No i klops-ale jak :)))

IP: *.acn.pl 03.09.03, 10:22
Mam łopatkę do zmielenia,która czeka cierpliwie na durszlaku,aż ktoś się
zlituje i powie mi ,jak zrobić klopsa.Takiego z jajkiem.
Zmielić.I co dalej.
Czekam cierpliwie i dziękuję z góry.(z góry mięsa);)
Na swoje wytłumaczenie mam to,że szukałam na forum nie znalazłam i w kuchni
polskiej też nie.(dziwne,ale jest klops z dorsza)
    • Gość: Elina Re: Pieczeń rzymska z jajkiem IP: 217.153.14.* 03.09.03, 10:29
      Ja robię tak:

      PIECZEŃ RZYMSKA Z JAJKIEM

      ½ kg mięsa mielonego
      1 jajko surowe
      2 jajka ugotowane na twardo
      2 średnie cebule
      kawałek, najlepiej „piętkę” suchego chleba lub sucha bułka
      przyprawa do mięsa mielonego, przyprawa do grilla itp.
      sól
      pieprz


      Mięso mielone, surowe jajko, zamoczoną i odsączoną w wodzie „piętkę” chlebka
      lub bułkę, pokrojone drobno cebule i przyprawy wymieszać (czyli przyrządzić jak
      do klasycznego mielonego). Na dnie wytłuszczonej, podłużnej foremki uformować
      spód i boki pieczeni. Na środek położyć obrane ze skorupek jajka na twardo.
      Przykryć resztą mięsa. Wierzch obsypać grubą warstwą przypraw. Zapiekać w
      piekarniku w temperaturze 160-180 st. C ok. 40 min.


      Wiem, że coś takiego można zrobić w otoczce z ciasta francuskiego, ale dla mnie
      to wyższa szkoła jazdy :):):)

      aha, a zamiast jajek na twardo można zrobić z podgotowanymi warzywami:
      marchewką, porem itp. lub na przykład z parówkami. Też dobre :)


      Pozdrawiam





      Gość portalu: mam napisał(a):

      > Mam łopatkę do zmielenia,która czeka cierpliwie na durszlaku,aż ktoś się
      > zlituje i powie mi ,jak zrobić klopsa.Takiego z jajkiem.
      > Zmielić.I co dalej.
      > Czekam cierpliwie i dziękuję z góry.(z góry mięsa);)
      > Na swoje wytłumaczenie mam to,że szukałam na forum nie znalazłam i w kuchni
      > polskiej też nie.(dziwne,ale jest klops z dorsza)
      • Gość: Fly Re: Pieczeń rzymska z jajkiem IP: 156.24.231.* 03.09.03, 10:40
        robilam trzy dni temu, juz nie ma :)

        wersja dla mnie najprostsza:
        - kupiłam kilogram szynki (łopatki nie było w sklepie)
        - 1 wieksza cebula
        - dwa cale jaja surowe
        - bulka tarta (zamiast namaczanej)

        mieso i cebule zmielilam, dodalam dwa jaja, sol pieprz do smaku (z ta sola jest
        tak, ze po upieczeniu klops jest ciut slonszy niz przed) - dodalam moze ze dwie
        lyzki bulki tartej

        blache wielkosci polowy zeszytu A4 wylozylam folia aluminiowa natluszczona
        odrobinke - wlozylam troche miesa, potem trzy jajka na twardo i przykrylam
        reszta miesa

        pieklam 40-50 min w temp. 180* C

        rada: niech mieso nie bedzie za bardzo chude, odrobina tluszczyku bardzo sie
        przydaje, wtedy klops nie jest suchy i sie nie kruszy...

        powodzenia,
        Fly
    • Gość: mam Re: No i klops-ale jak :))) IP: *.acn.pl 03.09.03, 10:38
      Dzięki za błyskawiczną reakcję.
      Będę Cię miło wspominać przy spożywaniu klopsa.Zabieram się do pracy.
      Pozdrawiam
      :))
      • Gość: mam Re: No i klops-ale jak :))) IP: *.acn.pl 03.09.03, 14:25
        Kobiety drogie,
        właśnie się piecze.
        Wychodzi na razie z niego ten sos.
        Pomysł z folią też muszę wypróbować.
        Piekę na termoobiegu.Dobrze czy źle?

        Jednak znalazłam w Kuchni Polskiej (jakże by inaczej)ale pod nazwą Pieczeń
        rzymska,jak słusznie mi zasugerowano.
        Pozdrawiam

        ps.mam nadzieję,że od tych pomysłów nie będę grupa jak klops?
        :)))
        • Gość: Elina Re: No i klops-ale jak :))) IP: 217.153.14.* 03.09.03, 14:30
          Ja też zawsze robię na termoobiegu i myślę, że tak jest najlepiej :)
          A jeśli chodzi o tłuszczyk to w zależności od tego czy mięso jest bardzo
          tłuste, czy mniej, jest tego tłuszczu duuuużo lub mniej. Ja w trakcie pieczenia
          ten tłuszczyk odlewam i zużywam później do innych celów...

          Pozdrawiam
          Elina
          • Gość: Fly Re: No i klops-ale jak :))) IP: 156.24.231.* 03.09.03, 15:27
            mam,

            daj znać jak Ci wyszedł...

            o termoobiegu się nie wypowiem, bo w moim wynajmowanym mieszkaniu mam starą
            kuchnię gazową...(a niech ją!)

            ja też to znałam pod nazwą pieczeń rzymska (czasami w sklepach jeszcze
            sprzedają) natomiast teściowa robiła klopsa i oczywiście On bardzo lubi i nikt
            nie robi takiego, jak jego mamusia... - ale jak pisałam wcześniej - już klopsa
            nie ma - nawet pochwalił, że dobry był.... :)

            pozdrawiam,
            Fly
            • Gość: mam Re: No i klops-ale jak :))) IP: *.acn.pl 04.09.03, 08:51
              Została już połowa :))
              Troszkę się rozwala.Może dlatego,że skropiłam wodą.Sos zebrałam do pasztetu.
              W Kuchni polskiej zalecali skrapianie.:((
              • skarolina Re: No i klops-ale jak :))) 04.09.03, 09:12
                Gość portalu: mam napisał(a):

                > Została już połowa :))
                > Troszkę się rozwala.
                A ile jajek dałaś?? Bo mnie przy jednym zawsze się rozwala, a z dwoma trzyma
                się jak złoto.

                I moje rady - piec na papierze do pieczenia (jak dla mnie lepiej niż na folii
                aluminiowej). A zamiast cebuli dać parę ząbków czosnku, oczywiście
                przeciśniętych przez praskę - ale to bez tych gotowanych jajek w środku.
                Dobry jest też z drobno pokrojonymi i podduszonymi z cebulka pieczarkami.

                pozdrawiam,
                skarolina
                • Gość: Fly Re: No i klops-ale jak :))) IP: 156.24.231.* 04.09.03, 09:42
                  do nastepnego wydania klopsa dodam gotowana marchew, zeby bylo kolorowiej i
                  smaczniej...a wlasciwie inaczej...(no bo nie wiem jeszcze czy smaczniej ;) )

                  mam, a jaki masz przepis na pasztet?
                  wzielo mnie ostatnio na pichcenie....moze bym upiekla?

                  pozdrawiam,
                  Fly
                  • skarolina Re: No i klops-ale jak :))) 04.09.03, 09:53
                    Gość portalu: Fly napisał(a):

                    > do nastepnego wydania klopsa dodam gotowana marchew, zeby bylo kolorowiej i
                    > smaczniej...a wlasciwie inaczej...(no bo nie wiem jeszcze czy smaczniej ;) )

                    A może czerwoną paprykę?? Jakoś tak wydaje mi się bardziej wyrazista w smaku :)
                    • Gość: mam Re: No i klops-ale jak :))) IP: *.acn.pl 04.09.03, 10:05
                      Dałam tylko jedno jajo-małe w dodatku.Skoro tak,następnym razem dam 2.

                      Pasztet-prosta rzecz.:)))


                      Robię na oko.
                      Mięsa-różne,trochę tłustych,trochę podrobów (nie za dużo)kawałek
                      podgardla/boczku.Podgardle lepsze.
                      Gotować w małej ilości wody,z grzybami-garstką.Sól,pieprz,ziele
                      angielskie,listek,imbir.Cebula.
                      Gotować na wolnym ogniu,aż mięso się rozpadnie.Na sam koniec wrzucić garstkę
                      (15 dkg) wątróbki drobiowej-żeby się tylko "sparzyła".

                      Wystudzić.Bułkę namoczyć w porcji tego wywaru.(wywaru nie wylewamy!!)
                      Nastęnie mięso (cedzę na durszlaku)mielę 2 razy (koniecznie)razem z bułką
                      odciśnietą.
                      Następnie masę wyrabiam z jajkami (4-5-można ubić pianę,można mniej jaj)dodając
                      wywar.
                      Dodaję-sól,pieprz,imbir,gałka muszkatołowa (!).
                      Do foremek natłuszczonych plus bułka tarta.

                      Proszę o pytania.
                      Można zagotować jednego dnia.I dokonczyć drugiego-sporo osób tak robi.
                      Wtedy drugiego dnia troszkę podgotować,aby się rozpuściła galareta,jak też
                      można zdjąć tłuszcz z wierzchu.

                      Można dodać warzywa.

Pełna wersja