Dodaj do ulubionych

Gril, że szczęka opada :)

07.07.08, 15:25
No - potrzebuję - nie koniecznie na gwałt, ale na sobotę - wymyślić
kilka potraw na grila, takich, żeby tylko jęk zachwytu i podziwu był
i zeby nie były bardzo drogie i żeby były umiarkowanie
skoplikowane :D Wiem, że tak to tylko w Erze, ale na pewno macie
jakieś swoje fajne przepisy. Ostatnio robiłam piersi kurczaka
nadziewane wędzoną mozzarellą, boczkiem i żurawiną,do tego sos z
mango, karczek marynowany w ziołach ( głównie rozmaryn, duuuużo
rozmarynu, czosnek i rozmaryn :) ), niebieski ser pleśniowy
zapiekany z gruszkami i orzechami w miodzie z wiśniówką i cammembert
z szynką i ananasem ze słodko pikantnym sosem śliwkowym. Nie mogę
zejść poniżej tego, a jakoś mi na razie pomysłów brakuje..
;-)
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re:Za jakiś czas sprawdź pocztę.nt 07.07.08, 16:02

      • dzioucha_z_lasu Re:Za jakiś czas sprawdź pocztę.nt 07.07.08, 22:27
        Poczta nie działa... :(
        • zyrafa46 co do poczty... 08.07.08, 10:57
          outlook expres - to beznadziejna poczta. BEZNADZIEJNA. Znajoma przez rok
          wysyłała maile. I odbiorca nie odpowiadał.... Gdy wysłała z innej poczty - odp.
          była po 12 minutach. My też nacięliśmy się wiele razy. GAZETA lepsza :-).
          Żyra
          • ba_nita Re:Outlock to nie poczta geniuszko.nt 08.07.08, 14:25

        • ba_nita Re:Działa, działa - tylko nie wiesz jak 08.07.08, 13:22
          skonfigurować. Podaj alternatywny adres to wyślę jeszcze raz albo wejdź na
          gazetową z poziomu forum. Wysłałem Ci całą "knigę" z grillem w roli głównej:
          sałatki, dressingi i sosy, plus przepisy na mięsa, ryby i nie tylko.
          • dzioucha_z_lasu Re:Działa, działa - tylko nie wiesz jak 08.07.08, 13:39
            Już działa :) Miałam skonfigurowaną, tylko wczoraj przez cały dzień
            jakiś błąd mi wyskakiwał. Dzięki - normalnie pogromczynią grila
            teraz zostanę :-D
            • ba_nita Re:Na parę lat masz spokój.)))nt 08.07.08, 15:17

    • bene_gesserit Re: Gril, że szczęka opada :) 07.07.08, 16:08

      WARZYWA GRILLOWANE Z CYTRYNA
      Hit zeszlego lata w ogrodku przyjaciolki. Dowolne warzywa typu
      baklazan, papryka, cukinia w grubych plastrach przesmarowane oliwa
      plus przepolowione na pol cytryny zgrilluj na srednim ogniu
      (cytryny przecieciem do dolu). Najlepiej podac wszystko razem na
      polmisku, przybrane cytrynami (wyglada przefantastycznie) - kazdy
      sobie naklada co tam chce i wyciska na to cytryne, ktora jest pelna
      soku o lekko dymnym aromacie.

      KUKURYDZA Z MASLEM TEQUILOWYM
      Kawalki przemrozonej kukurydzy (nalezy ja pokroic na kawalki,
      najlepiej dosc grube plastry, wtedy latwiej ja jesc i porcjowac;
      mrozona jest o wiele slodsza) zgrilowane na dosc mocnym ogniu z
      porcyjkami masla z tequila i limonka (mozna dodac swiezej kolendry
      i/lub jalapeno, ale imho to zbytek laski). Maslo tequilowe jest
      swietne tez do normalnych stekow. Maslo tequilowe: utrzyj kostke z
      dwoma lyzkami tequili, odrobina tartej skorki limonki, sokiem z
      calej, sola, pieprzem. Owin w folie, nadaj ksztalt rulonika i mocno
      schlodz, podawaj w grubych plastrach.

      KOFTY NA TRAWIE CYTRYNOWEJ
      W tym roku jadlam fajne kofty na trawie cytrynowej (normalne kofty,
      nadziane na zdzbla trawy cytrynowej i tak zgrillowane). Proste i
      efektowne.

      RYBA Z TRUSKAWKOWYM SOSEM
      A tej ryby nigdy nie zrobilam, ale zawsze chcialam, bo wyglada
      bardzo ok:
      www.inmamaskitchen.com/RECIPES/RECIPES/Fish/relis_fish.html

      BABKA DROZDZOWA Z GRILLOWANYMI BRZOSKWINIAMI
      Na deser - grillowane plastry babki drozdzowej z grillowanymi
      brzoskwiniami (brzoskwinie sparzone i obrane ze skorki, grillowane
      tylko od strony pestki, bo inaczej sie rozwala, do tego syrop
      waniliowy z np limonkowym/malinowym likierem/sokiem plus bita
      smietana albo cos w tym stylu) - wbrew pozorom calosc jest dosc
      lekka. A - babka bardzo szybko sie grilluje, wiec trzeba bardzo
      uwazac, zeby sie nie zweglila.
    • Gość: szadoka Re: Gril, że szczęka opada :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 18:54
      sliwka zawinieta w plastry boczku. Niestety o tej porze roku tylko
      kalifornijska... proste i genialne (o kaloriach zmilcze...)
      • bene_gesserit Re: Gril, że szczęka opada :) 07.07.08, 20:32

        To jest rzeczywiscie swietna rzecz, ale imho smak zupelnie nie na
        te pore roku. Lato szaleje, kto by tam jadl sliwki suszone, skoro
        tyle swiezego wszedzie.
        • Gość: ania_m Re: Gril, że szczęka opada :) IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 20:38
          mozna mini-banany owinac boczkiem, moze bedzie bardziej letnie :)
          do tego jakis egzotyczny chutney, badz salsa z ananasa, badz brzoskwini.
          a a propos banana - jesli masz mozliwosc kupienia lisci bananowca, paczuszki z
          niego z ryba w srodku z mlekiem kokosowym i tajskim "zielskiem" bylyby
          niewatpliwie przebojem grila.
          • dzioucha_z_lasu Re: Gril, że szczęka opada :) 07.07.08, 21:38
            hmmm... pomysł fajny, ale we Wrocławiu to musiała bym chyba napaść
            na Ogród Botaniczny, żeby te liście zdobyć.. Niewykonalne :(
            Czy zamias mini - bananów mogą być te normalne, żółte, jedyne
            niestety dostępne w Polsce?
            • Gość: ania_m Re: Gril, że szczęka opada :) IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 21:46
              no mysle, ze jak najbardziej :)
              a rybe mozesz w paczuszki z folii aluminiowej zapakowac, zamiast dewastowac
              ogrod botaniczny :)
              przepis na rybe byl u jamiego olivera.
              jesli trzeba, poszukam.
            • jokaer Re: liście 07.07.08, 21:51
              mozna wykorzystać do zawijania duże liście winorośli


              ---
              dagmargallery.republika.pl/
              www.ogrodziolowy.republika.pl/
              • dzioucha_z_lasu Re: liście 07.07.08, 21:54
                O, takich liści mam pod dostatkiem, fajny pomysł!
                • bogna71 Re: liście 07.07.08, 22:04
                  No nie wiem, czy nie za przaśnie będzie, bo tu takie wspaniałości
                  grillowe opisaliście, ale u mnie przebojem były banany z grilla na
                  deser. Wrzuca się banany w skórze na grilla i trzyma tam, dopóki
                  cała skóra nie zrobi się czarna (trzeba je, rzecz jasna, obrócić)
                  Każdy bierze sobie takiego banana, rozcina skórę i ją rozchyla, w
                  rozchylenie leje się sporego chlupa rumu, żóbrówki czy innego
                  aromatycznego alkoholu, sypie się orzechami włoskimi posiekanymi i
                  przyprażonymi na suchej patelni i daje się kleksa z bitej śmietany.
                  Wyjada się to-to se skórki łyżeczką. Proste, efektowne, pyszne:)
                  • Gość: ania_m Re: liście IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 22:14
                    ryba kazda biala o scislym miesie bez osci. np morszczuk, mysle, bylby dobry. i
                    jesli nie masz nic przeciwko pandze, czy tilapii, pewnie tez. ja mam, ale to
                    kwestia gustu.
                    banany na deser w skorce pysznie sie zapowiadaja, wcale nie przasnie.
                    moze po prostu zrobisz tym razem gril z motto "azja"?
                    polecam mielone z kurczaka na szpadkach z trawy cytrynowej. ogolnie drob w
                    azjatyckiej marynadzie sie nada. wieprzowina w sosie sojowym i slodkim sosie
                    chili itp itd :)
                    wydaje mi sie, ze latwiejsze beda paczuszki z aluminiowej folii, niz chrzanienie
                    sie z liscmi winogron, choc te beda na pewno bardziej dekoracyjne.
                    • dzioucha_z_lasu Re: liście 07.07.08, 22:23
                      Tak właśnie sobie pomyslałam, żeby zrobić całość w stylu azjatyckim.
                      W liście pozawijam, bo zależy mi na efekcie również wizualnym,
                      chrzanienie się mi nie przeszkadza aż tak bardzo, kobieta kuchenna
                      jestem :D
                      • Gość: ania_m Re: liście IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 22:31
                        to poszukam ci jutro jeszcze kilku przepisow, moze cos znajde, co da sie
                        zaadoptowac na grila.
                        • dzioucha_z_lasu Re: liście 07.07.08, 22:39
                          super, będę wdzięczna :)
                          • Gość: ania_m jak u ciebie z niemieckim? IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 22:46
                            bo jest rewelacyjna strona o grilowaniu z ponad 4000 przepisami. tyle tylko, ze
                            po niemiecku
                            www.grillsportverein.de/rezepte/
                            • dzioucha_z_lasu Re: jak u ciebie z niemieckim? 07.07.08, 22:51
                              No niestety, ja tylko inglisz :(
                              • Gość: ania_m Re: jak u ciebie z niemieckim? IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 23:00
                                dobra, powiedz, ile tego potrzebujesz. ile salatek, jakie miesa, ile rodzaji.
                                wegetarianie wsrod gosci? ile przystawek? deser jeden, czy np dwa do wyboru?
                                jak na razie znalazlam salatke z cieplych warzyw z azjatyckim dressingiem.
                                no i sama kiedys wymyslilam mieszana salate, bazylie, miete, koriander, "sticki"
                                z surowego ogorka, chili, dymka, ziarna sezamu. do tego dressing z sosu
                                sojowego, cukru brazowego, soku z limetki, czosnku, oliwy, startego imbiru. a na
                                to plastry zgrilowanego, rozowego rumpsteaka. po prostu kazdy stek po
                                zgrilowaniu pokroj na ok 1, 1,5 cm paski i poloz na salatce. polej dressngiem.
                                mozna jako przystawke dac po pol steka na twarz :)
                                • dzioucha_z_lasu Re: jak u ciebie z niemieckim? 07.07.08, 23:15
                                  Osób będzie 6 - 8, impreza praktycznie dwudniowa, więc jak coś
                                  zostanie, to się nie zmarnuje :) Co do mięs, to wszyscy są
                                  mięsożerni, tyle, że wychowani na grilach typu "kiełbasa, kaszanka +
                                  zwęglona karkówka". Od jakiegoś czasu cywilizuję ich :) Wiem, że są
                                  bardziej mięso niż rybożerni, więc ryby za dużo nie będę robić,
                                  myślę, że ta w liściach wystarczy. Myślałam o jakimś grilowanym
                                  starterze - może jarzynki z ciekawym sosem, potem do wyboru ryba, ze
                                  trzy rodzaje mięsa, do tego ze dwie sałatki i jakieś dwie rzeczy na
                                  deser. Banany są fajnym pomysłem, myślałam też o plastrach ananasa
                                  zapiekanych z rumem i wiśniami, ale jeszcze nie wiem, już to kiedyś
                                  robiłam, nie chcę się powtarzać... Do mięs może ryż z jarzynkami -
                                  można go podgrzać na ruszcie.. Taką mam na razie koncepcję :)
                                  • Gość: ania_m coleslaw azjatycki znaleziony przypadkiem w IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 23:47
                                    sieci:
                                    i tym sposobem uniwersalna azjatycka salatka gotowa :)

                                    Super Slaw (Asian inspired)

                                    6 T rice wine vinegar
                                    6 T oil
                                    5 T peanut butter
                                    3 T soy sauce
                                    3 T brown sugar
                                    2 T ginger, peeled & minced
                                    1 1/2 T garlic, minced
                                    5 c green cabbage, thinly sliced
                                    2 c red cabbage, thinly sliced
                                    2 lg red or yellow peppers, cut into matchsticks
                                    2 med carrots, cut into matchsticks
                                    1/2 c cilantro

                                    Whisk first 7 ingredients in small bowl to blend. Combine remaining ingredients
                                    in large bowl. Add dressing and toss to coat. Season with salt & pepper, and serve.
                                    Dressing can be made 1 day ahead. Cover & chill. Let stand at room temperature
                                    30 minutes before tossing.
                                    This slaw is really good for summer bbqs.
                                    • Gość: ania_m desery, mow co chcesz IP: *.pools.arcor-ip.net 08.07.08, 00:00
                                      bo nie bede pol ksiazki tlumaczyc i wklepywac. znalazlam w pierwszej
                                      tajlandzkiej ksiazce, ktora wpadla mi pod reke nastepujace pozycje:

                                      sorbet ananasowo-limetkowy
                                      lody bananowo-kokosowe bez maszynki
                                      banany we wiorkach kokosowych z grila
                                      pieczony ananas, mango i maracuja z grila /patelni na slodko
                                      krem z mango z karmelowa skorupka (nie creme brulee, bo z mascarpone, bez jaj i
                                      smietanki. skorupka robiona w piekarniku. podawany na zimno)
                                      lody kokosowe
                                      egzotyczna salatka owocowa
                                      pudding ryzowy

                                      ksiazka o kuchni tajskiej autorstwa judy williams btw

                                      wiecej ksiazek nie wyciagam, bo samych tajskich mam jeszcze ze 2-3 tuziny :)
                                      • dzioucha_z_lasu Re: desery, mow co chcesz 08.07.08, 00:06
                                        Oj, to ja poproszę tego ananasa z mango i pudding :) Lody, sorbety i
                                        to co trzeba podpiekać w piekarniku odpada, bo muszę to przewieźć
                                        kawałek samochodem, a na miejscu jest tylko grill, kuchenka gazowa
                                        bez piekarnika i lodówka - warunki polowe, bo to dom jeszcze w
                                        trakcie budowy.
                                        ..a może banany we wiórkach... O matko - przez Ciebie zjadłam pół
                                        czekolady! :D
                                        • Gość: ania_m jutro wklepie hurtem, poza tym IP: *.pools.arcor-ip.net 08.07.08, 00:25
                                          na "drugie" mozesz zrobic piers kurczaka w kawalkach na patyczkach z sosem
                                          orzechowym, czyli sate, satay, czy jak mu tam, zaleznie od regionu. wlasciwie,
                                          to mogloby tez byc na przystawke.
                                          oprocz tego:
                                          paleczki kurczaka w azjatyckiej marynadzie
                                          paleczki i same udka w marynadzie tandoori. w koncu indie, to tez azja
                                          zeberka, badz inna czesc swinki w glazurze z chili i miodu z przyprawa 5 smakow.
                                          glazura miodowa oczywiscie na koncu, innaczej bedzie "wyngiel" na zewnatrz i
                                          surowe w srodku.
                                          azjatycki coleslaw bedzie do wszystkiego pasowal
                                          salatek tajskich w ksiazce widze pelno, jutro podsune pare propozycji.
                                          o, i gadogado jako przystawke mozesz zrobic. indonezja to tez azja :)
                                          • Gość: pasqda Re: jutro wklepie hurtem, poza tym IP: 87.205.113.* 08.07.08, 09:40
                                            A mogłabys wklepać jeszcze krem z mango z karmelową skorupką? Bo mi
                                            podziałał na wyobrażnię niemożebnie...:)
                                            • Gość: ania_m krem, IP: *.pools.arcor-ip.net 08.07.08, 13:03
                                              reszta pozniej, bo musze wyjsc.
                                              od razu uprzedzam, ze jakis "nietajski" ten przepis. w kazdym razie nie
                                              starotajski, bo z nabialem. wydaje mi sie, ze angielska autorka ksiazki pokazuje
                                              momentami wspolczesna tajska "cepelie" dla europejczykow :)
                                              jak go zwal, tak zwal. jest naprawde smaczne.
                                              porcja na 4 osoby:
                                              250g mascarpone
                                              200g jogurtu typu total (10%)
                                              2 dojrzale owoce mango pokrojone w kostke
                                              1 lyzeczka imbiru w proszku
                                              sok i skorka z jednej limetki
                                              10 lyzek brazowego cukru (mysle, ze moze byc mniej)

                                              skladniki wymieszac uzywajac tylko 2 lyzek cukru. przelozyc do foremek
                                              sufletowych, wyrownac powierzchnie. chlodzic przynajmniej 2h w lodowce.
                                              kazda porcje posypac 2 lyzkami cukru i zapiec w najwyzszej temp pod grillem 2-3
                                              min, az zrobi sie karmelowa skorupka. ostudzic. do podania przechowywac w
                                              lodowce. spozyc tego samego dnia.
                                              ja uzylam palnika zamiast wstawiac do piekarnika.
                                              • dzioucha_z_lasu Re: krem, 08.07.08, 14:15
                                                A czy można zapiec w kombiwarze? Ma temperaturę do 250C, czy
                                                wystarczy do skarmelizowania?
                                                • Gość: ania_m Re: krem, IP: *.dhcp.uni-bielefeld.de 08.07.08, 15:35
                                                  pewnie mozna. chodzi jednak o to, zeby karmel sie stopil, ale reszta sie przy
                                                  tym nie ugotowala. czyli najlepsze grzanie "gora".
                                                  na kombiwarach sie nie znam, jesli jest taka funkcja, jak najbardziej 250°
                                                  wystarczy.
                                                  • Gość: ania_m desery cd IP: *.pools.arcor-ip.net 08.07.08, 18:56
                                                    pudding ryzowy
                                                    porcja na 4 osoby
                                                    400ml mleka kokosowego
                                                    150ml mleka od krowy
                                                    60g brazowego cukru
                                                    60g ryzu na ryz na mleku, lub lepiej tajlandzkiego ryzu klejacego
                                                    2 lyzeczki przyprawy 5 smakow
                                                    lyzka masla
                                                    cynamon
                                                    oba mleka wlac do garnka, dodac cukier, mieszac do rozpuszczenia. dodac 5 smakow
                                                    i ryz. zagotowac ostroznie mieszajac. gotowac na malym ogniu od czasu do czasu
                                                    mieszajac ok 45min do uzyskania kremowej konsystencji. po tym czasie dodac
                                                    maslo. podawac posypany cynamonem. raczej na cieplo, ale bedziesz mogla podgrzac.

                                                    banany grilowane w kokosie:
                                                    na 4 osoby

                                                    60g kremu kokosowego pokrojonego w kostke
                                                    150g creme double
                                                    4 banany
                                                    sok i skorka z jednej limetki
                                                    lyzka oleju roslinnego
                                                    ok 50g wiorkow kokosowych

                                                    krem kokosowy i creme double podgrzac do rozpuszczenia sie pasty kokosowej.
                                                    schlodzic, ubic na polsztywno.
                                                    wiorki zbrazowic na suchej patelni
                                                    banany obrac i wytarzac w soku i skorce limetki
                                                    grilowac 2-3 min obracajac
                                                    wytarzac we wiorkach, podac ze smietana kokosowa

                                                    mozesz ubic kremowke i dodac syropu/likieru kokosowego, badz wiorki. badz nic :)
                                                    na zdjeciu na grilu leza obok bananow grubsze plasterki limetki. mysle, ze to
                                                    fajny patent

                                                    cdn
                                                  • Gość: ania_m moje propozycje IP: *.pools.arcor-ip.net 08.07.08, 23:03
                                                    nie bardzo mam akurat pomysl na przystawke, ale moze sama cos znajdziesz.
                                                    ewentualnie polecam podany wczesniej przepis na mieszanke salat i ziol ze
                                                    zgrilowanymi kawalkami rumpsteaku i tajskim dressingiem.
                                                    patent z kaszanka jest fajny, sama zapiekam w wydrazonym jablku, albo robie
                                                    "lasagnie" przekladajac plastry podduszonego jablka plastrami smazonej kaszanki,
                                                    cebulka, swiezym majerankiem itp.
                                                    do tematu "azja" jednak krancowo nie pasuje.
                                                    jako glowne proponuje rybe w lisciach, szaszlyczki z kurczaka satay w sosie z
                                                    orzeszkow ziemnych. przepisow na nie jest cala masa w sieci i moge pomoc w
                                                    wyborze. sos zrobisz w domu. na miejscu podgrzejesz. opcjowalabym tez za
                                                    zeberkami wieprzowymi w marynadzie z przyprawa 5 smakow lakierowanymi na koncu w
                                                    miodzie
                                                    z drobiu bedzie jeszcze dobry kurczak tandoori, a dokladniej udka, ktore
                                                    dzielisz "w kolanie", nacinasz i marynujesz w jogurcie z przyprawa tandoori.
                                                    ktos podal tez przepis na egzotyczne mielone z indyka.
                                                    jako dodatki przyda sie azjatycka wersja coleslaw (przepis powyzej) i np
                                                    pikantna salatka z ananasa z galerii, ktora jest w sumie salsa grubiej
                                                    pokrojona. imho jednak ananas musi byc dojrzaly, autorka przepisu z gp polecala
                                                    niedojrzaly.
                                                    na deser jednak stanowczo zrobilabym na twoim miejscu krem z mango z karmelem.
                                                    sama dzisiaj wykonalam, bo daaawno nie robilam i nadal musze stwierdzic, ze choc
                                                    "tajski" jest jak ryba po grecku, jest boski. podwojnymi proporcjami przepisu
                                                    nakarmisz 8 osob. deser jest syty, wiec porcje moga byc male. i najlepiej
                                                    poporcjuj w foremkach/filizankach, zeby bylo sprawiedliwie :)
                                                    jako drugi deser proponuje banany. albo "moje" kokosowe, albo te pieczone w
                                                    skorce - przepis gdzies u gory watku.
                                                    jesli jeszcze trzeba jakiegos przepisu, daj znac.
                                                    i jesli gosciom szczeka nie opadnie, to juz nie wiem ;)
            • Gość: g Re: Gril, że szczęka opada :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 22:21
              mini banany są w Polsce, macie Makro?
              W niektórych warzywniakach też już mozna dostać.
            • Gość: sroka Re: Gril, że szczęka opada :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.07.08, 08:51
              Wystarczy jak na Makro napadniesz tam od czasu do czasu można kupić mini banany.
    • dzioucha_z_lasu Re: ryba tu 07.07.08, 21:56
      Dzięki - skoro zamiast liści bananowych mogą być winogronowe - rybka
      będzie :D uwielbiam egzotykę. Aha - czy do tego nadaje się
      jakakolwiek ryba? Czy może być filet?
    • aniutek Re: Gril, że szczęka opada :) 08.07.08, 02:24
      w ten weekend zrobilam cos pysznego: cala ryba ( u nas byl to red
      snapper, karmazyn? po PL?) ryba wazyla tak z kilo, naroilam ja
      natarlam sola z czosnkiem, oblozylam szalwia,
      (en.wikipedia.org/wiki/Sage) roznie u mnie w ogrodku wiec
      mialam pod dostatkiem, w srodek wizake kopru, posypalam ziolkami do
      ryb, skropilam sytryna i oliwa. zawinelam w folie jak cukierek ale z
      lufcikiem i upieklo sie na grilu. Pycha!
      nastepnym razem wloze te rybe w taki scisk druciany do pieczenia na
      grillu, bedzie wtedy chrupiaca :)
    • Gość: aniakin Re: Gril, że szczęka opada :) IP: *.nokia.com 08.07.08, 09:38
      Jest taki fajny program, Licence to Grill. Facet robi naprawde ciekawe rzeczy,
      tutaj jest kilka jego programow wraz z przepisami:

      www.lifestylefood.com.au/recipes/results.asp?show=127
      www.foodtv.ca/ontv/titledetails.aspx?titleid=68771
      Bardzo proste do zrobienia.
    • figgin1 Re: Gril, że szczęka opada :) 08.07.08, 19:53
      Bierzesz mięsko z udźca indyka i kawałek boczku. Mielisz na grubych oczkach.
      Dodajesz kumin, curry, miód (malutko) cynamon i harissę (duuużo) Może być chili
      zamiast harissy. Do tego mnóstwo posiekanej cebulki i pietruszki. Żeby było
      ekstraordynaryjnie nie używasz gotowych patyków grillowych tylko cieniutkich
      gałązek, jeszcze z korą. Po dwie na każdą kulę mięsa, to sie nie rozleci. Acha,
      ma być oczywiście jajco i masę trzeba wyrobić ręcznie. Podawaj z trzema sosami
      do wyboru, jogurtowy, kokosowy i miętowy.
    • k0m0r Re: Gril, że szczęka opada :) 08.07.08, 21:53
      dzioucha_z_lasu napisała:

      > No - potrzebuję - nie koniecznie na gwałt, ale na sobotę - wymyślić
      > kilka potraw na grila, takich, żeby tylko jęk zachwytu i podziwu był
      > i zeby nie były bardzo drogie i żeby były umiarkowanie
      > skoplikowane :D Wiem, że tak to tylko w Erze, ale na pewno macie
      > jakieś swoje fajne przepisy. Ostatnio robiłam piersi kurczaka
      > nadziewane wędzoną mozzarellą, boczkiem i żurawiną,do tego sos z
      > mango, karczek marynowany w ziołach ( głównie rozmaryn, duuuużo
      > rozmarynu, czosnek i rozmaryn :) ), niebieski ser pleśniowy
      > zapiekany z gruszkami i orzechami w miodzie z wiśniówką i cammembert
      > z szynką i ananasem ze słodko pikantnym sosem śliwkowym. Nie mogę
      > zejść poniżej tego, a jakoś mi na razie pomysłów brakuje..
      > ;-)

      To ja polecę danie może niezbyt wykwintne, za to zwalające z nóg zarówno smakiem, jak i wyglądem, a chyba o to chodzi, prawda? :)

      Nie dysponuję niestety zdjęciem, ale opis przygotowania (i dekoracji) jest dosyć dokładny - chodzi o cebulę faszerowaną kaszanką. W smaku jest zniewalająca, a sposób podania naprawdę może zaskoczyć. Pomysł nie jest mój, tylko wynaleziony gdzieś w necie (nie zapisałem źródła, a teraz już nie pamiętam). Natomiast został przeze mnie sprawdzony i z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że zrobił olbrzymie wrażenie na gościach.

      Sprawdź tutaj:
      kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=15323
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka