skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne

IP: *.sputnik.dialog.net.pl 24.11.07, 17:50
Zblizaja sie swieta... robicie smazona/kandyzowana skorke
pomaranczowa lub cytrynowa?
To mialabym dwa pytania:
1. czy wiecie, gdzie w Wawie lub ogolnie w Polsce mozna kupic
niepryskane owoce? 2. Czy moze robicie skorke z pryskanych? Jakim
zabiegom poddajecie te zapestydzone pomarancze, zeby mozna je bylo
zjesc (niektorzy twierdza, ze zadne szorowanie tej chemii nie zabije
i pewnie maja racje)
Dzis mialam mala scysje na Hali Mirowskiej. Spedzilam kilka
ostatnich lat w Holandii i w Niemczech, a tam na wszelkich cytrusach
jest bez łaski napisane: skorka nie nadaje sie spożycia lub skórka
nadaje się do spożycia (inna sprawa, ze tam tez czasami oszukuja,
ale zawsze ma sie troche wieksze zaufanie). No i pytam grzecznie
pania, czy ma pomarancze na skorke. Pani, ze oczywiscie i pokazuje
mi wylozone w skrzynce owocki. Czytam, ze konserwowane orto-
fenylofenolem (E 231, syntetyczny srodek pozyskiwany z asfaltu i
olei ciezkich). Zwracam uwage, na to pani, ze skrzynki to nie od
tych owocow, ze to od innego producenta (na jej nieszczescie
niektore pomarancze byly zawiniete w papierek z nazwa pastycydowej
firmy). Pani wiec szybko zmienia taktyke i krzyczy: co pani wymysla,
nie ma pani pojecia, wszystkie owoce sa pryskane, nie ma takich, co
nie sa pryskane itd. Rece opadaja.
Wiec ponawiam pytania zadane kilka linijek wyzej, bo skorke
pomaranczowa bardzo lubie, ale swoje zdrowie tez.
    • Gość: ania_m dawno, dawno temu.... IP: *.pools.arcor-ip.net 24.11.07, 19:45
      czyli lat prawie 40 temu nikt o niepryskanych pomaranczach nie slyszal.
      szorowalo sie pomarancze wrzatkiem, ba nawet detergentem, suszylo sie skorke, a
      potem samemu kandyzowalo. tak cale lata robila moja mama za czasow mojego
      wczesnego dziecinstwa. wszyscy zyjemy, nikt sie nie otrul. mozliwe jednak, ze
      drzewiej te chemikalia nie byly tak agresywne jak dzis.
      jesli bedac w polsce potrzebuje male ilosci cesty z cytryny, badz pomarancza,
      szoruje owoce we wrzatku i po krzyku. kandyzowana skorke kupuje gotowa.
    • Gość: g Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 19:57
      a sok pomarańczowy pijesz?
      myślisz, ze oni obierają pomarańcze przed wyciskaniem, albo robią z
      niepryskanych?:)
      • jacek1f obawiam sie, ze nie ma w Polszcze niepryskanych, 24.11.07, 19:59
        ja tez wyparzam wrzatkiem i namaczam...
        i jakoś sie żyje.
        • Gość: Teresa Re: obawiam sie, ze nie ma w Polszcze niepryskany IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.07, 20:27
          A ile tej skórki dodajemy do ciasta? Ciast ze skórką też nie jemy
          codziennie. Nie ma w Polsce nie pryskanych, przecież są to owoce z
          innego klimatu. Pomarańcze należy dokładnie umyć, wyszorowac
          szczoteczką, wyparzyć. Owoce obrać, skórkę wymoczyć,wodę zmieniać
          kilka razy,osuszyć, pokroić i ugotować w syropie cukrowym. Dodać do
          ciasta i nie przejmować się.
          • Gość: ania_m Re: obawiam sie, ze nie ma w Polszcze niepryskany IP: *.pools.arcor-ip.net 24.11.07, 20:35
            w niemczech sa niepryskane pomarancze i cytryny. a raczej tez na drzewach nie
            rosna tereso. i ekologiczne mandarynki i grejpfruty mozna tu kupic - nawet w lidlu.
            mysle, ze za rok beda i w polsce
            • jagoda85 Re: obawiam sie, ze nie ma w Polszcze niepryskany 24.11.07, 22:14
              Intersuje mnie dlaczego napisałaś, że za rok będą w Polsce? Dlaczego
              dopiero za rok? Skąd to wiesz?
              • Gość: ania_m popyt i podaz jagodo IP: *.pools.arcor-ip.net 25.11.07, 11:20
                jesli klienci zaczynaja sie dopytywac o niepryskane cytrusy, handel wybada rynek
                i ewentualny popyt na takowe. taka operacja trwa wiele miesiecy. zleca sie
                badania firmom marketingowym, one pytaja potencjalnych klientow itp.
                wiec zakladam, ze w przyszlym roku przed swietami sie pojawia. tylko pytajcie
                sie o nie u kierownikow sklepow typu bomi, w sklepach ekologicznych itp juz
                teraz. im wiecej nas sie o takie rzeczy bedzie pytac, tym szybciej ruszy lawina ;)
                w niemczech przez 2 lata konsumenci przestawili prawie kompletnie repertuar firm
                maggi i knorr. z prawie wszystkich torebek zniknal polepszacz smaku. oprocz
                tradycyjnego bulionu w proszku firmy te oferuja teraz wersje kompletnie bio (w
                szczegolnosci wersja maggi zawiera glownie suszone warzywa wychodowane
                ekologicznie i nic wiecej oprocz przypraw, ziol i soli), wiec jak widac
                konsumenci to potega :)
                • bene_gesserit Re: popyt i podaz jagodo 25.11.07, 11:53
                  Konsumenci to istotnie potęga pod warunkiem, ze sa swiadomi i
                  bogaci, bo o co zaklad, ze ekologiczne pomarancze kosztuja piec razy
                  wiecej niz pryskane. W Polsce znalazloby sie troche bogatych, ale
                  swiadomych jest garstka. To robota pokolen, na pewno nie roku.
                  • Gość: ania_m no bez przesady prosze... IP: *.pools.arcor-ip.net 25.11.07, 12:02
                    50, gora 100% wiecej kosztuja niepryskane cytrusy. zadne 5 razy tyle.
                    kupuje sie je rzadziej, jesli potrzeba skorki i w mniejszych ilosciach,
                    praktycznie na sztuki. tak wiec tych tanich nie wypra, wiadomo. ale dobrze jest
                    moc miec prawo wyboru.
                    • bene_gesserit Re: no bez przesady prosze... 25.11.07, 12:21
                      Ekologiczne sklepy przędą dosc kiepsko - w mojej okolicy jeden
                      jedyny, ktory sie ostal, ostal sie dlatego, ze zaczal handlowac
                      prawdziwymi wędlinami. Z niepryskanych ekologicznych owocow i warzyw
                      natomiast sie wycofali, bo towar sie szybko psuje, jest brzydki,
                      maly i pelen robakow, wiec jesli ktos swiadomy sie na niego
                      połaszczyl, to kupowal jedna-dwie sztuki, 'dla wnusia'.

                      Gdybysmy mieli prężny ruch konsumencki, to 'biedronki' i 'constary'
                      tego kraju by sie po aferach nie podniosly. Tak samo jak chinskie
                      wyroby na przedswiatecznych stoiskach.
                      • Gość: ania_m Re: no bez przesady prosze... IP: *.pools.arcor-ip.net 25.11.07, 21:16
                        to fakt, prawa konsumenta sa w polsce deptane. wezmy np takie zwroty czy
                        reklamacje. czlowiek czuje sie jak przestepca, bo smie odniesc cos do sklepu. w
                        niektorych sieciach, np tak "europejskim", szykownym solarze W OGOLE zwrotow sie
                        nie przyjmuje. echh... witamy w europie :(
                        tym niemniej nie trace nadziei,ze polski konsument odkryje jaka jest potega dla
                        handlu i ze ma swoje prawa i ze z jego zdaniem handel musi sie liczyc.
                        niestety, wielu kupujacych patrzy glownie na cene nie zastanawiajac sie nad
                        jakoscia, badz szkodliwoscia dla zdrowia taniej tandety
      • Gość: ania_m Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne IP: *.pools.arcor-ip.net 24.11.07, 20:11
        sok robia z koncentratu, a koncentrat zaraz po zdjeciu owocow z drzewa, bo duzo
        tansze sa koszty transportu do europy.
        ze swiezo wyciskanym na mala skale w kawiarenkach itp tez nie ma problemu, bo
        skorka na ogol zostaje jako odpad ;)
    • Gość: sisi Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne IP: *.sputnik.dialog.net.pl 24.11.07, 20:42
      No dobrze, przekonaliscie mnie, bedziemy sie truc kolektywnie.
      Pewnie, ze kiedys, w czasach mojego dziecinstwa, nikt nie
      zastanawial sie, czy pomarancze sa pryskane, czy nie, czlowiek sie
      cieszyl, jak je w ogole dostal. Niemniej jednak "na Zachodzie"
      kupowalam tylko te "dozwolone". A ja jak juz bede smazyc, to
      polece "po calaku" - na razie pierniczki ziemniaczano-skorkowe
      wlasnie, potem reszte do sloiczkow i kruche pomaranczowe ciasteczka,
      serniczek, nalesniki... Mniam!
    • chynia Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne 25.11.07, 00:36
      Skórkę robię od ....dziestu lat ,niepryskanych cytrusów nie spotkałam.Zawsze
      robiłam tak: cytrusy szorowałam szczoteczką pod bieżącą wodą, obierałam i do
      zimnej wody-tak ze dwa dni kilka razy dziennie zmieniałam wodę.Potem zalewałam
      czystą wodą i zagotowywałam.Odcedzałam i do syropu z cukru smażyłam do skutku
      .Żyję i moja liczna rodzina także.
      • ewa9717 Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne 25.11.07, 11:41
        Też tak robię.
        A co do koncentratu robionego zaraz po zerwaniu owoców z drzew: nie
        wiem, czy dziś gdziekolwiek poza własnym ogródkiem (a i tam z
        rzadka) jest szansa wyhodować owoc bez pryskania róznościami...
        • Gość: ania_m Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne IP: *.pools.arcor-ip.net 25.11.07, 11:45
          zgadza sie, bez pryskania podczas uprawy sie nie obejdzie. ale skorki cytrusow
          nie trzeba ekstra konserwowac, aby byly duzo dluzej swieze, jesli zaraz
          przerabia sie je na koncentrat, a tak sie na 100% robi. a o to nam w tym watku
          chodzi- o zakonserwowana chemia skorke ;)
          • Gość: Marek W Holandii nie trzeba ;) IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.07, 23:55
            Jezeli hoduje sie cytrusy w szklarni, w kraju o klimacie w którym normalnie nie wystepuja, nie wystepuja tez ich szkodniki - tak ze nie ma po co pryskac (cos czytałem, ze Holendrzy tego nie robia - tyle ze nie pamietam czy chodziło o cytryny i pomarancze, czy co innego).
        • jagoda85 Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne 25.11.07, 20:49
          We własnym ogródku też nie wychodujesz bez pryskania.
          Właśnie "odziedziczyliśmy" działkę z niepryskanymi jabłkami. Owoce
          pomarszczone(dla mnie nie jest to problem), ale wszystkie jabłka
          były robaczywe i na pół zgniłe.
          • lina37 Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne 25.11.07, 21:08
            ...wiecie ze pryskane sa juz kwiaty owocow?czyli pestycydy znajduja
            sie nie tylko na skorce ale tez w miazu owocow -a ta ekologia tez
            nie jest tak do konca wyjasniona w panstwach naszych cytrusow ,bo
            plantaze ekologiczne znajduja sie w poblizu platazy nie-
            ekologicznych i wiatr niesie to swinstwo na kazda rosline.Owoce
            ekologiczne nie sa "kapane"po zerwaniu w srodkach
            konserwujacych.Bylam 2 lata temu w Equdor -slynie z wielkich
            plantacji bananow i uwirzcie ze plantacje sa polozone jedna przy
            drugiej ta ekologiczna i ta nie-ekologiczna....to wszystko iluzja
            ktora mam europejczykom wyciaga pieniadze z kieszeni.Kilka lat temu
            afera w Niemczech Hipp uzywal do produkcji pokarmu dla dzieci warzyw
            z duzym poziomem pestycydow...ja ufam tylko temu co moja mama
            zasieje w ogrodku...
            • martvica Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne 25.11.07, 22:37
              lina37 napisała:
              >ja ufam tylko temu co moja mama
              > zasieje w ogrodku...

              A badania gleby robisz co roku, jak rozumiem?
              • lina37 Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne 25.11.07, 22:51
                moja mama ma dzialke na wsi w Swietokrzyskim gdzie nie ma
                zanieczyszczen gleby ,teren jest lesno -bagnisty na ktorym zyja
                jeszcze rosliny owadozercze,na tereny przylatuja czaple i
                zurawie,teren nie jest skazony ,wies posiada rowniez duza ilosc
                zrodel ktore byly badane pod katem czystosci i mineralow-
                1A .Rolnictwo jak wiemy padlo na pysk a laki na wsi sa wykupione pod
                stadnine koni i nie sa skazone pestycydami...Moja mama posiada
                pasiekii jej miod jest wspanialy-pachnie na las...hmm ja mam
                zaufanie do jej ogrodnictwa, bardziej niz do marchewek mutantow
                ktore mozesz kupic w warzywniaku.
                • martvica Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne 26.11.07, 12:36
                  A, to zmienia postać rzeczy :)
                  Cóż, tylko pozazdrościć :)
    • kocia_noga Jadąc po Polsce 26.11.07, 12:57

    • kocia_noga obserwuję 26.11.07, 13:00
      różne plantacje położone tuż przy szosie.Czego tam niema? Jabłka
      wędzone, kapusta, sałata, pomidory, truskawki - nisko rosną, to i
      wszystko ciężkie osiada.
      Widziałam też ogródki działkowe połozone przy ruchliwej ulicy albo w
      dzielnicy gdzie kopcą kominy - i to nie tylko te fabryczne, ale
      kominy domków gdzie pali się w piecu oponami.
      To już wole te mutanty z dużych plantacji - opryski w terminie,
      okresy karencji zachowane itp.
    • genova51 Re: skorka pomaranczowa - pytanie ekologiczne 28.11.07, 11:05
      Ja przyrządzam pomarańczową skórkę w ten sposób:
      Obieram z białego miąższu, moczę 24 godz, często zmieniając wodę.
      Następnie gotuję skórki ok. 15-20 min. Po czym kroję w drobną kostkę.
      Do rondelka daję trochę cukru i odrobinę wody, gdy się zaperli, wkładam skórki.
      Smażę, aż staną się szkliste. Wyciskam trochę soku z cytryny i gorące
      przekładam do słoiczka. Gdy wystygną - do lodówki. Przechowują się bardzo długo.
      Można zrobić zapas i mieć zawsze pod ręką. Ja mam jeszcze w lodówce z grudnia
      ub. roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja