PIGWA, ale nie Genowefa...

IP: *.chello.pl 09.08.03, 16:57
Rośnie takie drzewko, zwykle dawało po 1 - 2 owoce, a w tym roku ma sporo
dzwacznych jabłkowych gruszeczek, słowem - pigw. Kiedy toto mam zebrać? I co
z tym dalej zrobić? Podobno można tysiąc rzeczy. Jedyne, co zrobiłam
dotychczas, to w zeszłym roku [rzekroiłam na pół i włożyłam plaster ojcu do
herbaty. Przeżył. chciał jeszcze.
A Ty, jakie masz pomysły na pigwę? Czy już trzeba ją zrywać?
Help!
    • Gość: marinik Re: PIGWA, ale nie Genowefa... IP: 212.191.160.* 09.08.03, 17:14
      Jest pigwa i pigwowiec. owoce sie roznia ale oba sa smakowite. Pokrojone w
      plasteki mozna zasypac cukrem- puszcza cudowny sok. Mozna tez na nich nalewke
      alkoholowa zrobic. pychota
    • sabba Re: PIGWA, ale nie Genowefa... 09.08.03, 21:35
      kiedy sie zrywa, nie wiem. Ale najpysznijsze co moze byc
      z pigwy to galaretka. Gotujesz sok z pigwy, dodajesz
      cukru zelujacego i w sam raz smarowidlo na chlebek masz.
      Niepowtarzalny smak!!!!
    • tralalumpek Re: PIGWA, ale nie Genowefa... 09.08.03, 22:44
      zbiera sie jak sa mocno zolte
      Ja kroje w cwiartki, zasypuje cukrem i zagotowuje
      w szkalnym czajniczku z herbata nie tylko wygladaja takie cwiartki pigwy
      znakomicie ale uwazam ze herbata smakuje lepeij niz z cytryna
      mozna dodawac do smazonych jablek, pigwa ma niesamowity, intensywny zapach

    • Gość: chochla Re: PIGWA, ale nie Genowefa... IP: *.chello.pl 09.08.03, 22:48
      nie zrywaj jeszcze, poczekaj aż będzie żółta. Trochę wysiłku wymaga jej
      rozkrojenie /żeby wyjąć pesteczki/, ale za to nalewka na pigwie wynagrodzi
      trudy... Galaretka też niezła, trzeba wsypać mnóstwo cukru, bo pigwa jest
      potwornie kwaśna.
    • Gość: lola Re: PIGWA, ale nie Genowefa... IP: korbank:* / 10.0.0.* 10.08.03, 09:31
      Jadałam konfiture z pigwy- extra, takze jako dodatek do innych owoców, bo ma
      naturalne "skłonnosci"do zelowania.
    • Gość: kiwi Jeszcze, jeszcze!!!! IP: *.chello.pl 12.08.03, 18:52
      Bardzo dziękuję za tyle rad. Konfiturę wypróbuję, dam znać jak mi poszło.
      Ale ta nalewka?!!!!! Poproszę o konkrety, co z czym, ile czego i jak długo...
      • Gość: chochla Re: Jeszcze, jeszcze!!!! IP: *.chello.pl 12.08.03, 22:45
        sorry, że nie odpowiadam od razu, ale musiałam poszukać przepisu [nie znoszę
        przepisów, wolę gotować z głowy]. A więc - do słoika z pokrojoną pigwą - każdy
        owoc trzeba rozkroić i wyrzucić brązowe pestki, ale obierać na szczęście nie
        trzeba - wlewam wódkę 40 proc. [pół litra na ok. pół kg pigwy}, wrzucam kawałek
        cynamonu. Słój odstawiam w ciemne miejsce na 2 tygodnie. Słojem można od czasu
        do czasu potrząsnąć, o ile sobie o tym przypomnisz. Płyn stanie się apetycznie
        złocisty, wtedy go zlewam i mieszam z cukrem [od 3/4 do całej szklanki}. Można
        też posłodzić miodem,ale i bez tego to sam miód...Posłodzona pigwówka powinna
        jeszcze postać 2 tygodnie. Czy znasz bardziej ekspresową naleweczkę o tak
        szlachetnym smaku i aromacie? Tylko 4 tygodnie czekania. Ubiegłoroczny zapas
        jest już dawno wspomnieniem.
        • Gość: kiwi Re: Jeszcze, jeszcze!!!! IP: *.chello.pl 19.08.03, 07:51
          Gość portalu: chochla napisał(a):

          > sorry, że nie odpowiadam od razu, ale musiałam poszukać przepisu [nie znoszę
          > przepisów, wolę gotować z głowy]. A więc - do słoika z pokrojoną pigwą -
          każdy
          > owoc trzeba rozkroić i wyrzucić brązowe pestki, ale obierać na szczęście nie
          > trzeba - wlewam wódkę 40 proc. [pół litra na ok. pół kg pigwy}, wrzucam
          kawałek
          >
          > cynamonu. Słój odstawiam w ciemne miejsce na 2 tygodnie. Słojem można od
          czasu
          > do czasu potrząsnąć, o ile sobie o tym przypomnisz. Płyn stanie się
          apetycznie
          > złocisty, wtedy go zlewam i mieszam z cukrem [od 3/4 do całej szklanki}.
          Można
          > też posłodzić miodem,ale i bez tego to sam miód...Posłodzona pigwówka powinna
          > jeszcze postać 2 tygodnie. Czy znasz bardziej ekspresową naleweczkę o tak
          > szlachetnym smaku i aromacie? Tylko 4 tygodnie czekania. Ubiegłoroczny zapas
          > jest już dawno wspomnieniem.

          Wczoraj jeszcze opędzałam sie od komarów a dziś w Warszawie, dlatego dopiero
          dziś składam dzięki serdeczne. Wypróbuję, dam znać jak było!
    • Gość: monika prosze jeszcze IP: *.ostropa.net / *.gl.digi.pl 13.09.03, 23:20
      tez mam "wysyp"
      wiec wolam jwszcze JESZCZE PROSZE
      • Gość: tangerines Re: prosze jeszcze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.09.03, 10:05
        1.5 kg dojrzałych owoców pigwy
        1 czubata szklanka cukru
        25 dag miodu akacjowego lub lipowego
        3 szklanki żytniówki
        10 ml rumu
        1 pomarańcza 20 dag
        1 łyżeczka kwiaty głogu
        1 łyżeczka do kawy suszonego korzenia arcydzięgla
        Pigwy umyć, obrać, pokroić na kawałki, oczyścić z pestek. Zalać w rondlu 4
        szklankami wody i gotować na małym ogniu, pod przykryciem 45 min. Schłodzić i
        z
        otrzymanej masy wycisnąć sok w sokowirówce. Do 3 szklanek otrzymanego soku
        dodać cukier, miód, arcydzięgiel, ogrzewać do chwili aż składniki się połączą.
        Przelać do słoja wlać żytniówkę, rum i zamknąć na 3 tygodznie w chłodnym
        miejscu wstrząsając co 3-4 dni. Pomarańczę wyszorować, ściągnąć z niej
        cieniutko skórkę (bez białego) i pokroić w paseczki. Do nalewki dodać skórkę,
        sok z pomarańczy i kwiat głogu. Wymieszać. Słój odstawić w chłodne miejsce na
        4
        tygodnnie. Potem przefiltrować, przelać do butelek i przechowywać jak
        najdłużej. Przepis pochodzi z "Lubi e gotować" nr 9/2002 Domowe nalewki i
        przetwory.
        • Gość: chochla Re: prosze jeszcze IP: *.chello.pl 14.09.03, 10:50
          uprzejmie donoszę, że w okolicach Warszawy pigwa właśnie dojrzała do zbioru.
          Do poprzedniego przepisu na nalewkę mam jedno zastrzeżenie - po co obierać
          owoce? łatwo napisać, ale wykonać trudniej.
          • Gość: tangerines Re: prosze jeszcze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.09.03, 11:30
            Dokładnie przepisałam ze źródła, które podałam. Ja do herbaty obieram pigwę
            cieniutko tak jak jabłko. Może w tej skórce coś jest i trzeba się tego
            pozbyć??? Nie wiem.
    • Gość: Gal Re: PIGWA, ale nie Genowefa... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 15:41
      Pokrojoną w plastry pigwę (z usuniętymi gniazdami nasiennymi, zasypać cukrem,
      ustawić w ciepłym miejscu. Dosypywać cukru w miarę rozpuszczania się go, do
      momentu, gdy syrop pokryje owoce "z górką" i znikną wszelkie kryształki. Syrop
      zlać, a owoce zalać alkoholem 50-70% (odpowiednio do preferencji - otrzymana
      nalewka ma 25 -40%) tak, aby owoce zaczęły pływać. Ew. dodać kawałek cynamonu
      lub kardamonu. Odstawić na dwa tygodnie. Zlać i zmieszać z częścią syropu
      uzyskanego przedtem - proporcje w zasadzie dowolne, zależy czy chcemy otrzymać
      mocną nalewkę czy lekki likierek. Resztę syropu wlać do owoców. Można
      uzupełnić ubytek cukrem, a kiedy się rozpuści - przełożyć do słoików.

      Oprócz nalewki mamy parę słoików z lekko alkoholową pigwą w syropie - do
      herbaty na zimę.

    • Gość: sigrid odświeżam IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 16:02
      może ktoś zna jeszcze jakiś przepis, co zrobić z pigwą?
      • Gość: Grażyna Re: odświeżam IP: *.nsm.pl 18.10.03, 20:10
        Dzisiaj robiłam dżem z pigwowca.Były bardzo żółte i pięknie pachniało w całym
        mieszkaniu.W garnku zalałam je(całe) wodą,tak aby były przykryte.Gotowałam aż
        zmiękną a następnie przetarłam przez sito-trzeba to robić na gorąco,bo szybko
        tężeje(ma bardzo dużo pektyn).Następnie dodałam cukru (40 dag na kg surowego
        pigwowca-można dac więcej,bo jest okropnie kwaśne) i podsmażyłam.Można dodać
        jabłka.Można przecier połączyć z zelfiksem.Ja osobiście nie robię z nim
        przetworów,bo wszystkie jednakowo smakują żelfiksem,ale pigwowiec ma tak
        intensywny zapach,a to z pewnością zabije smak te sztuczności.Kiedyś robiłam
        galaretki z pigwowca.Zanim się przetrze owoce trzeba odcedzic sok i zlać
        tak ,aby był klarowny.Na 1 l soku dać 1 kg cukru i gotować aż kropla spuszczona
        na talerzyk stężeje.
        • Gość: hgi Re: odświeżam IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 20.10.03, 17:31
          a ja owoce pigwowca [mialam tylko 7 sztuk] wlozylam do pieknej miseczki
          i postawilam na stole,wygladaja pieknie,pachnie cudownie w calym mieszkaniu.
      • Gość: kocissa Re: odświeżam IP: *.chello.pl 24.10.03, 11:57
        Pigwę kroję na ćwiartki (oczywiscie bez pestek i gniazd nasiennych), dodaję
        pokrojone twarde gruszki(mniej wiecej pół na pół), zasypuję w słoikach cukrem
        (na oko, niezbyt dużo bo gruszki słodkie), dodaję parę goździków i pasteryzuje
        pół godziny. Potem używam jako dodatek do mięsa (wieprzowina, cielęcina,
        indyk), pycha! Nalewkę wyrabiam takoż, ale inaczej: Szklankę pokrojonych owoców
        (nieobieranych, w ogóle nigdy pigwy nie obieram), bez pestek, ale może być z
        łuskami, zasypuję cukrem, jak się rozpuści, zalewam 1/2l spirytusu i czekam
        sześć tygodni. Potem zlewam, filtruję (np. przez filtr do kawy) i znów
        odstawiam na miesiąc. Filtruję jeszcze raz i gotowe. Ponieważ jest baaardzo
        mocna, podaję w maleńkich kieliszeczkach, ostrzegając co wrażliwsze osoby. Im
        dłużej stoi, tym smak łagodniejszy, co nie znaczy, że ma mniejszą moc.
    • Gość: Marek Re: PIGWA, ale nie Genowefa... IP: 62.217.133.* 21.10.03, 08:40
      Wysmienite sa konfitury z pigwy.Pigwa jest doskonalym dodatkiem do mies-
      mozna ja smazyc razem z miesem.
      Wejdz na strony ktore podaje nizej tam znajdziesz sporo przepisow.
      www.baku-az.com/cookery/
      www.baku-vision.com/index_Kitchen.htm
      www.geocities.com/kuxna_2000/
      • Gość: kiwi Zerwałam moje pigwy! IP: *.chello.pl 21.10.03, 09:30
        Zerwałąm je, stoją na stole i pachną bardzo miło. Jest tego sporo, choć drzewko
        raczej młode. Musieliśmy podpierać gałęzie!
        Zrobię nalewkę szybszym sposobem oraz "smarowidło do chlebka". Dam znać, jak
        poszło. Dziękuję Wam wszystkim za zainteresowanie i pomoc.
        • Gość: krysta Re: Zerwałam moje pigwy! IP: 80.55.171.* 21.10.03, 13:56
          witam.
          Ja smążę pigwę i potem używam do keksu. Pokroić owoce , wydrążyć.
          Ugotować syrop. Kłaść owoce na gorący syrop i podgrzewać przez kilka kolejnych
          dni aż staną się ciemne i szkliste.Trzeba to robić z wyczuciem bo owoce łatwo
          się rozgotowują Polecam. Keksik z takimi owockami jest pyszny.
          • Gość: kiwi Re: Zerwałam moje pigwy! IP: *.chello.pl 22.10.03, 09:22
            Dosłownie w ostatniej chwili! ocalę kilka sztuk przed "smarowidełkiem" i zrobię
            z nich owoce do keksu. Nie wiem tylko, ile czasu powinien trwać każdy taki
            seans gotowania?
    • konopielka80 Re: PIGWA, ale nie Genowefa... 23.10.03, 10:49
      Pigwę można pokroić w plasterki i dodawać do herbaty zamiast cytryny!
    • jolunia01 Re: PIGWA, ale nie Genowefa... 26.10.03, 22:37
      można zrywac jeszcze długo, nawet po przemrozeniu. ja pigwe dokładnie myje i
      scieram na tarce do jarzyn, bo nie chce mi sie obierac i kroic. w rodzinie
      nalewke z pigwy robilo sie z miodem lipowym i stala 6 miesiecy zanim sie ja
      pilo. byla ciemnozlota
Inne wątki na temat:
Pełna wersja