Dodaj do ulubionych

co czytujecie o gotowaniu

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 16:02
Tak watek przyszedl mi do glowy, bo jeszcze poltora roku temu kupowalem
miesiecznik Kuchnia, w ktorym bylo sporo ciekawych rzeczy.
Pozniej jakos przerwalem i ostatnio kupilem jeden, a dzis w sklepie
przejrzalem nastepny i niestety konstatacja jest okrutna - kupe tzw.
designarskiego jedzenia, ktore nie ma nic wspolnegio ze smacznym (w miare
tanim i szybkim) gotowaniem.
Moze to przypadek, ale to chyba od momentu przejecia przez Agore (moze nie
powinno sie zle pisac o gospodarzu, ale krytyka im sie przyda, jesli
zamierzaja cos zmienic) gazecie znacznie spadla jakosc.teraz to takie "pysmo
dla warszawky" - polowy produktow normalny czlowiek gdzies w Polsce bez
problemu nie kupi i nie chodzi o to, zeby takich rzeczy nie dawac, ale jest
kwestia zachowanai proporcji. To troche tak jak z niektorymi magazynami o
wystroju wnetrz (troche odchodze od tematu) - mam czesto wrazenie, ze gdyby
99 proc. tych projektantow wnetrz mialo do dyspozycji np. 1000 zł (zamiast 10
000) i wlasna kreatywnosc, to nagle by ich kreatywnosc znacznie siadla.
Obserwuj wątek
    • hania_76 Re: co czytujecie o gotowaniu 08.08.03, 16:22
      Forum "Kuchnia" ;-)

      Co do miesięcznika "Kuchnia" - zgadzam się. Od jakiegoś czasu poziom spadł.
      Zamiast rzetelnego pisma o gotowaniu dla wszystkich, robi się z tego kolejny
      trendziarski komiks.

      Lubię przepisy Tessy Caponi-Borawskiej zamieszczane "Elle" oraz jej krótkie
      felietoniki. Poza tym często kartkuję książki kucharskie w księgarniach - dobry
      sposób na zastanowienie się, czy warto wydać kilkadziesiąt (i więcej) złotych,
      czy lepiej nie. Moja mama ma spory zbiór przepisów z gazet (z ostatnich 30 lat
      chyba) i niezły księgozbiór z książkami kucharskimi, więc często cosik sobie od
      niej pożyczam, albo przeglądam podczas wizyt u rodziców.

      No i to chyba na tyle.

      Aha, zaglądam jeszcze na stronę www.mangiarebene.com - polecam.

      Nie przepadam za www.mniammniam.pl.

      PS. Czytuję również przepisy w Wysokich Obcasach, ale nie mam zbyt wysokiego
      mniemania o twórczości pań Agnieszki Kręglickiej i Marty Gessler.
        • Gość: giezik Re: co czytujecie o gotowaniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 16:40
          Afrodyta, oczywiscie rewelacja. Co do WYsokich obcasow - Kreglicka OK, ale
          Gessler to cholera jakas forma bez sztuki. W kazdym razie po tym co ona pisze
          balbym sie zajrzec do jej knajpy, zeby nie dostac talerza posypanego papryka
          dookola, w gdzies w srodku czai sie mikroskopijna porcja.

          Generalnie chodzilo mi o periodyki, a nie ksiazki kucharskie, czy popularno-
          kucharskie (jak Afrodyta)
          Niegdys bylo cos takiego jak Moja Kuchnia mam zbior z lat 1992-1994 i to bylo
          b. dobre wydawnictwo >Ktos kto tlumaczyl dostosowywal to do owczesnych warunkow
          polskich, co powodowalo, ze wiekszosc produktow mozna bylo jakos zastapic.
          Do szalu doprowadzaja mnie takie wymuskane przepisy, w ktorych 3/4 skladnikow
          wymaga wycieczki przynajmniej do krajow osciennych (choc pod tym wzgledem w tej
          chwili w Warszawie jest znosnie - na szczescie nie jestem Warszawiakiem z
          urodzenia (i chetnie zamieszkam na wsi) i mysle sobie o zwyklych ludziach ze
          zwyklych miast, w ktorych nawet kupno awokado, graniczy z cudem.
          • hania_76 Re: co czytujecie o gotowaniu 08.08.03, 17:01
            Gość portalu: giezik napisał(a):

            ale
            > Gessler to cholera jakas forma bez sztuki. W kazdym razie po tym co ona pisze
            > balbym sie zajrzec do jej knajpy, zeby nie dostac talerza posypanego papryka
            > dookola, w gdzies w srodku czai sie mikroskopijna porcja.
            >

            He, he - u mnie w domu mówi się, że w restauracji p. Gessler (Qchnia
            Artystyczna) trwa nieustający konkurs "Znajdź swoje danie na talerzu".

            Co do Twoich uwag o wymuskanych przepisach i realiach - coś w tym jest. Zrób
            mus z mascarpone i avocado, albo doradę w sosie krewetkowym, mieszkając w
            (cytuję za Z. Cybulskim) rzeszowskiem. Co nie oznacza, że takich przepisów ma w
            ogóle nie być, ale dlaczego tak mało przepisów na potrawy, z powszechnie
            dostępnych składników? Czy cały naród w sezonie letnim żywi się wyłącznie
            szparagami?

            Z tą przedłykendową refleksją, życzę miłej soboty i niedzieli i pozdrawiam :-)
              • hania_76 Re: co czytujecie o gotowaniu 08.08.03, 17:20
                Gość portalu: giezik napisał(a):

                > ja pochodze z bylego miasta wojewodzkiego. I w zaprzyjaznionym sklepie rzucam
                > pomysl czy maja cos tam, to pozniej musze tlumaczyc co z tego mozna zrobic.
                > Konczy sie tak, ze szef sklepu robi taka jakby promocje, ktora polega na tym,
                > ze drukuje na drukarce przepisy z danym produktem (np. rzeczonym awokada ) i
                > daje to swoim klientom

                Jednym słowem, promujesz nouvelle cuisine :-)
                Tylko pewnie nie w każdym byłym mieście wojewódzkim jest szef sklepu, któremu
                chce się takie rzeczy robić.
                Pozdrawiam!
                • Gość: tangerines Re: co czytujecie o gotowaniu IP: *.pop.e-wro.net.pl 08.08.03, 18:16
                  Ja czytuję książeczki "Lubię gotować", wydawane są co miesiąc, a moja ulubiona
                  strona www to www.kuchnia.3miasto.pl tylko coś ostatnio często są z nią
                  problemy techniczne, www.kamis.pl polecam dla tych co lubią zioła, przy każdym
                  opisie produktu są przepisy. Czasami też zaglądam na www.winiary.pl
                  Dostałam od nich ostatnio ten przepis:
                  www.winiary.pl/przepisy_przepis.asp?id=5078
                  bardzo dobre, zrobiłam na biszkopcie swojej producji, z brzoskwiniami, do bitej
                  śmietany dodałam specjalny utrwalacz żeby się nie rozpłynęła.
      • inika Re: co czytujecie o gotowaniu 11.08.03, 14:21
        Mam to samo jeśli chodzi o www.mniamniam.pl - styl p.Grzegorza zupełnie mi nie
        odpowiada, zupełnie jak Kuronia.
        To samo zdanie dotyczy też WO.

        A co lubię? Lubie "Pióro kulinarne" w "Przekroju" (zreszta odkryłam tą gazete
        na nowo, pod Najsztubem naprawdę nabrała życia, choć Najsztuba też nie lubiłam -
        czy ja w ogóle kogoś lubię??? ;)) oraz listy Makłowicza i Bikonta w "Wprost",
        choć wolę te Makłowicza.
    • Gość: elask Re: co czytujecie o gotowaniu IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 20:26
      zgadzam się z waszymi opiniami o " Kuchni" prenumeruję ją i zastanawiam się czy
      nie zakończyć tego - jakieś wymyślności, jak przepis ciekawszy to należy dodać
      coś czego w moim malutkim mieście nie uświadczysz. Najbardziej lubię czytać
      książki kucharskie sprzed 20-30 lat, takie zgrzebne, bez obrazków, czasami
      jeszcze można w księgarniach je wypatrzeć.
      żadnej ciekawej gazety kulinarnej nie znam
      • flynn Re: co czytujecie o gotowaniu 08.08.03, 20:45
        Elle i Wysokie Obcasy - (wolę p. Kręglicką niż Gessler) oraz Duży Format.
        Jeszcze Hello! co tydzień - zaczynam czytać od przepisów i zawsze jest coś, co
        nawet ja umiałabym zrobić. Z książek - Delia Smith's Complete Cookery Course -
        jest tu wszystko. Bardzo lubię też jej stronę www.deliaonline.com - wg jej
        przpisu robię Brownies i są pycha, a robi się je tylko 30 min (z czego 20 to
        pieczenie) oraz www.bbc.co.uk/food - zwłaszcza przepisy z programu READY
        STEADY COOK. I oczywiście to forum:))
    • Gość: BRy Re: co czytujecie o gotowaniu IP: gateway:* / 192.168.32.* 11.08.03, 14:01
      A ja już myślałem, że to mnie się coś pokićkało i z wiekiem staję się coraz
      bardziej "malkontentny". Też odnosłem wrażenie, że KUCHNIA nam dołuje.
      Wcześniej - za Prószyńskich - czytałem od deski do deski, wyrywając sobie z
      żoną i córką każdy nowy numer z rąk. Teraz; np. ostanie trzy numery leżą tylko
      pobieżnie przejrzane z chwilą przyniesienia ich ze skrzynki pocztowej. KUCHNIA
      zaczyna mi zalatywać takimi prymitywnymi i dosłownymi przedrukami z niemieckich
      pism dla pań domu, jakimi raczono nas na początku transformacji: wszysto
      udziwnione i nieprzystające do realiów. Zaznaczam, że nie jestem przeciwko
      nowinkom w kuchni i smakom z innych stron świata.
      Nie wiem czy ktoś z Was zna takie pismo Maister. Też taki ordynarny przedruk z
      niemieckiego pisma, gdzie się głównie reklamują wytwórcy narzędzi i zestawów-
      prefabrykatów np. do zmontowania deseczki do prasowania, za pomocą załączonych
      trzech śrubek. Gdzie mu tam do naszego starego ZRÓB SAM, czy MŁODEGO TECHNIKA.
    • della.street Re: co czytujecie o gotowaniu 08.09.03, 14:21
      Gość portalu: giezik napisał(a):

      > Tak watek przyszedl mi do glowy, bo jeszcze poltora roku temu kupowalem
      > miesiecznik Kuchnia, w ktorym bylo sporo ciekawych rzeczy.
      > Pozniej jakos przerwalem i ostatnio kupilem jeden, a dzis w sklepie
      > przejrzalem nastepny i niestety konstatacja jest okrutna - kupe tzw.
      > designarskiego jedzenia, ktore nie ma nic wspolnegio ze smacznym (w miare
      > tanim i szybkim) gotowaniem.
      > Moze to przypadek, ale to chyba od momentu przejecia przez Agore (moze nie
      > powinno sie zle pisac o gospodarzu, ale krytyka im sie przyda, jesli
      > zamierzaja cos zmienic) gazecie znacznie spadla jakosc.teraz to takie "pysmo
      > dla warszawky" - polowy produktow normalny czlowiek gdzies w Polsce bez
      > problemu nie kupi i nie chodzi o to, zeby takich rzeczy nie dawac, ale jest
      > kwestia zachowanai proporcji. To troche tak jak z niektorymi magazynami o
      > wystroju wnetrz (troche odchodze od tematu) - mam czesto wrazenie, ze gdyby
      > 99 proc. tych projektantow wnetrz mialo do dyspozycji np. 1000 zł (zamiast 10
      > 000) i wlasna kreatywnosc, to nagle by ich kreatywnosc znacznie siadla.

      Chciałam dziś założyć taki sam wątek, ale wcześniej zajrzałam do wyszukiwarki:)
      Nie muszę się więc rozpisywać, bo podpisuję się pod kazdym Twoim słowem i
      innych forumowiczów z tego wątku. Nie pisuję do gazet, ale nowe nry "Kuchni"
      tak mnie zasmuciły, że chyba się przemogę. Dodam, że kupuję ten miesięcznik od
      początku jego powstania i mam prawie wszystkie numery, więc tym bardziej mi
      przykro. Dociągnę tylko do końca roku, by mieć cały rocznik i rezygnuję. Z
      bólem serca, ale niestety przepisy, zdjęcia już nie dla mnie.

    • Gość: bruno Popieram! IP: 217.11.133.* 08.09.03, 16:04
      Wszystkie "eleganckie" pisma niby to o gotowaniu to jakaś odchylona mutacja
      plotkarskich tabloidów. Sam szyk i wykwintność, przy czym elegancja przesłania
      smak potrawy. W dodatku nie wszyscy mogą pozwolić sobie na obiad dla 2 - 3 osób
      za kilkaset złotych, a jak się czyta o turbotach z truflami, co jak tłumaczy
      bohater artykułu "podawanych tradycyjnie w naszej rodzinie", to mogę tylko
      pogratulować poczucia komizmu.
      Czy ktoś widział kiedy jagnięcinę? W supermarkecie po 30 zł. W miejscowościach
      mniejszych, nie występuje wcale. To samo z innymi produktami.
      Tak jakby się komuś na mózg rzuciło od dizajeru, a zapomniał, że tradycyjna
      polska kuchnia jest nie mniej świetna.
      • Gość: tangerines Re: Popieram! IP: *.pop.e-wro.net.pl 08.09.03, 16:28
        Święte słowa. Właśnie przed chwilą napisałam to samo w wątku o irytujących
        zdrobnieniach stosowanych w języku tego forum. Nic mnie tak nie wpienia jak
        udawanie że sery za 100zł za kilogam, anchois, kapary i inne to jedyne co można
        podać na przyjęciu. Szczególnie na przyjęciu dla starych ciotek z prowincji.
        Przerost formy nad treścią. Ja uwielbiam kuchnię polską, grecką, włoską ale
        prostą i tanią. Dlatego właśnie "Kuchnia" jest dla mnie nie do przyjęcia
        podobnie jak większość przepisów promowanych przez "Wysokie Obcasy" czy inne
        gazetki dla pustych babsk z grubaśnym portwelem.
      • Gość: giezik Re: Popieram! IP: 213.25.170.* 10.09.03, 10:47
        100 proc. racji.
        "W dodatku nie wszyscy mogą pozwolić sobie na obiad dla 2 - 3 osób
        za kilkaset złotych, a jak się czyta o turbotach z truflami, co jak tłumaczy
        bohater artykułu "podawanych tradycyjnie w naszej rodzinie", to mogę tylko
        pogratulować poczucia komizmu."
        Co wiecej jestem pewien, ze to jest wylacznie licencia poetica. Podobnie jak
        pisanie o tym, ze dane wino smakuje do potraw z dziczyzny pisane przez
        zadeklarowanego wegetarianina (z czym sie jakis czas temu spotkalem). To
        niestety jest kreowanie rzeczywistosci nie wiadomo dla kogo, ale ma
        byc "trendy" i juz. (podobnie jak "trendy" jest sushi nawet dla tych, ktorzy
        jeszcze 1-2 lata temu uwazali, ze surowa ryba to jednak przegiecie)
    • Gość: Magdabi Re: co czytujecie o gotowaniu IP: 217.153.88.* 09.09.03, 11:36
      Niestety uzależniona jestem od kupowania czgoś kuchennego przynajmniej raz w
      miesiącu. I mam już dosyć "Mojego Gotowania" i podobnych przedruków z
      niemieckiego. Pozostaje mi niestety tylko ta nieszczęsna i coraz to
      gorsza "Kuchnia" (chociaż wrześniowy numer jest jeszcze do rzeczy, zwłaszcza po
      sierpniowym). Na szczęście jest jeszcze to forum.
      Z rozrzewnieniem wspominam "Smaki i Aromaty", które zniknęły z kiosków w
      ubiegłym roku. Już sam tytuł jest inny niż cała ta prozaiczna "kuchenna
      reszta". Pismo było świetne. Z nastawieniem na kuchnię lekką - francuską,
      włoską. I to nie tą wyrafinowaną ale prostą, tanią. Te przepisy można było
      potem spotkać na wakacjach. Oczywiście były też przpiey polskie, sezonowe,
      świąteczne. Zawsze był jeden-dwa tematy przewodnie np. wszystko o fondue,
      czekolada, naleśniki itd. Na szczęśćie mam parę numerów i wciąż na nowo do nich
      wracam i się zachwycam. Niestety nie wszystkie, bo głupia oalałam parę numerów
      bo akurat za gruszkami nie przepadałam :((. Tak w ogóle to bym je chętnie
      odkupiła. Pozdrawiam
      • Gość: nina_31 Re: co czytujecie o gotowaniu IP: *.samopomoc.com.pl / 10.1.3.* 09.09.03, 14:23
        Smaki i Aromaty były super! Było tam wiele wykwintniejszych przepisów, ale
        przeważnie wszystkie składniki dało się kupić bez problemu. I bardzo ciekawe
        artykuły o poszczególnych produktach (np. o czekoladzie)
        Kuchnia dawniej była ciekawsza, wywiady kulinarne ze znanymi osobami były takie
        bardziej ciepło - swojskie, teraz wyłazi z nich jakieś takie pozerstwo, w
        sposobie pisania o tych osobach, bo same znane osoby miłe, ale sposób ich
        opisywania taki sobie. Na lepsze- moim zdaniem - zmieniło się to, że pojawia
        się więcej reportaży o kuchni innych krajów, czy regionów, o ciekawych
        miejscach "kulinarnych", uwielbiam czytać takie artykuły.
      • Gość: Lobelia Re: co czytujecie o gotowaniu IP: 195.187.102.* 09.09.03, 15:14
        O, właśnie o tym samym miałam napisać! Nie mogę odżałować
        zniknięcia "Smaków i aromatów", naprawdę świetne pismo!
        Ja w ogóle lubię sobie czytać przepisy i oglądać zdjęcia,
        nawet jeśli wiem, że nic takiego w życiu nie ugotuję, ale
        ze "Smaków i aromatów" sporo wypróbowałam i wszystkie
        potrawy się udały, niektóre weszły na stałe do mojego
        repertuaru. Bardzo fajna była rubryka "Z kuchni Ewy" -
        właśnie takie niby zwyczajne, domowe przepisy, niedrogie,
        ze zwykłych, łatwo dostępnych produktów, wypróbowane...
        Szkoda, że pismo nie dało sobie rady na rynku. Jedyną
        jego wadą (dość poważną, przyznaję) były błędy drukarskie
        - często zdarzało się, że w przepisie wymieniano
        składnik, którego ilości nie podano w składnikach, albo
        odwrotnie - w składnikach coś było, a w przepisie nie
        było kiedy to dodać... "Kuchnię" kiedyś lubiłam, a potem
        zgadzam się ze zdaniem przedmówców - jazda w dół, nie ma
        o czym pisać, bo już wszystko wcześniej napisaliście.
        Inna sprawa, że z kolei z tego czasopisma jakoś potrawy
        mi się z reguły nie udawały... Lubię czytać przepisy i
        felietony Tessy Capponi-Borawskiej w "Elle" (choć chyba
        nigdy nie próbowałam niczego stamtąd ugotować). Z "Gazety
        Wyborczej" wolę przepisy z czwartkowego magazynu niż z
        "Wysokich obcasów" (choć w moim domu zadomowiło się
        ciasto marchewkowe z przepisów p. Gessler). Dość dawno
        nie czytałam "Pani", ale była tam kiedyś rubryka
        kulinarna w której pisał Piotr Kuncewicz, bardzo fajna.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka