mleko skondensowane--->kajmak pytanie o gramature

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 21:53
sluchajcie, glupie pytanie techniczne :)
puszka gotowego kajmaku jest mniejsza niz puszka mleka
skondensowanego.
akurat nie mam puszki mleka, ale wydaje mi sie, ze ma jakies 425 ml
pojemnosci. mniejsza prawie o polowe puszka gotowego kajmaku wazy
400g.
czy jest ona mimo mnijszego rozmiaru dokladnym wagowym odpowiednikiem
ugotowanej przez 3h puszki mleka skondensowanego?
    • jacek1f Aniu - wydaje misie:-), ze kajmak, to 17.03.08, 22:04
      masa z mleka (mozebyc slodkie skond), cukru ale i MASŁA - dodaje sie
      do masy potem masło i uciera, zeby byla masą , anie gęstym płynek
      tofi-podobnym.
      Moze dlatego masa, znaczy teraz ciężar właściwy - nie zgadza się?
    • Gość: anita Re: mleko skondensowane--->kajmak pytanie o g IP: *.telsten.com 17.03.08, 22:13
      Masz na myśli taki kajmak w małej puszce, z rysunkiem chyba krowy,
      brązowa etykietka? Jesli tak, to on jest niezbyt smaczny i
      paradoksalnie wydawał mi się mało słodki:) No, chyba, że już go
      spróbowałaś i Ci smakował, to sie wycofuję.
      Co do puszki mleka słodzonego: może się ośmieszę za chwilę, ale
      chyba podczas gotowania zamknietej puszki zawartość nie zmniejsza
      objętości, przeciez nie ma jak odparować? tylko właściwości fizyko-
      chemiczne.
      • jacek1f az sprawdziłem - pucha ma 533 g...:-) n/t 17.03.08, 22:22
      • Gość: ania_m Re: mleko skondensowane--->kajmak pytanie o g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 22:32
        anito, mam mgliste wrazenie, ze mleko w puszce po gotowaniu ma inna,
        bardziej ciagnaca i ogolnie gestsza konsystencje.
        na logike masz racje, ale sama nie jestem w 100% pewna, czy jednak z
        objetoscia cos sie nie robi.
        naprawde nie chce gotowac. jest jakis godny polecenia producent takiej
        gotowej masy krowkowej moze?
        • Gość: anita Re: mleko skondensowane--->kajmak pytanie o g IP: *.telsten.com 18.03.08, 00:38
          Ma inną konsystencję, no pewnie, mnie sie kiedys udało doprowadzic
          do konsystencji prawie stałej, tzn. masa po otwarciu puskzi była w
          kawałkach właściwie.
          Smakował mi krem mleczny Bonne Maman, pewnie też nadawałby sie do
          mazurka.
        • bene_gesserit Re: mleko skondensowane--->kajmak pytanie o g 18.03.08, 01:07
          Mozesz sprobowac z jakimis tanimi toffi, rozpuszczajac je w mleku
          lub smietance na malym ogniu. Efekt podobny (czy masa wyjdzie
          kremowa, jak krem z puszki czy bedzie sie zestalac, jak prawdziwy
          kajmajk nie z puszki, to zalezy od gatunku cukierkow i ilosci
          uzytego mleka). O wiele mniej z tym zachodu i nic nie wybucha.

          PS Nie uzywaj eclairs, bo maja potwornie duzo cukru i masa staje
          sie wyjatkowo twarda.
          • Gość: ania_m Re: mleko skondensowane--->kajmak pytanie o g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 07:10
            o, moze to dobry pomysl :)
            chce zrobic niejako 2w1: mazurek kajmakowy (nigdy nie robilam, ale
            uwielbiam karmel, krowke itp)i mazurek czekoladowy (od lat standard
            wielkanocny w naszym domu). czyli takie ciasto milionera z przepisu
            dorotus76
            wlasnie produkowalam szyszki z gp i wiem np, ze krowki laciate,
            czarno-biale, wawelu rednie sa.
            czyli gotowej masy toffi raczej nie, myslicie?
            • bene_gesserit Re: mleko skondensowane--->kajmak pytanie o g 18.03.08, 10:36
              Ja nie przepadam za puszkowym kajmakiem, bo w domu mama zawsze
              robila tradycyjny - taki, gotowany w garnku z mleka, cukru i paru
              lasek wanilii, ktory po zastygnieciu stawal sie kruchy - w
              porownaniu z nim ten z puszki ma dosc podly smak chociaz ciekawsza
              konsystencje. Co kto lubi.
              Mysle, ze do takiego kajmaku z toffi najlepsze bylby wlasnie takie
              jakies polskie najzwyczajniejsze kruche tofiki albo krowki (ale te
              nie ciagnace sie, czyli te, ktore sa zawijane mechanicznie,
              najtansze). Warstwa z ciagnacych sie na ciescie moze byc trudna do
              pokrojenia.

              Robilam kiedys kajmak tofikowy z takich niemieckich toffi Riesen, i
              wyszlo bardzo ok, ale one sa pokryte gruba warstwa gorzkiej
              czekolady, wiec ona sie w te mase wtopila i dlatego sie to pewnie
              dalo ladnie kroic.
              • Gość: fanka do ani-m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 11:58
                co do antytalentow masz racje. z drugiej strony
                jednak, jesli takie domniemane antytalencie kulinarne potrafi
                znalezc odpowiednie forum i zapostowac, powinno rowniez umiec
                wyszperac w sieci przepis na pozadana potrawe o wlasciwym stopniu
                trudnosci. jest multum przepisow multimedialnych, gdzie na obrazkach
                badz filmikach wykladna jest lopatologicznie metoda przyzadzania :)
                albo sie zapytac, jak zrobil ktos, kto chcial wykonac roladki
                schabowe bez proszku kilka watkow ponizej.
                akurat wszystkie te "pomysly na" wykonane z normalnych kladnikow sa
                proste jak konstrukcja cepa.
                zgadzam sie natomiast z toba co do rzeczy bardziej skomplikowanych -
                sos holenderski, bernaise np chyba faktycznie dla niektorych za
                trudne. na poczatek mozna kupic z torebki, badz kartonika, jesli
                ktos kompletnie nie czuje sie na silach. natomiast cytowany fix do
                gulaszu jest imho naprawde kompletnie zbedny.
                aha - te wszystkie moje gdybania sa czysto teoretyczne i nie
                przyczepiam sie bron boze do autorki pierwszego posta :)
                po prostu jej fix knurra jest tu rzecza przykladowa - przemysl
                chemiczny ma tych wynalazkow cala palete.
                no i ludzie pytajacy sie o ich zastosowanie pojawiaja sie na tym
                forum zdumiewajaco czesto.
            • Gość: fanka do ani-m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 13:36
              mazurek czekoladowy (od lat standard
              wielkanocny w naszym domu).
              ---------
              ja to danie-koszmarek pamietam od lat 70tych.
              z pomorza jestem, i tu to byl standard imprezowy, jak mialo byc
              "elegancko"- znaczy dzieki bogu w domu mama nie robila, ale na wesela,
              komunie itp bylo, wiec dla mnie rowniez jak najbardziej relikt prl-u;
              mdle, tluste i do kitu.
              • Gość: ania_m ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 16:26
                czy ktos moze mi przetlumaczyc to bredzenie?
                czego ta osoba ode mnie chce?
                co ma byc mdlego i paskudnego w fantastycznym ciescie kruchym z
                przepisu pra-prababki polanego polewa z roztopionej kuwertury 70%
                podprawionej likierem z gorzkiej pomaranczy?!!
                popie...rzylo babe, bo naprawde tych idiotyzmow nie rozumiem ni w zab
                :/
      • Gość: ania_m ciasto zrobione z gotowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 22:01
        mowiac szczerze moda na kajmak jakos do tej pory mnie ominela. puszka
        z tym specjalem stala rok w domu i termin waznosci do konca marca 2008
        zainspirowal mnie do wykonania ciasta milionera zamiast klasycznego
        mazurka czekoladowego.
        porownan z innymi firmami produkujacymi gotowce nie mam, ale wydaje mi
        sie, ze moja puszka nie jest zla, wrecz przeciwnie :)
        producent nazywa sie makromilk a wyrob zwie sie "masa krowkowa"
        efekt koncowy stanowczo nie jest zly, choc b. slodki :)
Pełna wersja