
        2) smaku,
        3) innych czynników - mp. ekologicznych pomarańcz u polskiego rolnika raczej
        bym nie dostała, podobniez ksylitolu, tahiny, czy nawet zwykłego brązowego ryzu
        i kilku innych dziwnych rzeczy, które kupuję w sklepie ze zdrową żywnościa.
        rolnika.
      • aiczka Re: czy wy jecie? 15.05.07, 17:00
        Ja wolałabym "prosto od rolnika" (oczywiście jeśli ktoś gwarantuje dobry poziom
        higieniczny produktów).
        Określenie "zdrowa żywność" kojarzy mi się ze słodzikiem zamiast cukru, chrupkim
        pieczywem, margaryną zamiast masła, generalnie - z produktami z których coś "na
        siłę" usunięto, do których coś "zdrowego" dodano, o których kiedyś się dowiemy,
        że powodują raka. Wynika to pewnie stąd, że tego rodzaju produkty reklamowane są
        jako "zdrowe" i ustawiane w odpowiednich marketowych alejkach.
        Jeśli chodzi o mnie, reklamowa wartość określenia "zdrowa żywność" jest
        skompromitowana. Szanse ma jeszcze "naturalna", "bez polepszaczy", "tradycyjna"
        itp.
      • Gość: JolaS Re: czy wy jecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 09:14
        quancia napisała:

        > A co wam bardziej pasuje- sklep ze zdrową żywnością, czy sklep z żywnością
        > prosto od rolnika?...

        Dla mnie to w ogóle jest pomieszanie pojęć. Żywność powinna byc zdrowa z
        definicji. W końcu nikt nie każe zjadać zwolennikom żywności tradycyjnej
        codziennie kilograma golonki, ani jajecznicy z tuzina jaj na boczku. A te
        wszystkie eko-świństwa to mnie dobijają. O ile rozumiem, że wyprodukowanie soku
        z owoców, od których ma nazwę, np. malinowego, a nie z aronii i sztucznych
        aromatów, kosztuje, to nigdy nie zrozumiem, dlaczego za nędzną herbatę muszę
        zapłacic 2 razy tyle, co w normalnym sklepie. Podobnie nie uznaję sojowych
        glutów udających mięso, ani przypraw składających się i tak głównie z soli, ale
        pochodzących z "ekologicznego rejonu". A czytanie przez pół godziny ledwie
        widocznych informacji o składzie "zdrowej" zywonosci przyprawia mnie o ból oczu
        i nerwicę, zwłaszcza jak w końcu okazuje się, że poza cena nie różni sie niczym
        od tej niezdrowej.
        • bezsensu70 Re: czy wy jecie? 16.05.07, 10:24
          masz dużo racji. Gdyby żywić się wyłącznie w sklepach ekologicznych trzeba
          byłoby pójść z torbami. Dlatego ja staram się nie dać nabić w butelkę i kupuje
          tylko wybrane produkty, choćby wspomniane przez Ciebie soki. Trzeba zwracać
          uwagę na dużą niejednokrotnie różnicę w cenach tych samych artykułów w sklepie
          ekologicznym i w markecie. Co do ,,sojowych glutów,, to ja uważam , że
          wegetariańskie jedzenie wcale nie jest ekologiczne. To zupełnie inna działka.
          Wystarczy spojrzeć na skład parówek sojowych. Brakuje etykiety, żeby wszystkie
          ,,E,, wymienić.
    • quancia Re: czy wy jecie? 14.05.07, 16:31
      Rolnictwo ekologiczne unika stosowania nawozów,
      pestycydów, leków dla zwierząt i dodatków do żywności, które mogą mieć
      negatywny wpływ na zdrowie.
      Rolnictwo ekologiczne
      to dobór właściwych i odrzucanie nieprzewidywalnych technologii, na przykład
      inżynierii genetyczneja, sztucznych dodatków smakowych, aromatów i
      napromieniowania.
      Czy to dla was ważne?
    • quancia Re: czy wy jecie? 15.05.07, 07:39
      Jedząc produkty ekologiczne możesz być pewny że wiesz co jesz. Komisja
      europejska chce wprowadzić logo unijne - Europejskie logo ma stanowić wyraźny
      znak dla konsumenta, że trzyma w rękach produkt zawierający co najmniej 95%
      składników spożywczych wytworzonych metodami ekologicznymi. Jego użycie będzie
      dla producenta obowiązkowe. Nie wykluczy to oznaczeń lokalnie istniejących w
      wielu krajach.
      Czy mając w ręku produkt z logiem unijnym będziecie bardziej ufni.
      • flaminia Re: czy wy jecie? 15.05.07, 15:16
        no wlasnie, niedawno czytalam artykul w prasie holenderskiej (mieszkam w
        Holandii) na ten temat - logiem produktow eko moga sie poslugiwac wylacznie
        firmy/producenci wytwarzajacy produkty wylacznie przy uzyciu metod
        ekologuicznych (nie pamietam, czy bylo to 95% czy 100%, wydawalo mi sie ze
        100%).
        U mnie na wsi jest jeden supermarket z produktami eko i tzw. fair trade -
        kupuje tam zarowno produkty fair trade, jak i z produkcji ekologicznych
        (glownie takie, ktore moga polezec): czekolade (co najmniej 85% ziarna
        kakaowego), kawe, herbaty, ziola (przyprawowe:-), orzechy, muesli, make, otreby
        i kielki, kasze, ryz, miod, dzemy, czasami ciasteczka, oleje i oliwy,
        balsamico, kosmetyki i srodki do czyszczenia, czasem nabial (wyjatkowo smaczne
        jogurty w szklanych sloikach z Vlieland - sloiki oczywiscie do zwrotu). Zawsze
        wychodze z pelnymi siatami:-).

        Na szczescie, w wielu supermarketach sa stoiska z warzywami i miesem z logiem
        eko - produkty sa nieco drozsze, ale musze powiedziec, ze roznice czuc w smaku.
        W zwiazku z tym, po warzywa i mieso eko nie musze dymac do centrum, a po prostu
        do osiedlowego supermarketu.

        Gdy jestem w Niemczech zawsze probuje zajrzec do ichniejszego eko-sklepu -
        wydaje mi sie, ze wybor jest wiekszy (maja np. sol kamienna, ktorej w Holandii
        sie nie uswiadczy, a mnie polskie zapasy sie juz koncza:-) - w Holandii mozna
        kupic wylacznie sol z wody morskiej, nawet w sklepach biologicznych).

        Staram sie kupowac produkty eko ze wzgledu na metody produkcji/przetworzenia
        przyjazne srodowisku (przy miesie sa to przyjazne dla zwierzat metody hodowli).
        Poza tym, przeraza mnie liczba roznego rodzaju agresywnych konserwantow i
        pestycydow uzywanych przy masowej produkcji zywnosci, ktore moze nie sa grozne
        w jednym produkcie, ale przy konsumpcji wielu produktow ich liczba moze
        przekroczyc bezpieczna dla zdrowia dawke.

        Pozdrawiam

        F.
    • quancia Re: czy wy jecie? 15.05.07, 19:05
      Świadomość handlowców i klientów jest niska. Mało kto pewnie wie, że w
      hipermarketach kupuje się keczup, który wyprodukowano bez pomidorów: z pektyny,
      barwników i substancji smakowych. I to całkowicie zgodnie z normą"



      Zdrowa, żywność powinna być o 30 - 50 % droższa od konwencjonalnej Część
      handlowców wykorzystuje dezorientację klientów i ustala ceny na niektóre
      produkty na poziomie 2 - 3 razy wyższym w porównaniu ze zwykłymi sklepami. Jest
      to jednak polityka krótkowzroczna, utrwala bowiem przekonanie, że "zdrowa"
      żywność to luksus niedostępny dla zwykłego konsumenta.

      A więc pytanie czy jeżeli ekologiczna żywność w waszym rejonie byłaby tańsza -
      chętniej sięgalibyście po ten produkt?
      • nimeska quancia , sprawdz poczte gazetowa nt :) 16.05.07, 00:13

        • kocia_noga Mieszkam w maleńkiej mieścinie 16.05.07, 09:59
          i kupuje na bazarku w sprawdzonych miejscach - nierafinowane oleje (jest w
          pobliżu olejarnia), mąkę rozmaitą z pobliskich małych młynów, kasze, miód od
          znanych (tu wszyscy się znają i mozna zasięgnąc języka) pasieczników, nabiał od
          pań sprawdzonych godnych zaufania, warzywa.Wiele przypraw mam w ogródku :
          oregano, tymianek,mięta,szałwia,lubczyk,ogórecznik,
          hyzop,estragon,melisa,trybula,kocimiętka,listki chryzantemy czy nasturcji.
          W sklepach cynamonowych kupuję cukier trzcinowy, oliwę i jeszcze cośtam, poza
          tym wszystko inne "normalne'.Za kilka miesięcy wyprowadzam się niestety z tego
          raju.Moze kupię dzxiałkę i zacznę sama produkować warzywa? Sa desperaci, co
          hodują na działce kury albo króliki a nawet pszczoły.Ja chyba do nich nie
          należę.Wędliny kupuje rzadko i znalazłam ze dwa miejsca z wędliną niezłej
          jakości z małych ubojni ( to już w nowym miejscu zamieszkania).
          Robię systematycznie głodówki i zażywam raz w tygodniu sauny, więc usuwam
          trucizny z organizmu.Bardziej martwią mnie moje dzieci, które pakuja w siebie
          to co znajda na półce w markecie, albo (syn) co podrzuci do pracy katerman .
          • bezsensu70 Re: Mieszkam w maleńkiej mieścinie 16.05.07, 10:30
            jak to dobrze, że ja mam kontrolę nad moim dzieckiem... bo jest jeszcze mały...
            haha..
          • quancia Re: Mieszkam w maleńkiej mieścinie 16.05.07, 15:22
            ma takie prywatne pytanie w jakim regionie Polski mieszkasz? Czy tam są
            gospodarstwa które sprzedają te wszystki produkty o których mowa legalnie?
            To znaczy czy jeżeli bym chciała tam u was zaopartzyć sklep to da rady?
            • kocia_noga Re: Mieszkam w maleńkiej mieścinie 16.05.07, 18:33
              quancia napisała:

              > ma takie prywatne pytanie w jakim regionie Polski mieszkasz? Czy tam są
              > gospodarstwa które sprzedają te wszystki produkty o których mowa legalnie?
              > To znaczy czy jeżeli bym chciała tam u was zaopartzyć sklep to da rady?

              Podkarpacie, okolice Tarnobrzega.
              Chyba legalnie,musiałabym spytać spzredawcę o tę olejarnię i młyny.Pasieka
              legalna.
              Spytam jutro i dam ci odpowiedź,najlepiej napisz na moją pocztę.
    • cioccolato_bianco Re: czy wy jecie? 16.05.07, 15:29
      niestety w mojej okolicy nie ma sklepow z takimi produktami
    • quancia Re:żywność z gospodarstwa 17.05.07, 15:51
      A teraz trochę z innej beczki. Czy znacie jakieś fajne gospodarstwa rolne,
      które wytwarzają na sprzedaż smaczne jedzenie: wędliny, sery, przetwory,
      pieczywo...
    • Gość: gość Re: czy wy jecie? IP: *.mikemi.net 18.05.07, 07:56
      Czasami marzy mi się taki sklep w którym można by kupować jedzenie takie jak na
      wsi: soczyste pomidory, świeże żółciutkie jajka, czy zsiadłe mleko. Myślę że
      kojarzyłby mi się z dzieciństwem albo wakacjami.
    • quancia Re: czy wy jecie? 18.05.07, 20:01
      A teraz coś na rozweselenie:
      sprawdź czy kupowana żywność nie zawiera substancji chemicznych (postaw ją
      wieczorem w ciemnym miejscu, jak nie zaświeci to wszystko jest pod kontrolą)
    • coralin Re: czy wy jecie? 18.05.07, 20:33
      quancia napisała:

      > A czy chcielibyście by w waszej okolicy powstał sklep z żywnością EKOLOGICZNĄ,
      > ale taki bez ściemy. Powiedzmy właściciel zopatruje się w sprawdzonych punkach,
      >
      > jedzenie dobre, duży wybór w ofercie: jaja ziołowe, sery, wędliny, mleko,
      > miód ......... wszystko z certyfikatem. Czy wtedy robilibyście zakupy w takim
      > sklepie mimo wysokiej ceny?

      Mam taki sklep na osiedlu. Właściciel ma rzeczy ekologiczne mające certyfikat.
      Kupuję tam sporadycznie. Chyba nie jestem ortodoksem i póki co wystarcza mi
      ograniczanie chemii w jedzeniu w skromniejszy sposób. Nie maja w tym sklepie
      przypraw Dary Natury(bez chemii i glutaminianu), bo nie maja certyfikatu.
      Miód wole kupic od znajomych za bardziej przyzwoitą cenę.
      Pieczywa tak ogromnego nie byłabym w stanie zjeść w 2 tygodnie wiec tez nie
      kupuję. Nie kupuję tez makaronu po 6 zł itp.Kupiłam sobie u nich oliwę z oliwek
      ekologiczna z certyfikatem. Wędliny kupuję bez dodatku chemii, ale w innym
      sklepie. Nie jestem ortodoksem. Jeszcze:) Póki co wystarcza mi, że nie stosuję
      wegety, glutaminianu sodu i jem rzeczy mało przetworzone i sezonowe.
Pełna wersja