Gość: zamyślona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.07.07, 12:42
Eks-prezydentowa rozwiązała dręczący naród, zwłaszcza jego piękniejszą część,
odwieczny problem jedzenia ptyśków w eleganckim towarzystwie, i chwała jej za
to. Nie został natomiast rozwiązany problem jedzenia tzw. sałatek warstwowych,
niekoniecznie w towarzystwie mocno eleganckim. Takich, jak te:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,54456377,54719166.html
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,54456377,60125298.html
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,54456377,60747672.html
Moje pytania: jak to się je?! Jak z salaterki nabierać? Warstwa po warstwie
czy zbiorczo wszystko naraz? Na talerzu mieszać składniki? I w związku z
powyższym, jak długo czekać z jedzeniem? Długo się taka sałatka przegryza na
talerzu? Poważnie pytam.
Jakieś pomysły?