Dodaj do ulubionych

obiady dla dzieci

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.03, 13:17
Pomocy!
Jakie mam szykować obiady dla dzieci (10 i 12 lat) ktore nie chcą jeśc
warzyw. Wydłubywane są najmniejsze przemycane kawałki warzyw np. cebulka w
sosie (+ nawet rozgotowane "warzywka" z Vegety). Dla mnie jest to koszmar.
Na dania typu mięso + coś (kasza, makaron, kuskus, pyzy ,jeden syn nawet nie
jada ziemniaków) nie mogę już patrzeć :(
Pizza "własnej produkcji" tylko z szynką, serem i ketchupem - inne dodatki
odpadają.
Brak mi już inwencji.
A tak bym chciała zjeść rodzinny obiad w stylu leczo albo inne warzywne sosy
do ryżu, kaszy itp.
Ale ile obiadów mogę każdego dnia gotować (pracuję)?
Jak dzieci były malutkie to starałam się podawać zupki warzywne i gotowane
warzywka , ale jak tylko pamiętam był z tym problem...
Najgorsze to to że oni nawet próbować nie chcą. Jest cos w stylu bleee i
koniec.
Poradźcie co robić
Dzięki
Obserwuj wątek
    • Gość: giezik Re: obiady dla dzieci IP: 213.25.170.* 18.08.03, 13:29
      to chyba dosc normalne zjawisko.
      kilka punktow
      1. dzieci wola jak warzywa sa twardsze, niz rozgotowane (cos na sposob chinski)
      2. Zabierz (jesli mozesz sobie na to pozwolic) do jakiejs sprawdzonej knajpy
      wegetarianskiej, niech sobie cos wybiora, a pozniej sprobuj je w domu powoli
      przekonywac (nic na sile)
      3. To przechodzi z wiekiem - mnie zaskoczyl ostatnio moj syn, ktory generalnie
      jest niejadkiem, ale poniewaz majac do wyboru mieso i warzywa , wybierze
      warzywa to tu nie ma klopotu. Ale robilismy sobie z rodzina cukinie z rusztu,
      poniewaz u mlodego byly znajome dzieci (w tym jedno pozerajace wszystko), w
      pewnym momencie moj syn (10 l) przyszedl i mowi, ze kolezanka chciala sprobowac
      cukinie. No wiec nalozylem im wszystkim i szok. Mlody przychodzi i mowi, ze
      bylo pyszne. Do dzis nie moge sie otrzasnac (pozniej juz raczej dla frajdy, niz
      jedzenia grilowalismy arbuza)
      4. Na pewno maja jakies warzywa ktore lubia - kombinuj z nich ( i czasem wplec
      cos nowego)
    • apolka Re: obiady dla dzieci 18.08.03, 13:40
      Trudno coś doradzić, nie napisałaś, czy chłopcy są zdrowi, czy to taki wybryk
      czy może jakoś się zrazili?
      Mój mąż miał wiele takich "fobii" kulinarnych, np. nie lubił gotowanej
      marchewki, groszek wydłubywał z sałatki z uporem maniaka itp. okazało się, że w
      dzieciństwie był zmuszany do jedzenia wielu pokarmów (proszę, nie bierz tego do
      siebie), może oni po prostu w jakimś momencie się zrazili?
      Na początek mam dwa pomysły:
      Wytłumacz im, że kus-kus, ryż, to też rośliny (w pewnym sensie), a keczup to
      typowy sos warzywny. Może podziała argument o lepszej sylwetce, mięśniach
      (chociaż 10-12 lat to chyba za wcześnie...);
      Drugi sposób jest bardziej kontrowersyjny, tylko w przypadku jeśli chłopcy są
      zdrowi: przygotuj coś pysznego z na bazie warzyw (np. jakąś zapiekankę,
      koniecznie z serem na wierzchu - dzieci uwielbiają, tu przychodzi mi na myśl
      musaka) i postaw ultimatum: taki obiad labo żaden. Jeśli spróbują i nie będzie
      im smakowało to trudno, trzeba będzie nakarmić ich czymś innym ale jeśli nie
      będą chcieli nawet spróbować to proponuję po prostu "wziąć ich głodem". tzn.
      nie chcesz to nie jedz, ale nic innego też nie dostaniesz.
      Powtarzam, wszystko zależy od tego, czy to głupi upór (zwykle młodsze dziecko
      naśladuje starsze), czy coś poważniejszego.
      Acha, mój mąż teraz lubi marchewkę, groszek itp. po prostu inaczej je
      przyrządzam :o)
      pozdrawiam
      • jottka Re: obiady dla dzieci 18.08.03, 13:48
        znajomy pediatra z duuuużym stażem twierdzi, że rzeczywisty problem z
        niejedzeniem występuje tylko u b małych dzieci (tak bodaj do 3 lat), bo one
        rzeczywiście mogą wziąć i sie zagłodzić - w tym przypadku zaciskamy zeby i
        karminy łyżeczką, na siłe itp

