::::::::::::::A CO NA OBIAD???::::::::::::::::::

18.12.01, 12:45
Brakuje mi juz pomysłów, co można robić na obiad tak, żeby było i tanie i
pożywne. Pozdrawiam:)))))
    • Gość: fanny Re: ::::::::::::::A CO NA OBIAD???:::::::::::::::::: IP: *.chello.pl 18.12.01, 13:41
      No dobra, ale beda kluski.

      1/2 opakowania makaronu typu muszelki na 2 osoby
      2-3 srednie cebule
      lyzka masla lub oliwy, ale maslo daje delikatniejszy smak
      mleko
      2 plaskie lyzki maki
      parmezan do posypania
      sol i pieprz

      Cebule kroimy w kostke, ale moze byc byle jak. W garnku podgrzewmy maslo albo
      oliwe i wrzucamy cebule i ja szklimy. Nie dopuscic do brazowienia (mozna dolac
      odrobine wody). Posypujemy cebule maka i zalewamy mlekiem, tak zeby bylo go 1
      cm. ponad cebula. Mieszamy i gotujemy na bardzo malym ogniu. Jezeli zaczyna za
      bardzo gestniec i przypalac sie dodajemy jeszcze troche mleka. Po 20 min.
      przecieramy papke przez sitko (ja uzywam do tego przecieraka w mikserze). I
      sosik gotowy. Najlepszy jest swiezo zrobiony, dlatego dobrze jest tak
      skoordynowac gotowanie makarony, zeby od razu mozna bylo polac sosem. Jesli sos
      jest za gesty mozna w ostatniej chwili dodac lyzke wody z garnka, w ktorym
      gotujemy makaron. Kazdy sam sypie sobie na talerzu sol, pieprz i parmezan.
      Jesli do potrawy podasz biale wytrawne wino, to moze zrobic sie calkiem
      elegancko. Sos ma kremowy kolor, jest jedwabiscie gladki.

      Sos wbrew pozorom ma bardzo delikatny smak i powiedzialabym nawet, ze jest
      troszke slodkawy. To dlatego, ze caly ten ostry syf z cebuli zostaje na sitku.
      Po zjedzeniu zupelnie nie ma sie wrazenia, ze jadlo sie wczesniej cebule!
    • roseanne Re: ::::::::::::::A CO NA OBIAD???:::::::::::::::::: 18.12.01, 23:50
      zupa
      moze nie efektowna, ale cenowo ok, sycaca i wartosciowa (jezeli chidzi o
      witaminki.
      Jarzynki jakie sa w domu-marchewki, ziemniaki, groszek, brokul, pietruszka.itp,
      moze byc paczka mrozonych
      Swieze jarzynki pokroic w kostke/zetrzec na tarce, podsmazyc na lyzce masla,
      zalac woda, osolic- pogotowac do miekkosci ,na koniec dolozyc smietane jak kto
      lubi albo mleko.
      mrozonka- zagotowac wode, wrzucic jarzynki, dodac maslo i jak wyzej. Podawac ze
      swiezym chlebkiem. Pycha.
    • Gość: Maria Re: ::::::::::::::A CO NA OBIAD???:::::::::::::::::: IP: *.man.polbox.pl 19.12.01, 13:57
      SPAGETTI
      Ugotowac makaron (rodzaj i ilosc zalezy od Ciebie)
      Kupic sos do spagetti w sloiku f-my z Łowicza ( 2.50 - 3.00 zł)zagotować
      dodajac czosnek i troche wody.Porcja wystarcza dla 2-och osob.
      Nawierzch posypac utatym serem.
    • Gość: jeruba Re: ::::::::::::::A CO NA OBIAD???:::::::::::::::::: IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.01.02, 16:03
      Wpadnij zobacz a pomysłów nigdy nie zabraknie:
      www.mniammniam.pl/index.html

      Pozdrwiam,
      jeruba
      • muzaaa Re: ::::::::::::::A CO NA OBIAD???:::::::::::::::::: 18.01.02, 16:10
        A co masz w lodowce?
        • Gość: damona Re: ::::::::::::::A CO NA OBIAD???:::::::::::::::::: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 20:34
          Dzieki serdeczne za inspiracje, czasami cos sama tez wymyslam.
          Ostatnio spaghetti z miesem mielonym z indyka i pieczarkami oraz do tego rózne
          przyprawy jak tymianek, czosnek itd. Albo: banany w cieście (bananowa wersja
          plackow z jabłkami)
          A co mam w lodówce? zależy od dnia wiec ciezko mi napisac co konkretnie.
          Pozdrawiam:)
          • muzaaa Re: ::::::::::::::A CO NA OBIAD???:::::::::::::::::: 25.01.02, 20:38
            Pytalam co masz w lodwoce bo chcialam wymyslic cos co bedziesz mogla uzyc:)
            Chyba zle zrozumialam:) Po prostu generalnie prosilas o pomysly, a ja zlapalam
            ze kotkretnie teraz i w tym momencie.
            • kasiulek Re: ::::::::::::::A CO NA OBIAD???:::::::::::::::::: 27.01.02, 01:35
              A ja proponuje nalesniki, ktore mozna usmazyc dzien wczesniej (sprawdzony
              przepis: 2 jajka, 2 szklanki maki, szklanka mleka, szklanka wody, troche soli).

              Nadzienie:
              szpinak mrozony udusic na lyzce masla, przyprawic sola, pieprzem i imbirem
              mielonym, dodac na koncu jajko, zeby zwiazalo cala mase
              ser bialy rozgnieciony albo taki gotowy jak na sernik wymieszac z duza garscia
              roznych ziol - takich, ktore lubimy (moga byc swieze, moga bys suszone) plus
              sol, moze byc pieprz, moze byc sproszkowana papryka

              Nalesniki smarujemy najpierw serem, a potem szpinakiem i zwijamy, najlepiej w
              takie cos jak krokiety (nie wiem jak to sie nazywa:))))), ukladamy w
              zaroodpornym naczyniu, zalewamy albo beszamelem (wersja antydietetyczna:)) albo
              ciapa pomidorowa z kartonika (passata) i zapiekamy jakies 15-20 minut.
              Aha, mozna po wierzchu posypac utartym serem, ale ja nie lubie...

              Pozdrawiam i smacznego!
Pełna wersja