Spalona pieczeń-porażka towarzyska...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 12:36
Musze się Was poradzić bo miałam straszną wpadkę.
Zaprosiłam na pierwszy wspólny obiad moich teściów i spaliła mi się pieczeń. Oczywiście teściowa miała pole do popisu i wypominała mi to przez cały wieczór. Zapewne teściowie będą u nas teraz częściej żeby sprawdzić czy to się powtórzy, złośliwi są. Poradzcie co można zrobić żeby taka sytuacja się nie przydażyła. Jakiś sos albo inne rozwiązanie?
    • ba_nita Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 21.11.07, 13:05
      Przed pieczeniem mieso zamarynować 2-3 dni przed wystarczy, pamietać, że czas
      pieczenia to 1 godzina na 1kg mięsa, nie przesadzić z temperaturą 180-200'C
      wystarczą i dla pewności wsadzić pieczeń w foliowy rękaw do pieczenia.
    • Gość: synowa dlugoletnia Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... IP: *.toya.net.pl 21.11.07, 16:41

      Jezeli masz taka wydrowata tesciowa to zamknij przed nimi drzwi po
      wsze czasy. I bedziesz zdrowsza. Pieczenia sie nie przejmuj nie
      wszystko wychodzi od razu. Wierz mi mam racje to jedyny sposob na
      wszystko na gotowanie bez stresu ze przyjdzie rzeczoznawca tez.
      • pani.serwusowa Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 21.11.07, 18:30
        Synowo dlugoletnia - napisz podrecznik pt. "Jak NIE traktowac
        rodziny/przyjaciol meza". Sama bylam wielokrotnie narazona na glupie
        komentarze ze strony wspomnianych, na szczescie rodzina lubego jest
        bardzo w porzadku, znajomi - roznie bywa, nie przyszlo mi jednak do
        glowy radzic komukolwiek, aby zamykac drzwi przed rodzicami
        partnera/meza.

        Do autorki watku - Banita podal Ci rade techniczna, a ja dodam od
        siebie - zacisnij zeby, gdy slyszysz przykre komentarze. Podaj
        nastepnym razem cos w czym jestes dobra, w czym sie sprawdzilas i
        trzymaj klase! Tego Ci nikt nie odbierze :) Poza tym nie musisz byc
        dobra we wszystkim - jedni lepiej pieka miesa inni torty.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • Gość: zyrafa46 Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... IP: *.chello.pl 22.11.07, 12:38
      Zawsze lepiej być lepszym niż gorszym. Zawsze jest dobrze innych traktować tak
      jak sami chcielibyśmy być traktowani.
      Z Mamą ukochanego trzeba zrobić tak, by ani Jej nie urazić ani sobie na głowę
      nie dać wejść.
      Warto też pamiętać o tym, że Rodzina to nie sala sądowa.
      Ani waga w aptece.
      Jeśli dasz komuś dobrego za 10 to dostaniesz (od KOGOŚ TAM) za sto. Jeśli Dasz
      komuś złego za 10 to - patrz wyżej.
      Sama tego nie wymyśliłam, ale zauważyłam, że działa, też z teściową :-)).
      Acha, napisałam co myślę. Nikomu nic nie radzę.

      Cieszę się, że myślę podobnie jak Banita.
      Żyra
      • Gość: elzbietaz Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... IP: *.aster.pl 22.11.07, 21:30
        Widzice, cały problem polega na tym że to nie jest moja wina że pieczeń się spaliła, bo mój piekarnik ma tylko dwa tryby spalony albo zwęglony. Żeby było śmiesznie to dostaliśmy go po mojej superteściowej, jak na złość. Może powinnam zmienić piekarnik a nie odcinać teściową bo teść to fajny facet i nic nie zawinił:)
    • marghot Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 22.11.07, 13:43
      jak to :będą was czeasciej odwiedzać?? co, na obiad bez
      zaproszenia ;))
      popros aby ona coś ugotowala i przyniosla skoro zawsze jej wszystko
      wychodzi i wychodzilo...co za wredny babsztyl
    • zadie23 Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 22.11.07, 15:00
      Na szczęście sama nie miałam takich wpadek, może gotój potrawy,
      które umiesz zrobić i które nie wymagają doświadczenia kulinarnego.
      Przygotój potrawy proste, ale ładnie je podawaj i ładnie dekoruj
      stół. Ostatecznie możesz teściów zapraszać na ciasto i kawę.
    • zyrafa46 Re: Uje się nie kreskuje...nt 22.11.07, 22:36
      Uważaj Sandrusia, bo Ci ktuś nawżuca. :-)))
      Ja też nie umiem ale mam różne pomysły.
      Ostatnio nie bardzo mam czas usiąść przy kompie i je opisać ale w końcu to
      zrobię. Są to POMYSŁY KULINARNE. Jeeeej.
      Z pewnością coś potrafisz. Tak Ci się wydaje, że nie. Jeśli chcesz, nauczę Cię
      robić budyń. Oczywiście NIE z torebki. Potrafię jeszcze PYSZNE bitki zrobić. I
      właściwie poza herbatą to już wszystko. I co? I nic. A Teściowa i tak mnie lubi.
      Żyra

      Polecę teraz zobaczyć co z moją nalewką.
    • zyrafa46 Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 22.11.07, 22:59
      Na drugi raz zrób bitki. Piekarnik niepotrzebny a dobrze zrobione pyszne są.
      Ja tam pieczeni to nawet nie zaczynam. Pies by pewnie nie dał nawet rady zębów w
      nią wbić. Aaaaaa, bitki to co innego.
      Z teściową będzie dobrze, zobaczysz :-))).
    • amaroola Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 23.11.07, 12:22
      przygotujcos na czym tesciowa sie absolutnie nie zna
      jakies azjatyckie w wersji soft (bez chili)

      no skoro jest takawredna to postaraj sie ja oniesmielic (intimidate)
      czyms trendy,o czym nie mazielonego pojecia.Plus dla ciebie, nowe
      doswiadczenia kulinarne dla rodziny, tesciowa poczuje sie
      wystarczajaco'nieadekwatnie' ze nie bedzie miala odwagi sie
      przyczepic ;))
      • ba_nita Re:Tia...powie wtedy, że byle czego to ona jeść 23.11.07, 12:35
        nie będzie (w wersji soft, gorzej jeśli rzuci tekstem hardcorowym).
        • cien_wiatru Re:Tia...powie wtedy, że byle czego to ona jeść 26.11.07, 13:59
          Problem nie tkwi ani w Towich umiejetnosciach kulinarnych ani w sprzecie
          kuchennym , tylko w zlosliwosci i wredocie tesciowej. I w tym przypadku kwestia
          dania , jakie ugotujesz na nastepna wizyte, jest drugorzedna.Pomysl raczej, jak
          celnie odpowiedziec na zlosliwa krytyke tesciowej.
          Tym razem moglas moim zdaniem podkreslac, ze to wina starego i zle
          funkcjonujacego piekarnika, ale jak sie dorobicie, to kupicie nowy.

          A jesli 2-3 razy babsko Cie skrytykuje, to powiedz, ze skoro Twoja kuchnia jej
          nie zadowala, to wiecej jej nie bedzeiesz zapraszala.
          • liloom popieram 26.11.07, 18:56
            cien_wiatru napisała:

            > Problem nie tkwi ani w Towich umiejetnosciach kulinarnych ani w sprzecie
            > kuchennym , tylko w zlosliwosci i wredocie tesciowej. I w tym przypadku kwestia
            > dania , jakie ugotujesz na nastepna wizyte, jest drugorzedna.Pomysl raczej, jak
            > celnie odpowiedziec na zlosliwa krytyke tesciowej.
            > Tym razem moglas moim zdaniem podkreslac, ze to wina starego i zle
            > funkcjonujacego piekarnika, ale jak sie dorobicie, to kupicie nowy.
            >
            > A jesli 2-3 razy babsko Cie skrytykuje, to powiedz, ze skoro Twoja kuchnia jej
            > nie zadowala, to wiecej jej nie bedzeiesz zapraszala.

            akurat ostatnie zdanie to bym sobie darowala, skoro to matka ukochanego meza.
            wyglada na to ze tesciowa urodzila sie z perfekcyjna umiejetnoscia pieczenia i
            pewnie gotowania;)
      • Gość: ania Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... IP: *.nokia.com 27.11.07, 10:30
        O swietny pomysl! Chinszczyzna! I paleczki zamiast sztuccow, zobaczymy jak wtedy
        tesciowa bedzie spiewac. :)

        Albo krewetki krolewskie, moze nie bedzie wiedziala, jak sie za nie zabrac. :D
        • cien_wiatru Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 27.11.07, 15:19
          A w ogole to ten watek sie bardzo czesto tutaj przewija . " Co na kolacje dla
          tesciowej ? " " Jak mam gotowac , zeby tesciowa nie krytykowala " itd. A
          przeciez kuchnia to rzecz gustu i jesli sie chce to kazde danie mozna
          skrytykowac. O wszystkim mozna powiedziec, ze jest za slone, za kwasne, za ostre.
          Ja akurat temat znam dobrze. Moja tesciowa nie tylko krytykowala moje gotowanie,
          skarzyla sie tez, ze jej do restauracji nie zapraszamy. Gdy zaprosilismy,
          obgadywala mnie ze " leniowi nawet obiadu sie nie chcialo ugotowac ".
    • zyrafa46 Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 27.11.07, 15:37
      Gość portalu: kazik napisał(a): k
      > upice sobie np. piekarnik Samsunga który ma funkcję twin conwection i masz dwa
      > piekarniki w jednym. Będziesz mogła upiec ciasto równocześnie piekąc pieczeń.
      =====================================================================
      Ta kuchnia też mnie zainteresowała.
      Oto moje pytania:
      Ile kosztuje? Może być dużo. I tak teraz nie mam czasu ;-D
      Jest na prąd? Czy na gaz? Wolę to drugie ale czuję, że to wręcz nie jest możliwe :-(
      Dzięki za odpowiedź

      Co do teściowej:
      Czy zadałaś Jej pytanie: Jak zrobić W ISTNIEJĄCYCH TAKICH A NIE INNYCH WARUNKACH
      by pieczeń się udała? zapytać, poradzić się. Niech ma przyjemność coś zaradzić.
      Ona (teściowa) będzie zadowolona, że coś Ci radzi (i oby jej się udało) a Ty, że
      stosunki się poprawiły. A przecież O TO właśnie chodzi. Pieczeń jako taka w
      sumie nie ma przecież znaczenia. Dobre stosunki z bliskimi to ważne i miłe.
      Pozdrawiam
      Acha, dodam, że TEN problem przerabiałam osobiście. Zdecydowanie jestem
      doświadczona. Cieszę się (i mąż też), że pozytywnie. Ufff.
      Żyra
    • chill Re: Spalona pieczeń-porażka towarzyska... 30.11.07, 21:05
      Nie łam się. Jest mnóstwo prostych dań, do których nie potrzeba
      piekarnika, zreszta ja przez lata całe pracowałam na sprzęcie, który
      od dołu palił, a od góry nie dopiekał ;) Zwłaszcza w okolicy Świąt
      było to mało zabawne... Teraz korzystanie z nowoczesnego piekarnika
      przyprawia mnie wręcz o zakłopotanie...że tak łatwo :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja