Werniszki, danie z makaronu i kaszy gryczanej?

IP: *.master.pl 09.09.07, 13:35
Znalałem taką potrwą w dodatku Gazety wyborczej "Cojestgrane". Gdy byłem we Wrocławiu w restauracji Sarah skosztowałem tej potrawy. Jest podawana z grzybami lub mięsem wołowym. Była bardzo dobra. Po powrocie do domu chciałe ją przygotować, ale gazeta z przepisem zagineła mi. W internecie nigdzie na nią nie natrafiłem, a w restauracji nie chcą mi podać przepisu. Czy ktoś może mi pomóc? Przepis był podany we wrocławskim dodatku w czerwcu, lipcu lub sierpniu. Pozdrawiam.
    • ba_nita Re: Nazwę spolszczono. 09.09.07, 18:27
      Najprawdopodobniej chodzi Ci o danie kuchni żydowskiej pt.: varnitchkes.
      1 szkl. drobno posiekanej cebuli, 5 łyżek stopionego tłuszczu z kury, 2 szkl.
      ugotowanej gorącej kaszy gryczanej, 3 szkl. ugotowanego gorącego makaronu
      "wstążki" 1 i 1/2 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki pieprzu.

      Cebulę rumienimy na tłuszczu, dodajemy do kaszy i osączonego makaronu,
      doprawiamy sola i pieprzem.
      Mieszamy podrzucając i podajemy na gorąco do duszonych mięs lub z jogurtem
      ewentualnie z kefirem.
      P.S.Można również dodać skwarki z drobiu.
      • ba_nita Re:Proszę bardzo, żeby nie być gołosłownym: 09.09.07, 18:39
        www.kazimierz.com/index.php?t=artykuly&t2=kuchnia
    • pinkink3 Re: Werniszki, danie z makaronu i kaszy gryczanej 10.09.07, 00:05
      To jest rzeczywiscie pyszne. Dowiedzialam sie o tym juz po drugiej stronie
      oceanu. W Polsce tego nie znalam.
      Przepis podany przez Banite jest dokladny, niemniej chcialam dodac, ze we
      wszystkich przepisach na 'vernishkes' czyli 'kasha and bowties'
      tiny.pl/53f1
      podkreslane jest, zeby kasze gryczana przygotowywac w okreslony sposob:
      1.rozetrzec z surowym jajkiem
      2.podsmazyc przez ok.3 min. na patelni
      3.zalac goraca woda lub, jeszcze lepiej, rosolem
      4.podgotowac ok.10 min do wchloniecia plynu i miekkosci ziaren


      Robilam juz te potrawe w domu z jajkiem i bez. Jest wyrazna roznica.
      Odtad pamietam o jajku.
      • ba_nita Re:Kiedy niegdyś podałem ten sposób 10.09.07, 00:16
        to wywołałem wojnę "bo przecież" są saszetki. To tak w skrócie.To podsmażenie
        jak piszesz jest prażeniem kaszy i ma na celu sprawienie aby białko wyschło a co
        za tym idzie podczas gotowania (normalnej kaszy - zaznaczam a nie
        "błyskawicznej")kasza jest sypka. Tylko komu jeszcze chce się w takie coś
        bawić?Sam grzeszę.//rotfl
        • pinkink3 to dobry sposob 10.09.07, 00:36
          Tak,tak zapomnialam tego slowa:prazenie.
          Przeciez z tym nie ma duzo zachodu...
          Wszystko odbywa sie w tym samym naczyniu. W moim przypadku uzywam
          glebokiej patelni; po zmieszaniu kaszy z jajkiem praze ja, po czym zalewam
          przygotowanym obok w garnku wrzacym rosolem. (Biore wolowy albo drobiowy z
          puszki, bo dobry i szybko.)

          Poczatkowo kasza sie strasznie burzy-trzeba zrobic to ostroznie-, ale szybko i
          grzecznie spija plyn i tym latwym sposobem mam w kilkanascie minut sypka i
          swietna kasze.
          Dawniej uzywalam piekarnika, z efekt trudno przewidywalnym.
          Dzis, bez zadnych niespodzianek; wychodzi w 100% taka, jaka lubie.
        • Gość: nieskorzanka Re:Kiedy niegdyś podałem ten sposób IP: *.proszynski.pl 12.09.07, 10:13
          Ja gotując kaszę czy ryż wysypuję je z saszetek i gotuję
          tradycyjnie. A kupuję czasami w saszetkach bo niektórych kasz czy
          ryżu nie można dostać w innym opakowaniu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja