Pieczone prosię

02.01.08, 14:12
Coś takiego pojawiło się ostatnio w kauflandzie - prosię nadziewane
kaszą, już częściowo upieczone, do wstawienia do piekarnika na 1,5h.
Wygląda ciekawie i może być świetne na imprezę, bo wystarczy chrzan,
musztarda, jakaś sałatka i trochę chleba - i można małym nakładem
pracy napchać spore towarzystwo. Chętnie bym wypróbowała, tylko czy
to jest w ogóle jadalne? Ktoś może piekł już tę świnkę?
    • jacek1f prosię jak prosię, nie jadłem z kauflandu, ale 02.01.08, 15:49
      to mała wieprzowina wstepnie obrobiona - w zasadzie gotowa.

      Jadałem przy ogniskach, integracjach i tp, i nie jest to doznanie
      estetyczne bardzo - młode, nie lezakowane słodkawe mięso... rozpływa
      sie w ustach, ale.. nie o to chodzi,..
      To jedzenie ewidentnie "okazyjne, imprezowe, specjalne" i jego
      zalety wychodzą w połączeniu właśnie z "okazją". Ona jest przyprawa -
      jesli rozumiesz...

      Takie w piekarniku zrobione bedzie jak najbardziej zjadliwe, ale -
      jednym moze smakowac innym nie.
      :-)
      • Gość: jackk3 Re: prosię jak prosię, nie jadłem z kauflandu, al IP: *.ptr.terago.ca 02.01.08, 16:36
        Zgadzam sie z Jackiem. Jadlem kilka razy i nigdy jakosc mnie nie
        powalilo na kolana. Wg mnie ma bardzo okreslony smak, ktory nie
        kazdemu moze podejsc.
    • Gość: hipokrytka Re: Pieczone prosię IP: *.radom.pilicka.pl 02.01.08, 16:04
      Dla mnie to perwersja i żadna wzniosła okoliczność tego nie zmieni a
      takie małe co to zmieści się w piekarniku to chyba jeszcze wcale nie
      nadaje się do spożycia.
      • zuzanka79 Re: Pieczone prosię 02.01.08, 18:34
        Pamiętam jak koleżanka zamówiła na urodziny dla swojego męża takie
        prosię pieczone, bo faceci to ogólnie mięsożercy, do wódeczki OK ,
        robotę będzie miała z głowy, no i chłopu się przypodoba. To co
        przywieźli miało chyba ze 40 kg. Do piekarnika by nie wlazło- nawet
        nie nadziane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja