mazur39 nudzisz się? 23.05.07, 04:03 to powiedz, który naturalny środek poprawia smak syropu malinowego. żaden E! mieszkasz podobno w usa, to dla ułatwienia dodam, że "to" w Kanadzie występuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: nudzisz się? IP: *.pools.arcor-ip.net 23.05.07, 09:04 aromat malin jest uzyskiwany chemicznie z produktu jak najbardziej naturalnego, a mianowicie z TROCIN drewnianych. to jeszcze nie jest specjalnie obrzydliwe. gorzej, ze naturalny aromat brzoskwiniowy uzyskuje sie z destylacji jakiejs wydzieliny .... wszy. od kiedy to wiem (a wiem to z licznych programow niemieckiej telewizji)jogurcik brzoskwiniowy zostal zbanowany. najweselsze jest to, ze producent moze pisac na produkcie w skladnikach "aromat naturalny" i oglupiony konsument mysli, ze naprawde aromat z naturalnych owocow. czytelnikom forum zycze smacznego o poranku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: nudzisz się? IP: *.pools.arcor-ip.net 23.05.07, 09:36 sprawdzilam w lexykonie mitow o odzywianiu("lexikon der populären ernährungsirrtümmer" wydanie niemieckie autor udo pollmer -doktorat z technologii zynosci, bardzo popularny w programach naukowych i dyskusjach telewizyjnych). aromat brzoskwiniowy produkuje sie naprawde z dodatkiem wydzieliny wszy - zareczam, ze sama bym na taki pomysl nie wpadla cos tak obrzydliwego wymyslec, badz faktycznie z kolonii plesni - tez niewiele apetyczniejsze btw. z plesni jest tez robiony aromat kokosowy. smak miesa uzyskuje sie np z drozdzy Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Udo Pollmer... 23.05.07, 09:57 Bardzo delikatnie powiedziawszy: kontrowersyjny naukowiec z niemniej kontrowersyjnymi poglądami na żywienie i nie tylko. Piewca teorii (faktem jest, że nie tylko on) nie popartych dowodami. Teorie opierają sie mocno na chemicznych dodatkach do żywności (to fakt) ale to nie znaczy wcale, że wszystko co z siebie wydala jest niepodważalną prawdą. Historia zna wielu takich ludzi, spełniających się na różnych niwach. Wcześniej czy później przychodzi weryfikacja i zaczyna się bryndza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: Udo Pollmer.. Heee?. IP: *.pools.arcor-ip.net 23.05.07, 11:14 udo pollmer rozwiewa mity o dietach i tzw. "zdrowym odzywianiu", indeksie masy ciala, czyli bmi itp, ale zdecydowanie NIE propaguje chemii, raczej wrecz przeciwnie. po prostu pokazuje nam jak daleko chemia i technika zdominowaly nasze pozywienie, wnioski mozemy wyciagnac sami - ja np. od czasu lektury o jogurcikach malinowych i brzoskwiniowych produkuje je sama z naturalnego jogurtu kupnego i owocow mrozonych badz swiezych. w leksykonie o popularnych mitach o odzywianiu pollman pokazuje ze np witamina c pomaga przy przeziebieniu jak umarlemu kadzidlo, produkty z pelnego przemialu zboza dla wiekszosci ludzi sa po prostu szkodliwe z powodu naturalnej substancji anty-szkodnikowej zawarzej w lusce zboz - w szczegolnosci pszennicy, ktora to drazni jelita i zatruwa organizm i inne ciekawe rzeczy. bardzo polecam ta ksiazke wszystkim zywieniowym "apoostolom". kazdy wpis w leksykonie ma pod spodem wpis bibliograficzny z odnosnikami do naukowych publikacji pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: nudzisz się? 23.05.07, 11:48 Moze chodzi o barwnik, nie aromat. Koszenilina chyba sie nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: nudzisz się? 23.05.07, 12:09 Gość portalu: ania_m napisał(a): > badz faktycznie z kolonii plesni - tez niewiele > apetyczniejsze btw. WHY? A wszystkie serki splesniałe? Rewelacja! A to też pleśń... A tak z innej beczki: Wolę wziąć jogurt naturalny, do dzbanka, brzoskwinię, do dzbanka, zmiksować i pić. O wiele taniej, i co wazniejsze - zdrowiej i smaczniej. Bez sztucznych dodatków. Odpowiedz Link Zgłoś
cynamonowamay Re:było 23.05.07, 12:10 pamiętam, bo skopiowałam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=28378422&a=28378422 Odpowiedz Link Zgłoś
iskial1 Re:było 23.05.07, 12:53 Koszelina robiona jest z robaczków wiecej www.food-info.net/pl/index.htm tam dokładnie pisza co jak z czego i czym to grozi a u nas baner na jogurty truskawkowe pozdr.:) Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re:było 23.05.07, 13:26 Ja w ogole skonczylam z jogurtami. Kupuje tylko grecki i "rozmnazam". Potem dodaje owoce i niewielka ilosc miodu. Za kazdym razem zastanawiam sie: jak moglam kiedys kupowac jogurty owocowe skoro moj domowy jest taki dobry? W przerwach robe jogurt na serek jogurtowy. Odpowiedz Link Zgłoś