Gość: ola
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.05.07, 20:48
mam problem z pamiecia, mimo ze to jeszcze nie wiek na bilobil :P
czesto kupuje mieso i rzucam w torebce do lodowki, a rano wyciagam lekko juz
nadpsute :/ moze nie smierdzace, no ale zapaszek jest. ostatnio takie mieso
wymylam w wodzie i wrzucilam do marynaty, lezy 2 dzien w lodowce - poledwica
wieprzowa.. no i pytanie.. ruszac czy nie ruszac? psu dac?
kupuje mieso w sklepie w ktorym naprawde wszystko schodzi na pniu i nie wiem
co oni robia, ze czasem ok 17 wrzuce je do lodowki w torebce i po 21 juz ma
nieciekawy zapach.. wiem, ze lepiej odrazu je umyc, osuszyc, nasolic, ale nie
zawsze po calym dniu pracy mam ochote odrazu rzucac sie w gary. zmienic
dostawce czy sposob postepowania? 4 godziny w lodowce w folii to chyba nie
jest powod do ciaglego podsmiardywania, co radzicie?