Dodaj do ulubionych

Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rodziny.

    • kasiaaaa24 Wszystkim serdecznie dziękuję. 15.03.08, 09:34
      Wszystkim serdecznie dziękuję. Nie spodziewałam się takiego odzewu.
      Niestety sytuacja u nich jeszcze się pogorszyła, bo ostatnio ich
      ojciec był bardzo chory i mnóstwo pieniędzy poszło na leki i
      zastrzyki żeby szyko mógł wrócić do pracy. Czemu takie rzeczy
      spotykają dobrych ludzi? Jeszcze raz dziękuje, spisane pomysły i
      przepisy przekazałam.
      --
      historiapewnejnarzeczonej.blox.pl/html -
      historia moich przygotowań do ślubu i wesela przeplatana moimi
      małymi szczęściami :)
      • mhr-cs Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 27.04.08, 10:11
        poniewaz ten temat jest jeszcze raz rozwiazany
        to napisze tez jeszcze raz

        naura napisala
        To są tanie produkty i podstawa kuchni biednych ludzi. Zupa
        fasolowa, grochowa, cebulowa. Cebula duszona.
        to jest dziwne,co to ma wspolnego z bieda
        bo w kazdym programie nawet bardzo dobrych
        kucharzy sa te produkty,
        moze tylko w polsce nie
          • eulalia11 Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 02.05.08, 11:22
            Ktoś pisał tu, że kupuje korpusy, bo tanie - w rzeczywistości nie
            jest to tani sposób - kupienie uda, czy nawet całego kurczaka
            wychodzi taniej. Ja też mam pod górkę i do tego jestem w UK - kupuję
            dużego kurczaka (2 -2,4kg) i mam kilka dań dla 4 osób- dwa razuy
            kotlety z piersi kurczaka, raz pieczone udka i dwa razy pierogi lub
            takie oszukane paszteciki (gotowane mielone mięso ze smażoną cebulką
            i przyprawami zawiniętę w naleśnik i podsmażone) i rosół podstawa
            zup na 4-6 dni.
            Robię też różne kasze z sosem i surówką, placki ziemniaczane,
            placuszki z serem lub jabłkiem. Jak człowiek troch ę popracuje w
            kuchni to za grosze może dobre rzeczy gotować. Oczywiście kupować
            należy taniej, w promocjach - tu potrzeba inwencji!!!
            --
            Leksykon diet
            • aniutek Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 14.05.08, 02:02
              mysle, ze najzdrowiej i najtaniej bedzie gotowac duzo zup, z
              burakami, biala kapusta, fasola, siekac claa wloszczyzne, ziemniaki,
              ryz, kasza, jesli zupa na miesie, obrac mieso, wzbogacic smakowo
              koperkiem, natka, fasolowe, grochowe zupy, jesienia pomidorowe,
              ziemniaczane.
              nie mozna tylko kluski i smazone ziemniaki, bo ze zdrowiem bedzie
              kiepsko, pojda zeby, przyjda choroby.
              Senin chyba pisala o kapuscie - pyszne surowki sa z kapuchy, moja
              ulubiona to kapusta posiekana posolona wygnieciona, do tego starta
              marchew, garsc kopru, oliwa (olej) ocet lub sok z cytryny, cukru
              troche.
              teraz chyba jest najtrudniej, tzw przednowek, ale kapusta biala,
              oorki kiszone kapusta kiszona, buraki, kartofle i marchew chyba sa
              tanie, cebula ( zupa cebulowa z grzankami odrobina sera zoltego)

              jelsi mieso ( nie wiem jakie sa ceny w PL) ale tu wiem, ze oplaca
              sie kupic wielki kawal wieprzowiny z koscia zarcia jest na tydzien-
              od gulaszu, pieczeni, przez farsz do nalesnikow, wkladka do zupy.

              trzymam kciuki z poprawe sytuacji!
              --
              "When people show you who they are, believe them the first time." -
              Maya Angelou
              www.serce-malwiny.pl/index.php
              Zuza i Lukasz
              • dorota20w Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 17.06.08, 14:54
                polecam na teraz barszczyk z botwinki lub zastępczy z 1 duzego
                buraka startego na tarce - podgotowa z 7 min, wyłączyć, posztkowane
                świeże listki z rzodkiewki wrzucić, troche koperku, szczypiorku,
                przyprawić do smaku sola, pieprzem, octem winnym i zalać jogurtem
                lub mlekiem. podawac z ziemniaczkami
    • basia_84 Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 17.06.08, 15:47
      Niektóre sklepy mają bardzo tanie określone produkty, np.:
      PLUS - bardzo tania mąka i cukier, taniej niż w niektórych sklepach
      w promocji. Owoce i warzywa są systematycznie potaniane - tzn. np.
      rzodkiewka na drugi dzień po dostawie jest tańsza a na trzeci to już
      prawie za darmo dają, gdzie inne sklepy nawet zgniłe potrafią
      sprzedawać za duże pieniądze.
      LIDL - tanie przyprawy, ketchupy, musztardy, majonez (Mikado - tani
      a dobry, kupuję tylko ten), drób; groszek, fasolka i kukurydza w
      puszce, żelatyna (do galaretki).
      TESCO - tanie mrożone warzywa firmowane przez Tesco.
      BIEDRONKA - tanie makarony, pomidory w puszcze, sosy (pieczeniowy
      czy pyszny pieczarkowy chyba za 69 groszy), margaryna 400g.
      -> piszę o tanich ale dobrych rzeczach, nie o niesmacznych
      wynalazkach. Jak jeszcze sobie coś na temat "co - gdzie - tanio -
      smacznie" przypomnę to napiszę.

      Przepisy:
      * tanio można kupić całego kurczaka, podzielić go na cząstki i
      pomrozić.
      -> z korpusu i skrzydełek można udotować rosół:
      + część wykorzystać na galeretę mięsną: rosół połączyć z żelatyną i
      pozostawić w miseczce do stężenia z kawałkami mięska z rosołu,
      groszkiem zielonym z puszki, marchewką i jajakiem - można wykluczyć
      niektóre składniki lub dodać inne.
      + resztę kurczaka porwać na cząstki, ugotować groszek i marchewkę
      (najlepiej z Tesco mieszanka mrożona -najtaniej). Na patelni zrobić
      zasmażkę z margaryny i mąki, przyprawić solą i pieprzem, można dodać
      ciut wody jak już zgęstnieje żeby się nie przypaliło. Troszkę soku z
      cytryny lub "cytrynki" z butelki (tania i dobra jest w Biedronce),
      troszkę takich przypraw jakie lubimy lub jakie mamy. Może być
      suszona pietruszka lub koperek i czosnek (Carrefour ma tani w dużym
      pojemniczku) lub papryka słodka w proszku (tania w Lidlu). Wrzucić
      do tego kurczaka i groszek z marchewką, podgrzać i gotowe - jest
      pyszne. Jeśli mamy w domu lub budżet pozwala można dodać jeszcze
      kukurydzy z puszki - ma dużo błonnika.

      * do zapieczenia w piekarniku lub na patelni świetnie nadają się
      tanie zupy w proszku (nie chińskie). Trzeba dodać o połowę mniej
      wody niż w przepisie, dobrze to wymieszać i polać tym:
      -ugotowany makaron lub
      -ugotowane ziemniaki lub
      -surową rybę jeśli w piekarniku pieczemy a podsmażoną jeśli na
      patelni lub
      -mięsko z kurczaka lub
      -kalafiora lub brokuła ugotowanego na półtwardo lub
      -ugotowaną fasolkę szparagową i wiele wiele innych.
      + składnik lub składniki polewamy sosem (rozrobioną zupą) i
      zapiekamy w piekarniku lub na patelni pod przykryciem. W obu
      przypadkach tak długo aż sos zgęstnieje. Jest to tańsza
      wersja "pomysłó na..." itp. (świetnie się do tego nadaje zupa
      grzybowa, pieczarkowa, cebulowa)


        • Gość: Basia Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.06.08, 08:21
          Ja kupuje zupy w proszku w których skład w większości wchodzą
          suszone warzywa. Niestety najzdrowsze jedzenie jest też najrdoższe a
          tu szukamy tanich rozwiązań, a raz na jakiś czas, choćby dla
          urozmaicenia, można zjeść coś takiego.

          Podałam też sposób na wykorzystanie rosołu z kurczaka na trzy dania,
          tego nie krytykujesz. A tu jeszcze zostają pomrożone elementy z
          których też wiele można zrobić.

          Poza tym, co ważne , nie każe nikomu tego jeść, jak napisałeś fd,
          tylko podaje swoją propozycję, a o to chodziło tak?
          • Gość: aptus Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.08, 23:58
            Wazny jest aspekt zdrowotny.A o nim tutaj zapomniano.
            Zupy z proszku to chemia a zapyhacze typu kluchy ze slonina to
            trucizna dla organizmu.
            Tanio nie znaczy niezdrowo.Wystarczy tylko pomyslec. Warzywa mozna
            hodowac nawet na balkonie w skrzynkach a takze zbierac w lesie.
            Ryby mozna lapac.Mysle, ze czesto zapominamy co daje nam Natura.
            Wazna jest pamiec o bialku i weglowodanach(jesli makaron to
            wystarczy z oliwa albo sosem pomidorowym i czosnkiem.Slonina i
            pieczary to nonsens, gdyz opozniaja przemiane materii).Pieczywo jest
            tanie i zamiast z wedlina nalezy je laczyc z warzywami.
            • basia_84 Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 19.06.08, 09:54
              > Tanio nie znaczy niezdrowo.Wystarczy tylko pomyslec. Warzywa mozna
              > hodowac nawet na balkonie w skrzynkach a takze zbierac w lesie.
              > Ryby mozna lapac.Mysle, ze czesto zapominamy co daje nam Natura.

              Tylko nie każdy ma balkon lub miejsce w domu by chodować warzywa.
              Zioła to jeszcze, ale w małym mieszkanku posadzić np. marchewkę może
              być problemem (donice, ziemia, nasiona - koszty być może za wysokie
              dla tej rodziny, a efekty po dłuższym czasie, i nie zawsze
              rewelacyjne - z doświadczenia wiem, że nie wszystko w domu się
              wychoduje). W lesie to można zbierać grzyby czy owoce - ale to też
              sezonowo. Nie każdy ma łowisko czy staw blisko miejsca zamieszkania,
              kartę wędkarską lub pieniądze by łowić w stawie hodowlanym lub
              płacić karę za łowienie bez uprawnień.
              • fettinia Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 19.06.08, 10:10
                Tu masz racje-nie kazdy ma balkon i zdolnosci do lowienia ryb:)Ale chyba kazdy
                ma mozliwosc pozbierania ziol i popularnych chwastow jak pokrzywa czy mniszek
                lekarski(mlecz),ktore sa zrodlem witamin i innych dobroci:)I wbrew pozorom
                bardzo pyszne:)W doniczkach szczypiorek,rozmaryn czy bazylia na ogol hoduja sie
                niezle.Rzezucha tez:)Po szczaw na zupe tez mozna sie wybrac na lake jak i po
                platki dzikiej rozy:)A w sezonie gdy owoce i warzywa sa tanie jak najwiecej
                przetworzyc na zime:)I juz jest jakies urozmaicenie i zdrowy dodatek do kluch i
                makaronow:)
                --
                la donna e mobile :)
                no i jeszcze Pinezka
                Kuchenne Pogaduszki
                • Gość: Basia Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.06.08, 13:36
                  Nie każdu umie czy wie jak wykorzystać te specjały z łąk i lasów. No
                  i ważne żeby nie zbierać przy drodze.

                  A jeśli chodzi o przetwory to jestem baaardzo za! Grzyby w sezonie
                  można suszyć lub robić w tłuszczyku w słoiki. Warzywka i owoce rodzą
                  milion możliwości.

                  Nie wiem czy wszędzie tak jest ale u nas na działkach ludzie często
                  rozdają nadmiar plonów. Można ogłosić się na tablicy ogłoszeń że
                  przyjmie się owoce i warzywa jakie pozostały w nadmiarze ogrodnikom
                  aby się nie zmarnowały. Może i tej rodzinie się uda.
                  • dorota20w Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 19.06.08, 13:47
                    został poruszony temat uprawy warzyw na balkonie.
                    Ciekawa więc jestem co warto zasadzić oprócz oczywiście ziół, bo
                    uprawa tych najprostsza. Wiadomo, że uprawa marchewki jest
                    nieopłacalna, bo rosnie długo, bo tanio mozna kupić, ale juz np taka
                    cukinia, czy urosnie w doniczce?
                    Co polecicie?
                    • Gość: Basia Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.06.08, 14:19
                      > został poruszony temat uprawy warzyw na balkonie.
                      > Ciekawa więc jestem co warto zasadzić oprócz oczywiście ziół, bo
                      > uprawa tych najprostsza. Wiadomo, że uprawa marchewki jest
                      > nieopłacalna, bo rosnie długo, bo tanio mozna kupić, ale juz np
                      taka
                      > cukinia, czy urosnie w doniczce?
                      > Co polecicie?

                      Cukinia nie bardzo, ponieważ podobnie jak dynia strasznie się
                      zozrasta. Na działce w zeszłym roku każda pojedyncza "sadzonka"
                      osiągnęła przestrzeń około 2 na dwa metry, gdzieniegdzie 3 na 3
                      metry. NIE POLECAM.

                      * Pomidorki koktajlowe, balkonowe ale i niektóre odmiany zwykłych
                      nadadzą się do sadzenia na balkonie, w dość głębokiej donicy z
                      palikami.
                      * Podobnie papryka (bez palikowania).
                      * Można sadzić niemal wszystkie rodzaje sałaty: zwykłą, strzępiastą,
                      lodową, rukole, roszponkę (na zimę i może w donicy przez całą zimę
                      leżeć, nawet pod śniegiem, i wiosną pięknie się rozrośnie, a zimą
                      można zbierać małe listki - są pyszne)
                      * Na balkonie dobrze rośnie rzodkiewka ale w domu już nie,
                      przynajmniej nie u mnie.
                      * Można też posadzić pare cebulek na szczypiorek, posiać koperek,
                      pietruszkę naciową.
                      * powinien udać się także groszek tylko musi mieć się po czym piąć
                      inaczej będzie się płożył po podłodze (w ziemie można wetknąć suche
                      gałązki).
                      * są specjalne "domowe" gatunki truskawek ale myślę że na balkonie
                      przyjmą się także "zwykłe" a także poziomki.
                      * można posadzić też fasolkę szparagową - szybko rośnie, daje dobre
                      plony i nie mymaga palikowania.

                      Poza tym zawsze można spróbować z czymś jeszcze co nie rozrasta się
                      zanadto.
    • ba_nita Re:Chyba cenowo najtaniej. 07.08.08, 16:28
      Wyliczone i to w środku sezonu w Gdyni. Na 4 osoby po 1,50 na głowę.
      Młode ziemniaki, jajka na twardo w sosie musztardowym (tańsza wersja sos
      chrzanowy), surówka. Jakakolwiek zupa jarzynowa jeszcze tańsza. Na parę dni
      około 5 zeta.
      --
      Gdy powiedzieć "Nie ma świętych", obrażają się nawet ateiści.
      S.J.Lec
      • Gość: gość Re:Chyba cenowo najtaniej. IP: *.toya.net.pl 10.08.08, 20:52
        Bardzo pożyteczny wątek, od siebie podaję przepis na pożywny,
        zdrowy i bardzo niedrogi deser:

        Budyń karmelowy
        litr mleka
        4 łyżki mąki ziemniaczanej
        5 łyżek cukru
        pół porcji cukru waniliowego

        Odlać pół szklanki mleka, resztę zagotować.
        Przyrządzić karmel: zrumienić 4 łyżki cukru na suchej patelni, aż stanie sie
        brązowym płynem (im bardziej brązowy tym mniej słodki)
        OSTROŻNIE wlać do garnka z mlekiem (jest b. gorący i mleko przez chwilę bardziej
        wrze). Pomieszać żeby się rozpuścił. Dodać łyżkę cukru i cukier waniliowy.
        Do garnuszka z zimnym mlekiem dodać mąkę, wymieszać, wlać do
        gotującego sie mleka i stale mieszając chwile pogotować.
        Rozlać do salaterek i odstawić do wystygnięcia.


    • kasia.grecja22 przecier pomidorowy, kiszona, własna kapustka:) 12.08.08, 17:16
      Teraz warzyw jest pod dostatkiem, mozna zrobić niedrogie, a pyszne przetwory. Ja
      jestem na etapie pomidorów w słoikach i kiszonej kapustki:) Jedno i drugie
      wychodzi o wiele taniej niz w sklepie czy na rynku, a smak...no co będę
      opisywać, nie ma porównania z kupionymi. Pomidorki na jesień czy zimę idealne na
      pomidorową, do róznych sosów. Kapusta na bigosik, surówkę.
      • Gość: zuzia zupa krem z groszku - 4 duze porcje IP: *.acn.waw.pl 18.12.08, 16:19
        cebula lub dwie pokrojpone w kostke do garnka i na oliwie
        podsmarzyć, lub zeszklić - w zalezności od tego jaki kto lubi smak.
        Ja zeszkliłam - wtedy smak groszku nie jest przytłoczony ze tak
        powiem :) do cebulki wycisnąć ząbek czosnku, dodac sól i pieprz,
        posmarzyć jeszcze z minutę, dodać litr wody i kostke rosołową. Do
        tego paczkę (450 lub 500 g) zielonego groszku mrożonego (w tesko
        taka poaczka to 2,5 zeta), dodać 1,5 starej kajzerki, pogotowac
        trochę i zmiksować.
        Dodać 3 łyżki śmietany (ja dodaje 12%), moze być więcej, ale nie
        jest to konieczne i starty żółty ser - około 5 dkg - moze być jakas
        stara resztka, i tak będzie pyszna.
        Powiem szczerze, ze ta zupa nadaje sie nawet na taka kolację typu ą
        i ę, a przy okazji jest tania.
        • bene_gesserit Re: zupa krem z groszku - 4 duze porcje 18.12.08, 16:28
          Prawda, krem z groszku pyszny jest.
          Ja bym go nie paprala zoltym serem (tylko ta smietana, o ile).
          Latem jest jeszcze lepszy, bo mozna dodac troche miety (nie musi
          byc swieza, moze byc sucha, taka z torebki). Tanie jak barszcz, a
          bardzo sycace. W wersji ą ę dobrze jest podac go z groszkiem
          ptysiowym albo chociaz grzankami.


          --
          Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
      • Gość: de em Re: bardzo tani obiadek i dużo: IP: 190.80.162.* 16.03.09, 02:56
        w czasach biedy jechalam na gotowanym makaronie, do tego tarty ser i
        keczup. zapychalo jak trzeba.
        ale skoro ma byc zdrowo: z jednego kurczaka jest pare obiadow.
        piersi pokroic na plastry - wychodza cztery z jednej piersi. z
        ziemniakami i kasza juz jeden obiad.
        uda (znaczy taka cwiartka) i skrzydelka (tez odciachane z miesem) z
        warzywami to drugi obiad.
        na korpusie gotujemy rosol.
        na drugi dzien do resztek rosolu wlewamy puszke pomidorow (cale,
        siekane albo masa), dodajemy ryzu i jest pomidorowa.
    • Gość: Gosia Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod IP: *.ip.jarsat.pl 30.08.09, 15:10
      My, jeszcze jako studenci mieliśmy podobny problem. Mało pieniedzy na
      obiady. Oto co wykombinowaliśmy, może się twojej znajomej przyda:

      1. parówki nieparówkowe - parówki przecięte na pół i usmażone jak
      kotlety mielone

      2. zupa cebulowa - podsmażasz cebulkę i wrzucasz do wywaru na kostce
      rosołowej + mąka

      3. zupa dyniowa (dynia z działki od rodziców) + imbir - i jest
      egzotyczna potrawa :p

      4. Kotlety z cukinii (smażona cukinia)

      5. Kwaśne mleko + smażone ziemniaki

      6. itd itp
      • mhr-cs Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 31.08.09, 17:05
        Gość portalu: Gosia napisał(a):

        > My, jeszcze jako studenci mieliśmy podobny problem. Mało pieniedzy
        na
        > obiady. Oto co wykombinowaliśmy, może się twojej znajomej przyda:
        >
        > 1. parówki nieparówkowe - parówki przecięte na pół i usmażone jak
        > kotlety mielone
        >
        > 2. zupa cebulowa - podsmażasz cebulkę i wrzucasz do wywaru na
        kostce
        > rosołowej + mąka
        >
        > 3. zupa dyniowa (dynia z działki od rodziców) + imbir - i jest
        > egzotyczna potrawa :p
        >
        > 4. Kotlety z cukinii (smażona cukinia)
        >
        > 5. Kwaśne mleko + smażone ziemniaki
        >
        > 6. itd itp

        no widzisz a dzisiaj robimy to jako rarytas,
        dla mnie bylo i jest wspaniale,
        ale wiele kuchni gotuje tez cos w tym rodzaju,
        z bieda nie ma to nic wspolnego,chodzi o smak,
    • Gość: inecita Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod IP: *.aster.pl 31.08.09, 16:45
      Może tortilla de patatas?
      taki ziemniaczany omlet hiszpański - coś nowego całkiem smaczne a
      potzreba tylko ziemniaki, cebulę i jajka. Mozna oczywiście wkroić
      kilka plasterków szynki, cukinię, pieczarki, boczek czy co tam
      chcesz ale podtsawa to jajka ziemniaki i cebula.
      Tu dokładnie widać krok po kroku, ok pół kilko ziemniaków plus 4
      jaja.
      Ja bym tylko radziła bardziej rozciapciać ziemniaki bo jak są w
      plastrach to jest trudniej. Im bardziej homogeniczna masa tym
      łatwiej. Acha! Ziemniaki muszą być miękkie, nie przysmażone jak
      frytkim, raczej uduszone.

      www.youtube.com/watch?v=3K6eisOsKdY&translated=1
      Komentarze do filmu są zbędne, wystarczy obejrzeć i nie przerażać
      się, że w obcym języku.
    • barnabela GROCH na gęsto 06.09.09, 23:15
      W Biedronce jest tani groch, robię z niego coś w rodzaju gęstej grochówki:
      - groch namaczam na noc
      - podsmażam sporo cebuli w garnku z grubym dnem
      - wrzucam groch razem z wodą z moczenia
      - ew. dodaję kawałek wędzonego boczku (też z Biedronki)
      - trochę mielonego pieprzu
      - gdy groch się podgotuje wsypuję trochę suszonych warzyw
      - gotuję, aż groch jest w 100 proc. miękki
      - jem koniecznie z chlebem - pyszności :-)

      Jeśli ktoś po grochu dostaje - pardon - wzdęcia, to wskazane jest aby dodał do gotowania grochu ziarna kminku, o ile mnie pamięć nie myli. Groch ma sporo białka, więc jest dobry jako zamiennik mięska.
        • ajavar Re: GROCH na gęsto 07.09.09, 11:26
          Do grochowki mozna dodac (zeby zapobiec niechcianym dolegliwosciom :) kminek i
          pod koniec gotowania sporo majeranku.

          Pamietam z czasow studenckich :
          1. nalesniki z farszem - podsmazona cebulka, dodac pasztetowa, posolic,
          popieprzyc, zawinac w nalesniki i podsmazyc, do tego micha surowki z bialej
          kapusty, troche marchewki, sol, pieprz, cytryna
          2. wspomniana grochowka - mozna dodac kilka ziemniakow, listek laurowy, kminek,
          majeranek, a na koniec podsmazona cebulka
          3. placki ziemniaczane z sosem grzybowym z wlasnorecznie nazbieranych grzybow
          lub innym dosc intensywnym sosem do tego micha surowki z kapusty np. czerwonej
          4. zupa flandryjska (ktora do tej pory gotuje nawet dla wybrednych gosci) -
          kilka ziemniakow, pol korzenia selera, dwie cebule, zabek czosnku, troche
          przecieru pomidorowego albo lyzka koncentratu pomidorowego, sol, pieprz,
          tymianek, wszystko ugotowac, zmiksowac, dodac troche masla, mozna grzanki, tarty
          ser.
          5. kotlety z jajek i surowka
          6. kotlety z kalafiora (sezonowe warzywa sa tanie) i surowka
          7. deser - litr mleka, ale nie UHT, troszke podgrzac, dodac jeden jogurcik
          danone i "pod pierzyne", podobno zrobi sie litr jogurtu, ale nie sprawdzalam :)
          8. nalesniki z cukrem - moj przysmak z dziecinstwa :)
          9. i nie zalowac dzieciom owocow sezonowych, bo tanie sa i mnostwo witamin maja.
            • ajavar Re: GROCH na gęsto 07.09.09, 11:57
              bo to sa tanie potrawy,
              wiele biednych ludzi nie ma glowy do wymyslania potraw,
              a moze nie maja doswiadczenia ?
              Czasem warto cos podpowiedziec, zeby komus bylo latwiej cos ciekawszego ugotowac.
              Sama czesto inspiruje sie niektorymi potrawami z tego forum
              i "przerabiam" na wlasny gust :)
              Pewnie masz racje, ze te pomysly przydaja sie nie tylko biednym :)
    • Gość: perfetka Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.10, 19:59
      Proszę bardzo.


      Dokonać zakupu (ceny marketowe/dyskontowe):

      główka kapusty (ok. 2 zł)
      1 kg mięsa mielonego (ok. 8 zł)
      1 opakowanie ryżu (ok. 1,80 zł)
      1 kg cebuli (ok. 1,60 zł)
      1 słoiczek koncentratu pomidorowego (ok. 1,50 zł)
      puszka pomidorów (ok. 1,50 zł)
      2 opakowania jajek (ok.8 zł)
      pęczek koperku (ok. 2 zł)
      kubeczek śmietany (ok. 1 zł)
      kostka margaryny (ok. 1,50 zł)
      1 kg makaronu (ok. 2 zł)
      opakowanie vegety lub przyprawy vegetopodobnej (ok. 2 zł)
      kiełbasa np. podwawelska 1 pętko (ok. 6 zł)
      1 litr mleka (ok. 1,80 zł)
      1 kg mąki (ok. 1 zł)
      3-4 jabłka (ok. 1 zł)
      kostki rosołowe (na wagę wychodzą tanio, ok. 1 zł za 10 kostek)
      bułka tarta (ok. 1,50 zł)
      1 litr oleju (ok. 4 zł)
      ziemniaki
      1 litr maślanki (ok. 2,50 zł)

      Całość: ok. 55 zł


      Z kapusty zdjąć wierzchnie liście, starając się ich nie uszkodzić, ugotować (te
      liście) w lekko osolonej wodzie. Z ryżu i 25 dag mięsa mielonego i 1 cebuli
      zrobić farsz do gołąbków. Zawinąć gołąbki, udusić. Można zrobić sos pomidorowy z
      cebuli i kilku łyżeczek koncentratu pomidorowego. Obiad I

      Pozostałą kapustę poszatkować, część odłożyć, resztę ugotować. Kiełbasę i cebulę
      przesmażyć na margarynie, połączyć z kapustą, poddusić, doprawić vegetą, kostką
      rosołową, łyżeczką koncentratu pomidorowego. Wychodzi przepyszny pseudobigos.
      Obiad II

      Z ok. 0,5 kg mięsa mielonego, 1 jajka i 1 cebuli zrobić kotlety mielone (zamiast
      namoczonej zmielonej bułki można namoczyć tartą bułkę na papkę, wychodzi na to
      samo), doprawić vegetą, opanierować w tartej bułce, usmażyć na oleju.
      Surową poszatkowaną kapustę solimy i pozostawiamy do skruszenia, dodajemy utarte
      jabłko, trochę koperku i sos zrobiony z oleju, soli, pieprzu i cukru. Do tego
      gotowane ziemniaki (mogą być posypane koperkiem). Obiad III

      Z mąki, mleka, jajka i 2 utartych jabłek robimy racuszki z jabłkami. Ewentualnie
      naleśniki z nadzieniem jabłkowym. Obiad IV

      Koperek drobno kroimy, część podsmażamy na margarynie, dodajemy łyżkę mąki
      (mieszamy by nie było grudek), kostkę rosołową rozpuszczoną w 0,5 l wody,
      pozostały koperek i 1-2 łyżki śmietany. Gotujemy jajka na twardo (ok. 1
      szt/dziecko, 1,5-2 szt/os dorosła), obieramy, przekrawamy na pół, dodajemy do
      sosu koperkowego. Do tego gotowane ziemniaczki (surówki nie trzeba, sos jest
      warzywny). Obiad V

      Z 25 dag mięsa mielonego i puszki pomidorów robimy sos do makaronu, dodajemy do
      ugotowanego makaronu i mamy Obiad VI

      Ziemniaki, cebula, jajko, mąka i trochę oleju do smażenia i robimy placki
      ziemniaczane. Obiad VII

      Gotowane ziemniaki posypane koperkiem + maślanka daje pyszny Obiad VIII

      Woda + kostka rosołowa, do tego koncentrat pomidorowy i śmietana daje zupę
      pomidorową (można jeść z ryżem albo makaronem). Zupka trochę za cienka na
      samodzielnie danie ale jako uzupełnienie np. do placków ziemniaczanych czy
      ziemniaków z maślanką wydaje mi się odpowiednia.

      Jeśli zostanie jeszcze makaronu można dokupić ścinki z żółtego sera (ok. 1 zł) i
      zrobić zapiekankę makaronową z gotowanymi jajkami.

      Za ok. 55 zł możemy mieć 8-9 obiadów. W rzeczywistości kwota wychodzi trochę
      mniej, bo np. butelka oleju wystarczy na więcej niż te 8 obiadów, podobnie mąka,
      jajka czy kostki rosołowe. Jajka można zjeść na kolację czy śniadanie, nie
      zużyje się też całego mleka, więc można resztę dać dzieciakom na śniadanie z
      płatkami albo ugotować na nim kakao. No i nauczyć się zagospodarowywać resztki,
      by nic się nie marnowało.
      Pomysły na zagospodarowanie resztek:

      -resztki wędlin pokroić drobno, podsmażyć, dodać sos do spaghetti a'la
      carbonarra (bardzo smaczny z Tesco jest) i makaron - zanim ktoś zarzuci, że to
      śmieciowe jedzenie, to od razu mówię, że spożywane nie za często nie poczyni
      zbytnich ubytków na zdrowiu.

      -jeśli zostaną 2 plasterki pomidora, ogórka świeżego i np. 3 oliwki: przesmażyć,
      dorzucić 2-3 jajka, wychodzi świetna jajecznica

      - gdy z obiadu zostaną 3 ugotowane w całości ziemniaki: pokroić w kostkę, dodać
      pokrojony w kostkę ogórek kiszony, cebulę i ugotowane jajko, doprawić vegetą,
      pieprzem, olejem i octem - bardzo smaczna sałatka.
      • Gość: aha Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod IP: 78.250.99.* 07.02.10, 05:44
        Wolne żarty... Jak ktoś jest biedny to ma się od razu truć chemią w vegecie i kostkach (ja już wolę dodać równie tani pieprz ziołowy jeśli nie dowolne zioła, ale Ty widzę nic ponad wegetę nie znasz)? I zapychać samymi tuczącymi węglowodanami z tłuszczem?
        Spaghetti carbonara jest 10 razy lepsze (i pewnie o połowę tańsze) zrobione samodzielnie, a nie z głupich fixów.
        Sos warzywny to wg Ciebie pęczek koperku na kilka osób (i w całości Twojego pożal się boże jadłospisu w rzeczywistości nie ma warzyw - oprócz posiłku z kotletami) - no ludzie!
        etc. etc., na wszystkie absurdy szkoda czasu...

    • 69basiula Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 06.02.10, 20:53
      Temat aktualny chociaz poruszony dawno.Znalazlam kilka przepisow
      bardzo tanich i lubianych przez wszystkich.
      Zapiekanka z klusek-rurki,kolanka itp.Przepis na 4osoby.
      200g klusek surowych
      1 puszka mleko nie slodzone 400ml
      2 plasterki szynki,lub 100/150gr boczku wedzonego(gotowanego i
      pokrojonego w paski)
      3jajka,troche sera zoltego startego,sol,pieprz do smaku.Roztrzepac w
      salaterce jajka z mlekiem-mozna tez dolac 5 lyzek mleka z
      butelki.Dodac ser,paski szynki lub boczku ,posolic i dodac pieprzu
      do smaku oraz ugotowane kluski.Wymieszac,przelozyc na polmisek i
      zapiec w temp 220° th 7 przez 20min. Smacznego
    • 69basiula Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 06.02.10, 23:15
      Jeszcze jeden tani przepis-Zapiekanka -ziemniaki,kielbasa
      250g kielbasy z czosnkiem(nie wedzonej)
      1,5 kg ziemniakow
      4 jajka
      1 buteleczke smietany
      troche startego sera.
      Ziemniaki obrac i ugotowac,jajka ugotowac na twardo i obrac ze
      skorupki.Zmielic kielbase obrana ze skorki w maszynce do miesa z
      ugotowanymi jajkami, wymieszac na jednolita mase.Ziemniaki pokroic w
      cienkie plastry,polozyc w kamionce lub polmisku .Wylozyc na
      ziemniaki mieszanke kielbasa-jajka,przykryc reszta ziemniakow.Polac
      lekko osolona smietana,posypac serem.Piec w temp.180°(th6) 30-40
      min.Do tego surowka z kiszonej kapusty lub salata w zaleznosci od
      sezonu i masz caly zestaw na obiad-tani i smaczny.

      Jeszcze drugi zestaw na 4 osoby

      8 nalesnikow
      2 plasterki szynki
      4 plasterki sera zoltego
      Na 4 nalesniki polozyc po polowce plasterka szynki i po plasterku
      sera.Zlozyc nalesniki na 4,lekko podsmazyc z obu stron by sie
      podgrzaly i ser lekko sie stopil.Pozostale 4 nalesniki na deser
      podac z konfitura,rozgotowanymi z cukrem jablkami(ostudzone i
      rozgniecione jablka)lub jesli zrobic dzieciom niespodzianke -- 1
      kulka lodow smietankowych na lekko cieply nalesnik zawiniety w
      rulonik polany rozpuszczona czekolada z 2 lyzkami wody .Uwazac by
      nie przypalic czekolady.Sama radosc dla wszystkich.
    • mariolka99 Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 07.02.10, 11:05
      Przyznam że większość przepisów jest super. Dobrze że "tanie" nie
      kojarzy się wyłącznie ze słynną już zupą z keczupu ;)

      Dołożę swoje:
      makaron świderki- w lidlu 2,50 (makaron doskonały swoją drogą, nie
      jakieś rozgtwujące się kluchy)
      śmietana jakakolwiek- najlepiej 18%, duże pudełko ok.2zł
      cebula duża -30gr?
      boczek- nawet wypasiony, z morlin w cieniutkich plasterkach to 5zł, a
      tutaj połowę potrzeba (resztę mrożę)
      pietruszka świeża (zamrożona, w sezonie grosze)

      Zeszklić cebulkę,dodać trochę tego boczku drobno pokrojonego. Potem
      śmietanę, przyprawić porządnie, duuuużo czarnego pieprzu. Na koniec
      dodać posiekaną pietruszkę- dużo. Do tego makaron.
      Mało dietetyczne, ale pyszne ;)
      --
      Dzieci są jak pierdy- znieść można tylko własne.
      • lonely.stoner Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 07.02.10, 17:01
        straszne, w wiekszosci tych potraw nie ma w ogole zadnych wartosci odzywczych,
        bialka i mikroelemntow, witamin - zwlaszcza potrzebnych dla dzieci. Zeby
        uzupelnic te niedobory to moze sobie zrobic taka mala grzadke na oknie- posadzic
        jakies kielki, ziola, kupowac jakies najtansze sezonowe owoce i warzywa???
        przeciez w tych kaszach i makaronach tego nie ma. Rozumiem ze o takich rzeczach
        jak ryby i mieso mozna zapomniec na dobre?? (bylam niedawno w Polsce to wiem
        jakie absurdalne sa ceny brrrr). Przeraza mnie to ze w normalnym niby kraju,
        cywilizowanym, ludzie maja jakos zyc za 1200zl miesiecznie - 4 osobowa rodzina.
        Przeraza mnie to. Co gorsze w naszym kraju chyba duzo jest takich ludzi i pomocy
        dla nich nie ma jakiejs konkretnej??
    • bardzo_luba Re: Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rod 18.10.13, 15:10
      Np. makaron z byle czym. Czyli smażona cebula, dodać do niej koncentrat pomidorowy, przyprawy i jest sos. Bogatsza wersja, to oprócz cebuli dodajemy warzywa; cukinię, pomidory, fasolkę, paprykę, czosnek; co tanie i co kto lubi.

      Można też ugotować makaron, a później go podsmażyć na oleju, dodać sól, pieprz. Zioła, keczup, co kto lubi.

      W ogóle na samych warzywach (sezonowych) można zrobić danie samo w sobie w dużym garnku, jednego dnia zjeść je z makaronem, drugiego z kaszą np.

      Kupować kaszę, ryż w opakowaniach kilogramowych, luzem, bo taniej niż porcjowane.

      Rosół z porcji rosołowej lub skrzydełek. Następnego dnia z tego co zostanie zrobić sos potrawkowy plus ryż do tego.

      Ziemniaki ugotować w dużym garnku, na dwa dni. W mundurkach. Do tego gar kiszonej kapusty. Do kapusty można dodać trochę pieczarek lub kawałek kiełbasy, papryki słodkiej. Jednego dnia jako dodatek do obiadu, w pozostałe można zrobić nadzienie do krokietów, naleśników. Z pozostałych ziemniaków można zrobić kolejny obiad; kopytka lub smażone plastry ziemniaków z tymiankiem, na końcu posypane czerwoną papryką w proszku. Do tego sadzone jajo.

      I oczywiście ryże i kasze.

      Kasza z kefirem i kiszonymi ogórami.

      Ryż na patelni. Podsmażyć jakieś warzywa (oczywiście można też z kawałkiem kuraka, jeśli nie będzie za drogo) po kilku minutach dodać ryż, dodać wodę (dwa razy więcej niż ryżu), doprawić, zagotować, i dusić na wolnym ogniu. W pół godziny mamy tani obiad.

      Zupa warzywna gęsta (w zasadzie co jest i co kto lubi), pod koniec gotowania można dodać do niej szklankę ryżu, kaszy jaglanej lub soczewicy.

      W sumie, jak ktoś wcześniej pisał, obiad jest łatwo zrobić, trudniejsze są śniadania, zwłaszcza, jeśli dziecko ma wziąć ze sobą do szkoły.
      Na śniadanie w domu można podać sałatkę z ryżu (lub kuskusu) na zimno z pokrojonymi jajkami, ogórkami, papryką, parówkami...
      Do szkoły, trudniej, bo nie wiem, czy dziecko chciałoby sałatkę w pudełku...
      Owoce, płatki kukurydziane.

      W niektórych piekarniach można kupić pieczywo z poprzedniego dnia, za pół ceny, lub przed zamknięciem sklepu świeże pieczywo jest przeceniane o połowę.
      Taki starszy chleb czy bułkę można podpiec w piekarniku czy na suchej patelni (bez tłuszczu) z obu stron. Włożyć cokolwiek na wierzch i zajadać grzankę.
      Tanie coś do chleba, to pasztet, pasztetowa, pomidor w sezonie.

      Oczywiście, pozostaje korzystać z najtańszych warzyw i owoców sezonowych. Pycha swoją drogą.
      Gotować zupy w wielkim garze na 2 dni.
      Nie zabierać dzieci ze sobą na zakupy, bo serce boli, kiedy nie można im nic kupić.
      A i jeszcze, jeśli nie robi się przetworów na zimę, to można zamrozić porcje różnych owoców, wtedy kiedy są najlepsze i najtańsze, śliwki, wiśnie... Później zimą pycha.

      --
      piątek, sobota, niedziela
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka