Flaki - półprodukty?

10.05.07, 13:43
Zaczęłam gotować (uwielbiam od dawna) i widzę, że bywają różne - obgotowane,
mrożone, pakowane próżniowo. Jedne trzeba kilkakrotnie gotować odlewając
wodę, inne są zawieszone w jakims żelującym czymś (nie mam na myśli gotowych,
przyprawionych; wciąż mowa o półprodukcie do dalszej obróbki) - i każą je
rozpuścić w rosole, jeszcze inne noszą na opakowaniu niepokojący napis: "po
otwarciu pozostawic do wywietrzenia" [???] Dziś właśnie zagotowałam takie, co
to trzeba odlewać, i pachną jakimś środkiem dezynfekującym.

Zastanawiam się, czym one są konserwowane? Może to jakieś świństwo? Chociaż
wrzucone do rosołu i odpowiednio doprawione smakują wspaniale.
Może ktoś wie coś więcej, które z nich są godne polecenia?
    • ba_nita Re: Flaki - półprodukty? 10.05.07, 13:54
      Wszystkie są dobre z wyjątkiem tych "gotowców" w batonach rosołowych. Środkiem
      konserwującym jest sól, a zapach jest naturalnym zapachem flaków. One po prostu
      zostały tylko wstępnie wyczyszczone i wyparzone. Różnica między nimi jest taka,
      że masz inny czas przygotowania.
    • fettinia Re: Flaki - półprodukty? 10.05.07, 14:01
      Niemcy flakow nie jadaja-twierdza,ze to "zarcie dla psa"-i tak sie w sklepie
      nazywa;DDD
      Czasem ktos przywozi z Polski-przetestowalismy rozne i chyba "Pudliszki"w sloiku
      najlepsze:)
      • Gość: zadumana Re: Flaki - półprodukty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 14:40
        home.balcab.ch/r.l.sperandio/rezept_525.html
        Niemiecko-języczne flaki po szwajcarsku:))) W czytaniu nawet smaczne. Ciekawe
        jak by to było w realu;)))
        • fettinia Re: Flaki - półprodukty? 10.05.07, 14:46
          W realu Kuteln byly smaczne i do tego do kupienia w "Realu":DD-ale dawno temu:)
          • fettinia Re: Flaki - półprodukty? 10.05.07, 14:47
            "t"mi ucieklo hehe:)
    • tunczyk7 Re: Flaki - półprodukty? 10.05.07, 15:30
      ja zawsze kupuje flaki "prasowane" (to chyba te pakowane prozniowo) - troche
      droższe, ale lepsze. odgotowywuje 2-3 razy, a pozniej gotuje na porcji
      rosołowej i wołowinie, zielu ang., lisciu laurowym, przyprawie do flakow,
      vegecie i pieprzu. na podanym talerzu doprawiam sobie jeszcze ulubionymi
      przyprawami, na ktore akurat mam ochote.

      wczesniej sie brzydzilem flakami i nadal troche sie brzydze, ale odkad je
      sprobowalem to po prostu je ubostwaim!!!
      • pesteczka5 Re: Flaki - półprodukty? 10.05.07, 22:03
        Szkopuł w tym, że te moje właśnie były niesolone. I taka biała woda się robiła,
        póki jej z 5 razy nie odlałam. Zadzwoniłam na numer z opakowania, konserwantem
        jest benzoesan sodu i sorbinian czegoś - potasu chyba, niestety. Stwierdzili,
        że należy gotować i płukac kilkakrotnie (a były z tych droższych).
        Ale w końcu woda się wyklarowała, dodałam do rosołu, przyprawiłam, są pyszne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja