Dodaj do ulubionych

Co zrobić fajnego ze schabu?

23.02.08, 11:06
Posiadam ok. kilogram tego mięsiwa, dodam, że zamrożony. I nie mam pomysłu.
Pieczony, kotlety odpadają, bo czasami je robię. A mi się marzy coś zupełnie
innego. Pomóżcie proszę. AGA
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Co zrobić fajnego ze schabu? 23.02.08, 11:20
      To jest najfajniejsza pora na mieso z suszonymi sliwkami. Najlepsze
      sliwki suszone do slonych potraw to takie polskie - kwasnawe i z
      posmaczkiem dymu, twarde jak diabli. Mozesz ambitnie nadziac schab
      albo zrobic schabowe bitki, a sliwki dorzucic do sosu - tez bedzie
      pysznie.

      Schab z morelami tez jest przeswietny (na wydaniu mozesz do posypac
      prazonymi migdalami), noi na takie zimne, wietrzne dni sprawdza sie
      tez schab z curry i rodzynkami. Albo np roladki z zoltym serem
      panierowane w sezamie.
      --
      skocz.pl/bene_gesserit:
      • marzena75 Bene - pomożesz? 23.02.08, 12:24
        U mnie śliwki odpadają (3miesięczny bobas w domu), ale na morele bym
        sie skusiła. Tylko pytanie : nadziewać tymi morelami czy tworzyć coś
        innego?
        I jeszcze roladki: panierować od razu sezamem czy jajko i sezam?
        Pierwszy raz coś takiego bym robiła a akurat zastanawiałam się co
        zrobić ze schabu na jutro.
        • bene_gesserit Re: Bene - pomożesz? 23.02.08, 21:45
          Nadziewac morelami albo zrobic roladki - gdzies ponizej o tym
          pisze. Te roladki z sezamem to bym raczej zrobila z jajkiem, bo
          inaczej to sie chyba bedzie slabo kleic? Daj znac :)
          --
          -So, we’re the last feminists? Feminism dies with my generation?
          -It is to be hoped for, dear.
    • keltoi Pieczony. 23.02.08, 11:47
      Przepis na niecały kilogram, bez kości ;)
      Słonina w plastrach, wg uznania.
      2 średnie marchewki
      2 małe pietruszki
      1 papryka słodka (żółta dobrze wychodzi kolorystycznie)
      2 dojrzałe pomidory
      papryka w proszku (min 2 łyżeczki, ale wg uznania)
      sok z połowy cytryny
      szklanka czerwonego wtrawnego wina
      liść laurowy, jałowiec, sól, pieprz

      Słoninkę wytapiasz na patelni, schab wytytłany w soli i pieprzu obsmażasz z każdej strony na "mocnym ogniu" (nie wiem, na czym gotujesz ;)). Wrzucasz do brytfanny, dorzucasz na wierzch posiekane warzywa, wino, przyprawy, sok i przykrywasz, do piekarnika na 220 stopni, piecze się jakieś dwie godziny. Po 30 minutach zmniejsz temperaturę do 180.
      Po upieczeniu wyjmij z brytfanny mięso, jałowiec i liść, przetrzyj albo pognieć (zależy jak gładkie lubisz sosy) upieczone warzywa. Ja podaję w plastrach, najczęściej z kluskami lanymi, ale z puree też ładnie wychodzi. ;)

      --
      Nie wnikaj - akceptuj! (baj majself :D)
    • keltoi Zapomniałam dopisać...! 23.02.08, 11:53
      aga10000 napisała:

      > Posiadam ok. kilogram tego mięsiwa, dodam, że zamrożony. I nie mam pomysłu.
      > Pieczony, kotlety odpadają, bo czasami je robię. A mi się marzy coś zupełnie
      > innego. Pomóżcie proszę. AGA

      Podałam pieczony, bo ten jest jakiś taki inny. Ja w zasadzie nie lubię pieczonego schabu, ale ten mi smakuje.

      Jakby co, zawsze możesz go zasmażyć w kostkach wytytłanych w oleju z garam masala, na zeszklonej cebuli, papryce słodkiej i ostrej, zalać mlekiem kokosowym, doprawić do smaku, trochę odparować i podać na ryżu. Tak też mi smakuje, chociaż jest niepoprawny jak cholera... ;)

      Albo się nie bawić w hinduskie, tylko zrobić w paseczkach, po chińsku, na makaronie ryżowym. Tak działa każde mięso :D
      --
      i znów z wrodzonym urokiem zgubiłam wątek.
      • aga10000 Re: Zapomniałam dopisać...! 23.02.08, 12:03
        Wprawdzie pieczony, ale wypróbuję następnym razem. Lecz dzisiaj musi być coś
        innego. Natomiast te Twoje inne przepisy mnie przerastają. Nawet nie wiem co to
        jest "olej z garam masala". Ale dziękuję.
        • keltoi Re: Zapomniałam dopisać...! 24.02.08, 00:31
          aga10000 napisała:

          > Wprawdzie pieczony, ale wypróbuję następnym razem. Lecz dzisiaj musi być coś
          > innego. Natomiast te Twoje inne przepisy mnie przerastają. Nawet nie wiem co to
          > jest "olej z garam masala". Ale dziękuję.

          Spokojnie, to żaden kosmos, garam masama to taka przyprawa hiduska, mnie bardzo smakuje. Występuje w postaci proszku i pasty, bardzo aromatyczna, pyszna! Można ją bez problemu kupić w sklepach typu Alma albo inne "kolonialne", czasami występuje w Tesco i Carrefour, warto się wtedy zaopatrzyć na zaś ;) Ja ją używam albo do przyprawiania, albo do stworzenia błyskawicznej marynaty do mięsa.

          Z mlekiem kokosowym jest różnie, czasem w zwykłym sklepie się trafi, a czasem znów te korzenne sklepy się przydają.

          Makaron ryżowy jest już dosyć popuarny, ostatnio w Polsce kupiłam go w osiedlowym supermarkecie. A robi się go sto razy prościej od zwykłego, bo nie trzeba nawet gotować. ;)

          W każdym razie, to tylko wygląda tak uo-hoho, tak naprawdę to bardzo proste rzeczy. Mam nadzieję, że przepis na ten schab (właściwie to on jest węgierski, o ile pamiętam) się przyda i zasmakuje. :)

          Pozdrawiam i daj znać, jak skończyło mięcho!
          --
          Jak on mi strasznie pokaże!
          Jak ja okropnie zobaczę!
          • aga10000 Re: Zapomniałam dopisać...! 24.02.08, 12:50
            Pytasz, jak skończyło mięcho... No cóż, wstyd mi, ale nawet nie zaczęło. Nadal
            zamrożone. Nabrałam smaku na roladki z morelami i serem. I koniecznie w sosie z
            winem i czosnkiem, tak jak podpowiedziała "bene". A ponieważ u mnie w wiejskim
            sklepiku moreli nie uświadczysz eksperyment został przełożony do jutra. Dziękuję
            za informacje o tym oleju, postaram się w niego zaopatrzyć Pozdrawiam też AGA
      • bene_gesserit Re: Chyba już coś mi się klaruje! 23.02.08, 14:04
        A moze - nie robilam nigdy czegos takiego, ale chyba by gralo:
        roladki ze schabu nadziewane serem zoltym (rzeczywiscie, musztarda
        z tym tez by grala) w sosie z morelami? Ser do owocow bardzo
        swietnie pasuje przeciez. Albo roladki z owocami - rzeczywiscie
        latwiejsze, niz nadziewany schab (a efekt podobny). Brzoskwinie z
        puszki sa imo mdle, do czerwonego miesa trzeba dodatku wyrazistego,
        a morele maja i slodycz, i kwasek i zniewalajacy aromat. Do sosu z
        duszenia dodalabym wina i czosnku.
        --
        O sobie samej była wielkiego mniemania - miała się za największą
        doskonałość w całej Warszawie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka