jarek_zielona_pietruszka 27.12.07, 13:57 co mam z nią zrobić tylko poważne i mądre oferty :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wadera3 Re: właśnie mam indyczkę 27.12.07, 14:12 najpierw oskubać i wypatroszyc;))) Odpowiedz Link Zgłoś
mi.ka.n Re: właśnie mam indyczkę 27.12.07, 15:16 I wlasnie indyczka a nie indyk jest jadalnym stworzeniem.Oczywiście po doprawieniu wg.uznania upiec w piekarniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga.julia1 Re: właśnie mam indyczkę IP: *.gprs.plus.pl 27.12.07, 21:15 Jeśli to indyczka, to przypuszczam, że waży ok. 4 kg. Taką panienkę kilka godzin trzymam w chłodnym, dobrze wysamrowaną oliwą, posoloną, popieprzoną i posypaną papryką. A później ładuję do piekarnika na ok. 2 godziny w 170 st. C (z termoobiegiem). Moja w tym roku ważyła 3,9 kg i wystarczyło jej 1 h 45 min. Jeśli chcesz,możesz nałożyć do środka najprostsze nadzienie świata - kaszę gryczaną podsmażoną z cebulką. A potem na stół - mięsko pychota... Odpowiedz Link Zgłoś
poszukiwaczarmi Re: właśnie mam indyczkę 28.12.07, 01:00 Amerykanie Południowi zapewne nie mogliby opanować ekscytacji i od razu wypchaliby ptaka mieszanką rozmoczonej w winie bułki, orzechów i suszonych owoców. Ja w tym roku piekłem perliczkę, która zasadniczo i bardzo ogólnie mogłaby się zaprzyjaźnić z indyczką, o ile ta nie przytłoczyłaby rzeczonej majestatem swojej tuszki :) Piszę o perliczce, bo nafaszerowałem ją pozostałościami z wigilinej zupy - prawdziwkami, które w niej pływały, zmieszanymi z ryżem i pietruszką. Perliczka to ptak, którego smak poniekąd przypomina dziczyznę, więc grzyby ładnie tam pasowały. Ale do indyczki też bym je włożył, tuszkę przyprawił, obłożył plastrami wędzonej słoniny, włożył do brytfanki, wokół ułożył kawałki surowej cebuli i podręcznych warzyw korzeniowych i upiekłbym w piekarniku. Takie warzywa korzeniowe uszmurowane w sosie spod ptaka są pycha! A sam ptak, no cóż, także :) Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: właśnie mam indyczkę 28.12.07, 18:02 Dzięki serdeczne za pomoc. ptak został upieczony w piekarniku ważył tylko 5,5 kg Został natarty przyprawami i podlany winem. na blachę wrzuciłem sporo smalcu, a do środka trochę suszonych śliwek, moreli i plasterek ananasa. podlewany był sosem który się wytworzył. jeszcze kawałek leży w lodówce i właśnie zastanawiam się, czy nie zmęczyć go do końca :) Odpowiedz Link Zgłoś
poszukiwaczarmi Re: właśnie mam indyczkę 28.12.07, 18:40 o, Jeśli nie będziesz miał pomysłu, co z tym kawałkiem począćchętnie go spałaszuję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: właśnie mam indyczkę IP: *.belchatow.msk.pl 28.12.07, 19:19 To Ty chłopie przez dobę wrąbałeś taki kawał mięcha??? Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: właśnie mam indyczkę 28.12.07, 19:50 no nie sam ale z rodzinką a i sąsiad z połówką pomagał :) Odpowiedz Link Zgłoś