bir.ke
18.12.07, 10:24
Poniewaz jestem kompletnym ewenementem i sledzi nie dosc, ze nie
robilam nigdy, a co wiecej nigdy tez nie jadlam, potrzebuje kilku
banalnych wyjasnien odnosnie rzeczonych.
Postanowilam w tym roku zrobic 3 rodzaje sledzi na wigilie:
1) cytrynowe Jacka
2) korzenne z gazety
3) w sosie chrzanowym z rodzynkami i zielenina z GP
sledzie kupilam juz w oleju, wiec teraz musze je odsaczyc,
powycierac i czy oczyscic? czy po prostu po odsaczeniu, pokroic w
kostke??
cytrynowe, wg Jacka, czy podawac na stol razem z sosem (doczytalam,
ze sosu sie nie jada), czy bez?
cytrynowe maja sie przegryzac 6-7 dni, a te inne - w przepisach nie
ma info - czy lepiej je zostawic na kilka dni, czy noc w lodowce
bedzie wystarczajaca?
czy sa jakies jeszcze wazne informacje na temat sledzi, ktore
powinnam wziac pod uwage??
pozdrawiam serdecznie
___________________________________
"Co za czasy parszywe, jeszcze dziesięć lat temu kolesie od
podsłuchów udawali, że ich tam nie ma, a teraz nie dość, że się nie
kryją, to jeszcze wchodzą w polemiki" A.Pilipiuk