        powyżej w/w wieku krytycznego to już fanaberia i podana metoda 'nie chcesz, nie
        jedz' jest znakomita - trzeba tylko uważać, żeby dziecina nie żarła chyłkiem
        czekolady z czipsami, a nam przy obiedzie odstawiała sztuki :) znaczy pełna
        blokada na lodówkę i kieszonkowe

        weź sie zastanów - ty sie wykończysz psych i fizycznie, a wymagania dziatwy
        zapewne będą wzrastać, no bo skoro działa..
      • Gość: b Re: obiady dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.03, 13:17
        apolka napisała:

        > Trudno coś doradzić, nie napisałaś, czy chłopcy są zdrowi, czy to taki wybryk
        > czy może jakoś się zrazili?
        >
        Chłopcy są nad podziw zdrowi - co mnie w tym wszystkim bardzo zastanawia.
        Lekarza nie widzieli od lat (oprócz wymaganych bilansów i szczepień) nawet
        zadnych prozaicznych przeziębień nie było pomimo że okoliczne dzieci chorowały
        (klasowe epidemie itp)
        Zastanawiam się powoli nad koniecznością jedzenia warzyw skoro rozwijają się
        poprawnie i nic im nie dolega...
        Dodam, że czipsy nie stanowią problemu tzn. pojawiaja się czasem - okazjonalnie
        może tak ze dwa razy w miesiacu albo nawet rzadziej...
        b
    • Gość: giezik Re: obiady dla dzieci IP: 213.25.170.* 18.08.03, 14:18
      aha, pozwol kiedys dzieciom zrobic cos samemu. Tylko nie stresuj ich
      pieprznikiem, jaki przy okazji zrobia. (no z Twoja pomoca oczywiscie)
    • Gość: giezik Re: obiady dla dzieci IP: 213.25.170.* 18.08.03, 14:21
      a tak z ciekawosci; Mozesz wymienic 5 potraw (lub rzeczy), ktore Twoje dzieci
      najabrdziej lubia (poza chipsami naturalnie)
      • byhanya Re: obiady dla dzieci 18.08.03, 17:25
        dzieci generalnie nie lubia gotowanych warzyw moze kukurydza, swiezy ogorek
        poktojony w slupki tak samo marchewka albo paski swiezej papryki. groszek
        zielony ...
        A jak jest z owocami? moze salatki owocowe uratuja sytuacje np ogorkowo -
        melonowa, pomaranczowo jablkowo ananasowa ? winogronowo jablkowa...
        • Gość: tangerines Re: obiady dla dzieci IP: *.pop.e-wro.net.pl 18.08.03, 19:57
          Dzieci w grupie często się popisują. Jeden wrzaśnie na stołówce, że to jest
          bleee i reszta nie je, bo nie wypada jeść czegoś co jest bleee. Myślę, że to
          raczej popisywanie się niż rzeczywista niechęć. Osobiście znam wiele osób,
          które zmuszane były w dzieciństwie w przedszkolu do jedzenia buraczków,
          marchewki z groszkiem i innych, i do tej pory tego nie ruszą. Zgadzam się z
          opinią, żeby zdobyć je głodem. Z drugiej strony kup im witaminy i minerały, jak
          jedzą choć owoce to nic im nie będzie.
          • jottka ludzie, 18.08.03, 20:35
            przecież skoro te dzieciaki opychają sie pizzą z szynką, serem i keczupem, to
            są zdrowe jak bawoły, tylko rozkapryszone jak cholera

            bym skłaniała sie do opcji, że terapii należy poddać całą rodzinę, ciekawe, czy
            maużonek nie kaprysi :) skoro synkowie tak szaleją, to zastanowić sie poważnie
            należy

            żadnych sałatek i innych takich, odciąć od stołu i wyjechać na wczasy, a po
            powrocie zażądać od wszystkich 3 panów kolacji ze świecami, inaczej w życiu
            palcem nie ruszymy
      • Gość: b Re: obiady dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.03, 13:45
        1/pizza
        2/rosół z makaronem (czysty! bez śladu warzyw)
        3/ mleko, zupy mleczne
        4/kotlety schabowe , z piersi kurczaka
        5/ mięska z sosem
        6/ makaron z sosem bolońskim
        czyli przewijają się w tle pomidory (ketchup, koncentrat) , ale surowe pomidory
        już na wstępie są odrzucane - dlaczego nie wiem ...
        czasem akceptowana jest fasolka - ale to dosłownie pojedyncze strączki
        sos ala chiński warzywny do ryżu jest ogołacany z każdego kawałka warzywa, żeby
        je misternie poukładać na brzegu talerza
        z owoców ewentualnie jabłka, trochę malin, pojedyncze! truskawki w sezonie
        (zobacz mama "jem "...)
    • byhanya Re: obiady dla dzieci 18.08.03, 20:52
      zainspirowana tym o czym pisala jottka proponowalabym odciecie ketchupu- to tez
      z warzyw i urzadzila fransuski strajk - tzn baardzo dokladne wywiazywanie sie z
      obowiazkow. jak zadnych warzyw to zadnych warzyw! postawilabym na stol (tak tez
      robilam) to co bylo do zjedzenia, kazdemu na talezu to co przysluguje np
      ziemniaki - 2 szt mieso i duuuuuuzo wazyw i przosze bardzo smacznego. jadly to
      co im smakowalo najbardziej a potem z nudow reszte - pmoglo nie jadaja
      wszystkiego ale wiekszosc . u nas w domu (nawet dzieci 9, 11, 16 lat) nie
      jadamy ani pizzy, ani hamburgerow, ani ketchupu - amerykanski wymysl
      uzdatniania niejadalnych potraw. chipsy sa, owszem piec razy do roku na urodziny
    • segovia Re: obiady dla dzieci 19.08.03, 00:02
      a frytki jedzą? w końcu ziemniak to warzywo...

      również jestem za tym, żeby wziąć je głodem
      • aniutek Re: obiady dla dzieci 19.08.03, 05:05
        a to aparatki :)
        sprobuj kukurydze- nie znam dziecka ktore nie lubi, buraki,
        brokuly-twarde nie rozgotowane bo wtedy sa naprawde bleeeeee,
        marchewa ale tez nie ciapa.
        u mnie tez warzywa sie nie ciesza zbytnia popularnoscia ale musza
        byc jedzone mam dwa sposoby
        jesz to co masz na talerzu albo NIC lub
        prosi o dokladke czegos co b.lubi - dostaniesz po zjedzeniu
        warzywa.
        coraz bardziej skuteczne sa rozmowy o zdrowiu, smietniku w
        brzuchu, otylosci (!!!!)
        powodzenia zycze i nie daj sie :)))
        • Gość: b Re: obiady dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.03, 13:32
          Dzięki za rady wszelakie.
          Muszę zabrać dzieci na targ w sobote (mam wiecej czasu) niech wybierają warzywa
          a potem do dzieła (oczywiście razem)
          W końcu panowie też się mogą nauczyć pichcić (tak myślę).
          Może to bedzie jakieś rozwiązanie?

          A czy moge jeszcze prosić o sugestie na temat wmiarę prostych dań żeby chlopcow
          zachęcić (chetnie zapiekanki - bo to "prawie" pizza)
          b
          • byhanya Re: obiady dla dzieci 19.08.03, 17:05
            zapiekanki to daleeeeeeko od pizzy (chyba ze te z kioskow)
            sprobuj pure ziemniaczane z szynka wedzona pokrojana w kostke i bekonem lekko
            podsmazone do tego kukurydza z puszki. latwizna dzieci same moga zrobic i
            smaczne. takie fajne pure to nazywa sie po kucharsku 125sp (tzn 100 ziemniakow
            20 g mleka i 5 g masla sol i pieprz) wyjdzie bardzo fajne

            spaghetti bolognese cebulke, marchewke i ewt seler naciowy podsmazyc dodac
            paryke i dodac podsmazone mielone mieso wolowe zalac to wszystko bialym winem i
            dodac pomidory z puszki. dosmaczyc oregano i bazylia sola i pieprzem.

            moze byc jeszcze kurczak podsmazony ze szczypta imbiru do tego ryz i sos slodko
            kwasny na soku ananasowym.
            • Gość: giezik Re: obiady dla dzieci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 06:46
              tak przy okazji dzisiejszego obiadu, przypomnialem sobie, ze to zdecydowanie
              potrawa dla dzieci (z racji chipsow, ale reszta to warzywa)
              Salatka z nachos
              puszka czerwonej fasoli (kidney), duży pomidor lub dwa (pokrojony w kostkę),
              1/2 kubka łagodnej salsy (gotowej ze słoiczka, albo zrobionej - przepis niżej),
              280 g Nachos - czyli chipsów kukurydzianych - są dobre meksykańskie i ostatnio
              również Chio wypuściło (okropne sa takie no-name w supermarketach), mała sałata
              porwana na drobne kawałki, małe awokado w plasterkach, utarty nieco żółtego
              sera (cheddar) - 20 g.

              Fasole opłukać na sicie pod bieżącą wodą. Osączyć wymieszać z pomidorem i salsą.

              Część sałaty położyć na talerzach, na tym nachos, na wierzch resztę sałaty,
              fasolę i awokado, posypać potartym serem.

              ten i więcej przepisów:
              www.blogi.pl/blog.php?blog=pycha
              • Gość: b Re: obiady dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.03, 11:46
                Dzięki za sugestie.
                Ten adres też całkiem, całkiem...
                Dzięki bardzo
    • Gość: pulcheriaa Re: obiady dla dzieci IP: *.szczecin.pl 20.08.03, 12:19
      Mam ten sam problem, ale..
      Mój szkrab je :
      1. Marchewkę uduszoną razem z filetami z indyka czy kurczaka
      2. Zieloną, żółtą fasolkę szparagową jednak z bułką tartą
      3. Marchewkę, młodą i na parze, troche twardą
      4. tzw. buraczki

      Oczywiście jak wszystko - w ilościach śladowych - ale je.

      pozdrawiam
    • Gość: Lolo Re: obiady dla dzieci IP: *.clan.pl 20.08.03, 15:15
      A ja się wyłamię...
      Ja bym ich nie zmuszała, ani nie próbowała "zachęcać". Jesli masz ochotę na
      leczo - zrób dla siebie i męża (jeśli lubi) a dla dzieciaków to co one lubią.
      Oczywiście na codzień takie gotowanie dwóch obiadów to bzdura, ale od czasu do
      czasu da się zrobić.
      Sama byłam tzw. niejadkiem. Potrafiłam jeść przez parę dni tylko chleb z
      masłem... Bo naprawdę niewiele rzeczy mi smakowało. Teraz z wiekiem przekonuję
      się do moich najgorszych "wrogów" wśród jedzenia. Ale mojego dziecka nie
      zmuszam - je co lubi. Zbyt dobrze pamiętam momenty kiedy mi się zbierało przy
      stole na wymioty. I naprawdę moi rodzice nie robili nic złego - tylko usilnie
      mnie przekonywali: "zjedz".
      Ważne że dzieci są zdrowe. Odpuść sobie i im ;)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka