mamasama1 25.10.07, 15:00 Tylko co? Czasu mało po przyjściu do domu i jeszcze zakupy trzeba zrobić. No i nie chce sie za długo stać przy garach. macie pomysł na coś dobrego, obiadowo kolacyjnego, szybkiego i poprawiającego nastrój? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
loola_kr Re: Ochota na coś dobrego... 25.10.07, 15:19 Mnie zawsze poprawiają humor tagiatelle ze szpinakiem i suszonymi pomidorami. Robi się szybko i drogie też nie jest. Smak suszonych pomidorów wprost uwielbiam!!! Posypane parmezanem... mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: Ochota na coś dobrego... 25.10.07, 15:28 makaron -szerokie wstążki Goliard - gotuję. (bo akurat te lubię) w tym samym czasie - na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju/oliwy wrzucam zamrożone brokuły. Przykrywam pokrywką i tak sobie się dusza- rozmrażają. Jak juz lodu na nich nich ma - wrzucam pokrojona w kostkę pierś kurczaka. Chwilę podsmażam az kurczak zbieleje. Robi sie to piorunem.Solę. Rozkruszam serek topiony w wlewam odrobine śmietany (o ile mam mało płynu do stopienia serka). jak sie serek zaczyna topić - zddejmuję z obnia i mieszam (ale mam patelnie z grubym dnem, więc jej ciepło mi wystarcza by serek sie stopił). W tyym czasie makaron już sie ugotował - więc wrzucam na patelnie i mieszam z sosem.. I oje jedzonko na poprawe humoru juz mam gotowe. Całośc -ok 10 min. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Ochota na coś dobrego... 25.10.07, 16:53 makaron z sosem pomidorowym (pomidory z puszki, czosnek, oliwa, chili i ew cebula) makaron olio aglio peperoncino (oliwa, czosnek, ostra papryczka) makaron z suszonymi pomidorami makaron z domowym pesto z susz. pomidorów (susz. pom, + czosnek +oliwa + parmezan) i dalej w ten deseń 10 minut roboty , a efekt mmmm a jak mam totalnego lenia a jednak coś dobrego bym zjadła sięgam po sałaty - przerózne ; i po ciecierzycę (ciecierzyca, pomidor, tuńczyk ; ciecierzyca, tuńczyk, feta.. jakis winegret i już), po fasolę (fasola cannellini, tuńczyk, czerwona cebula) Odpowiedz Link Zgłoś