bene_gesserit
06.08.08, 20:17
Niby wszyscy to wiemy, ale:
"- Jak otworzyłam reklamówkę to myślałam, że pomylił torby. Kapusta
pekińska wyglądała jak mop do podłogi, była tak bardzo zwiędnięta.
Pomidory poobijane i pognite, chyba tylko jeden ogórek był w dobrym
stanie, reszta też jakaś stara. W domu mama kazałaby mi coś takiego
wywalić - opowiada dziewczyna. - Poszłam do pana Michała przerażona
i mówię, że potrzebujemy świeżych warzyw, bo te się popsuły.
Zaśmiał się tylko i powiedział: jak coś zgniło to odetnij ten
kawałek, a kapustę trzeba pokroić i namoczyć, to będzie lepiej
wyglądać. W tym czasie Monika wyjmowała bułki do knysz. - Pokazała
mi coś szarego, z boku bułek. Myślałam, że to jakaś pajęczyna,
potem patrzę: pleśń. I znów do pana Michała, a on: zdrapać albo
odkroić, pleśń nie zabija."
Budzaca groze calosc tutaj - min historia o pizzy z czarnymi
robakami i komarem, zalanym ketchupem:
tinyurl.com/5edvng