Dodaj do ulubionych

tangerines

IP: *.pop.e-wro.net.pl 16.08.03, 20:20
Znalazłam właśnie w swoim przepastnym zeszycie dziwaczne zapiekanki:
Proporcje są dość dowolne ale efekt rewelacja!!!
Kopytka smażymy na maśle na złoty kolor. Potem na tym samym maśle smażymy
szynkę z boczkiem. Ucieramy zółty ser na grubej tarce. Na patelni
przygotowujemy szpinak, doprawiamy go czosnkiem, solą, pieprzem, gałką musz.
Kopytka mieszamy z szynką, boczkiem, połową sera zółtego, bazylią, wysypujemy
do naczynia żaroodpornego. Na to dajemy szpinak i ser zółty i bazylię
zapiekamy 30 min. Amatorzy czosnku mogą też dodać go troche do smażonych
kopytek.
Proporcje na naczynie żaroodporne 30cm na 20 cm: 1-2 warstwy kopytek, 25 dag
szynki i boczku w sumie(proporcje dowolne), paczka szpinaku mrożonego, 2
szklanki startego sera zółtego.
Polecam też zezłocone z czosnkiem kopytka, polane sosem pomidorowym z
mielonym mięsem, posypane serem, bazylią i zapiekane.
Knedle z mięsem zapiekane ze szpinakiem i serem lub z sosem pomidorowym
(bezmięsnym) i serem żółtym.
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: tangerines 16.08.03, 20:32
      Świeżo przyrządzone tangerines, polecane przez zapiekanki są genialne:)))
      Wprawiłaś mnie w dobry humor. A przepis wykorzystam.
      Wesoło pozdrawiam
    • hania_76 Re: tangerines 16.08.03, 20:33
      Ajaj, jak ja lubię kopytka... Do tej pory takie odsmażane jadłam z jajkiem
      sadzonym, ale w takiej kombinacji jak Twoja to musi być coś fantastycznego!
      Wypróbuję jak zrobi się zimno :-)
      • Gość: tangerines pyzy ziemnaczane IP: *.pop.e-wro.net.pl 16.08.03, 21:02
        Większość zapiekanek ziemniaczanych robię z ziemniaków zrumienionych wcześniej
        na maśle, nieźle to też idzie z kopytkami i knedlami. Robię też zapiekanki z
        krokietów - farsz (pieczarki, ser żółty, szpinak, mięso) zawijam w naleśniki
        ale już ich nie obtaczami i nie smażę tak jak krokiety tylko daję do naczynia
        zalewam sosem pomidorowym lub pieczarkowym, posypuję serem i zapiekam.
        Najnowszy pomysł to pyzy ziemniaczane (ale już nie złocone) z kurkami
        smażonymi na maśle z cebulą, zalane sosem ze szklanki śmietany 18% ze szklanką
        sera zółtego startego, solą, zapiekane. Było dobre. Tylko pyzy niestety były
        kupne. Macie jakiś przepis, żeby się nie rozwalały??? Jedyna potrawa z którą
        sobie nie radzę.
        • wedrowiec2 Re: pyzy ziemnaczane 16.08.03, 21:41
          Czy pyzy rozumiesz jako kluski robione z ugotowanych, potłuczonych ziemniaków,
          jajka i maki ziemniaczanej? Jesli tak, to przekazuje mój przepis - ok.1/2- 3/4
          kg ziemniaków, po obraniu, gotuję w osolonej wodzie (tak jak ziemniaki do
          normalnego jedzenia). Po ugotowaniu, gdy jeszcze sa gorące (ważne!) tłukę je
          tłuczkiem do ziemniaków. Można stosować praskę, ale jej nie posiadam. Gdy
          ziemniaki ostygną (z reguły na drugi dzień - gdy planuję pyzy, gotuję więcej
          ziemniaków) dodaje 1 - 2 całe, surowe jajka imąkę ziemniaczana "na wyczucie".
          Sądzę, że jest jej ok. 1/2 szklanki. Dokładnie wyrabiam ciasto. Powinno być
          gładkie mieć tzw. woskowy połysk. Formuję płaskie kluski i gotuję w osolonym
          wrzątku kilka minut. Jeśli dodam zbyt mało maki rozpadają się, gdy zbyt dużo -
          powstają (wg rodzinnego określenia) kluski nylonowe. Pod dotknięciem widelca,
          jak żywe umykają po talerzu.
          Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka