Dodaj do ulubionych

nalewka truskawkowa - pytanie

30.06.08, 17:47
mam przepis na nalewkę truskawkową który chciałabym wypróbować.
Przepis zaczyna sie tak: 2 kg truskawek zasypać 1 kg cukru i
odstawić na 2 tygodnie aż puszczą sok... i tu mam wątpliwość czy
przez te dwa tygodnie te truskawki sie nie zepsują ? mam je tak jak
maliny na sok babcinym sposobem po prostu przesypać w słoju cukrem ,
przykryć gazą i postawić na oknie na dwa tygodnie ?? jak myślicie ?
Obserwuj wątek
    • woland76 Re: nalewka truskawkowa - pytanie 02.07.08, 15:54
      Truskawki zalej spirytusem (max. 70%), po dwóch tygodniach zlej płyn znad
      owoców. Dopiero wtedy zasypuj truskawki cukrem.
      Korzyść podwójna: owoce nie sfermentują a przy tym nie zafundujesz sobie nalewki
      "ulepka".
      Poczekaj aż cukier się rozpuści, zlej syrop z truskawek i wtedy połącz oba płyny.
      Oczywiście tę słodką część powinnaś dolewać z umiarem, bo jeśli trafisz na
      bardzo słodkie owoce, 1 kg cukru w nalewce może być za dużo.
      Połączone płyny odstaw w ciemny kąt, truskawki lubią imbir, cynamon, możesz
      wrzucić po kawałeczku do nalewki. Przed Bożym Narodzeniem będzie jak znalazł :)
      Pozdrawiam
      Ola :)
    • algirdas Re: nalewka truskawkowa - pytanie 03.07.08, 13:25
      Ja do wszystkich nalewek stosuję prawie taką sama zasadę.
      1kg owoców zasypuję ok.0,5-0,7 kg cukru Na każdy kilogram owoców
      wlewam 1/2l wódki. Już po zrobieniu nalewki dla mocności dobieram ją
      spirytusem ( ale bez przesady)
      Oczywiście dodoaje też w zależnosci od użytych owoców róznych
      przypraw, ale opisaną wyżej zasadę wyznaję niezmiennie od lat.

      Tak przy okazji polecam przepis na tzw. dzbanuszek litewski" Jego
      smak jest zmienny w zależności od roku w którym go robimy.
      1. Do trzylitrowego zakręcanego słoja wsypuję w czerwcu np.10dkg
      truskawek i zasypuję 7 dkg cukru.
      2.Po dwóch dniach wlewam do słoja 1/2 l rumu polskiego lub czeskiego
      (teraz to podobno nie ma prawa nazywać się rum)
      3. Raz w tygodniu ( lub co parę dni) dosypuję do słoja kolejne 10
      dkg owoców np. wiśni, czereśni, jagod, malin, jeżyn, śliwek,
      gruszek, jabłek itp. ( czyli co akurat jest w zieleniaku)
      przekladając poszczególne warstwy 7 dkg cukru.
      4.Kiedy słój jest już pełen (napełnianie go trwa od czerwca do końca
      września) dolewam jeszcze pół litra wódki i trochę mieszam.
      5. W grudniu zlewam i doprawiam do mocy spirytusem.

      Raz taki dzbanuszek jest lepszy raz gorszy. Można ekperymentować np.
      tylko z owocami leśnymi zaczynając od kwiatów sosny w maju.
      Napewno jest niepowtrzalny

      pagarbiai
      Algirdas

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka