A mnie coś z tą puszką nie wyszło

21.03.08, 21:57
oczywiście z mlekiem skondensowanym.

Gotowałam chyba z 5 godzin i nadal było takie mleczne (trochę
gęstsze, ale nie jak karmel), ana spodzie się przypaliło.

Wywaliłam, ale jestem w szoku bo parę razy już gotowałam i było bez
problemu...
    • wiedzma30 Re: A mnie coś z tą puszką nie wyszło 21.03.08, 22:03
      Nie wiem jak chcialas zrobic z mleka i cukru karmel... Z tego to tylko kajmak
      wychodzi...
      Karmel robi sie z odrobiny wody i cukru. I tu sie zgodze - po zastygnieciu jest
      twardy.

      5 godzin gotowac puche??!
      A co ty chcialas miec kajmak twardy jak kamien? ;))) Raczej niemozliwe, on ma
      konsystencje kremowa, ciagnaca, ale nie jest twardy :)


    • bodzia50 5 godz- musiało się przypalić 21.03.08, 22:05
      może to było mleko bez cukru.
      • cipcipkurka Re: 5 godz- musiało się przypalić 22.03.08, 07:28
        Też podejrzewam mleko skondensowane bez cukru ;-)
        • ilekobietamalat Re: 5 godz- musiało się przypalić 22.03.08, 08:05
          tez kiedys zlapalam szybko mleko bez cukru,a potem sie dziwilam ze
          cos nie wyszlo:>>
          to jedyne wytlumaczenie:)
    • naura Skondensowane mleko bez cukru po 2,5 godzinach go- 22.03.08, 13:57
      towania jest odpowiednio gęste, tylko ... niesłodkie.
      • ilekobietamalat Re: Skondensowane mleko bez cukru po 2,5 godzinac 22.03.08, 14:04
        ciekawa teoria, ale jakos u mnie sie nie sprawdzila:>
        • naura Podobnie, jak u założycielki wątku - i co z tego? 22.03.08, 15:18
          • jacek1f skondens niesłodzony w puszce zamknietej NIGDY nie 22.03.08, 16:44
            zgestnieje, nawet po 15 godzinach:-)

            A odkryte ażde mleko zgestnieje - jak wszystko - po długim
            wygotowaniu.

            • naura Drogi Jacku, jesteś w błędzie. 22.03.08, 16:49
              • cipcipkurka Naprawdę? 22.03.08, 21:26
                To ja będę niedowiarkiem i póki nie zobaczę na własne oczy, nie
                uwierzę. Zapraszamy do GP i prosimy o oświecenie.
                • naura Ależ, cipkurko, wolno ci być ignorantką. Przecież 23.03.08, 10:58
                  to nie jest zabronione.
                  Z drugiej strony - nie jest też zabronione dokształcanie się, więc
                  zapraszam do lektury naklejek na puszkach.
                  • cipcipkurka Re: Ależ, cipkurko, wolno ci być ignorantką. Prze 23.03.08, 20:31
                    Ależ Nauro (duża litera nie jest przypadkowa), nie bardzo rozumiem,
                    co starasz się nam udowodnić. Że w mleku są cukry? No to wiemy nawet
                    my, ignoranci, że laktoza to dwucukier.
                    Że mleko skondensowane jest gęste, nawet niesłodzone? Wystarczy
                    otworzyć puszkę.
                    Natomiast nie potrafisz nam udowodnić, że mleko skondensowane
                    niesłodzone gotowane 2,5 godziny w zamkniętej puszce przyjmie
                    konsystencję kajmaku, czyli gęstej, lepkiej, brązowej masy. Na razie
                    Twoim argumentem jest to, że nie czytamy naklejek i jesteśmy
                    ignorantami. Prosimy Cię więc, jaśnie oświecona, o pokazanie nam,
                    jak bardzo się mylimy. Najlepsza będzie instrukcja obrazkowa, żebyś
                    znowu nie musiała nas zachęcać do uważnego czytania.
                    No chyba że kłania się zdolność czytania ze zrozumieniem i czegoś
                    nie doczytałaś.
                    Wesołych i kajmakowych Świąt ;-)
      • wadera3 Re: Skondensowane mleko bez cukru po 2,5 godzinac 23.03.08, 20:38
        naura napisała:

        > towania jest odpowiednio gęste, tylko ... niesłodkie.


        Nieprawda, w tym roku mój M przyniósł mi niełsodzone zamiast słodzonego i
        trzygodzinne(celem kolejnego doświadczenia) gotowanie nic nie dało,
        potem gotowanie - już z cukrem, po otwarciu, też wiele nie poprawiło, zamiast
        kajmaku mam taki trochę gęstszą masę, ale NIEZASTYGAJĄCĄ.

        Co oczywiście nie przeszkadzało w pożarciu mazurka:)
    • naura Mili moi, nawet zwykłe, krowie mleko gęsnieje po 22.03.08, 16:57
      odpowiednio długim gotowaniu. Przecież mleko, również skondensowane,
      składa się również z .... cukru. Uprasza się więc o nie wypisywanie
      bzdur nie mających pokrycia w rzeczywistości, bo jeszcze ktoś w te
      głupoty uwierzy.
      • jacek1f Nauro - doświadczyłem 4 godzin zamkniętego 22.03.08, 17:26
        skondensowanego niesłodzonego - pomyłka pośpiechu klasyczna,
        zaprawdę - w zamknietej puszce.
        Nie zgęstniało - bo niby co ma się stac w gotowaniu mleka - gdzie
        nie może odparować ani ciut nigdzie?!

        Dokonałem cudu? Jak wielu innych, którym poza Toba jakoś nie
        zgęstniało?

        Powtrazam - odkryte, to i zwykłe każde zgęstnieje..

        pozdrawiam świątecznie

        :-)

        • jacek1f I nikt nie broni otworzyc nieslodzone, dodac 22.03.08, 17:30
          cukru duzo i gotowac i mieszac nonstop.
          Zgestnieje, pewnie.
      • wadera3 Re: Mili moi, nawet zwykłe, krowie mleko gęsnieje 24.03.08, 08:29
        naura napisała:

        > bzdur nie mających pokrycia w rzeczywistości, bo jeszcze ktoś w te
        > głupoty uwierzy.


        Nauro, nie chodzi o to żeby zgęstniało, tylko żeby gęstniejąc i stygnąc
        przybrało formę stałą.
        Nawet bardzo gęste mleko, nie tężejące na cieście nie jest kajmakiem.
        Ponad 30 lat robię kajmak, i na 10 prób 2-3 są nieudane, a robię zawsze tak samo:)

        Najlepszy wychodzi mi robiony na szybko z karmelu na patelni:D
        (wtedy kiedy mi niepotrzebny do cista)
    • naura Jacku, ja rozumiem, gdy upiera się dziecko. 22.03.08, 17:39
      Nastolatkowi też się nie dziwuję.
      Natomiast osobie dorosłej, aspirującej do pewnego poziomu wiedzy, po
      prostu nie uchodzi obstawać przy czymś, co w sposób oczywisty nie
      jest prawdą.
      Rozumiem, że masz ogólne pojęcie, jakie procesy zachodzą przy
      gotowaniu mleka w puszce. Mam też nadzieję, że jesteś w stanie
      przyczytać etykiety mleka skondensowanego słodzonego i
      niesłodzonego. Teraz wystarczy pomyśleć i ... wyciągnąć odpowiedni
      wniosek.
      Mam nadzieję, że nie poczułeś się obrażony, bo nie obrażanie jest
      moją intencją. Po prostu - obrażanie zdrowego rozsądku to coś, wobec
      czego trudno przejść obojętnie.
      • jacek1f bezradność..:-) Cóż, gotuj niesłodzone, puszkowe 22.03.08, 19:03
        z powodzeniem gęstnienia.

        Duzo zdrowia

        OT.
      • saiss Nauro, proszę, wytłumacz mi 23.03.08, 21:09
        bo czysta ciekawośc mnei gryzie.
        Jakie procesy zachodzą przy gotowaniu mleka w puszce?

        Bo twoja teoria jest trochę niepoparta żadnym konkretem. Chciałabym ( piszę bez
        złośliwości) poznać procesy, jakie zachodzą w gotowanej puszcze mleka.
    • ami34 Re: A mnie coś z tą puszką nie wyszło 23.03.08, 21:35
      No to Was wszystkich zaskocze, bo ja juz wiele razy gotowalam mleko
      skondensowane slodzone na kajmak no i to co wczoraj sie stalo zaskoczylo mnie
      bardzo. Stalo sie dokladnie to samo co u kolezanki na gorze,ku mojemu zdziwieniu
      jak zwykle gotowalam mleko skondensowane ilosc 3 sztuki ,oczywiscie slodzone,
      na 100% nie ma tu zadnej pomylki, i ku mojemu zdziwieniu w dwoch puszkach zrobil
      sie tradycyjny kajmak, a w jednej puszce zrobilo sie to samo co u kolezanki na
      gorze czyli 1 centymetrowa warstwa kajmaku a reszta mleka byla plynna. Co sie
      okazalo po powachaniu tego mleka wydawalo ono z siebie troszke kwasna won takz
      wniosek z tego ze po prostu mleko w tej puszce bylo zepsute. Byla to albo jakas
      wadliwa partia mleka albo po prostu brudna puszka lub moze jeszcze cos innego.
      Takze jak widzicie wcale kolezanka powyzej nie musiala sie pomylic jesli chodzi
      o wybor mleka.
      • matizka Re: A mnie coś z tą puszką nie wyszło 24.03.08, 10:11
        No super, bo ja na prawdę miałam słodzone.

        Ale nie ma tego złego ... bo zrobiłam na tym spodzie masę
        pomarańczowo - bakaliową i mogłam chociaż zjeść (tamtego bym nie
        jadła, bo nie mogę mleka)i było pyszne

        A swoją drogą nie spodziewałam się takiej dyskusji...

        pozdr

        Aga

        PS no wiem, że to kajmak tak mi się jakoś napisało w tym złamaniu
        kuchennym:)
    • naura Do cipkurka, jacek i pozostali sceptycy: 24.03.08, 10:30
      www.smaczny.pl/forum/index.php?act=Print&client=printer&f=2&t=3366
      Tam podają, że trzeba gotować 3 godziny - moim zdaniem 2,5
      wystarczy, zwłaszcza, jeśli wystudzić w tej samej wodzie, a
      oszczędnośś gazu jest ;)
      Należy zejść do 7 grudnia 2007 r.
      Jak widać, sporo osób ulega jakimś dziwnym złudzeniom w kwestii
      mleka niesłodzonego.
      Pewnie dlatego, że poziom nauczania chemii w Polsce jest ... żaden.
      Pozdrawm i zapewnia, że z
      • linn_linn Re: to jak to w koncu jest? 24.03.08, 10:45
        No ale po 7.12 jest 8,12:

        "A więc tak...

        PRZEPRASZAM Was dziewczyny za wprowadzenie w błąd!!!
        Nie mam pojęcia jak to się mogło stać
        Najmocniej Was przepraszam...
        Jedynym usprawiedliwieniem mojego zaciemnienia umysłu może być chyba
        tylko naprawdę poważny problem z operatorem, który mamy i który
        otrze się chyba o sąd... Stąd moje kompletne roztargnienie...

        Otóż po tej wymianie postów, wieczorem coś mnie tknęło... I ponownie
        odkopałam swój stary zeszyt z przepisami...
        Dla upewnienia zadzwoniłam nawet do Mamy
        Oczywiście mówiąc o słodziźnie, która wyjdzie z chałwą miałam na
        myśli mleko kakaowe...

        A "normalnie" robię z tym zwykłym, czerwonym mlekiem

        Jeszcze raz Was najmocniej przepraszam!!
        Wstyd mi potwornie! Myślę o mleku czerwonym a piszę niesłodzone...
        Brakuje mi naprawdę słów na przeprosiny..."
      • wadera3 Re: Do cipkurka, jacek i pozostali sceptycy: 24.03.08, 10:53
        naura napisała:

        > www.smaczny.pl/forum/index.php?act=Print&client=printer&f=2&t=3366
        ........................
        > Pewnie dlatego, że poziom nauczania chemii w Polsce jest ... żaden...


        Nie wiem co ten link miał udowodnić?
        I co ma do tego poziom nauczania chemii?


        Nieraz masa gęstnieje nieraz nie - to wszystko, niezależnie od poziomu chemii w
        szkole
        • naura Wadera, już tłumaczę. Dla osoby obeznanej choć 24.03.08, 11:03
          trochę z chemią jest oczywiste, że mleko gęstnieje pod wpływem
          gotowania niezależnie, czy jest słodzone, czy nie.
          Ponieważ do forumowiczów ta prosta prawda nie trafiła, powołałam się
          na innych forumowiczów, którzy - zamiast wątpić w naukę - po
          prostu "biorą i gotują" niesłodzone mleko w puszce, po czym je
          wykorzystują na różne sposoby.
          Mnie jakoś zawsze mleko gęstnieje, osobom z podanego linku również.
          • wadera3 Re: Wadera, już tłumaczę. Dla osoby obeznanej cho 24.03.08, 11:17
            naura napisała:

            > trochę z chemią jest oczywiste, że mleko gęstnieje pod wpływem
            > gotowania niezależnie, czy jest słodzone, czy nie.


            Widzisz, ale "problem" polegał na tym żeby z owego gęstniejącego mleka uzyskać
            masę kajmakową ZASTYGAJĄCĄ na cieście,
            a nie coś co tylko zgęstniało i spływa z ciasta:)

            To tak jak z lukrem, nieraz mimo uporczywego gotowania nie robi mi się pomada,
            tylko niezastygający "klej" w formie glazury,
            jest gęste, ale nie zastyga i jakkolwiek nie byłoby gęste, nie da się utrzeć i
            cały czas się lepi...
            • nieskorzanka Nawet Wikipedia ma coś do powiedzenia na ten temat 24.03.08, 11:35
              Kajmak — słodka masa dodawana do deserów i innych produktów spożywczych.
              Najłatwiej zrobić ją gotując mleko z cukrem w proporcji mniej więcej 1:1 z
              dodatkiem ciemnego kakao, aż zgęstnieje. Potem gorący kajmak należy utrzeć z masłem.

              Drugim, a wymagającym mniej uwagi sposobem, jest gotowanie lub podgrzewanie w
              piekarniku puszki z mlekiem skondensowanym słodzonym.

              Przy gotowaniu należy zalać puszkę wodą w garnku i gotować 2–3 godziny. Trzeba
              zwrócić uwagę na to, abu puszka była cały czas zalana (w przeciwnym razie, w
              dobrym przypadku mleko się nierówno zetnie, natomiast w złym — puszka może
              wybuchnąć). Po wyjęciu odczekać, aż puszka przestygnie, ponieważ jej
              przedwczesne otwarcie może spowodować dość wybuchowy efekt w postaci fontanny
              (lub przynajmniej mocnego pryśnięcia) gorącej masy.

              Przegotowanie kajmaku spowoduje zbyt kruchą konsystencję oraz lekko spalony,
              karmelowy smak. Nie będzie się on wtedy nadawał na pokrycie ciasta czy do
              smarowania, gdyż nabierze charakteru nieco galaretowatego.

              Uwaga: jeżeli kajmak okaże się być niedogotowany (leje się, a nie maże), należy
              przelać go do słoika, zamknąć szczelnie i gotować nadal, podobnie jak puszkę
              wcześniej, aż masa w środku wyraźnie zgęstnieje.



              A moim zdaniem tylko gotowanie mleka z cukrem spowoduje zgęstnienie masy, białko
              mleka pod wpływem cukru i wysokiej temperatury zmienia swoje własciwości fizyczne
          • saiss Nie dostałam odpowiedzi, drążę dalej 24.03.08, 13:23
            naura napisała:
            Dla osoby obeznanej choć
            > trochę z chemią jest oczywiste, że mleko gęstnieje pod wpływem
            > gotowania niezależnie, czy jest słodzone, czy nie.

            Za taką osobę się uważam, jednak nie jest to dla mnie oczywiste.
            CO w mleku jest takiego, ze wg ciebie podczas gotowania - już niezależnie, czy w
            puszce, czy nie - zmieni się w ciągnący, lepki kajmak?
            • marbor1 Re: Nie dostałam odpowiedzi, drążę dalej 24.03.08, 13:57
              Naura, to tak jak w tym starym porzekadle "chłop żywemu nie przepuści".
              Tak ma myć jak ona mówi. W przytoczonym przez Naurę linku [na dowód poparcia jej
              tezy], Klarka [pod datą 8.12.o7] przeprasza za wprowadzenie w błąd forumowiczek,
              pomyliła bowiem mleko kakaowe z mlekiem w czerwonej puszce o które jej chodziło.
              A właśnie to mleko w czerwonej puszce jest mlekiem słodzonym.
      • cipcipkurka Re: Do cipkurka, jacek i pozostali sceptycy: 25.03.08, 11:37
        Nauro, poddaję się. Twoja "rzeczowa" argumentacja, powoływanie się
        na wątek z innego forum kulinarnego (którego to wątku nawet nie
        przeczytałaś do końca---jednak to czytanie ze zrozumieniem by Ci się
        przydało) i udowadnianie nam w ten sposób, na jakim to marnym
        poziomie są lekcje chemii w polskich szkołach, najzwyczajniej w
        świecie mnie przerosły.
        Szkoda czasu i atłasu na proszenie Cię, byś nam wytłumaczyła, jakim
        cudem z zamkniętej puszki mleka niesłodzonego skondensowanego ma się
        zrobić kajmak, o który chodziło autorce wątku. Gdybyś jednak miała
        ochotę postawić na swoim, kup, proszę, puszkę mleka niesłodzonego
        skondensowanego, wsadź ją (zamkniętą) do garnka z wodą, gotuj, a
        potem pochwal się nam kajmakiem na GP. Myślę, że wtedy ufundujemy
        jakąś nagrodę.
        Z wyrazami szacunku,
        Cipcipsceptyczka.
        • linn_linn Re: puszki do Galerii 25.03.08, 13:31
          Slusznie. Zamiast przelewac z pustego w prozne, wstawcie
          fotoinstrukcje do Galerii. Mile widziane rozne metody.
          • jacek1f :-) sam ufunduję wtedy "laury dla Naury" 25.03.08, 18:54
            i po tych lekcjach chemii dodatkowych moze gotowac nawet 4 godziny
            (mleko skondensowane NIEsłodzone, w garnku w wodzie) żeby wyszedł
            kajmak.

            • cipcipkurka Re: :-) sam ufunduję wtedy "laury dla Naury" 25.03.08, 19:57
              Rozumiem, Jacku, że laurem będą korepetycje z chemii? ;-))))
              Dodajmy, że mleko skondensowane niesłodzone ma być w puszce.
              Zamkniętej :-)))

              Linn, my nie przelewamy z pustego w próżne, tylko z puszki do
              garnka. Albo na patelnię ;-))))
              • linn_linn Re: :-) sam ufunduję wtedy "laury dla Naury" 25.03.08, 21:09
                A ja mam jedna puszke / slodzonego! / i wciaz sie zastanawiam, kiedy
                ja ugotowac. Znalezc 4 godziny jednym ciagiem nielatwo. Jak ja
                zostawie w kuchni, na bank o niej zapomne.
    • tjaryma6 Re: A mnie coś z tą puszką nie wyszło 24.03.08, 14:49
      A nie wyjdzie coś takiego jak kajmak gdy do karmelu doda się śmietanki 30% i
      masło? Tak pytam bo nie jadłem nigdy czegoś takiego z puszki.
      • papierowa.szklanka Re: A mnie coś z tą puszką nie wyszło 24.03.08, 16:08
        nie, wyjdzie obrzydliwe słodkie i tłuste coś
        • tjaryma6 Re: A mnie coś z tą puszką nie wyszło 24.03.08, 17:20
          Właśnie, że wyjdzie. PO pierwsze nie tłuste, bo masła się daje okolo 50 gr na
          150 gr cukru. Po drugie, z tego co wiem to karmel i kajmak są "obrzydliwie"
          słodkie. Po trzecie mam to właśnie na tarcie z migdałami jako polewa i jest
          wiecej niż ok. Po czwarte taka masa to klasyka kuchni francuskiej (150 gr cukru
          + 50 gr masła + 180 gr smietanki 30%) Pytałem dlatego, że nie jadlem czegos
          takiego z puszki mleka skondensowanego.
    • linn_linn Re: A mnie coś z tą puszką wyszło 27.03.08, 09:02
      Naczytalam sie tyle o problemach z puszka, a tu sprawa okazala sie
      nadzwyczaj prosta. Wczoraj powiedzialam sobie: raz kozie smierc.
      Gotowalam puszke przez 3 godziny, potem wylaczylam gaz i zostawilam
      ja w wodzie do rana. Dzisiaj powtorzylam i konsystencja jest
      idealna / kolor tez /. Dobrze, ze nie gotowalam przez 4 godziny:
      byloby za dlugo. Byc moze 2,5 godziny tez by wystarczylo. Nastepnym
      razem ugotuje od razy 4 sztuki: trwa to jednak dosc dlugo.
      Puszke polozylam w garnku "na boczku", zalalam woda i gotowalam. Co
      jakis czas dolewalam troche wrzatku. Kilka razy, poslugujac sie
      widelcem, przeturlalam puszke po dnie garnka.
      • linn_linn Re: A mnie coś z tą puszką wyszło 27.03.08, 09:03
        Mleko oczyiwscie bylo slodzone.
      • linn_linn Re: A mnie coś z tą puszką wyszło 27.03.08, 09:07
        Oczywiscie powinno byc: dzisiaj otworzylam.
        • cipcipkurka Brawo, pierwsze koty za płoty :-))) 27.03.08, 12:04
          A alarm miałaś nastawiony?
          ;-)
          • linn_linn Re: Brawo, pierwsze koty za płoty :-))) 27.03.08, 13:55
            Nie. Przygotowalam sobie front robot w kuchni. Pod koniec
            pamietalam, ze zaraz mam wylaczyc. Troche dlugo to tra, to fakt. We
            Wloszech niestety takich gotowcow nie ma w sprzedazy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja