Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!!

IP: *.aster.pl 22.04.08, 10:23
Tanie produkty i ich skladniki:
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,5134828.html
    • Gość: miu Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! IP: *.aster.pl 22.04.08, 10:39
      Mnie zawsze zastanawialo dlaczego w Polsce nie ma jadalnych
      orzechow. Nie da sie kupic ich w sklepie, zawsze sa ohydne. Za to w
      Niemczech nawet najtansze(!), tansze niz w Polsce, zawsze sa
      swietne.
      I teraz wiadomo: chociaz Niemcy maja nizsze normy niz Polska, ich
      firmy nie odbieraja zjelczalego towaru. Za to polscy handlarze
      sprowadzaja je z tych Niemiec nad Wisle. SKANDAL!
    • bene_gesserit Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 22.04.08, 10:39
      Czytaliscie. Nawet chcialam zlinkowac, dobrze, ze juz wisi :)

      Fajnie, ze oprocz informacji 'demaskujacych jakosc' - ze szynka
      nastrzykiwana, ze mielonka wieprzowa z kurczaka, ketchup to woda i
      cukier z czyms dziwnym itd znalazla sie tez 'demaskacja ceny' - jak
      np ta informacja o kawie rozpuszczalnej - ile placimy za reklame i
      marketing produktu. Koniecznie do przeczytania dla wszystkich,
      ktorzy tu bywaja. Na przynete:

      'Syrop malinowy Tesco. Butelka - 1,05 zł
      Często nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, wystarczy czytać
      etykiety. Trzeba tylko znać podstawową zasadę: składniki wypisuje
      się według objętości, to, czego jest najwięcej - na początku, czego
      najmniej - na końcu. Z czego jest zagęszczany syrop malinowy? Z
      malin?

      Zaprawa do napojów o smaku malinowym Tesco kosztuje trzy razy
      taniej niż markowy syrop. Składa się kolejno z wody, syropu
      glukozowo-fruktozowego, kwasku cytrynowego, stabilizatora, aromatu,
      substancji słodzącej, barwnika oraz substancji konserwującej. Malin
      nie ma tu ani śladu, jest tylko chemiczny aromat. Syntetyczne
      aromaty robi się z estrów, aldehydów i ketonów, czyli z ropy
      naftowej.

      - Niech pan nie przesadza - oponuje dietetyk dr Kozłowska-
      Wojciechowska. - To substancje dopuszczone do użytku. Syntetyczny
      aromat nie jest szkodliwy, a nadmiar cukru tak.

      Wracam do półki z syropami owocowymi. Dla odmiany biorę pod lupę
      drogi produkt - syrop malinowy Herbapolu za 4,89 zł.

      Czytam etykietę: cukier, syrop, woda i dopiero na czwartym miejscu
      zagęszczony sok. Ale jaki? Aroniowy! Dodatek zagęszczonego soku
      malinowego jest znikomy, bo został wymieniony nawet za aromatem.

      Ściślej, taki sok Herbapol produkował na jesieni. Zimowa dostawa
      różni się składem: cukier, syrop, woda, zagęszczony sok aroniowy
      i... zagęszczony sok z czarnej marchwi. Jest też precyzyjna
      informacja, ile jest dwukrotnie zagęszczonego soku malinowego: 0,25
      proc. To jedna malinka.'
      • Gość: g Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 14:29
        to akurat stara prawidłowość:
        czerwone syropy/niezaleznie od nazwy-przewaga aronii
        żółte- z jabłek:)+ aromaty oczywiście
    • alinka_li Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 22.04.08, 11:18
      Po pierwsze: nie zawsze najtańsze oznacza że gorsze- najczęściej te droższe są
      równie złe.
      Po drugie: właściwie to samo co po pierwsze tylko inaczej- drogie nie oznacza
      absolutnie że dobre, niestety (wydaja po prostu więcej na reklamę itp.)
      Po trzecie: ZAWSZE trzeba czytać etykiety przed zakupem towaru, niezależnie od
      jego marki i renomy. No i wybierać mniejsze zło;)
      • Gość: miu Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! IP: *.aster.pl 22.04.08, 11:42
        Raz w zyciu widzialam jak ludzie czytaja etykiety w sklepach. W
        Belgii w 99 roku, kiedy wybuchla afera z dioksynami. Nigdy nie
        widzieliscie takiego sklepu, atmosfera jest wtedy jak... w czytelni.
        Jest cicho(!), atmosfera skupienia, ludzie ruszaja sie powoli. Serio
        mowie, bo widzialam na wlasne oczy.

        95% klientow nie czyta w sklepie ani w domu etykietek!
        • fettinia Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 22.04.08, 11:44
          Ja zawsze czytam-ale to juz takie moje lekkie odchylenie:D
          • linn_linn Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 22.04.08, 11:45
            Moje tez. Czesciej odkladam na polke niz wkladam do wozka.
            • Gość: ania_m Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 22.04.08, 11:57
              ja tak samo :)
              zarazilam nawet ta mania czytelnictwa sklepowego kilku znajomych :)
              rowniez czesciej odkladam na polke, niz wkladam do koszyka.

              • karmilla Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 24.04.08, 10:33
                czasem czytam skład chemiczny w sklepie, jak nie przeczytam w
                sklepie, to w domu. Jak w domu się zorientuję, że kupiłam
                produtk "produktopodobny", to może nawet i lepiej - mam czas
                naparzeć się i zapamiętać do czego w sklepie nawet nie podchodzić.
                Jak przeczytam w sklepie i zrezygnuję z zakupu, to na ogół przy
                kolejnej wizycie nie pamiętem, co złego było w danym produkcie i
                znów tracę czas na czytanie.
    • crusader96 Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 22.04.08, 12:47
      Ja też czytam etykietki. Chociaż czasem to niepomaga. W syropie
      malinowym, który mam w domu jest tylko (albo aż)5 procent soku
      malinowego. Ale i tak byl najlepszy za wszytkich na półce.
      • alinka_li Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 22.04.08, 13:06
        No właśnie to nazywam wybieraniem mniejszego zła... I założę się , że nie był to
        wiodący, renomowany, godny zaufania herbapol. Ale przyznaję, mimo że wcześniej
        napisałam, że zawsze trzeba czytać etykiety, sama nie zawsze to robię. Czasem
        mam ochotę na błogą nieświadomość. I nawet nie chcę czytać, co producent dał do
        środka, że to takie dobre... Ale jeśli chcesz wiedzieć- czytaj!
    • jo.hanna ruszyl mnie komentarz pana z Herbapolu 22.04.08, 13:24
      tlumaczyl bowiem, ze sok malinowy traci swoje wlasciwosci pod wplywem czasu
      (brunatnieje). Wartosc produktu dla producenta rowna sie jedynie jego
      aktrakcyjnosci wizualnej. I to przeraza.
      • linn_linn Re: ruszyl mnie komentarz pana z Herbapolu 22.04.08, 13:31
        Producent po prostu wie, ze to klienci zwracaja uwage na kolor. jemu wszystko
        jedno: wazne aby byli kupujacy. Problem w tym, ze lubimy ladne rowne marchewki,
        rozowe mieso wolowe, czerwoniutki sok itp. Producent o tym wie i wyciagnal z
        tego wnioski. Kolor musi byc ladny.
        • Gość: miu Re: ruszyl mnie komentarz pana z Herbapolu IP: *.aster.pl 22.04.08, 19:17
          Niedawno kupilam wyrob "sokopodobny malinowy" znanego polskiego
          producenta, w dodatku uchodzacy za dobra jakosc. Sok malinowy byl
          oczywiscie wymieniony na jednym z ostatnich miejsc (w skladzie).
          Trudno.
          Wczoraj kupilam sok w sklepie ekologicznym, w cenie zlota. Sklad:
          sok malinowy 52%, cukier, woda... OK. W domu skosztowalam:
          cuuuuuuuuuuuuukier, woda, odrobina soku dla koloru raczej. Jak
          rozumiem sok malinowy powstal na cukrze + potem jeszcze 30% cukru
          (moze na objetosc? wejdzie duzo) i woda. Aromatu i smaku malinowego
          brak, bo produkt jest "ekologiczny", wiec nie dodano syntetykow. Ma
          zatem smak slodki i zaden inny. Zgroza!

          Pointa: jak bym za te pieniadze kupila sok malinowy na Zachodzie w
          sklepie ekologicznym to bylby to produkt najwyzszej jakosci.
      • aga-aa Re: ruszyl mnie komentarz pana z Herbapolu 22.04.08, 15:56
        o tym samy pomyslałam
        • monikate Re: ruszyl mnie komentarz pana z Herbapolu 22.04.08, 18:22
          To dlaczego mój sok malinowy, przeze mnie osobiście robiony nie
          brunatnieje?
          A poza tym, co my biedni możemy... tylko się przystosować do tej
          chemii.
          • bene_gesserit Re: ruszyl mnie komentarz pana z Herbapolu 22.04.08, 20:32
            Moze dlatego, ze trzymasz go w piwnicy lub szafce, z dala od
            swiatla?
            • monikate Sok malinowy 23.04.08, 18:30
              W rzeczy samej :) Sok malinowy i inne domowe przetwory trzymam w
              starym, odziedziczonym po babci kredensie (orzech albo czeczotka).
              Pamiętam z dzieciństwa, że babcia też w nim trzymała soki, dżemy,
              galaretki, itd. Ten kredens tak fajnie pachnie.
    • my2008 To jest takie proste :) 22.04.08, 18:30
      Należy powstrzymywać się od kupowania masowych towarów produkowanych dla supermarketów (tesków, biedronków, itp.)
      A jeśli już, to należy dokładnie czytać etykiety (trzeba nauczyć się rozumieć co tam jest napisane). To jest takie proste :)
      • monikate Re: To jest takie proste :) 22.04.08, 18:36
        Nie kupuję masowych towarów. Te niemasowe również kipią od chemii.
        • my2008 Re: To jest takie proste :) 22.04.08, 18:40
          monikate napisała:

          > Nie kupuję masowych towarów. Te niemasowe również kipią od chemii.

          Jasne :)
    • Gość: kasia Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! IP: *.icpnet.pl 22.04.08, 20:26
      z tego artykułu wynika ze nie tylko tanie to szajs,drogie również.Należy
      przestawić się na Bio.
    • paulinaa Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 22.04.08, 21:06
      nigdy nie kupowałam tych najtanszych produktów marki tesco,
      biedronka itp bo myślalam, że to z najgorszych składników itd.
      ale ostatnio ktos mi powiedział, że pastelle lisnera występują w
      biedronce pod inną nazwą a są o złotówkę tańsze. i rzeczywiście-
      sklad ten sam, smak ten sam, tylko cena inna. a produkowane nawet w
      tej samej fabryce...
      wiec warto czytac opakowania :D
      • Gość: ka Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! IP: *.rcb.vectranet.pl 23.04.08, 19:06
        bo często jest tak, że nie opłaca się "przezbrajać" całej produkcji na inne, tańsze składniki, tylko podmienia się opakowanie.
      • chicarica Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 24.04.08, 10:43
        W Biedronce sporo towarów to to samo co markowe, tylko pod inną nazwą. Ale
        pastella to moim zdaniem koszmarny syf.
        • Gość: miu Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! IP: *.aster.pl 26.04.08, 19:51
          Nie sa to te same towary. Moga to byc ci sami producenci, ktorzy
          wrzucaja do "gara" gorsze komponenty lub mniej drogich komponentow.
          Produkt jest "prawie" taki sam.
        • poszukiwaczarmi Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 26.04.08, 23:35
          Biedronka ma jedno kryterium, na które zwraca uwagę: cena. ma być tanio. kiedyś
          rozmawiali z pewną przetwórnią mięsa. chcieli konserwę turystyczną, którą
          mogliby sprzedaż za 1 zł. w przetwórni powiedzieli, ze to będzie musiała być
          sama kasza manna, stary chleb i trochę łoju. wzięli :)

          pastella z Biedronki to ta sama, którą można kupić gdzie indziej pod marką
          Lisner. Tyle że w uproszczonych kilku "smakach". Zgadzam się z jedną opinią
          powyżej, że nie jest to produkt smakowo zachwycający, ale może motywować do
          zrobienia sobie prostej pasty w domu: jajko, nieco ryby albo szynki, majonez,
          ciut przypraw i już. Bez zagęszczaczy i polepszaczy :)

          Tymbark robi też soki dla Biedronki. Miałem okazję popić lemonkowy. Równie
          ohydny jak dostępna gdzie indziej "Limetka", chyba wręcz ten sam, tylko inne
          opakowanie. No ale nie wątpię, że ktoś lubi te pastelle i limetki :)
    • Gość: ajka Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! IP: *.jaskom.pl 23.04.08, 22:25
      nic za darmo....
    • marghe_72 Re: Tanio, taniej, najtaniej. Widzieliscie?!!! 23.04.08, 23:01
      Widzieliście i wcale się nie zdziwiliście..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja