Jakie jedzenie do wina

16.01.08, 23:53
przychodzą goście (razem 8 osób), będziemy pić wina, gł. czerwone, włoskie,
ew. francuskie.
Co podać do jedzenia, chciałabym, żeby było różnorodnie, nietypowo i prosto :)
pomyślałam o jakiejś wersji caprese
rukoli z szynka parmeńska, gruszka i parmezanem
może hummus, albo inne smarowidło?
    • poszukiwaczarmi Re: Jakie jedzenie do wina 17.01.08, 00:05
      Zazwyczaj dobiera się wina do potraw, no ale skoro dobrać coś do wina, to z
      pewnością sery.

      Jeśli francuskie, to obowiązkowo choć jeden kozi, jakiś miły camembert, gruyere,
      roquefort.

      Jeśli włoskie - povolone (ostry lepszy niż łagodny), gorgonzola.

      Będą też pasować orzechy.

      Jeśli nie sery, to może tarta? Ciasto kruche wyłożyć na blaszkę, posypać
      siekanymi porami, kawałkami szynki albo wędzonki, zalać śmietaną wymieszaną z
      jajkiem, emmentalerem, doprawioną solą, pieprzem, gałką muszkatołową. Najlepiej
      podawać jeszcze ciepłe.

      Caprese z pewnością będzie miłym początkiem i pociechą dla zaciekawionych
      żołądków :)
      • hana_bi Re: Jakie jedzenie do wina 17.01.08, 00:43
        tarta to jest to! no jasne! dzięki
        sery oczywiście będą
      • Gość: senin Re: Jakie jedzenie do wina IP: *.for.connect.net.au 17.01.08, 08:39
        a dlaczego np. gruyere do francuskich a nie do wloskich

        i do jakich francuskich? bialych, czerwonych ...
        • poszukiwaczarmi Re: Jakie jedzenie do wina 17.01.08, 12:37
          Tylko dla zachowania niejakiego porządku.

          Mój ulubiony Gruyere, którego ojczyzną jest w zasadzie Szwajcaria (tam nazywa
          się Greyerzer) mająca wiele wspólnego i z Francją, i z Włochami, można podać
          jak najbardziej także do włoskich win, zwłaszcza, że i Włosi produkują jego
          odmianę zwaną Gruviera.

          Czy czerwone, czy białe - no do tych serów raczej czerwone (sery ogólnie podaje
          się po zasadniczym posiłku, gdy białe wina wytrawne już dawno zostały strawione,
          ale: z białych może wybrać deserowe i podać do serów pikantnych i słonych, np do
          roqueforta właśnie pasuje świetnie jakieś cięższe białe wino - sauternes,
          gewurztraminer i podobne.
          • hana_bi sauternes 17.01.08, 13:42
            Będzie i dobry sauternes - Chateau Rieussec. Ale do niego to raczej foie gras
            bym podała.
            A tak w ogóle to dlaczego w PL tak trudno kupić foie gras? W Wawie szukałam w
            Klifie, ale nie było :( w minieuropie mieli jakies dziwnie za 110zł
            • jo.hanna jesli nie znajdziesz foie gras 17.01.08, 13:56
              to moze zrobic paste z watrobek drobiowych z odrobina porto/marsali i podac z
              grzankami. Do Sauterne podalabym tez malutkie tosty z kawalkami roquefort.

              Chyba w ogole zrobilabym wielki talerz z bruschetta: troche z pomidorami i
              bazylia+oliwa, posiekane serca karczochow lub
              anchovies+kapary+pietruszka...itd..., inne z gorgonzola. Do tego koszyk z
              grissini (oczywiscie domowej roboty) z czarnym pieprzem lub parmezanem. Z
              salatkami bym uwazala, bo jesli sa z octem to moga zle sie komponowac z winami
              (no, chyba ze vinegretty zrobisz z szampanem). Na cieplo podalabym proponowana
              juz tarte, chociazby tarte z baklazanami i kozim serem...
          • hania55 Re: Jakie jedzenie do wina 17.01.08, 15:39
            Co raz piękniej - czyli gruyere pasuje do każdego włoskiego wina? I
            do barolo, i do valpolicelli, i do nero d'avola, i do chianti, i do
            amarone, itp.?

            Gewurztraminer w jednym rzędzie z sauternes...

            Mujeju!
            • poszukiwaczarmi Re: Jakie jedzenie do wina 18.01.08, 00:01
              Nie mówiłem, że pasuje do każdego wina. Wspomniałem tylko, że bardzo go lubię i
              że we Włoszech też jest spotykany, tyle że pod inną nazwą.

              W jednym szeregu ustawiłem tłustego sauternesa i nieobliczalnego
              gewurztraminera, bo obaj są spod znaku płaszcza i szpady :) Zresztą sama jednym
              tchem wymieniasz dostojne barolo i zaraz potem valpolicellę, która jest
              jakościowo mniej przewidywalna niż waga Renaty Begger :)

              No ale nie w tym rzecz. problem bowiem w moim przekonaniu tkwi w ogólnym
              lekceważeniu wina w Polsce. Przywiozłem znad Loary cały bagażnik różnych
              cremantów, w tym z samego Vouvray (pyszny) - nie było zachwytu. Podczas kolacji
              po powrocie z Alzacji rozlałem raz rieslinga z małej winiarni, innym razem
              gewurztraminera. I tak bez entuzjazmu. Niektórzy poprosili o colę.

              Za to na imprezach widzę produkty Dorato, aromatyczno-kolorystyczne napoje
              Cin-Cin, wina półsłodkie i półwytrawne, które smakują jak sik. I tak to wygląda.

              Zatem baaardzo ale to baaaardzo bym się cieszył, gdyby przeciętny Polak zaczął w
              ogóle pić wino, i to nie jakieś szczególnie świetne, niechaj to będzie jakiś
              riesling albo egri bikaver albo tokaj, niech to będzie czilijskie, argentyńskie
              czy kalifornijskie (te są szczególnie dla rodaków smaczne bo sporo w nich
              owocowej słodyczy). A jak jeszcze zjedzą do nich kawałek sera, czy to koziego,
              czy owczego, czy gruyera, to będzie już ogromny sukces. No chyba że przegryzą
              twarogowym :)
              • hania55 Re: Jakie jedzenie do wina 18.01.08, 09:38
                Valpolicellę razem z barolo ustawiłam w jednym rzędzie, żeby
                podkreślić absurd twierdzenia, jakoby gruyere pasował do czerwonych
                win włoskich. I nie bardzo rozumiem, co znaczy, że sauternes i
                gewurtztr. są spod znaku płaszcza i szpady. Widać brakuje mi
                wyobraźni, podobnie jak do zestawienia gruyere z nero d'avola.
              • jo.hanna i tu sie walnales 18.01.08, 18:46
                bo Valpolicella potrafi byc wspaniala. Jest duzo badziewia na rynku, zgadza sie,
                ale Val od dobrych procudentow potrafi isc w ramie w ramie z bardzo dobrymi
                winami wloskimi.
                • poszukiwaczarmi Re: i tu sie walnales 18.01.08, 18:57
                  Dokładnie. Włosi, mimo że z natury nie poddający się reżimom, chyba wychodzą
                  obronną ręką z batalii o dobre wina. Podobnie rzecz ma się z chianti. A to
                  wszystko chyba zasługa oddechu konkurencji z Nowego Świata? Konkurencja :)
                  • hania55 gdybyś był tak miły 19.01.08, 14:16
                    I wyjaśnił (zdanie po zdaniu), co miałeś na myśli. Zaczynając od tego,
                    że Włosi z natury nie poddają się reżimom.
                    • poszukiwaczarmi Re: gdybyś był tak miły 19.01.08, 16:40
                      Chętnie.

                      Pozwól, że przytoczę fragment całego artykułu, który w dziale "wina" znajduje
                      się na naszej stronie:

                      "Wzrastająca świadomość rynku oraz rosnąca konkurencja, zwłaszcza z roku na rok
                      zwiększająca się oferta win z Nowego Świata, spowodowała, że od pewnego czasu
                      obserwujemy znaczną poprawę jakości włoskich win. Poprawie sprzyja też
                      rygorystyczne ustawodawstwo, które wprowadza jasne kryteria oceny win, począwszy
                      od zwykłych win stołowych (vino di tavolo), przez wina z określonego regionu
                      (indicazione geografica tipica), po wina z certyfikatem (denominazione di
                      origine controlatta - DOC) oraz z gwarancją jakości (denominazione di origine
                      controlatta e garantitta - DOCG). Klasyfikacja win włoskich przypomina tę z
                      Francji, choć trzeba przyznać, że niektórzy winiarze włoscy przejawiają niejaki
                      opór w stosowaniu się do przepisów, co jednak, paradoksalnie, pomogło w kreacji
                      sławnych w świecie win zwanych supertoskanami.

                      Powstały one niejako samorzutnie w reakcji na złe odium, które, z racji właśnie
                      lekceważenia reguł jakościowych, przyczepiło się do toskańskiego chianti. Wśród
                      toskańczyków pojawili się wizjonerzy, którzy, zainteresowani winem
                      nietuzinkowym, postanowili poszukiwać dróg do bukietów wielkich win bordoskich.
                      Rozpoczęli więc eksperymenty z francuskimi szczepami cabernet sauvignon,
                      cabernet franc i merlot. Na takie eksperymenty system klasyfikacji win nie
                      pozwala, każąc trzymać się wskazanych w nim odmian, m.in. nebbolo czy
                      sangiovese. Dzięki temu mamy jednak owe supertoskany, które nie mogą być wysoko
                      sklasyfikowane, co jednak nie przeszkadza ich producentom uzyskiwać za nie
                      wysokich cen. Ostatnio miałem przyjemność skosztować supertoskańskiego
                      Sassicaia, za który trzeba w Polsce zapłacić prawie 300 zł. Cóż, włoski paradoks."
      • hania55 poszukiwaczarmi, bardzo ryzykowna teza 17.01.08, 15:37
        Ta o serach. Bo autorka wątku podała tylko kraje pochodzenia win i nic
        poza tym.
    • nobullshit Re: Jakie jedzenie do wina 17.01.08, 14:11
      Przepis na imho fajną pastę z wątróbek. Do sauternes jak znalazł.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,73429216,73429216.html
    • wanda-maria Re: Jakie jedzenie do wina 17.01.08, 18:43
      Odwrotnie : jakie wina do jedzenia.
      I
      Najpierw menu, a wiec:

      1/ aperitif / np. wermuty, aromatyzowane wina i in./ + cos na zab,
      2/ zakaski / zimne /,
      3/ przystawki / gorace , np. male zapiekanki /,
      4/ danie glowne / zwykle miesa /,
      5/ deska serow,
      6/ deser,
      7/ kawa + cos na trawienie, tzw. digestif / gorzka zoladkowa,
      grappa, armagnac - czyli wysokoprocentowe /.
      II
      Przestrzegac zasady:
      1/ wina biale przed czerwonymi,
      2/ wina lekkie przed ciezkimi.

      Tak wiec wybierz swoje potrawy, ktore lubisz i potrafisz sie czyms
      wykazac.








    • poszukiwaczarmi Re: Jakie jedzenie do wina 18.01.08, 00:30
      1. Oczywiście, że sauternes jest słodki.
      2. nie jadam w podłych miejscach
      3.piłem dobre wino, nie pijam innego poza dobrym
      3. Polacy piją Dorato i CinCin
      4. smakosz to nie typ, który rzuca pieniędzmi na prawo i lewo
      5. piwnice w Alzacji są na bardzo wysokim poziomie; moja stała piwnica Heyberger
      z Obermohrschwirr z kilkupokoleniowym doświadczeniem (riesling 2006 nagrodzony
      na wystawie win w Paryżu) z pewnością nie należy do podłych

      a ogólnie nie uchwyciłaś w ogóle idei mojego posta;
      • Gość: senin ja chyba uchwycilam IP: *.for.connect.net.au 18.01.08, 00:40
        chodzi Ci o to zeby ludzie jedli i pili to co Tobie smakuje i zeby
        im smakowalo tak samo jak tobie i zeby pewne rzeczy im nie
        samkowaly, bo tak sie nalezy i tyle!

        • Gość: anita Re: ja chyba uchwycilam IP: *.telsten.com 18.01.08, 00:42
          Senin :)))))))
      • winoman Re: Jakie jedzenie do wina 18.01.08, 00:48

        > 3. Polacy piją Dorato i CinCin

        Tu chyba trochę przesadziłeś. Skoro dziś można już w Polsce kupić mnóstwo
        świetnych win, to znaczy, że ktoś je kupuje i pije. Rynek na dobre wina, choć
        wciąż raczej niewielki, rośnie w Polsce bardzo szybko. Oczywiście są na nim
        wciąż spore luki, na przykład wspomniana Alzacja, ale to tylko kwestia
        kilkunastu miesięcy, może kilku lat.

        Pozdrawiam!

    • Gość: ??? zgadzam sie z anitą i senin IP: 212.76.37.* 18.01.08, 15:55
      mam podobne wrazenia :)
    • poszukiwaczarmi Re: Jakie jedzenie do wina 18.01.08, 18:34
      Czyżby?

      Na tym forum pojawia się mnóstwo zainteresowanych czytelników, którzy wcale nie
      biorą udziału w dyskusji, tylko przypatrują się wymianie poglądów, czerpią
      inspiracje albo wręcz wiedzę.

      Na temat wina trzeba mówić szczególnie głośno i szczególnie wielkimi literami,
      bo wiedza na jego temat jest w Polsce nikła. Jeśli Ty i może jeszcze parę osób z
      forum ma w kwestii win sporo do powiedzenia, nie znaczy to, że tak jest w całej
      Polsce.

      Przeczytaj proszę artykuł - wyniki badań wiedzy Polaków na temat musujących
      win/szampana i zobacz, jaki się tragiczny maluje obraz.

      LINK:
      www.rynki.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=64
      Oskarżanie mnie o prawienie komunałów i zawężanie tego forum do snobistycznego
      kącika wzajemnej adoracji jest błędem i dodawaniem punktów bezsmakowi i
      kulinarnej tandecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja