IP: *.wne.uw.edu.pl 19.08.03, 15:52
Czy ktoś zna sprawdzony przepis na parowce? Taką znam nazwę, ale wiem że są
inne.
Pozdrawiam
Gabi
Obserwuj wątek
    • Gość: lola Re: parowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 18:24
      Powiem szczerze ze raz spróbowałam robic, ale ciasto niestety choc wygladało
      dobrze po wyrosnieciu klapło, rzadkie, klejace, z kluch nici, chyba za duzo
      drodzy dałam(a przepis ksiazkowy), wiec juz wiecej nie próbowałam i obecnie
      kupuje gotowe, naprawde dobre , ale ktos moze ma wypróbowane wiec tez czekam
      na przepis-parowce, parowańce, bułki na parze, takie nazwy znam.A propos, z
      czym podajesz, bo ja najbardziej lubie z jogurtem i mix truskawkami albo z
      wisniami, mniam.
      • Gość: tangerines Re: parowce czyli pyzy poznańskie IP: *.pop.e-wro.net.pl 19.08.03, 19:09
        Pochodzę z zagłębia pyzowego (tylko ta potrawa nazywana jest tu pyzami) i oto
        kilka rad:
        1. ciasto to tylko mąka - 0.5 kg, mleko, drożdże 3dkg, odrobina cukru, soli,
        bez jajek!!!!
        2. z drożdży, ciepłego mleka, cukru, odrobiny mąki - robimy zaczyn
        Jak zaczyn urośnie ze wszystkich składników wyrabiamy ciasto, czekamy aż
        odrobinę podrośnie. Formujemy malutkie pyzy, układamy na blacie posypanym mąką,
        czekamy aż wyrosną i dopiero parujemy.
        Niestety właściwą konsystencję ciasta trzeba wyćwiczyc, ma być podobna do
        drożdżowego, nie lejąca. Wyrośnie - oznacza w tym przepisie zwiększy objętość 2
        razy.
        Pyzy podaje się ze sosem i pieczenią, roladkami itd...
    • Gość: monika Re: parowce IP: *.ostropa.net / 192.168.6.* 19.08.03, 22:30
      Ja je znam pod nazwa buchty, co region to obyczaj. Najlepiej z jagodami w
      srodku, a podczas "lepienia" warto ręce posmarowac maslem (albo innym
      tluszczem) wtedy ciasto sie nie klei do rak i o wiele latwiej robic
      a moj przepis musze wyszukac - byl z "Kuchni Slaskiej" ale zawsze wychodzil ...
      jak jeszcze nie zaczelam sie odchudzac....
      • Gość: edka Re: parowce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 21:28
        ja mam taki przepis:

        ½ kg mąki
        cukier waniliowy, sól – wg. uznania (do smaku)
        wymieszać w misce

        1 ½ szkl. mleka podgrzać lekko
        odrobiną zalać drożdże (1 opakow.) wymieszane z cukrem i łyżką mąki
        (ilość cukru – zależy od upodobań i tego, czy chcemy jeść parowce na słodko czy
        ostroJ )

        resztę mleka podgrzać z masłem + 3 łyżki cukru

        2 jajka + żółtko wymieszać, dodać wyrośnięty rozczyn i mleko
        wlewać do mąki i wyrabiać
        (w razie potrzeby dodać mąki lub mleka)

        Wyrobione ciasto odstawić do wyrośnięcia, po wyrośnięciu jeszcze
        trochę „przerobić”.

        Formować pączki ręką maczaną w mące (lub maśle)
        Kłaść na garnek z wrzątkiem przykryty lnianą ściereczką (obwiązać!), nakryć
        miską i trzymać 4-5 min na niedużym ogniu.

        Gotowe pączki kroić w plastry i podawać z jogurtem, musem owocowym, powidłami
        lub – na ostro – z sosem, pieczenią itp.
        Można też całe pączki odsmażać na oleju.

    • Gość: KASIA Re: parowce IP: 212.160.152.* 25.08.03, 22:04
      Ja je znam jako buchty bądź bułki na parze. Najlepsze z jagodami, albo
      malinkami i bitą śmietaną, lub prościutko - z ulubionym jogurtem. Dobre są też
      do pieczeni wołowej z ciemnym sosem.
      Jeśli chodzi o wszystkie ciasta - to i owszem - piekę, ale nie drożdżowe -
      jakoś nie mam zacięcia. Kupuję gotowe bułki, są bardzo dobre (choć pewnie
      takie prawdziwe, domowe, o niebo lepsze...) - np. Henglein ma swietne wyroby
      (są też z róznymi nadzieniami,ale ja wolę klasyczne, bez dodatkow w srodku).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka