Co przynosicie z piwnicy?

IP: *.limes.com.pl 15.02.08, 10:27
Śnieg, mrozik, otworzyłam prawdziwe konfitury z wiśni,
takie "przedwojenne" do herbaty, a jeszcze mam truskawki, czarne
jagody w syropie, śliwki, marmoladę. Latem miałam żaćmienie umysłowe
i nie wsadziłam w słoiki żadnych warzyw, a teraz nie mogę przeboleć
każdorazowego kupowania jakichś ogórków. Co macie? Uwielbiam czytać
o zapasach, domowych tradycjach i pomysłach.
    • aga10000 Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 11:17
      Ze słodkości, to mam niewiele. Tylko konfitury z truskawek (za rzadkie, bo
      truskawki z powodu deszczów wodniste były) i całą masę z brzoskwiń, bo mi
      obrodziła. Poza tym: przecier pomidorowy+pomidory całe w tymżeż, leczo, śliwki i
      gruszki w occie, buraczki z papryką i marynowane, kiszony barszcz, ogórki
      kiszone, mizeria, grzybki marynowane, paprykę kiszoną i w occie, sałatkę z
      kapusty (zrobiona na próbę, ale niesmaczna), pastę z ostrej papryki. Chyba
      wszystko. Aha i chyba jeszcze niestety myszy!
      • momas Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 11:47
        dziękuję za wątek. bo na śmierć zapomniałam o suszonych kaniach :)
        będą teraz jak znalazł.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 11:52
      sok pomidorowy, przecier pomidorowy średnio gęsty, przecier pomidorowy bardzo gęsty.
      sałatki wielowarzywne, sałatki z buraków,
      papryka konserwowa, ogórki konserwowe,
      pasteryzowane liście winogron,
      szczaw,koper, pasteryzowane
      koper i liście selera w soli,
      Śliwki, dynia, małe patisony, gruszki, rajskie jabłuszka w occie
      szpinak pasteryzowany,
      Ogórki kwaszone nie leżą u mnie w piwnicy, bo są zakopane w ziemi na działce. (
      ostatnio psy wygrzebały jeden słoik, który zawieruszył się z 2005 roku. ogórki
      były jędrne i aromatyczne.:))
      ogórki konserwowe, pikle z ogórków na miodzie
      Grzybki w occie, grzyby pasteryzowane, grzyby suszone (zamknięte w słoikach )
      dżem brzoskwiniowy, morelowy,truskawkowy, poziomkowy(nie wiem czy jeszcze się
      uchował choć jeden słoik,bo w zeszłym roku nie robiłem)
      wiśniowy,
      konfitura z wiśni, czeremchy,truskawek, poziomek
      galaretka z czarnej porzeczki, taka kwaskowa do placków ziemniaczanych
      powidła śliwkowe
      przecier renklodowy,
      sok z wiśni, czarnej porzeczki, czeremchy, czarnego bzu, aronii
      kompot z czereśni, wiśni, porzeczki,
      Wiele rzeczy z pewnością umknęło, bo nie sposób wszystkiego spamiętać
      pozdrawiam serdecznie
      • default Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 12:27
        jarek_zielona_pietruszka napisał:

        > sok pomidorowy, przecier pomidorowy średnio gęsty, przecier
        pomidorowy bardzo gęsty.
        > sałatki (....) itd

        Masz jakieś inne zajęcia w okresie letnio-jesiennym ? :))Toż to cała
        fabryka przetwórstwa owocowo-warzywnego.

        Ja przynoszę (z garażu co prawda, a nie z piwnicy, której nie
        posiadam) tylko ogórki kiszone, galaretkę z pigwy, pigwowce w
        syropie, nalewkę z mahonii i sok z aronii. Cienko! :))
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Robię za jednym zamachem 15.02.08, 12:35
          przecier pomidorowy rzadki- przecieram pomidory, dodaję trochę czosnku lub
          dodatkowo przecieru z gotowanej pietruszki i selera, obgotuję i w słoiki lub
          butelki.
          Przecier średniogęsty - gdy ustoi się przecier odlewam wodę trochę obgotuję i w
          słoiki
          przecier bardzo gęsty - po prostu przecier cedzę przez gęste sitko, dolewam
          troszkę tylko odciekniętego soku, żeby się nie przypaliło, podgotuję i w słoiki.
          • nieskorzanka Re: Robię za jednym zamachem 15.02.08, 18:40
            Mam tę sama metodę postępowania , tylko z tego średniogęstego nie
            wylewam wody, bo to sok przecież, tylko dolewam do tego rzadkiego


            > przecier pomidorowy rzadki- przecieram pomidory, dodaję trochę
            czosnku lub
            > dodatkowo przecieru z gotowanej pietruszki i selera, obgotuję i w
            słoiki lub
            > butelki.
            > Przecier średniogęsty - gdy ustoi się przecier odlewam wodę trochę
            obgotuję i w
            > słoiki
            > przecier bardzo gęsty - po prostu przecier cedzę przez gęste
            sitko, dolewam
            > troszkę tylko odciekniętego soku, żeby się nie przypaliło,
            podgotuję i w słoiki
            > .

            • jarek_zielona_pietruszka Re: Ja też nie wylewam n/t 15.02.08, 19:50

      • marita_ie Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 19:26
        do czego to Panie Jarku sie uzywa?? i jak to zrobiles??prosze powiedz
      • marita_ie Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 19:27
        koper i liście selera w soli??? jak to i do czewgo to??? Panie Jarku?
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Koper i liście selera 15.02.08, 19:49
          W sezonie gdy jest tego pod dostatkiem i nie są pędzone, robię w słoiki.
          Siekam drobno i warstwami przesypuję solą, zakręcam słoik i gotowe.
          Robię też pasteryzowane. Używam głównie do zup. Pasteryzowany koper do zupy
          koperkowej, liście selera jako dodatek do zup. czasami robię liście selera w
          połączeniu z lubczykiem. Można np. łyżeczkę dodać do gotowej zupy albo pod
          koniec gotowania na smak.
          pozdrawiam
    • mylord_1 wino 15.02.08, 11:52

    • turchanyi Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 14:51
      Pigwy w lekkiej marynacie i konfiturę z rajskich jabłuszek.
      A jak się robi konfiturę z czeremchy? I kiedy zebrać owoce, bo u
      mnie corocznie jakieś ptaszki obżerają czeremchę do zera (a może
      zbierają jagódki i robią konfitury??)
      • kocia_noga Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 15:50
        Grzyby suszone i marynowane (pasteryzowane się zjadło) dżemy
        najróżniejsze, konfitury,powidła - jest tego masa nawet sprzed dwóch
        lat i powoli znika,leczo,buraczki, kapusta kiszona w
        słoikach,fasolka,dynia pasteryzowana,papryczka marynowana,przecier
        pomidorowy, wina, nalewki,kompoty (już resztka) ostatni słoik
        czarnej pozreczki pasteryzowanej,ziemniaki,cebula.Peqwnie o czymś
        zapomniałam.
        • nieskorzanka Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 18:55
          Ogórki kiszone, konserwowe, grzybki, przeciery pomidorowe gęste ,
          rzadkie, krajanka pomidorowa, papryka w soku pomidorowym, fasolka
          szparagowa w soku pomidorowym, leczo, sos słodkokwasny, ajwar, sos
          pomidorowy ostry,soki:aronia z jeżyną, wiśnia, porzeczka czarna,
          malina, dzem truskawkowy, wiśniowy, porzeczkowy, jabłko z pigwą,
          chutney rabarbarowy,sałatka z papryki,liście winogron kwaszone,
          ogórki kiszone na zupę (tarte),czosnek mielony zakonserwowany solą i
          oliwą, a zamrażarce: przecier sałatowo cukiniowy ( na zupę),
          koperek, natka, kolendra, przecier truskawkowy, cukinia, papryka; no
          i susze:grzyby, liście selera, pietruszki, lubczyku ( na zupę),
          domowa wegeta ( zmielone susze z warzyw), suszone pomidory. W
          skrzyni na warzywa: selery, pietruszka, marchew, buraki, ziemniaki.
          A wszystko to z własnego ogrodu, własnoręcznie wyhodowane. Ziemniaki
          niestety juz się skonczyły.No i oczywiście jabłka z własnego sadu,
          już niestety teraz tylko idarety ( wytrzymują długie przechowanie)
          • jarek_zielona_pietruszka Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 15.02.08, 19:54
            Ja też większość przetworów robię z własnego ogrodu, ale część muszę kupić, bo w
            tym klimacie gdzie mamy działkę, to o czereśniach, morelach, czy brzoskwiniach
            można tylko pomarzyć.
            • nieskorzanka Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 15.02.08, 20:19
              To pewnie gdzies na płn-wschodzie? Ja mam tam działkę i rzeczywiście przymrozki
              bardzo często zmrażają kwiaty na drzewach, czasem nawet w końcu maja.
              • nieskorzanka Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 15.02.08, 20:26
                Ogórków co prawda nie zakopuję, ale przechowuję w piwnicy.Ostatnio wyjadamy
                jeszcze ogórki z sezonu 2006, a nawet 2005. Prawie wszystkie sa jędrne i dobre w
                smaku. Od dwóch lat robię ogórki w 5 litrowych plastikowych butlach po wodzie,
                przechowuja się o wiele lepiej niz w słoikach i głowna zaleta to o wiele szybsze
                wykonanie dużej ilości ogórków kiszonych- nie trzeba układać , wystarczy
                potrząsać butlą, ogórki same się układają
                • ewa9717 Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 15.02.08, 20:34
                  A jak to robisz? Te ogóry w plastikowych butlach :-)))
                  • nieskorzanka Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 15.02.08, 20:49
                    Tak samo jak w słoikach. Tylko trzeba wybrać taki rozmiar ogórków, żeby przeszły
                    przez otwór butli.Na dno wsypujemy gorczycę, czosnek2-3 ząbki, koper, liście
                    dębowe, chrzan. Potem wrzucamy ogórki, co jakiś czas postukując butlą o podłoże.
                    Na koniec dokładamy jeszcze trochę kopru i innych przypraw.Zalewamy gorącą
                    solanką, trzeba tylko robić to powoli, uważając żeby nie lać po ściankach bo
                    plastik jest wrażliwy na wysoka temperaturę i sie skręca. Zakręcić. W trakcie
                    fermentacji co jakiś czas wypuszczać nagromadzony gaz, w razie potrzeby
                    uzupełniać solankę. Według mnie takie ogórki są bardziej jędrne, a nawet chyba
                    nie tak przekwaszone jak w słoikach.
                    • ewa9717 Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 15.02.08, 20:55
                      :-))) Wypróbuję w nowym sezonie ogórkowym.
                      • nieskorzanka Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 15.02.08, 21:21
                        Otwieranie takiej butli polega na scięciu szyjki ostrym nożem.
                    • mhr-cs Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 16.02.08, 09:48
                      nieskorzanka napisała:

                      > Tak samo jak w słoikach. Tylko trzeba wybrać taki rozmiar ogórków,
                      żeby przeszł
                      > y
                      > przez otwór butli.Na dno wsypujemy gorczycę, czosnek2-3 ząbki,
                      koper, liście
                      > dębowe, chrzan. Potem wrzucamy ogórki, co jakiś czas postukując
                      butlą o podłoże
                      > .
                      > Na koniec dokładamy jeszcze trochę kopru i innych
                      przypraw.Zalewamy gorącą
                      > solanką, trzeba tylko robić to powoli, uważając żeby nie lać po
                      ściankach bo
                      > plastik jest wrażliwy na wysoka temperaturę i sie skręca.
                      Zakręcić. W trakcie
                      > fermentacji co jakiś czas wypuszczać nagromadzony gaz, w razie
                      potrzeby
                      > uzupełniać solankę. Według mnie takie ogórki są bardziej jędrne, a
                      nawet chyba
                      > nie tak przekwaszone jak w słoikach.

                      a dlaczego goraca solanka
                      my robimy tez tak ale zalewamy
                      zimna solaka

                      • Gość: nieskorzanka Re: Widzę, że mamy podobne upodobania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 12:00
                        Dlatego, ze moje wieloletnie doświadczenie wskazuje, że zalanie
                        goracą wodą sprawia, iż ogórki są bardziej jędrne i chrupiące, oraz
                        mniejsze jest prawdopodobieństwo psucia się
                        • mhr-cs Re: Widzę, że mamy podobne upodobania 16.02.08, 13:58
                          Gość portalu: nieskorzanka napisał(a):

                          > Dlatego, ze moje wieloletnie doświadczenie wskazuje, że zalanie
                          > goracą wodą sprawia, iż ogórki są bardziej jędrne i chrupiące,
                          oraz
                          > mniejsze jest prawdopodobieństwo psucia się

                          kazdy ma swoj sposub
                          u nasz zawsze zimna woda i nic sie nie psuje
                          ale z tego powodu nie bedziemy nikogo likwidowac
                          kazdy ma swoj sposob i mysle ze ta strona
                          jest dla ludzi co chca wiedziec cos nowego
                          i moze wyprubowac
                          ale sa starsze haraktery kture tego nie rozumia
                          np. moj brat on tak samo
                          jak powiem to prawda i mu nie wytlumaczysz niczego
                          ale to zalezy od harakteru
                          biedak do tej pory ma problemy
                    • Gość: ... albo nie ... Re: Widzę, że mamy podobne upodobania IP: *.lupro.net 26.02.08, 17:59
                      Muszę spróbować , Twojej metody kiszenia ogórków .
                      Dzięki za inspirację .
    • elaola1 Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 20:10
      A czy ma ktoś młode ziemniaczki w słoikach? Parę razy słyszałam , że można takie
      zrobić na zimę.Wiem że to jeszcze nie sezon,ale jak poczytałam o tych wszystkich
      przetworach,to sobie o tym przypomniałam.Ciekawa jestem czy ktoś ma taki przepis.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Młode ziemniaki 15.02.08, 23:02
        Podawałem przepis kilka lat temu, ale prosisz masz
        MŁODE ZIEMNIAKI
        W sezonie na młode ziemniaki kupuję codziennie po 2-3kg i wybieram takie
        malutkie zgrabne najlepiej irga lub irys. Czyszczę szczoteczką jedną część
        przeznaczam na bezpośrednie spożycie a pozostałe , wrzucam do gara zalewam
        trochę większą ilością wody niż do normalnego gotowania (chodzi o to żeby nie
        zabrakło później zalewy) solę i gotuję mocno aldente (muszą być jeszcze twarde).
        Gorące wkładam do wyparzonych słoików litrowych zalewam wodą w której się
        gotowały i zakręcam. Później pasteryzuję ok. 10 min i zostawiam w garnku do
        ostygnięcia. Kiedy mam ochotę na młode ziemniaki otwieram słoik przelewam do
        garnka i gotuję do miękkości. Smakują prawie jak świeże. Mała uwaga na 30 –40
        słoików które robię co roku kilka niestety psuje się i nie wiem dlaczego, zawsze
        daję nowe zakrętki a słoiki dokładnie myję i parzę wrzątkiem. Już się z tym
        pogodziłem i gdy widzę na półce w piwnicy słoik z ziemniakami w mętnej zalewie
        to mówi się trudno i ziemniaczki lądują na kompoście. Ale cóż za przyjemność
        zjeść na wigilię młode ziemniaki z masłem i koperkiem jako dodatek do łososia z
        rusztu lub gdy za oknem śnieg o mróz zjeść je z kefirem masłem i koperkiem na
        poprawę humoru.
        • elaola1 Re: Młode ziemniaki 16.02.08, 08:26
          Dziękuje pięknie zrobię w tym roku.
    • roseanne Re: Co przynosicie z piwnicy? 15.02.08, 21:00
      piwniczki nie mam, tylko schowek przy kuchni, no i przeprowadzilam sie jednak
      pod koniec sezonu na przetwory

      robilam kiszone ogorki ( malosolne) kiszona kapuste
      marynowana pieczona paryke -wlasnie ostatni sloik wykanczam
      mialam sok i sos pomidorowy

      mam wciaz jeszcze dzemy -
      jablko z mango
      jablko z anasem
      zurawina z rodzynkami i pomarancza
      zurawina z winogronami
    • Gość: ja Re: Co przynosicie z piwnicy? IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.08, 21:18
      Ja przynosze to,co rodzice zrobili,a robia to,co lubia.Bez
      fajerwerkow.Nienawidze robienia przetworow i moglabym spokojnie bez
      nich zyc.Slodkiego nie jadam,wiec dzemy i konfitury odpadaja na
      wstepie,za to kocham"surowizne".Niewazne co,byle nie bylo
      pasteryzowane,duszone,czy gotowane.Kapusta,seler,marchewka,tanie jak
      barszcz i swieze:-)...A na mysl o myciu,parzeniu sloikow,calej pracy
      przy obrobce warzyw,czy owocow,zalewach,wkladaniu do
      sloikow,pasteryzowaniu,itd robi mi sie slabo;-(Kuchnia wyglada po
      czyms takim jak po trzesieniu ziemi.
      • Gość: miki Re: Co przynosicie z piwnicy? IP: *.limes.com.pl 16.02.08, 09:21
        No dziękuję wam wszystkim, prawdziwie się wzruszyłam i obśliniłam
        czytając te wpisy. Bożeż Ty mój, ile roboty przede mną. Mam ochotę
        zrobić WSZYSTKO, ale trzeba będzie wybierać. Oprócz standartu -
        ogórki, fasolka, pomidory itp.chodzi za mną ta solona zielenina,
        której nigdy nie robiłam i na pewno spróbuję oraz pasteryzowane
        grzyby. Tu faktycznie miałam super zaćmienie umysłowe. Bo tak:
        marynowane nie bardzo u mnie idą, szkoda roboty, ile można zamrozić,
        a suszone to jednak co innego. Na sczegółowe przepisy przyjdzie
        czas, który nawiasem mówiąc, galopuje.
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Przypomnij to co jakiś czas coś wklepię. 16.02.08, 09:35
          Od razu wszystkich przepisów nie podam, ale już kiedyś podałem przepis na
          fasolkę w przecierze pomidorowym, gęsty sos pomidorowy do kanapek i inne. Mogę
          systematycznie coś zapodawać jak będzie trzeba.
          pozdrawiam
          • ilekobietamalat Re: Przypomnij to co jakiś czas coś wklepię. 18.02.08, 08:03
            jarek_zielona_pietruszka napisał:

            > Od razu wszystkich przepisów nie podam, ale już kiedyś podałem
            przepis na
            > fasolkę w przecierze pomidorowym, gęsty sos pomidorowy do kanapek
            i inne. Mogę
            > systematycznie coś zapodawać jak będzie trzeba.
            > pozdrawiam


            to jest fajny watek,i bardzo milo by bylo gdybys w wolnych chwilach
            podawal jeszcze jakies pysznosci:)
            mlode ziemniaki zasloikowane juz sobie zapisalam:) - swietny
            pomysl:))
    • mhr-cs Re: Co przynosicie z piwnicy? 16.02.08, 10:03
      Gość portalu: miki napisał(a):

      > Śnieg, mrozik, otworzyłam prawdziwe konfitury z wiśni,
      > takie "przedwojenne" do herbaty, a jeszcze mam truskawki, czarne
      > jagody w syropie, śliwki, marmoladę. Latem miałam żaćmienie
      umysłowe
      > i nie wsadziłam w słoiki żadnych warzyw, a teraz nie mogę
      przeboleć
      > każdorazowego kupowania jakichś ogórków. Co macie? Uwielbiam
      czytać
      > o zapasach, domowych tradycjach i pomysłach.

      dzisiaj mozna wszystko kupic
      ale smaku nie kupisz
      dlatego juz latami robimy sami
      w kamionkach 30 litrowych 2-3 w roku
      kapuste kiszana(oczywiscie kupiona
      jak jest naitansza)
      i ogorki kiszone zimna solonka
      tez jak sa naitansze(najpierw
      w duzych kamionkach a potem
      przekladamy do sloikow zalewamy
      ich powstala juz kwasna solanka
      zakkrecamy i szybko do piwniczki)

      bo tych dwch smakow nie wyprodukuja
      wszystko inne mozna kupic
      smacznego
      • uruk-hai Re: Co przynosicie z piwnicy? 17.02.08, 00:38
        ....z piwnicy przynoszę ziemniaki i cebulę :D
    • ilekobietamalat Re: Co przynosicie z piwnicy? 18.02.08, 08:08
      ja w piwnicy mam kleske urodzaju grzybkow marynowanych, po prostu
      nie do przejedzenia:)
      poza tym konczace sie niestety przeciery jablkowe z moich jablek,
      truskawki w imbirze, troche pigwy, wisnie tez moje ogrodkowe,ktore
      sa przepyszne po prostu,i soki z wisni, przeciery
      truskawkowe,kompoty truskawkowe mmmmmm:) sliwki z cynamonem,i sliwki
      z rodzynkami.. no i oczywiscie ogorki:)
      ale te jablka najlepsze:) wlasnie mi sie zachcialo a tu schody do
      piwnicy zasypane sniegiem:)
      • bodzia50 Re: Co przynosicie z piwnicy?- u mnie królują soki 26.02.08, 12:59
        Mało piszecie o sokach,
        a u mnie królują soki - malinowy,super pachnący
        -agrestowy, truskawkowy, agrestowo -truskawkowy,
        wiśniowy, porzeczka czarna, czerwona(nie dużo),
        aroniowy.Wszystko z własnych owoców.
        proponuję zrobić mielone pomidory(można z dodatkiem czosnku)
        w maszynce do mięsa.Póżniej jak znalazł- do kapusty, bigosu,
        kapusty z żeberkami.
        • Gość: glona Re: Co przynosicie z piwnicy?- u mnie królują sok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:10
          eeee ja przynoszę z piwnicy opony do roweru i samochodu:)))))
    • zuzia381 Re: Co przynosicie z piwnicy? 26.02.08, 15:44
      Ogorki i papryke:-)
      • Gość: reala Re: Co przynosicie z piwnicy? IP: *.cnb.com.pl 26.02.08, 17:50
        Z piwnicy przynoszę moj ulubiony deser (jabłka rozgotowane z
        cynamonem , gożdzikami i odrobiną cukru), dzemy niskosłodzone ze
        śliwek, wiśnie w sosie własnym, leczo, sosy paprykowe, paprykę
        marynowaną i oczywiscie ogórki kiszone, których w tym roku tak mało
        zrobiłam.
        • buc12 Re: Co przynosicie z piwnicy? 17.07.08, 17:25
          A ja z piwnicy przynosze najczesciej mleko.....:(
          • genova51 Re: Co przynosicie z piwnicy? 17.07.08, 21:41
            Dziś przyniosłam dwa słoiki kompotu z 2006 roku! Wypisuję rok "produkcji" na
            pokrywce słoika i stąd wiem, że jest sprzed dwóch lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja