zaproszenie do domu na imprezę np. imieninową

24.07.07, 09:03
Jeśli zapraszacie do siebie rodzinę lub bliskich znajomych na "zasiadaną" imprezę urodzinową, imieninową czy coś w tym stylu na godz. 16-17 to co serwujecie? Ja do tej pory robiłam po "kaszubsku" tzn. zaczynaliśmy do słodkiego czyli ciasta itp, a potem kolacja czyli zimne zakąski i 2-3 dania na ciepło. Koleżanka dała mi delikatnie do zrozumienia, że właściwsza byłaby kolej 16.00 obiad (tylko zastanawiam się czy bawić się w przystawki czy zaczynać od zupy a potem mięsa i sałatki/surówki), potem 17.30 podwieczorek, a potem ???? Jak jest u Was?
    • fettinia Re: zaproszenie do domu na imprezę np. imieninową 24.07.07, 09:19
      U nos po slonsku-kawa i ciasto,potem ciepla kolacja i jakies przekaski:)I
      fakt,wiele osob sie dziwi.Ale w Bayern tez tak jest:)
    • Gość: pasqda Re: zaproszenie do domu na imprezę np. imieninową IP: *.bydg.pdi.net 24.07.07, 11:16
      A u nas po kujawsku - najpierw słodkie, a potem kolacja na zimno + coś
      ciepłego:)
      Chyba, że wyraźnie się umawiamy na obiad, wtedy ciacho po obiedzie, ale do
      stołu zasiadamy wcześniej ok.14-15 i goście mają przykaz nie jeść dużego
      śniadania w domu;))
    • Gość: Matylda Re: zaproszenie do domu na imprezę np. imieninową IP: 85.112.196.* 24.07.07, 12:01
      Na obiad zapraszam wcześniej 14-15. Jeśli po południu to przeważnie na 17.
      Wtedy przyjęcie zaczynam od jakiejś potrawy gorącej, przeważnie są to flaki
      albo zupa gulaszowa bo wszyscy moi goście akurat lubia. Na stole stoją już
      przygotowane wędliny, sałatki i inne smakołyki. Po flakach goście sobie to
      jedzą. Potem podaję jeszcze jedną lub dwie potrawy gorące np. pieczony kurczak
      albo szaszłyki albo barszczyk z pasztecikami lub coś orginalniejszego. Gdy
      wyczuję, że goście nie mają już ochoty na jedzenie sprzątam ze stołu cały ten
      majdan i podaję ciasta, przy ktorych też można troche posiedzieć. Nigdy nie
      podaję słodkiego przed głównymi daniami, nie stoi cały czas ciasto na stole. W
      trakcie przyjęcia najwyżej podaję lody z owocami no i cały czas gdzieś obok
      stoją jakieś czekoladki i owoce. Co kraj to obyczaj ale to słodkie przed
      głównym posiłkiem to chyba jakoś nie tak. Ludzie objedzą się ciastem to chyba
      potem trudno liczyć na to, że zjedzą to co przygotowane.
    • Gość: gość Re: zaproszenie do domu na imprezę np. imieninową IP: 81.210.12.* 24.07.07, 14:44
      U mnie zdecydowanie po kaszubsku. Słodkie, a potem ciepłe dania plus przekąski.
      • Gość: miminnka Re: zaproszenie do domu na imprezę np. imieninową IP: *.net.autocom.pl 24.07.07, 14:48
        U mnie jest tak samo jak u Matyldy
    • Gość: Matylda Re: zaproszenie do domu na imprezę np. imieninową IP: 85.112.196.* 24.07.07, 20:15
      Czy ja dobrze rozumiem? Zapraszacie gości powiedzmy na siedemnasta i podajecie
      np. kawę, herbatę, tort, sernik, czekoladki a niedługo po tym wędliny, śledzie,
      galarety i rosoły? i jak to smakuje? przecież słodkości to deser a ten jada się
      po posiłku głównym, na końcu. Nawet dzieciom nie daje się słodkiego przed
      obiadem bo tracą apetyt. Jeszcze jedno. Gdybym poszła do kogoś na imieniny i
      zostalabym poczęstowana słodkim to kolację uważałabym za wymuszoną na
      gospodarzach. Widocznie się zasiedziałam i oni są głodni więc i mnie częstuja.
      Skoro jednak w pewnych częściach kraju zwyczajowo praktykuje sie taka kolejnośc
      to róbcie tak jak Wam tradycja nakazuje. W których regionach Polski tak się
      przyjmuje gości?
      • fettinia Re: zaproszenie do domu na imprezę np. imieninową 24.07.07, 20:23
        Dziolcha-jo ze Slonska:D U nos tako tradycja lod dziada pradziada:)Najpirw
        maszkety potym konkrety:DD
        Tak to jest-ok 16 kawa i ciasto-traktowane jako podwieczorek.Ca 19-20-ciepla
        kolacja:)
        Oczywiscie inaczej to wyglada jesli sie kogos na obiad zaprasza:)
      • Gość: senin mysle, ze we wszystkich 'poniemieckich' regionach IP: *.bri.connect.net.au 24.07.07, 20:35
        i ma to chyba zwiazek z niemieckim obyczajem "Kaffee und Kuchen", ktore sa
        tradycyjniym niemieckim podwieczorkiem -codziennym- jak mi sie zdaje


        z tym ze ten podwieczorek to raczej nie-przyjeciowa tradycaj,
        mysle jednak ze jest to 'fjuzyn' obyczajow polskich (no bo jak tak bez
        porzadnego obiadu?)i niemieckich (o czwartej podaje sie Kaffee und Torte i
        tyle ;)
        faktem jest, ze kolejnosc potraw nie teges - slodkosci zabijaja apetyt (no w
        koncu nie chodzi chyba o slynna niemiecka oszczednosc ;DDD)

        ja przejelAM zwyczaje tutejsze - australijskie
        zapraszam na kolacje, 6-7 wieczorem, podaje przystawki , aperitif, czyli
        poprostu drinka ;DD potem danie glowne i deser

        zupami sobie glowy nie zawracam, bo nie jest to tutejszym zwyczajem
        • fettinia Re: mysle, ze we wszystkich 'poniemieckich' regio 24.07.07, 20:45
          Ha-bo to jest tak:)W tradycyjnym slaskim domu-podobnie jak w niemieckim-obiady
          jada sie 12-13:)Ok 16 wlasnie kawa i ciasto a ok 19-20 kolacja:)I oczywiscie nie
          o oszczednosc tu chodzi:D I dokladnie-jesli zapraszasz gosci na 19 to zaczac
          mozna "na ostro"a pozniej deser:)
          • Gość: Matylda Re: mysle, ze we wszystkich 'poniemieckich' regio IP: 85.112.196.* 24.07.07, 21:26
            Rozumiem, że 12-13 dotyczy niedzielnego obiadu bo w zwykły dzien byłoby trudno.
            Ja jestem z Mazowsza i tu niedzielny obiad tradycyjnie podaje się od 14 do 16
            chociaz znam dom gdzie o 12 zjada się zupę a drugie danie około 14 bo na raz
            się nie mieści. W moim domu obiad o 12 nie jest możliwy, lubimy dłużej pospać i
            śniadanie jemy koło 11.
            • fettinia Re: mysle, ze we wszystkich 'poniemieckich' regio 24.07.07, 21:37
              W Niemczech jest przerwa obiadowa wlasnie 12-13:)Wiekszosc sklepow i biur jest
              zamknietych w tym czasie:)Niestety dzieci wracyja pozniej ze szkoly,wiec obiad
              jest ok 14:)
Pełna wersja