Gość: miki
IP: *.limes.com.pl
15.02.08, 10:27
Śnieg, mrozik, otworzyłam prawdziwe konfitury z wiśni,
takie "przedwojenne" do herbaty, a jeszcze mam truskawki, czarne
jagody w syropie, śliwki, marmoladę. Latem miałam żaćmienie umysłowe
i nie wsadziłam w słoiki żadnych warzyw, a teraz nie mogę przeboleć
każdorazowego kupowania jakichś ogórków. Co macie? Uwielbiam czytać
o zapasach, domowych tradycjach i pomysłach.