robaki w kaszy? - skad?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 14:27
powiedzcie mi skad? Kasza, przyznaje, dosc dlugo lezakowala w
szafce,
ale...
- byla w woreczkach,
- woreczki w kartoniku zamknietym,
- szafka mala, czesto sprzatana,
- obok tylko 1 kg cukru, 1 kg maki (te akurat zuzywane :))

Ugotowalam krupniczek, a tu ... o ... cos malego czarnego mi plywa -
nie jestem pewna czy to robaki, ale na to mi wyglada - male
jajowate, no i biale tez byly - poskrecane, wiec pewnie larwy, ehhh,
no i poszedl sobie ten krupnik :( buuuu
    • bozenna7 Re: robaki w kaszy? - skad? 13.11.07, 16:54
      Miałam podobny problem. Kupuję kaszę, natychmiast wsypuję do zamykanego
      szczelnie i po pewnym czasie wyrzucam, bo aż się rusza od moli kaszowych w
      różnym stadium rozwoju. Mole jedzą niestety nie tylko kasze - lubią suszone
      owoce, uwielbiają migdały, łuskane orzechy, grzyby, bułkę tartą, sypkie
      przyprawy. Przejrzałam starannie szafki i kupiłam w Rossmanie specjalne lepy na
      mole kaszowe. Wiesza się je na drzwiczkach szafek kuchennych. Lepy są nasycone
      substancją przywabiającą właśnie mole kaszowe - muchy czy komary nie łapią się
      na nie.
    • nie-zalogowana Re: robaki w kaszy? - skad? 13.11.07, 16:55
      o ile opakowania nie były zamykane hermetycznie [a pewnie nie, bo woreczki z
      kaszą głównie sprzedawane są w kartonikach] to dopuszczam możliwość zalęgnięcia
      się robactwa ja wiem.. z jakiegoś zawilgocenia szafki?
      chyba, żeby już fabrycznie były skażone

      różnie to bywa
      niestety...
    • Gość: mól książkowy Re: robaki w kaszy? - skad? IP: *.tkdami.net 13.11.07, 19:15
      Mole latają sobie w marketach. Sama widziałam kilka razy. Ja
      wszystkie świeżo kupione suche produkty najpierw wkładam na 24 godz.
      do zamrażalnika. Chyba to coś daje, ale niech się wypowie jakiś
      specjalista od robaczków bo nie wiem w jakiej temperaturze giną
      jajeczka moli spożywczych.
    • setorika Re: robaki w kaszy? - skad? 14.11.07, 23:02
      Ja kupiłam sobie zarobaczony mak,którego jakoś nie użyłam od razu...kiedy po
      miesiącu zrobiłam przegląd szafki,to były wszędzie: w kaszy fabrycznie
      zamkniętej w kartonie, w herbacie owocowej,w siemieniu lnianym, w płatkach
      owsianych, to jest mklik,zwalczyłam to tymi pułapkami, ale kupiłam je w
      necie,trwało to prawie 2 lata - pułapki trzeba wymieniać co 6 tygodni albo i
      częśćiej ,teraz jestem tak uczulona,że cokolwiek wyjmuję z szafki to przeglądam
      no i wszystko trzymam albo w słoikach albo w pojemnikach.
      To ustrojstwo potrafi znieść jajo nawet pod sufitem, przylepia sie do ściany,
      potem robal,kokon a potem fruwa- albo jakieś mutanty mnie nawiedziły ;)
    • Gość: g Re: robaki w kaszy? - skad? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 07:58
      Trzeba szczegolnie uwazać w okresie przedświątecznym(mak, bakalie).
      Ludzie w amoku kupią wszystko i producenci to wykorzystują.
      Sama widziałam w zeszłym roku "chodzący" mak w jednym z
      supermarketów.
      No fakt, cena była atrakcyjna:)
      A "produkcja" kaszy tak wyglada, że nie ma sposobu na 100% czystośc.
      w kaszy to przynajmniej widać, w mące są nawet chyba normy na max
      zawartosc "białka zwierzęcego".
      No ale... czego oczy nie widzą.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja