Gość: zaskoczyl_mnie
IP: *.rodan.pl
18.06.07, 10:14
kochani,
w czwartek goszcze 16 osob na obiedzie urodzinowym.
planujac menu chcialam aby dania byly lekkie ze wzgledu na upaly i ich
przygotowanie nie wiazalo sie z tym, ze ja bede siedziala w kuchni zamiast
przy stole z goscmi zaplanowalam:
- szaszlyki (drob, boczek, kielbaska, cebula, ananas, papryka, pieczarki;
- 2 rodzaje sosow do szaszlykow (slodko-musztardowy i ostra salsa);
- sliwka kalifornijski w piwie zawijana w boczek i zapieczona;
- warzywa z patelni z ziolami;
- ryz zasmazany z groszkiem;
- salatka z pomidorow z szalotkami i koprem wloskim
- tort;
- salatka owocowa;
- lody;
- drinki, wino, wodka, napoje
- owoce;
logistycznie widze to tak: salatke z pomidorow i salatke owocowa przygotuje
wczesniej i wyjme z lodowki na 15 minut przed podniem, ryz takze moge
ugotowac wczesniej a potem tylko zasmazyc i podac goracy, tort i lody to
wiadomo ale doradzcie mi jak sobie poradzic z tymi szaszlykami, ktore bede
robila w piecyki elektrycznym:
goscie przychodza na 16.00 i raczej sa punktualni - czy mam wlozyc szalszyki
do piecyka na tryb pieczenia z kazdej strony mnie wiecej kwadrans przed
16.00 a potem wlaczyc na chwile termoobieg aby sie ladnie zarumienily? nie
jestem pewna ile czasu dochodzi szaszlyk w piecyku?
no i jesli chodzi o warzywa na patelnie to rozumiem, ze jesli podsmaze je
wczesniej a potem odgrzeje to cala chrupkosc szlag trafi, tak? czy dobrze
mysle, ze powinnam je podsmazyc na ostatnia chwile?